ustawy



share

Trwa właśnie ulubiona zabawa prawicy pod tytułem „Zaufajmy, nie dajmy się podzielić”. Jeśli chodzi o podziały to u mnie święty spokój, bo z nikim się nigdy nie połączyłem, robię swoje i mam nadzieję, że z pożytkiem dla innych. Zaufanie to odrębna kwestia, ale kryteria są dość czytelne. Ufać można komuś, kto nigdy zaufania zawiódł, kto się nie złamał w chwili próby, komu można powierzyć największe tajemnice i problemy. Po decyzji Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw, które były 1000 razy ważniejsze od 500+, wszystkie powyższe kryteria poleciały jak domek z kart. Moje zaufanie Andrzej Duda zawiódł, załamał się pod presją śmiesznych protestów, nie uniósł ciężaru problemu i prysła też tajemnica, jakim jest politykiem – miękkim. Proszę mnie zatem z nikim nie łączyć i nie molestować zaufaniem, bo nie ma do tego żadnych podstaw.



share

Maniery same w sobie są irytujące i nie chodzi mi o dobre wychowanie, ale zmanierowanie. Moją „ulubioną” manierą jest poszukiwanie oryginalności. Każdy szanujący się celebryta publicystyki, czy też inna aktoreczka musi ubrać stringi na lewą stronę albo założyć na głowę, żeby podkreślić swoją przenikliwą inteligencję. Maniera oryginalności najczęściej sprowadza się do zasady im głupiej i głośniej tym oryginalniej. Działa to mniej więcej tak, że jeśli normalni ludzie używają wody do picia i mycia, to oryginał zaraz wyjedzie z sublimacją, resublimacją i błądząc po Wikipedii dojdzie do poziomu fizyki kwantowej.



share

Pismo mówi jasno za złe kara, za dobre nagroda. O karach za głupotę polityczną i oszukiwanie własnej rodziny pisałem wczoraj, chociaż powinienem pisać o czymś znacznie ważniejszy. Nie 28 października 1989 roku w „Dzienniku” telewizyjnym skończył się komunizm, ale 12 lipca 2017 roku w sejmie. Niemożliwe stało się realne, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro dokonali dwóch wielkich rzeczy, a trzecia i ostateczna jest w drodze. 12 lipca 2017 roku sejm przegłosował dwie ustawy: o KRS i o ustroju sądów powszechnych. W tym samym czasie do sejmu wpłynął też nowy projekt ustawy, który wymiecie cały skład Sądu Najwyższego, a jego przegłosowanie to formalność.

Strony