Socjologia



share

Najbardziej krytycznym wskaźnikiem zmęczenia tematu, jest zmęczenie autora. Miałem dziś pisać o kolejnym kabarecie wystawionym przez gimnazjum im. Opozycji Totalnej, ale nie dam rady. Nie jestem w stanie się przemóc, bo i kabaret już nie śmieszy jeno nudzi. W ramach alternatywy dysonuję pierwszym prawomocnym orzeczeniem NSA, które stwierdza, że Fundacja WOŚP łamie ustawę o dostępie do informacji publicznej i w związku z tym sąd nałożył na kolegę Jurka karę. Podobnych orzeczeń będzie za chwilę kilka, ponieważ podstawa prawna wszystkich skarg wniesionych do WSA jest taka sama. Darowałem sobie jednak i tę sprawę, z tej samej przyczyny – mnie samego wygłupy Owsiaka męczą, a jeszcze czeka nas za parę dni finał hucpy, do którego będę musiał się odnieść.



share

Jeden z nielicznych socjologów, który używa pojęć naukowych i socjologicznych właśnie, to profesor Domański. Nie wnikając w jego poglądy, które w najlepszym razie odczytuję jako zmiękczony gowinizm, Domański nie błaźni się jako naukowiec i pewnych granic nigdy nie przekroczy. Spodobała mi się diagnoza marszów KOD w jego wykonaniu, głównie dlatego, że widzę dokładnie to samo. Każdy bunt społeczny ma swoje podłoże i swoich przedstawicieli, od tych podstawowych pojęć wyszedł Domański odpowiadając na durne pytania telewizyjnego prezentera. Czy ci ludzie protestują przeciw zamachowi na Trybunał Konstytucyjny? – głupio zapytał spiker. Oczywiście, że nie – mądrze odpowiada Domański i ciągnie dalej. Na ulicę wyszedł najkrócej mówiąc obecny establishment, czy też obecna elita, która czuje się zagrożona działaniami grupy aspirującej do nowej elity.



share

Są masowe zachowania, jest robota dla socjologa. Zacznę od rytualnych obliczeń i innych statystyk, czyli „przyszły tłumy”. W przeciwieństwie do ekspertów, reporterów i komunikatów z magistratu, dla mnie matematyka jest istotna i nie podlega interpretacji. Uczciwie licząc, było jakieś 8 do 10 tysięcy ludzi. Takie „tłumy” jest w stanie zorganizować praktycznie każde środowisko liczące się w strukturze społecznej i mam na myśli na przykład górników, dowolną partię z pierwszej piątki i nawet siódemki. Aby wyznaczyć proporcje musimy najpierw przedstawić reprezentację. Kto brał udział w tej manifestacji? Przede wszystkim pięć partii: PO, Nowoczesna, PSL, Zjednoczona Lewica, Partia Razem. Po nich jeden ruch społeczny, o ile tak można nazwać złogi po Palikocie i esbecję peerelowską. Mamy zatem 5 partii i jakoś tam zorganizowaną grupę społeczną. Dzieląc 10 tysięcy na 6 wychodzi nam w zaokrągleniu 1700 demonstrantów na szyld.

Strony