strach



share

Pamiętam z chemii, to szpanuję papierkiem lakmusowym i chociaż ryczącego nie widziałem, wszystko się za chwilę wyjaśni. Magia tego kawałka papieru nasączonego odpowiednią substancją polega na tym, że wkłada się go do jakiegoś płynu i wtedy pasek zmienia kolor. Kto uważał na chemii bardziej niż ja, będzie pamiętał jaki kolor wskazywał na kwas, jaki na zasadę i inne wynalazki. Obserwując zachowania poszczególnych posłów PO można z prawdopodobieństwem bliskim pewności wskazać, który za chwilę będzie miał problemy z prokuraturą albo z CBA.



share

Lubię sobie w Święta zapukać do drzwi na Czerskiej i spytać, czy znajdzie się wolne miejsce dla wędrownego Polaka. Nikt mi nigdy nie otworzył, ale na drzwiach zawsze wisi jakaś karteczka, takie wyjaśnienie. Tym razem przeczytałem, że GW wyszła na pocztę wysłać pocieszenie do Danuty Wałęsowej, która boi się wyjść do sklepu, żeby jej Polacy nie zrobili szklanej nocy w biały dzień. Od razu poleciałem do Internetu, żeby sobie odświeżyć o kogo chodzi i skąd te obawy.



share

Słowem należy posługiwać się precyzyjnie, od tego zależy bardzo wiele, czasami wszystko. Niewłaściwie użyte słowo w najlepszym razie prowadzi do niezrozumienia, w razach pośrednich do ośmieszenia, a w skrajnych przypadkach do śmierci. Z wyjątkiem rozmów przy wódeczce albo innych napojach wyskokowych, zawsze i wszędzie trzeba mówić zrozumiale i najprecyzyjniej jak się da. Stosując powyższą instrukcję w bardzo niewielkim stopniu można się zgodzić, że opozycja totalna wpadła w histerię, ale będzie to wyjątkowo nieprecyzyjny opis rzeczywistości.

Dla porządku i przejrzystości przypomnę słownikową definicję histerii:

1. «nerwica objawiająca się m.in. nadmierną emocjonalnością»
2. «bardzo gwałtowna i przesadna reakcja uczuciowa»
3. «atmosfera podniecenia, niepewności i lęku»

Strony