Nagonka na Camerona to „ułańska fantazja” gówniarzy

Prześlij dalej:

Jedno z najbardziej żenujących określeń, które stosuje się przy każdej możliwej okazji odnoszącej się do obrony polskich interesów, w przypadku nagonki na Camerona brzmi wyjątkowo adekwatnie. W UK według różnych szacunków przebywa od 700 tysięcy do 1,5 milionów Polaków, którzy nie tylko korzystają z miejscowego „socjalu”, ale przede wszystkim żyją na kilkukrotnie wyższym poziomie niż Polacy w Polsce. Taki jest wstępny szacunek zysków i strat, dlatego pyskowania w stronę UK, że my Polacy sobie życzymy, czy nie życzymy brytyjskich zasiłków, jest zwyczajnie żałosnym dziadowaniem. Podstawowa zasada dyplomacji mówi: „nie rozgłaszaj swoich słabości”, tymczasem dwa pajacyki Tusk i Sikorski jak nigdy prężą muskuły zza spódnicy kontuzjowanej Merkel, bo Cameron dokonał zamachu na polską racje stanu. Biorąc pod uwagę, kto gardłuje i w jakim kierunku, można być pewnym, że mamy do czynienia z propagandą, ale niestety mamy też do czynienia z huśtaniem antypolskich nastrojów, w kraju, gdzie miliony Polaków ułożyło już sobie życie. Cameron rzeczywiście popełnił kardynalny błąd polityczny, na który o dziwo zgodnie zwrócili uwagę Tusk i Kaczyński. Jest rzeczą niedopuszczalną, żeby wymieniać jeden naród jako przyczynę brytyjskich problemów z falą emigrantów, tym bardziej, że ten „problem” to tylko i wyłącznie propagandowa zagrywka na potrzeby wyborów. Protest ze strony polskiej powinien pójść, ale dokładnie w takim kierunku, nie we wszystkich kierunkach, które w sposób ewidentny szkodzą Polsce i przede wszystkim Polakom na Wyspach. Prawdopodobnie Cameron chętnie by tę gafę naprawił, jednak jest rzeczą oczywistą, że w jego sytuacji nie może sobie pozwolić na dyscyplinowanie ze strony polskich i wschodnioeuropejskich polityków, ponieważ za taką uległość Anglicy by go zjedli. Wystarczy sobie wyobrazić odwrotną sytuację, która w Polsce jest bardzo hipotetyczna. Oto do Polski przyjeżdża milion Rosjan, dostają u nas pracę, płodzą dzieci, żony wracają do Moskwy, a Polska wypłaca małym Polakom rosyjskiego pochodzenia zasiłki z budżetu państwa. W końcu jeden z polskich polityków i łatwo zgadnąć, że chodzi o Kaczyńskiego, słusznie podejmuje temat i proponuje zerwanie z, łagodnie mówiąc, absurdalnym stanem rzeczy. W odpowiedzi Putin stawia na baczność całą Polskę i żąda natychmiastowych przeprosin oraz deklaracji, że Polska będzie traktować obywateli rosyjskiego pochodzenia z pełnym szacunkiem.

Cameron ma dokładnie taki sam problem zewnętrzny, gardłują rozmaici politykierzy od Bułgarii, przez Indie i Afrykę, aż po Polskę, chociaż żaden z nich nie potrafi zapewnić przyzwoitego życie swoim obywatelom, co zaczyna poważnie irytować Brytyjczyków skłaniających się do radykalnych rozwiązań. Jednak znacznie większym problemem są rozgrywki wewnętrzne, wspomniane nastroje społeczne i konkurencja polityczna Camerona, z która premier UK radzi sobie w optymalny dla Polaków sposób. Kwestia zasiłków przelicza się na łączną kwotę 48 milionów funtów, Polacy mają z tego o koło 20 milionów. Śmieszne pieniądze i umówmy się, że to żadnej krzywdy Polakom, ani pozostałym emigrantom nie robi, te grosze zostały rzucone w wir kampanii wyborczej, aby ukrócić notowania British National Party i Independence Party. Brak szkodliwości polega również na tym, że propagandowe wrzutki mają nikłe szanse na realizację, ponieważ zmiany w przepisach kolidują z prawem unijnym. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że mamy do czynienia z wyborczą, kontrolowaną, demagogią. Cameron wyraźnie gra na nastrojach Brytyjczyków i usiłuje rzucić im cokolwiek, żeby rozładować napięcie między rodowitymi Wyspiarzami i coraz większą falą emigracji, ale za to dwie partie konkurencyjne nie żartują, one w przekazie „obcy won” są autentyczne. Naprawdę szczypta rozumu i odrobina wyobraźni wystarczy, żeby zrozumieć, co leży w interesie Polski. Narzekanie na traktowanie polskich rodzin i dzieci w Wielkiej Brytanii, to są nieuzasadnione fanaberie, zwłaszcza gdy się porówna ten poziom traktowania ze skandaliczną polityką Niemiec. Przypomnę może chłoptasiom w krótkich gatkach, że istnieje wszechmocny (ponad wszystko) Jugendamt. Ta organizacja pod rozmaitymi pretekstami związanymi z konfliktami rodzinnymi i sytuacją materialną małych obywali Niemiec pochodzenia polskiego, nie tylko nie pozwala wywozić dzieci z kraju, ale po polsku do dziecka odezwać się nie można. W tej kwestii rodem z III Rzeszy, pajace siedzą cicho.

