zmiana



share

Zacznę od czegoś innego, co w moim przekonaniu ma wpływ na tytułowy problem. O poziomie tak zwanej „Telewizji Narodowej” pisałem wielokrotnie i zdania nie zmieniam. Jedna wielka tragedia, zmarnowany potencjał, poletko dla nieudaczników, którzy się prześcigają w produkcji topornej propagandy. Nie dociera do mnie argument, że tak trzeba, bo „naród jest prosty”, a TVN robi to samo. Prości to są analitycy głoszący podobne tezy, natomiast TVN łże na znacznie wyższym poziomie finezji niż TVP uprawia propagandę. Prawdę mówiąc nie mam pomysłu na tę działkę, nie widzę sensownego następcy Kurskiego i to jest pięta achillesowa całej prawicy. W mediach i kulturze bieda, aż piszczy, naturalnie znikąd się to nie wzięło, 45 lat PRL i 25 III RP zrobiło swoje.



share

Ze wszystkich dobrych zmian jedna szczególnie koi zmysły, łagodzi obyczaje i pieści intelekt. Zmiana krajobrazu i ludzkiego otoczenia. Dzielę się tym osobistym spostrzeżeniem, bo mam wrażenie, że nie jestem samotnym estetą, ale ludzkim zwyczajem zapominamy z jak dalekiej wróciliśmy podróży. Według carskiej normy urzędnik ma być tak głupi, żeby swoją ewentualną mądrością nie czynił przykrości zwierzchnikowi. W politycznych realiach teoretycznym zwierzchnikiem władzy jest suweren i przez dwie poprzednie kadencje carska zasada doboru kadr była wypełniona, co do przecinka.



share

Co bardziej rozemocjonowani obserwatorzy życia publicznego i politycznego tak w Polsce, jak i na świecie, bardzo często mylą role, treść i formę, które są przypisane do poszczególnych aktorów tego wielkiego teatru. Najczęściej oczekiwania są takie, by polityk wygarnął albo „zaorał”, w takim stylu, jaki znamy z wypowiedzi barwnych postaci. Cejrowski, Kowalski, Braun byli i są dla części krytyków polskiej rzeczywistości idealnymi kandydatami na wielkich politycznych przywódców. Tymczasem wyżej wymienieni i owszem mają swoje zalety, ale jako publicyści, przywódcy mniejszych grup zorganizowanych wokół jakiegoś ważnego społecznego tematu, jednak nigdy nie będą pełnić najwyższych funkcji państwowych. Dzieje się tak dlatego, że polityka, wbrew amatorskim i naiwnym ocenom, to gra aktorska, oszukiwanie i ogrywanie przeciwników, a nie szczerość wypisana na twarzy i prostolinijne sformułowania.

Strony