zgnilizna



share

Między smrodem i zgnilizną, czyli wypracowanie nie na temat! Braciszkowie moi mili! Nie pierwszy już raz w mojej siwej łepetynie, teorie spiskowe kłębią się jak szalone i sam już nie wiem, wierzyć, czy nie wierzyć! Z jednej strony jak tu wierzyć, że tak wszystko na tym łez padole załatwia się w cieniu, pod stołem, za kotarą i szeptem, albo całkiem po cichu? Przecież demokracja, Państwa, Prezydenty, Premiery i Ministrów hałastra, pomniejszych urzędowych Paputcików nie wspominając, to i kontrola że mysz się nie prześliźnie być winna! Z drugiej no jak nie wierzyć, no jak, skoro nawet w telewizjach niemieckich "gadajo, że Oświecone tego Świata się spotykajo i ustalajo, co z owym Ludem czynić będą, ale  Ludowi Prostemu nie ogłaszajo".  No czyli tajemnica, a jak tajemnica to i spisek być musi, tym bardziej, że tam podobno Prawego Człeka  nie uświadczysz, Lewactwo same, we wszystkich kolorach tęczy!



share

Ludzie pytali, co mi strzeliło do łba, żeby sobie włączyć telewizor na kanale Eurowizji i jak to w ogóle można oglądać? Jeśli chodzi o pierwszą cześć pytania, to odpowiadam, że nic mi nie strzeliło, ale z pełną premedytacją zabrałem się do rzeczy, bo wiedziałem, że znajdę tam prawdziwą ucztę dla socjologa. Natomiast druga cześć pytania jest trudniejsza i zawiera uzasadnione wątpliwości. Lekko nie było, to chyba jasne, nie ma jednak innego sposobu na pozyskanie dowodów na zgniliznę i paranoję lewackiej Europy, niż zapoznanie się z, że tak powiem, materią badawczą. W każdym wymiarze konkurs Eurowizji pokazał w jakim miejscu obłędu się znaleźliśmy i końca niestety nie widać. Takie żarty z uczestników, które sprowadzają się do ustalania, czy to baba, czy chłop, stały się normą. Prawie nikogo nie zaskakuje, że znów mieliśmy pokaźną reprezentację seksualnych rewolucjonistów, przywykliśmy do widoku facetów z cyckami.



share

Zaraz po wyborach napisałem felieton, w którym sprowadziłem entuzjazm na ziemię. PiS nie przejął władzy, PiS jedynie wypełnił warunki, które są koniecznie do przejęcia władzy, ale w suwerennym, demokratycznym państwie. Rząd i parlament w postkomunistycznej rzeczywistości pozwala zaledwie na dwie rzeczy: zmianę symboliki i działania administracyjne. Tych drugich nie lekceważyłbym, ponieważ z uporem maniaka powtarzam, że przy ich pomocy da się posprzątać niejedną patologię. Podam tylko dwa przykłady. Decyzją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o zakazie żebrania przez dzieci na ulicach, Jerzy O. dostaje najboleśniejszy wyrok. I drugi okólnik wydany na poziomie administracji tego samego ministerstwa i w sprawie tego samego oskarżonego. „Przystanek Woodstock” uznać za imprezę masową podwyższonego ryzyka, a co za tym idzie: zakaz sprzedaży alkoholu, teren ogrodzony i monitorowany, zwiększona liczb służb ochrony i informacji. Proste prawda?

Strony