Mało mnie obchodzi czy Mazowiecki powiedział „gruba kreska”, bo wiem ile grubą kreską uczynił

Prześlij dalej:

Parę godzin po śmierci Tadeusza Mazowieckiego, czyli w najlepszym możliwym dla nekro - cenzury czasie, Adam Michnik i jego redaktorzy wystrugali bejsbola z nie istniejącej jeszcze trumny I Premiera II PRL. Na top strony trafił artykulik, który miał wytłumaczyć „co naprawdę powiedział Tadeusz Mazowiecki”. Redaktor zatrudniony na umowę zlecenie wyjaśnił kurczącym się czytelnikom GW, że Mazowiecki mówił o „grubej linii”, nie o kresce, a kiedy to mówił miał na myśli odpowiedzialność własnego rządu za przyszłe działania, nie zaś brak rozliczenia zbrodniarzy z przeszłości. Zabieg propagandowy tak błyskotliwy, jak na GW przystało. Żeby nie wchodzić w naukowe terminy i techniki retoryczne, nazwę rzecz po imieniu „pieprzenie kotka za pomocą młotka” albo bardziej dyplomatycznie „odwracanie uwagi”. Nie ma najmniejszego znaczenia, co Mazowiecki powiedział i co miał na myśli w czasie słynnego expose, interpretowanie kresek i linii służy tylko i wyłącznie zacieraniu istoty rzeczy. Dla mnie Mazowiecki mógł użyć linii, kreski albo szlaczka i mieć na myśli doświadczenia z czasów szkoły podstawowej, istotne jest, że Mazowiecki jako jeden z pierwszych od początku, aż do końca robił wszystko, żeby w Polsce utrzymała się amnestia dla bandytów PRL, żeby kapusie esbeccy i sami esbecy byli establishmentem, „elitą” i przewodnią siłą, a nie marginesem narodu. Mazowiecki tak samo jak Michnik gnoił ludzi domagających się uczciwej lustracji i rozliczenia z przeszłością, które było warunkiem nowego uczciwego budowania wolnego kraju, gdzie awansują ludzie według klucza kompetencji, nie według dawnych „zasług” i szantaży posyłanych ubezwłasnowolnionym politykom.

Mazowiecki zakonserwował i na lata immunizował „człowieka honoru” oraz ruskiego generała Wolskiego, zrobił to nim Michnik się odezwał. Mazowiecki był nawet bardziej poddany peerelowskim bandytom niż sam Michnik, wszak po słynnym artykule „Wasz prezydent nasz premier” to właśnie pan „siła spokoju” sprowadzał redaktora na ziemię i kładł uszy po sobie. Za czasów Mazowieckiego Michnik buszował w archiwach esbeckich, Kiszczak do woli palił teczki, Kozłowski wyciszał wszystkie skandale. Kreskę i linię można Mazowieckiemu wymazywać lub dorysowywać, intencje skrywać albo przekłamywać, ale zasług Mazowieckiemu nikt nie odbierze. Przejdzie I Premier II PRL do historii jako wierny sługa esbeckiego porządku, jako funkcjonariusz postkomunistycznej rzeczywistości, której całym swoim życiem w ostatnim dwudziestoleciu ze wszystkich sił bronił. Nie było od roku 1989 do roku 2013 najmniejszego epizodu w życiu Mazowieckiego, który zaprzeczyłby jego firmowej postawie, człowieka ślepego i głuchego na zbrodnie przeszłości, człowieka godzącego się z patologiami życia w PRL II. Rozbiory zdań i wszelka inna karkołomna gramatyka polityki Mazowieckiego niczego w jego życiorysie nie zmienią. Gruba kreska nie jest symbolem wypowiedzianych słów, ale jest symbolem dokonań Mazowieckiego. Gdy używam grubej kreski w mowie i piśmie nie myślę o użytych środkach stylistycznych o dokładnym cytacie z wypowiedzi Mazowieckiego, ale podsumowuję czyny I Premiera II PRL.

