wojna



share

Powiadają, że kłamstwo ma krótkie nogi, ale to są słowa ludzi, którzy się nigdy z kłamstwem nie ścigali, by na mecie przekazać prawdę. Jedną z najbardziej prostackich form kłamstwa, czy szerzej manipulacji, jest szantaż emocjonalny. Z tym zjawiskiem spotykamy się wielokrotnie i niemal na każdym kroku, od osobistych doświadczeń, kiedy rodzice po rozwodzie szantażują dzieci pytaniami, kogo Michaś kocha bardziej, mamusię, czy tatusia, przez komiczne oferty seksualne, jak mnie kochasz to mi to udowodnij, aż po wciskanie łez poprzez profesjonalnie przygotowane kampanie.



share

Wielu ludzi, w tym moich znajomych, pyta, o co chodzi w dzisiejszym świecie, w polityce, w działaniach różnych rządów, partii, grup, korporacji. Przeważnie są to ludzie, którzy nie dopuszczają i nie wierzą w żadne nieznane (niezrozumiałe) im zjawiska, które szybko ogłaszają „teoriami spiskowymi”. Poniekąd to reakcja znana od zarania ludzkości, że rozmaite zjawiska, zamiast rzeczowo wyjaśniać, ogłasza się „cudami”, „przypadkami”, „wypadkami przy pracy” i w podobny niedorzeczny sposób.



share

Politycy uwielbiają wciskać ludowi gniew bogów, plagi egipskie i pozostałe nieszczęścia, które mają nieustannie nad nami wisieć. Jest to zabieg stary jak świat i do końca świata będzie wykorzystywany, bo na tym się po prostu zarabia. Odkąd pamiętam, czyli od dziecka, słyszę o niekontrolowanej potędze atomowej, którą ma być Korea Północna. Ile prób odpalenia rakiety i bomby przeżyłem, to dla odmiany nie pamiętam. Mniej więcej co roku pojawia się kolejne śmiertelne zagrożenie ze strony kawałka azjatyckiego ugoru. Przy każdej takiej okazji mówi się o fanatyzmie i zaburzeniach psychicznych tamtejszej rodziny dyktatorskiej. Wszystko by się na oko zgadzało, poza jednym. W takie blagi, że ten kraik przymierający głodem jest poza jakąkolwiek kontrolą i w każdej chwili może wywołać wojnę atomową, uwierzą tylko ci, co do dziś uważają zaćmienie słońca za gniew bogów.

Strony