wybory



share

Odpowiem od razu! Tam gdzie zaczynają się kadry. O Kaczyńskim można powiedzieć dosłownie wszystko i rozpływać się w zachwytach, ale jednego daru Bozia mu z jakichś powodów poskąpiła. Praktycznie wszystkie decyzje kadrowe Kaczyńskiego dotyczące najwyższych stanowisk w państwie i w partii, wcześniej niż później kończyły się albo porażką albo tragedią. Nie włączę do tego zestawienia Leppera i Giertycha, bo to nieuczciwe nadużycie, tutaj nie było alternatywy, poza wcześniejszymi wyborami, ale dla długiej listy kadrowych porażek Kaczyńskiego i tak nie ma to większego znaczenia.



share

JOW-y są szkodliwe. Zabetonowują scenę polityczną w układzie dwupartyjnym. Przykładem jest Wlk. Brytania, gdzie w ostatnich wyborach jedna z partii, która uzyskała ok. 12,5% głosów w kraju, otrzymała w 600-osobowej Izbie Gmin JEDEN mandat. Ponadto JOW-y preferują zabieganie o partykularne interesy poszczególnych okręgów, reprezentowanych przez jednego posła (radnego), podczas, gdy od posłów i senatorów należy wymagać szerszego spojrzenia, w skali regionu i kraju.
Nie wolno nam dopuścić do wprowadzenia JOW-ów.
Dla nieprzekonanych zamieszczam poniżej moją symulację, porównującą efekty JOW-ów z efektami okręgów 2- i 3-mandatowych - według obecnych 41 okręgów wyborczych:



share

Właśnie przeczytałem stanowisko KRK Ruchu Kontroli Wyborów w sprawie procesu wyborczego. Poniżej zamieszczam mój komentarz, a oto owo stanowisko:

Stanowisko Krajowej Rady Koordynatorów Ruchu Kontroli Wyborów
z dnia
12 listopada 2017 r. w sprawie projektu
Ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie
wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych

złożonego 10 listopada 2017 r. przez grupę posłów klubu Prawo i Sprawiedliwość

Strony