Tadeusz Mazowiecki był ojcem chrzestnym grubej kreski, troszczył się o swoje dziecko, jak o żadne inne i po śmierci nie osierocił. Mazowiecki przetrwa wieki jako twórca i obrońca zgniłego ustroju politycznego, promującego bandytów z PRL i niszczącego przeciwników ruskich generałów. On odszedł, ale jego „dzieło” pozostało i jeszcze długo będziemy się zmagać z unicestwieniem, wyplenieniem tego wszystkiego, co symbolizuje „gruba kreska”. Mazowiecki pozostawił po sobie moralny i społeczny nieład, mętną wodę, w której brzuchami do góry dryfuje cnota, a degrengolada ma żerowisko. Nie umiem powiedzieć, czy Mazowiecki był zbyt tchórzliwy, aby sprzeciwić się silniejszym od siebie, czy był cynicznym konformistą, ale jedno jest pewne, że służył najgorszej sprawie. Służył wiernie, po grób i na grobie jego wierność się nie skończyła. Dziś grób Mazowieckiego służy jego następcom jako broń do ucinania języków i łbów, każdemu krytykowi i wrogowi mętnej wody, która zalewa Polskę od 20 lat i tworzy bagno. Tak zapamiętam grubą kreskę i na zawsze będzie mi się kojarzyć z Tadeuszem Mazowieckim żywym i umarłym.

5.808
16393 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. z tłumaczeniem chamom co miał na myśli "ojciec złożyciel" - mówiąc o grubej kresce - dodaje moje domniemanie, iż podjął się tego urzędujący w piwnicy na Czerskiej niejaki Maleszka. Mazowiecki - Michnik - Maleszka, trzej panowie M.

  2. Rolę Mazowieckiego odbieram praktycznie tak samo. Pewną marną pociechą jest fakt że wszędzie w demoludach ubecja i komuchy spadły na cztery łapy. Taki był bowiem wymóg międzynarodówki.
    Były jakieś ustawy pozornie srogie, czasem nawet kogoś potrzymali jakiś czas w areszcie, ale rozeszło się po kościach. Zero przepadków mienia, wypędzeń, zsyłek do kamieniołomów.
    A szkoda.

  3. avatar

    właśnie, czytałem gdzieś na necie , że to całe "gauckowanie" dedeerowskie to też był wielki pic na muchy zaś samo kwakanie kaczora o aniołu to nie było takie tam sobie kwakanie ale sensowne, które pewnie "wylizie z wora".

  4. Nawet pojawiła się w naszych krajach swoista rywalizacja o to czyja rewolicja będzie bardziej aksamitna. Stąd tutejsze rewolucje były aksamitne, puchowe, półpuchowe wysadzane diamentami, i inne  z tego typu materii.
    Zachód zawsze traktował ludnosć demolidów jak dzicz barbarzyńską której nie wolno popuścić w rewanżyźmie aby nie zasmakowała samodzielnego rządzenia, bo a nuż zechce potem obalić i pogonić te następne,  nowe,  już internacjonalistyczne rządy.

  5. W czasie rządów Mazowieckiego powstała organizacja pozarządowa STOP KORUPCJI-prowadzona przez Grażynę Kopicką była tam też Julka Pitera  -wiem z autopsji,że Kopicka skarżyła się,że jak zwróciła się do Mazowieckiego,żeby on tę organizację wsparł to ku jej rozczarowaniu odmówił-nie podzielał jej opinii,że w Polsce korupcja kwitnie w najlepsze.Pitera długo tam miejsca nie zagrzała jak  prokuratura zajęła sie jej  mieszkaniami- 

  6. Prostuje-Grażyna Kopińska,a nie Kopicka-

  7. avatar

    podobnie Milczanowski tłumaczył, że w Polsce nie ma "przestępczości zorganizowanej"

  8. zaciera wspomnienia, mylą się fakty, ludzie... warto czasem pamięć odświeżyć.

    "Awantura trwa.

    Głos zabiera Jarosław Kaczyński: - Czas rządu Mazowieckiego się skończył. Interesy dawnej nomenklatury i interes społeczeństwa są ze sobą sprzeczne. Hybrydalny system władzy Jaruzelski - Mazowiecki musi przestać istnieć.

    Ktoś mówi, że Mazowiecki i Michnik wprowadzili komunistów do rządu tylnymi drzwiami. - Jeśli ja jestem kryptokomunistą, to wy, szanowni moi antagoniści, jesteście po prostu świniami - krzyczy zdenerwowany Michnik."

