zmiana



share

Na czele największej i jedynej telewizji, którą można uczynić telewizją o profilu konserwatywnym i tylko takim, stoi cyniczny karierowicz, człowiek bez żadnego kręgosłupa moralnego, wielokrotnie skompromitowany i kompromitujący środowiska, w jakich funkcjonował. Najbardziej prawicowym z prawicowych przypomnę, że Kurski odchodząc z PiS natychmiast trafił do programów TVN, gdzie opowiadał o Smoleńsku tylko trochę inaczej niż Lasek. Zawsze i wszędzie Kurski w czasie próby zdradzał, nie tylko partię i kolegów, ale swoich najbliższych. Przy tym wszystkim gust i polot Kurskiego, to jest poziom poniżej disco polo i tu akurat nikogo nie udaje, on taki jest. I ten człowiek ma być „wizytówką” prawdy oraz walki o polskie interesy?



share

Jako stały bywalec internetowych forów mogę z pełną odpowiedzialnością i bez żadnych sztuczek retorycznych powiedzieć, że coraz więcej fanatycznych przeciwników PiS, dostrzega bezsens przyjętej formuły protestu. Takie opinie są swego rodzaju rytuałem, przecież na każdym kroku można przeczytać „nawet najgłupsze lemingi zaczynają coś kumać”, ale potem lemingi odpowiadają „wypad pisiorze”. Nie o tym mówię, chodzi o to, że sami krytycy PiS piszą jakie działania szkodzą, zamiast być skuteczne, a ostatnio nawet padają ostre sformułowania o „debilach”, szkodzących „sprawie”.



share

Z nowym rokiem nowym krokiem i takim trochę tyłem do przodu, poszedł PiS na spotkanie w wyborcami. A poważnie mówiąc, bo sprawa jest poważna, gołym okiem widać, że rząd Morawieckiego jest zupełnie inny niż rząd Beaty Szydło. Który lepszy? Tego jeszcze nie mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, mogę natomiast jednoznacznie stwierdzić, że poprzedni rząd mnie uspakajał, obecny zastanawia. Zmiana kursu rządu Morawieckiego dotyczy głównie polityki zagranicznej i zresztą tak został ten zwrot zdefiniowany. Zaprzęgamy świeże konie do nowego etapu, żeby otworzyć oczy europejskim niedowiarkom.

Strony