strategia



share

Przyznać się, kto podejrzewał, że taki przebieg będzie miała kampania samorządowa? Taki, to znaczy jaki? Spokojny, wręcz nudny można powiedzieć. Praktycznie nic nadzwyczajnego się nie dzieje, nawet na odcinku kampanii negatywnej. Poza idiotycznymi bilbordami „oni wzięli miliony”, o których już dawno Polacy zapomnieli, nie ma żadnych ruchów znanych z przeszłości. W czasie wyborów prezydenckich młodzieżówka PO szalała, zamykała się w klatkach i robiła jeszcze głupsze rzeczy. Do akcji dołączali celebryci, z Karolakiem na czele. Teraz, na miesiąc przed wyborami, wieje nudą z każdej strony.



share

Stanisław Anioł po rozmowie z towarzyszem Winnickim zmienił koncepcję ukulturalniania mieszkańców bloku przy ulicy Alternatywy 4 i zamiast kabaretu zarządził chór. Rzecz została ogłoszona w piwnicy bloku, z czym mieszkańcy nie specjalnie dyskutowali. Czy to ma coś wspólnego z tym, co się dzieje w sejmie i działaniami gospodarza Marka Kuchcińskiego? Zupełnie nic, przytoczyłem fragment komediowej sceny, aby pokazać brak analogii, bo dopiero brak analogii do klimatów Barei pokazuje skalę nieudolności rządu i partii PiS.



share

Mam absolutnie czyste sumienie w przedmiotowej sprawie, że się posłużę językiem adwokatów. Od początku, czyli od dymisji Beaty Szydło, pisałem, że pomysł PiS, aby zauroczyć Europę Mateuszem Morawieckim to czysta propaganda, jeśli nie polityczna głupota. Niestety okazało się, że mamy do czynienia z jednym i drugim. PiS zszedł z twardego kursu i postanowił wykonać gesty dobrej woli wobec Komicji Europejskiej. Gdy tylko się ten kurs zaczął, złapałem się za głowę i zacząłem krzyczeć, że to podróż lemingów w kierunku zbocza. Nie tylko nikt mnie nie chciał słuchać, w ośrodku decyzyjnym, ale jeszcze kpiono, że się nie znam, bo przecież Orban robił to samo.

Strony