  9. Mazowiecki jako premier jest odpowiedzialny za pobicie przez ZOMO młodzieży ,ktora protestowała przeciwko zrobieniu z jaruzelskiego prezydenta podobno wolnej Polski.ZOMO-wcy krzyczeli-z rozkazu premiera Rzeczypospolitej Polski  Tadeusza Mazowieckiego..........po czym zaczęli pałować ile wlezie.Należy też przypomnieć,że o prezydenturze jaruzelskiego zadecydował jeden głos-głos Geremka- 

  10. Pisząc o tych osobnikach zaczynam tracić rozum-nie pisze sie odświerzać tylko odświeżać-:)))))

  11. avatar

    to wróć do opublikowanego komentarza przez "edytuj" (na dole okienka komentarza, ale funkcja jest dostępna tylko, jak jesteś zalogowana) i popraw :)

    Czasem się zdarza, że po opublikowaniu komentarza pojawia się tylko jego tytuł. Przed zapisaniem komentarza kopiuję go na wszelki wypadek i wklejam jeszcze raz, jeśli się nie pokazał, używając funkcji "edytuj".
    Kopiować i wklejać ten portal nie bardzo lubi, ale można to zrobić z funkcji przeglądarki.

  12. A ciekawe jakim to herbem ta rodzina się pieczętowała? A może to i rycerze maltańscy są? Poza tym to ciekawostka wielka: Jak to żyd mógł w 14 wieku szlachectwo dostać?

  13. "Najbardziej pomyślny okres w dziejach Żydów polskich to jednak panowanie króla Zygmunta I Starego, który starał się ich ochraniać, a często i wyróżniać zasłużonych wyznawców judaizmu. Np. w 1525 król po raz pierwszy przyznał Żydowi tytuł szlachecki.
    Podczas hołdu pruskiego na rycerza został pasowany, a następnie nobilitowany Michał Ezofowicz, brat podskarbiego litewskiego."

    Nie popadajmy w skrajności:-P

  14. W 14 wieku szlachectwo jeszcze nie, ale już można było wżenić się w tutejszą rodzinę. Po chrzście rzezcz jasna.

  15. avatar

    Bez tego, to raczej nie było mowy ani o chrzcie, ani o ożenku.

    Ciekawy fragment historii katolickiej Hiszpanii, również ze średniowiecza:
    https://pl.wiki...

    Z polskich dziejów, warty uwagi jest Kazimierz Wielki, który prawnie umocnił pozycję Żydów w Polsce (część praw dla Żydow była łagodna, choć dla Polaków ostra, głównie te dotyczące "nieścisłości" finansowych i obyczajowych; warto przeczytać Statut Kaliski), ustanowił Żyda skarbnikiem państwa i miał kochankę Esterkę.

  16. po kazdym zostal jakis komuszy swad

  17. po skandalu z centrum kopernik oficjalna wersja była taka, eskperci na podstawie nauki orzekli, że dzieci mają swoją naturalną seksualność i jak się dotykają to dobrze dla ich zdrowia.

    Przez moment się poczułem jak na zachodzie europy, legalizacja seksu dla dzieci jako stymulatora ich rozwoju, prokurator wkraczający do akcji jeśli się próbuje ograniczać wolność dziecka, legalizacja pedofilii

    aż to nagla wyskoczył ks. Bochyński opowiadając że nastolatki mają naturalną seksualność i prorządowe media rozpoczęły seanse nienawiści i plucie jadem na katolików. W sumie bym nie narzekał że media stoją na straży niewinności dzieci,

    tylko po drodze są puste kościoły na terenie całej Polski podpalane dla treningu, a jak ktoś trenuje na pustej stodole to kiedyś podpali pełną.

  18. avatar

    że  to  wie  Matka  Kurka, wie  @Gallux, wie  @Zazula, wie @Chlor , @Knockout  czy  @Marcinis. No  i  parę  innych  "oszołomów". A  reszta? W  moim  mieście  wpłynął  już  wniosek  o  ulicę  imienia  Mazowieckiego i  zewsząd  słychać  oklaski  i  aplauz. Zakładam, że  większość  ludzi  wie  o  Mazowieckim  tyle  co  nic, czyli, że  spokojny, nie  awanturujący  był. I  to  wystarcza. 

