szacunek



share

Żydowski prezydent bił linijką po łapach, a Duda stał jak uczniak – skrót dla leniwych. W szampański nastrój wprawiają mnie wszystkie apele o zdrowy rozsądek, które z jednej strony są cenzurą prewencyjną, z drugiej podpierają się szantażem „szkodzisz Polsce, a z trzeciej, tej najśmieszniejszej, to po prostu wyraz bezsilności. Takie apele o rozsądek, żeby się powstrzymać, nie dać sprowokować, bo na to liczą nasi wrogowie, pojawiły się natychmiast po blamażu Andrzeja Dudy, który statystował prezydentowi Izraela o anonimowym nazwisku Reuven Riwlin. Dlaczego pozwoliłem sobie na tę małą złośliwość w poprzednim zdaniu, bo ona pokazuje skalę problemu.



share

W najmniejszym stopniu nie jestem zdziwiony postawą zatrudnionych w niemieckich i międzynarodowych mediach wyrobnikach. Nie dziwi mnie też postawa sprzedajnych polityków z polskimi nazwiskami, którzy swoje kariery zawdzięczają wyklepanym plecom przez zagranicznych mocodawców. Poniosło się po Polsce, że straciliśmy dobre stosunki z Francją z powodu zerwania złodziejskiego kontraktu z Airbusem na nędzne najdroższe na świecie helikoptery. W sekund pięć uruchomiono lament, że to jest skandal, który doprowadził do międzynarodowego kryzysu. Cała francuska prasa o tym pisała, a prezydent Holland odwołał wizytę.



share

Przez kolejne dni trwa medialna licytacja z kim się spotka i z kim się nie spotka Murzyn z USA pełniący obecnie funkcje prezydenta tego kraju. Aby zrozumieć jak dalece jest to żałosna akcja wystarczy sobie odpowiedzieć na kilka prostych pytań. Polaku, masz pojęcie kto jest prezydentem Rumunii i czy w Rumunii w ogóle mają prezydenta? Polaku masz pojęcie jak się nazywa lider opozycji w Bułgarii? Polaku, potrafisz podać jedno nazwisko wpływowego dziennikarza z Malty albo Szwajcarii? Jeśli nie korzystałeś ze znanej wyszukiwarki i nie jesteś jednym na milion, z całą pewnością nie byłeś w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Tyle samo wiedzy ma Murzyn Barack, jeśli chodzi o polskie stosunki polityczne i medialne. On nie wie, że Beata Szydło nazywa się Beata Szydło, o czymś takim jak Gazeta Wyborcza nie słyszał tym bardziej, a nazwisko Michnik, Wielowieyska co najwyżej kojarzą mu się z kanadyjskimi hokeistami. Wniosek?

Strony