tvn



share

Twórcy równoległej rzeczywistości zaplatali się we własne giczoły. Cały czas się mówi, poniekąd słusznie, że PiS otworzył za dużo frontów i nad częścią nie panuje. Trudno mi się nie zgodzić z tą oceną sytuacji, bo czuję się jej współtwórcą, ale w przypadku PiS to jest nadmiar ambicji, czasami brak kadr, nie zaś kompletny chaos i łapanie się za cokolwiek byle zaklinać rzeczywistość. Zupełnie przeciwnie mają się sprawy w obozie wroga, tam nastąpiła gwałtowna inflacja rewolucji.



share

Najgorzej jak się ludowi sprzeda jakaś bajeczkę i lud tę bajeczkę przyjmie za prawdę objawioną. Takich bajek sprzedano ludowi setki poczynając od tego, że wszystko musi być sprywatyzowane, przez Tuska, który zna się na ekonomii i kończąc na tym, że obrona podmiotowości Polski wywoła wojnę atomową z Rosją Radziecką i Europą. Niestety takie same bajki opowiada Polakom część prawicowych bajkopisarzy, których pseudonimów i nazwisk nie wymienię, aby nie wpływać na popularność bredni. Bajka o Antonim Macierewiczu brzmi mniej więcej tak, że jest to jedyny człowiek, który walczy i chce pełnego oczyszczenia Polski z agentury SB, WSI, GRU, dlatego agentura chce go wykluczyć z polityki i pozbawić ministerialnej teki.



share

Zaklinania rzeczywistości nie tyle należało się spodziewać, co można było zakładać w ciemno. Po konstruktywnym wotum nieufności TVN i polskojęzyczne przystawki ruszyły z „narracją”. Żadnych niespodzianek wiadomo kto „zaorał”, ale w całej propagandzie widać też mnóstwo asekuracji i braku wiary. Oglądałem jedynie kawałek debaty i niespecjalnie żałuję, niemniej widząc skróty w głównych wydaniach serwisów nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że reporterzy i realizatorzy powtarzali w montażowni jedno zdanie: „I co ja mam z tego „g” wyrzeźbić?”. Tak wyrzeźbili, że Schetyna „nie porwał”, a Kaczyński „się starzeje”. Przekładając z socjotechniki na nasze otrzymujemy jasny komunikat. Schetyna to nie Tusk, nie ma co się oszukiwać, potrzebujemy cudu albo wymiany lidera. Tyle wyszło z zaklinania, na więcej materiał nie pozwolił.

Strony