  19. No tak michnikowszczyzna musi mieć swojego bohatera-już zaczynają mówić o testamencie pozostawionym nam w spadku przez Mazowieckiego jako wielkiego męża stanu-zawieżli Kerrego na świeży grób Mazowieckiego-tam "niechcąco" przebywał jego najmłodszy syn,Kerry złożył mu kondolencje mówiąć,że wielkim człowiekiem był pana ojciec,ceniliśmy go jako min.spraw zagranicznych-tyle Kerry wiedział o Mazowieckim na cmentarzu.

  20. Robisz sobie jaja, czy tak naprawdę powiedział?

  21. Tak-tak naprawdę powiedział.

  22. Zauważyłam analogię pomiędzy działaniem żony Arafata,a działaniem rodzin smoleńskich -w wyniku przebadania próbek przez szwajcarskich naukowców otrzymanych od żony Arafata,w wyniku przeprowadzonych badań stwierdzili oni,że Arafat nie umarł śmiercią naturalną lecz został otruty radioaktywnym polonem.Po upublicznieniu tej informacji niewygodnej dla Izraela nikomu nie przyszło do głowy,aby szwajcarskich naukowców nazwać nieukami,oszołomami ,lub wręcz idiotami,nikt nie śle na nich paszkwili.Nikomu nie przyszło też do głowy ,żeby wyśmiewać i szydzić z żony Arafata.Polskie media podają tylko suchą informację-nikt nie rechocze.W wypadku rodzin smoleńskich i naukowców którzy drążą temat tragedii sytuacja jest odwrotna.Człowiek/nie pamiętam nazwiska/bliska osoba jednej z ofiar smoleńskich ,który podał do wiadomości,że na pasie  bezpieczeństwa który wysłał do laboratorium badawczego w USA znajdują się ślady materiałów wybuchowych został przez polskie media uznany za niezrównoważonego psychicznie razem z badajacymi  ten pas naukowcami.

  23. w prlu2 autorytow juz nie ma
    wszystko i wszyscy jest / sa do obsmiewania
    nie ma wymiany opinii
    wiec zostaje metoda na 'glupa'

    w publikacji 'judeopolania' jest odniesienie
    do takich reakcji / relacji w stosnkach
    zydowsko-polskich w zaborach i pozniej RP

    moze problem jest starszy niz sie wydaje

  24. avatar

    Arafat, według dokumentacji medycznej, zmarł wskutek choroby krwi i pochodnego udaru w 2004 roku. Zgodnie z muzułmańskim obyczajem, pochówek miał miejsce tego samego dnia, co zgon.
    Zabezpieczono próbki krwi, potu, śliny i moczu. Dodatkowo, ostatnio zebrano próbki z kości i ziemi z otoczenia grobu.

    Do rozpoczęcia badań doszło rok temu, i teraz są wyniki. Trzy laboratoria otrzymały próbki. Jedno w Rosji, jedno w Szwajcarii, jedno nie wiem, gdzie. Wyniki są znamienne: Szwajcarzy nie mają żadnych wątpliwości, że śmierć byla spowodowana polonem, natomiast Rosjanie... nic nie wykryli.

    Arafat był człowiekiem, który miał na pieńku z tak wieloma możnymi tego świata, że trudno powiedzieć, komu jego zgon był najbardziej potrzebny w 2004 roku, ale różnica między laboratoriami może dawać wskazówki.

  25. avatar

    Kiedy kilka dni temu, Matka Kurka przyznawał rację Ziemkiewiczowi w kwesti wysokiej kultury premiera Mazowieckiego, przypomniała mi się taka oto historyjka:

    http://youtu.be...

    Teraz, obudzeni pieczeniem dupy, patrząc na leżący obok korek, zaczynamy rozumieć co się stało i kto nam to zrobił...
    Co do jednego wszyscy jesteśmy zgodni: co za szarmancja, co za kultura!

  26. to dwa cwele dające władzy za darmo.

  27. avatar

    Bałtroczyk - chyba też nie przestaje się nadstawiać, chociaż zaczyna przejawiać oznaki że jest mu z tym wszystkim fuj