tvn



share

Dawno, dawno temu napisałem taki felieton, w którym dumnie oświadczyłem, że po 2015 roku w Polsce nie ma żadnej opozycji, a za całą opozycję robi TVN, bo Gazeta Wyborcza to też trup. Każdy dzień potwierdza, że się nie pomyliłem. Nie ma w tej chwili partii zdolnej rzeczowo konkurować z PiS i to wcale nie oznacza, że PiS jest bezkonkurencyjne, przeciwnie błędów partia rządząca popełniła wystarczająco dużo, żeby zapłacić wysoką polityczną cenę. Nic takiego się jednak nie dzieje i mało kto pewnie pamięta, że jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi PO i Nowoczesna „dogoniły” PiS. Wszystkie alternatywne pomysły opozycji sprowadzają się do tępej propagandy, ślepej krytyki i destrukcji, którą nie kreuje sama opozycja, ale właśnie TVN.



share

Afera z „odradzającym się neonazizmem w Polsce” dotarła do mnie z kilkudniowym opóźnieniem, miałem ważniejsze zajęcia niż obserwowanie bieżących wygłupów polskojęzycznych mediów. W TVN24 puścili materiał, na którym grupa debili obchodzi 128 urodziny Adolfa Hitlera. Drastyczny „dokument” poszedł w ramach bulwarowego cyklu „Superwizjer”. Pokazuje się w tej produkcji cielęta z dwoma głowami, Macierewicza współpracującego z KGB i takie tam sensacje XXI wieku. Nie zdziwiłem się w ogóle, że w jednym z odcinków pojawili się neonaziści czczący Hitlera, bo to doskonale mieści się w formule „Superwizjera”.



share

Twórcy równoległej rzeczywistości zaplatali się we własne giczoły. Cały czas się mówi, poniekąd słusznie, że PiS otworzył za dużo frontów i nad częścią nie panuje. Trudno mi się nie zgodzić z tą oceną sytuacji, bo czuję się jej współtwórcą, ale w przypadku PiS to jest nadmiar ambicji, czasami brak kadr, nie zaś kompletny chaos i łapanie się za cokolwiek byle zaklinać rzeczywistość. Zupełnie przeciwnie mają się sprawy w obozie wroga, tam nastąpiła gwałtowna inflacja rewolucji.

Strony