Interesem Polski jest wspieranie Camerona, który jest w tej chwili jedyną gwarancją spokoju i bezpiecznego statusu polskiej emigracji. Tymczasem dwa pajacyki pompują balonik, bo… Kaczor się będzie musiał tłumaczyć z koalicji w PE. Gołym okiem widać jaka jest różnica między gówniarzami i politykiem. Cameron również uprawia PR, ale z tą zasadniczą różnicą, że propaganda służy interesom Wielkiej Brytanii, natomiast prostackie, efekciarskie, zagrywki piłkarzyków w krótkich gatkach, to taniec na wulkanie. Cameron jest wystarczająco rozgarnięty, chociaż nie twierdzę, że to wybitna postać, aby w podobne prowokacje nie dać się wciągnąć. On wie, co chce uzyskać i jego taktyka jest optymalna dla Polaków także. Gorzej z populistami nastawionymi na konflikty wewnętrzne na tle narodowościowym, oni mają niezły materiał, żeby siać ferment, bo nawet flegmatyczny Angol się wku…i. gdy usłyszy, że dziadowski premier Polski, który miał ściągnąć Polaków do Ojczyzny, pyskuje o przywileje socjalne, które w Polsce wyśmiewa i przede wszystkim nie potrafi ich zapewnić. Klepanie sobie na kolanach nowego wroga w postaci Wielkiej Brytanii, to jest nieprawdopodobna głupota i zagrożenie dla Polaków na Wsypach i gdy tę głupotę firmują osobnicy, którzy władzę oddawali Berlinowi i samolot Rosji, trzeba się dodatkowo zastanowić nad konsekwencją podobnych działań. Szaleńcy zrobią wszystko, żeby ustrzelić Kaczora, przecież polowanie na Camerona jest tylko pretekstem i takie drobiazgi jak losy milionów Polaków w ogóle nie są brane pod uwagę. Cameronowi trzeba dać wyjść z twarzą z gafy, którą niewątpliwie popełnił. Sprawę należy spokojnie wyjaśnić i przede wszystkim trzymać kurs na brytyjskich konserwatystów, ponieważ alternatywą jest powrót Polaków do Polski, ale z wilczym biletem wręczonym przez British National Party i Independence Party.

6
14950 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. Dzisiaj oglądalem konferencję i Kaczyński wypunktował świetnie premierka Tuska. Bardzo dobrze, efektownie i skutecznie. Pokazał hipokryzję PO i PSL w PE. Oby tak dalej. 
    Zabawni dziennikarze z glównego nurtu zostali wypunktowani za głupawe i ustawione pytania. Widać że robi się przewaga wyraźna na korzyść PiS. 
    Wolałbym MK byś dzisiaj troszkę napisał o nowych obiecanych cudach. Bo to, to już Himalaje, takich cudów jeszcze nie było. 
    Kampania zapowiada się ciekawie. 
    Co do kampanii wystarczy cały czas pokazywać spot o Polakach wracających z emigracji....i resztę cudów. 

    Właśnie przeczytałem że podobną rzecz szykuje Merkel, ciekawe czy Tusk zareaguje, i będzie podskakiwał......hehe.......życie jest czasem przewrotne. 

  2. że i ja dałem się wciągnąć w "sprawę Camerona". Tymaszsem oczywistą oczywistością jest to, że brytyjskie zasiłki są sprawą Brytyjczyków. A Cameron nie wzywał do pozaprawnego zatrzymania zasiłków Polakom (i innym nacjom). I nawet jeśli zostanie sytuacją zmuszony do podjęcia faktycznie takich działań - to ma prawo!
    A Kaczyński powinien odpowiedzieć natychmiast (dawno zresztą temu) - panie premierze Tusk, dlaczego pozwala Pan, aby Andela Merkel tolerowała w swoim kraju pozaprawne (i poza prawdą) nazywanie niemieckich nazistowskich obozów zagłady polskimi obozami śmierci? Co Pani zrobi, aby w przyszłości takie akty nie miały miejsca? Takich spraw do załatwienia z Niemcami jest całkiem sporo, Jugendamty to dopiero początek listy.

