Tusk



share

Zauważyłem taką dziwną prawidłowość, im lepiej wokół polskiej gospodarki, tym ciszej. Dotyczy to także wskaźników ekonomicznych „rejtingów”, a nawet targów w Hanowerze, które w wielu mediach w ogóle się nie odbyły. Wbrew faktom, rozumowi, logice i doświadczeniu życiowemu, przez lata wbijano Polakom do głowy, że na gospodarce to zna się KLD, Unia Wolności i potem PO. Wszyscy pozostali mieli doprowadzić Polskę do ruiny. W 2001 roku Miller przejął zgliszcza po Balcerowiczu i gratis otrzymał miliardową dziurę Bauca. Przez cztery lata osiągnął nieporównywalnie wyższe wskaźniki ekonomiczne, ograniczył deficyt i jeszcze na koniec postkomuniści wprowadzili legendarny podatek liniowy, o którym liberały-aferały jakoś zapomniały, chociaż potrafili o tym gadać całymi dekadami.



share

Na początek przypomnę wszystkim analitykom z bożej łaski, że mamy 2017 rok, a to oznacza, że wybory prezydenckie odbędą się za 3 lata. Z braku innych sensacji od kilku dni grupki desperatów organizują kampanię prezydencką Tuska, a jej kręgosłup stanowią dwa, jakże znamienne żebra. Nagle wyrósł nam stary nowy faworyt bo: a. 27:1 w Brukseli, b. Pendolino z Gdańska do prokuratury. Biorąc pod uwagę jedynie wskazane okoliczności, czas i miejsce akcji, można się srogo puknąć w głowę na widok wszystkich sondaży, analiz i prognoz, które odnoszą się do wyborów prezydenckich 2020 roku. Naprawdę podziwiam skalę głupoty polityków, dziennikarzy i ekspertów, którzy przykładają obecne wydarzenia i realia polityczne, do kampanii wyborczej w 2020 roku.



share

Zaledwie wczoraj napisałem tekst, w którym postawiłem tezę, że Tusk bez wsparcia medialnego byłby pośmiewiskiem nie mniejszym niż Komorowski w czasie kampanii prezydenckiej. Dziś na własne oczy można było zobaczyć dosadne argumenty potwierdzające tezę. Tuskowi wszystko szło nieźle, gdy nie musiał występować pod presją. Media trzymały Kaczyńskiego za ręce i nogi, a Donald go okładał, wiedząc, że w tym pojedynku nic mu nie grozi i wszystko dawno jest wydrukowane. Przedstawiony obraz nie jest końcem przewagi w ustawionym pojedynku, ale dopiero połową. Po drugiej stronie i Kaczyński i całe PiS siłą rzeczy protestowało przeciw tak chamsko reżyserowanej nawalance. Trudno się powstrzymać od emocji i nawet przekleństw, gdy się uczestniczy w czymś skrajnie nieuczciwym i nie ma się żadnego wpływu na końcowy wynik, bez względu na zaangażowanie i włożoną pracę. Propagandowo zaaranżowana fikcja przez ponad 8 lat pozwoliła pokazać wyluzowanego Tuska i miotające się PiS.

Strony