żydzi



share

Kocham wojenki internetowe, trudno nie kochać, gdy się posiada wykształcenie socjologiczne i pasję felietonisty. Wojna Ogórek z Borowskim, która wylała się do sieci jest wyjątkowo śmieszna, chociaż do bólu sztampowa. Śmieszna dlatego, że mnie jakoś żar lewicowej neofitki, która jeszcze dwa lata temu zajmowała się laicką teologią i godzeniem środowisk LGBT, nie przekonuje. Powinienem zamknąć buzię, przynajmniej w tej kwestii, przecież sam nie jestem lepszy, a „Internet pamięta”, również Matkę Kurkę piszącego niestworzone brednie, bywało, że obrzydliwości krzywdzące więcej niż przyzwoitych ludzi.



share

Jedwabne to mała miejscowość przy wschodniej granicy Polski i przez wiele lat mało kto tę nazwę kojarzył. „Sławę” miasteczko zdobyło dopiero na początku XXI wieku, gdy nagłośniono zbrodnię dokonaną na Żydach. W tym miejscu warto podkreślić, że Żydzi do takich spraw podchodzą z wyjątkowym nabożeństwem i cokolwiek złego się stanie, natychmiast otrzymuje skalę „pogromu”. W obiegu publicznym istnieje tak absurdalny termin, jak „pogrom krakowski”, chociaż rzecz dotyczyła w najgorszym razie śmierci jednej Żydówki, a i to nie jest ostatecznie stwierdzone. Pierwsze pytanie, jakie się pojawia dotyczy milczenia, które trwało prawie 70 lat. Zrozumiałe, że milczeli Niemcy, zrozumiałe, że milczeli Polacy, ale dlaczego milczeli Żydzi?



share

Kto chce niech wierzy, kto chce niech wątpi, ale jeśli chodzi o moją ocenę najnowszej burzy w sedesie, którą wywołały niezmierne ważne słowa Beaty Szydło w Auschwitz, to widzę wyłącznie same korzyści. Każdy ma swoje granice wyobraźni, przyznaję, że moja wyobraźnia nie sięgała tak daleko, jak zaszła paranoja totalnej opozycji i mediów, którym głód władzy i ślepa nienawiść odbiera resztki rozumu. Nawet jeśli przyjąć, że Beata Szydło mówiąc o obowiązkach państwa w zakresie ochrony życia i bezpieczeństwa obywateli, miała na myśli zagrożenia związane z islamskimi najeźdźcami, a w moim przekonaniu tak właśnie było, to ta wypowiedź jest nie tylko adekwatna do miejsca i czasu, ale trafia w punkt.

Strony