  3. Nie martwił bym się powrotem tego miliona rodaków z wysp.
    Co oczywiscie dla tych ludzi było by dramatem osobistym.
    Nie jestem prawnikiem, ale w GB chyba obowiązuje prawo ziemi - tzn., na jakiej ziemi się urodziłeś to tej ziemi obywatelem jesteś.
    Z czego wynika, że berbeć urodzony w Londynie powiedzmy 5 dni temu wraca razem z matką do Krakowa i nadal mu przysługują, matce też, te wszystkie zasiłki.
    Wypowiedź Camerona była strzałem pod publiczkę i to na rynek wewnętrzny - to oczywiste.

  4. Też bym się nie martwił, część na pewno wróci, wiele juz na zawsze tam pozostanie. Sam osobiście znam osobę która nawet ani śni by wracać. Do czego mają wracać powiedz. Przecież to co ich wygnało to mają jeszcze w pamięci. Wiele osób juz na pewno świetnie się urządziło. Poza tym ten kto był za granicą, to wie jaka jest różnica, atmosfera. I ma porównanie do Polski. Pieniądze odgrywają bardzo istotną rzecz. Wiem jakie stawki są tutaj, i nie jest tak łatwo zrezygnować z dobrych apanaży które dostaje się tam. 

  5. prawa krwi. Ale owszem, można się po jakimś czasie postarać o obywatelstwo dla dziecka.

  6. Jeżeli rodzice nowonarodzonego dziecka mają status rezydentów, tzn mieszkają i pracują w UK min. 5 lat, dziecko otrzymuje brytyjski paszport, o ile rodzice o takowy wystąpią.
    Pozdrawiam.

  7. Najpierw trzeba przyjąć jakiś punkt widzenia. Powiedzmy, że będzie to rodzina uprawniona do zasiłków. Punkt oparty o wiedzę o zasiłkach w Polsce, GB i jakimś kraju blisko naszych granic, powiedzmy niech to będzie Germania.
    W Polsce takowy wynosi 77 złotych. Nie wiem jak jest na Wyspach, ale dziś rano jakiś telewidz z Niemiec zapodał, że na dwójkę dzieci dostaje 386 euro (ca 1600 zł.).
    W sumie to zamyka dyskusję. Po zamknięciu pozostaje omówić sprawę dwóch pacanów - Sikorskiego i Piechocińskiego. Tłiterowy apel "wracajcie" brzmi jak dobry kawał, zaś wezwanie Grzybiarza do wyjścia PiS ze wspólnej frakcji w UE brzmi z kolei jak bełkot niedorozwoja. Wczoraj czytałem komentarze na Onecie i WP, to jeden  wielki zjeb Tuska i ekipy. Jeden wielki zjeb. Skończyły się czasy, że "już niedługo Polacy będą wracać z zagranicy, bo praca tu będzie się opłacać", po prostu się skończyły. Rok 2014, to nie rok 2007, ktoś tu wyraźnie odstaje w ocenie sytuacji Polaków tu na miejscu oraz poza Polską.

  8. W Anglii nie są tacy wspaniałomyślni, zasiłek wynosi 20,30 GBP na tydzień na pierwsze dziecko i 13,40 na każde następne. Od ubiegłego roku jest tak, że jeżeli jedno z rodziców zarabia więcej niż 50 000 rocznie to zasiłęk jest obniżany a powyżej 60 000 nie jest wypłacany. Nie są to takie mecyje.

     


  9. 20 funtów razy 4 tygodnie razy 5 zł. daje 400 złociszy na dziecko. Przy okazji warto wspomnieć, że spora część Polaków mieszka na Wyspach z dziećmi, bo to i taniej i wygodniej.

  10. To są nieistotne drobne! I to jest problem, bo słynne "child benefit" jest odmieniane przez wszystkie przypadki, a to zwykłe "peanuts". Jeśli Cameron, czy inny Farage bredzi, że jest inaczej, to zasługuje tylko na słynne przekleństwo zaczynające się na literę "f"...

  11. avatar

    bo na jedno dziecko dostaję 184. A pojnieważ u nIemca jest Ordnung, to tym wszystkim którzy " zapomnieli" że w Polsce pobierają 106 PLN, kwota ta po przeliczeniu jest odejmowana.

