wybory



share

Chyba nawet w teorii nie było szansy na to, aby na marszu nie pojawiły się znane kadry i prowokacje, do których dołączyły spontaniczne „pomysły”. Wszyscy wiedzieli, że będą flagi ONR z falangą, będą race i inne atrakcje właściwe dla stadionowej bitwy. Naturalnie kilkaset rządów na świecie pomodliłoby się o takie "problemy" na demonstracjach, ale wiadomo, że w Polsce to działa inaczej. Jestem przekonany, że nikt w PiS nie zakładał innego scenariusza, koszt skalkulowano i co najwyżej skala była zagadką. Nie zmienia to faktu, że decyzja o udziale rządu i prezydenta w marszu została podjęta w fatalnych warunkach, z pełną spontanicznością, pod dyktando Hanny Gronkiewicz-Waltz i pod presją „narodowców”.



share

Mógłbym przeprosić za bezpośredni tytuł, co zawsze zalatuje efekciarstwem, ale po pierwsze to prawda, a pod drugie ma zalatywać efekciarstwem, bo piszę dokładnie o takim polityku. Efekciarstwo i tchórzostwo to jedyne narzędzia polityczne, jakimi Tusk się posługiwał od zawsze i jeśli komuś się wydaje, że to przerysowana ocena, proszę by cierpliwie poczekał, wszystko się w szczegółach wyjaśni. Po łódzkim przemówieniu z kartki, gdzie podano same odgrzewane kotlety o europejskiej Polsce i kapusiu Wałęsie, który znów jest jedynym bohaterem nowoczesnych Polaków, media od lewa do prawa ogłosiły oficjalny start Tuska w wyborach prezydenckich. Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura!



share

Na czele największej i jedynej telewizji, którą można uczynić telewizją o profilu konserwatywnym i tylko takim, stoi cyniczny karierowicz, człowiek bez żadnego kręgosłupa moralnego, wielokrotnie skompromitowany i kompromitujący środowiska, w jakich funkcjonował. Najbardziej prawicowym z prawicowych przypomnę, że Kurski odchodząc z PiS natychmiast trafił do programów TVN, gdzie opowiadał o Smoleńsku tylko trochę inaczej niż Lasek. Zawsze i wszędzie Kurski w czasie próby zdradzał, nie tylko partię i kolegów, ale swoich najbliższych. Przy tym wszystkim gust i polot Kurskiego, to jest poziom poniżej disco polo i tu akurat nikogo nie udaje, on taki jest. I ten człowiek ma być „wizytówką” prawdy oraz walki o polskie interesy?

Strony