zmiana



share

Jako stały bywalec internetowych forów mogę z pełną odpowiedzialnością i bez żadnych sztuczek retorycznych powiedzieć, że coraz więcej fanatycznych przeciwników PiS, dostrzega bezsens przyjętej formuły protestu. Takie opinie są swego rodzaju rytuałem, przecież na każdym kroku można przeczytać „nawet najgłupsze lemingi zaczynają coś kumać”, ale potem lemingi odpowiadają „wypad pisiorze”. Nie o tym mówię, chodzi o to, że sami krytycy PiS piszą jakie działania szkodzą, zamiast być skuteczne, a ostatnio nawet padają ostre sformułowania o „debilach”, szkodzących „sprawie”.



share

Z nowym rokiem nowym krokiem i takim trochę tyłem do przodu, poszedł PiS na spotkanie w wyborcami. A poważnie mówiąc, bo sprawa jest poważna, gołym okiem widać, że rząd Morawieckiego jest zupełnie inny niż rząd Beaty Szydło. Który lepszy? Tego jeszcze nie mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, mogę natomiast jednoznacznie stwierdzić, że poprzedni rząd mnie uspakajał, obecny zastanawia. Zmiana kursu rządu Morawieckiego dotyczy głównie polityki zagranicznej i zresztą tak został ten zwrot zdefiniowany. Zaprzęgamy świeże konie do nowego etapu, żeby otworzyć oczy europejskim niedowiarkom.



share

Pamięć i wdzięczność ludzka to zjawiska bardzo rzadkie i ulotne. Jeszcze pół roku temu zewsząd słyszało się, że bez zmian w sądownictwie nic nie ma sensu. Na parę dni przed Świętami ustawy zostały podpisane przez prezydenta, a tuż po świętach wejdą w życie i to z podwójną siłą. No i co? No i cisza, żadnej radości, żadnego wyczekiwania na przesądzone zmiany. Tak się nie godzi, pocieszmy się trochę, bo jest z czego. Sąd Najwyższy sam się oczyści i na mocy nowych przepisów wyleci kilkunastu sędziów z prezes Gersdorf na czele. Wprawdzie prezydent Andrzej Duda ma możliwość przedłużenia wieku emerytalnego, ale wydaje się, że po ostatnich „wyczynach” ma dość i chciałby odsapnąć. Nie spodziewam się w związku z tym zatrzymania sędziów SN, zresztą Gersdorf wcześniej zapowiedziała, że w ogóle wniosku nie złoży.

Strony