  12. Teraz właśnie czytam, że:
    "Koalicja CDU - CSU chce utrudnić imigrantom dostęp do świadczeń socjalnych. Partie chcą, aby przez pierwsze miesiące pobytu w Niemczech, imigranci nie mieli prawa do żadnych świadczeń socjalnych.

    Ale na tym nie koniec. Federalne ministerstwo ds. rodziny bada również, czy nie można wprowadzić warunku ograniczającego nieco krąg osób uprawnionych do pobierania zasiłku na dzieci tzw. Kindergeld. Dzieciom miałoby przysługiwać prawo do Kindergeld tylko wtedy, jeżeliby w Niemczech mieszkały i chodziły tu do szkoły. Dziś Polacy mogą korzystać z niemieckiego zasiłku przeznaczonego dla dzieci. Jeden z rodziców musi jednak pracować legalnie na terenie Niemiec.

    Poręba w rozmowie z portalem wPolityce.pl podkreśla, że rząd niemiecki chce de facto podjąć bardzo podobne działania jak David Cameron.

        Ciekawe, czy Donald Tusk napisze w tej sprawie list do kanclerz Merkel w obronie Polaków, tak jak to zrobił Jarosław Kaczyński w stosunku do Camerona?

    - pyta polityk."

    Może nie napisze, a zadzwoni hłe hłe hłe. Pytać zawsze nie zaszkodzi. Pamiętam z PRL taki program radiowy "Podwieczorek przy mikrofonie" i tam miał swoje kilka minut niejaki Rumian, który odpowiadał na listy Czytelników.
    - Szanowny Panie Rumian, pyta Czytelnik, czy można zajść w ciążę od kropli walerianowych?
    - Można, zależy tylko ile Walerian ma lat.
    - Szanowny Panie Rumian, pyta drugi Czytelnik, czy można złapać wstydliwą chorobę od deski klozetowej?
    - Można, ale osobiście znam przyjemniejsze sposoby.

  13. Przecież gdy Błaszczak szedł do "minęła dwudziesta", musiał znać wypowiedz Poręby. Miał okazje, a nie wspomniał nawet o zapędach Niemiec., pozwolił grillowac Camerona i PIS. Aż się prosiło nagłośnic  i zapytać co zrobi premier i PO   ze swoim niemieckim koalicjantem w PE i  dwrócić uwagę.Nie pierwszy to raz. Na dodatek Błaszczak jest niemedialny i denerwujący, bardzo zle się go słucha.

  14. avatar

    w tym duchu, ale generalnie padło na Bułgarów i Rumunów którzy od 1 stycznia dostali pełnię praw do pobytu i pracy.
    Ponadto Angela wyraźnie powiedziała, że się na spokojnie temu przyjrzą i nie będzie jakichś nagłych ruchów, a jakiekoliwek zmiany przed 2017 i tak są niemożliwe. A jak sobie dokładnie pomyślą i przeliczą  to przeproszą za takie durnoty. Dla kogoś kto płaci podatki te 184 Euro na dziecko to się powinno należeć jak psu zupa. W końcu w czym jest lepszy bezrobotny rodowity Niemiec będący na socjalu ( mieszkanko, zasiłek dla bezrobotnych, opłaty za ogrzewanie, Kindergeld) od parującego obcokrajowca z EU?
    A mina im zrzednie jak się zaczną pytania obywateli innych krajów którzy przyjechali na parę lat, pracują odprowadzają skłądki emerytalne  a nie nabędą praw do emerytury? To jest dopiero kasa.

  15. Fałsz jest obustronny. Cameron udaje przed swoimi że dba o czystość rasy angielskiej, a tuskowcy udają że nie mają tego w dupie razem ze wszystkim.
    Ogólnie biorąc ludzie nie widzą że strategia gospodarcza Zachodu uległa drastycznej zmianie. Do tej pory potrzebowano tam licznej siły roboczej do obsadzenia męczacych miejsc pracy w przemyśle. Teraz robol buduje dobrobyt Brytanii czy Niemiec nie ruszając się z Polski czy z Bangladeszu, co jest nieporównanie prostsze i tańsze.
    Nadal trochę ludzi potrzeba do sprzątania, tyrania na budowie czy tańczenia na rurze, ale stan osiągnął nasycenie i załapać się będzie coraz trudniej.
    Możliwe też że Tusk boi się że osłabiony socjal w Anglii zachęci emigrantów do powrotu.
    Dopiero by było..
    Ale nie sądzę.

  16. Socjal to jest pikuś.......zarabia się tyle co wystarczy na godne wychowanie dzieci. To tylko dodatkowe źródło, co oczywiste każdy wykorzytuje. Pracowałem w Niemczech, wiem jak jest. Tutaj bida z nędzą. To żeby cokolwiek zaczać i wydostać się z biedy to jest niemozliwe. Wypłata starcza na wegetację. Ci co mają dobrze, mają jeszcze lepiej, inni co mają źle, cały czas mają źle. Wiekszość dostaje pracę albo przez koligacje, albo nepotyzm. Dla biednego czlowieka nie ma innego wyjścia niż emigracja. 
    Właśnie podjąłem również decyzję na taki krok. W tym kraju nie da się żyć normalnie. 
    To istna patologia. Naużeranie się z urzędnikami zniechęciło mnie całkiem do egzystencji w tym kraju. Brak empatii. Dziwne, ale odżyłem kiedy wyjechałem z tego kraju, spotykając się tam z szacunkiem większym niż we własnym kraju. O Polakach mógłbym napisać wiele niepochlebnych rzeczy, tych tutaj i tych wyjeżdżających tam. Nie żebym demonizował. Wychowanie, brak perspektyw, przepychanie się przez życie rodzi zrozumiałą frustrację. Wiem co to jest życie od pierwszego do pierwszego. 
    Wiem że ten kraj stać na więcej. Moim zdaniem te siedem lat zostały bezpowrotnie zmarnowane. Przy dobrym rządzie mogliśmy na pewno nie gorzej się rozwijać niż przed kryzysem. 
    Dla ciekawych tematu zapraszam do lektury lub wykładu prof. Kieżuna. Wyjaśnia jasno i precyzyjnie mechanizmy działające w III RP. Kto i za co był odpowiedzialny, kto za tym stał, i jaka czeka nas perspektywa.Dzieci resortowe to przy tym malutki trybik. To caly mechanizm pod konkretne działanie. Może to MK ładniej i czytelniej opisze. I zachęcam właśnie się do przyjrzenia temu tematowi. Bo to ważne żeby uświadamiać społeczeństwo. 

  17. "UK: 7.5million families are claiming child benefit for13 million children. Children of foreign nationals are 0.3% of the total." I tyle w temacie...
    Generalnie się zgadzam, ale... Ale Cameron to zwykły dupek o czym świadczy uderzanie w anypolskie nastroje tylko po to, by BNP czy UKIP nie znieśli jego ze sceny. Jest raport University of London, który pokazuje, że imigranci, w tym przede wszystkim Polacy, którzy przyjechali na Wyspy po 2004r. "dali" zdecydowanie więcej pieniędzy niż "zabrali" na socjal. Takie przykłady można mnożyć: generalnie Polacy zrobili Anglikom dobrze. A teraz robią z angielskich chłopców do bicia (w końcu to ich wynalazek, nie?). Polacy nie będą mordować brytyjskich żołnierzy na ulicach Londynu, i Cameron o tym wie. Ale wie też, że może nam "nawrzucać" i nikt nawet nie piśnie. Ja lubię "piszczeć", ale póki co taki Nigel Farage mnie olewa i nie chce rozmawiać. 

    Pozdrawiam

  18. Na rynku polskim w tej sprawie niestety Tusk wygrywa z PiS 4 : 0. Widzę i słyszę jak ludzie kupili ten kit. Przykro mi, ale ten gówniarski pomysł był niestety potężnym ciosem i PiS zapłaci za to niższym poparciem w eurowyborach.
    Niedawno (bodajże w listopadzie) Wielka Brytania podała, że bezrobocie spadło tam niespodziewanie do 7,4 - niespodziewanie, bo szacowali, że będzie to 7,6. Bezrobocie tam spadło późną jesienią co w Polsce jest niemożliwe, ponieważ polska gospodarka jest gospodarką kamienia łupanego i gdy przychodzi zimno to łopaty i kielnie idą w odstawkę.
    Pamiętajmy, że "Wielka Brytania za czasów Camerona przeżywa gigantyczne trudności", natomiast Zielona Wyspa - wzór dla Europy, na koniec 2013 ma bezrobocie ok. 13,4 - 13,5. Dlaczego PiS nie chce wykorzystać i tłuc rudego gnoma po łbie tą statystyką to ja od dobrych trzech lat zachodzę w głowę skąd w PiS ta litość i za głupi jestem, aby to zrozumieć (zresztą Jezus Chrystus też tego nie rozumie, nikt tego nie rozumie).
    Kurka, jesteś ostatnią nadzieją białych, aby spróbować matematycznie wykończyć ten syf. Jedynym dziennikarzem punktującym gospodarkę Polski za Tuska jest Piotr Gabryel. Jeśli dołączysz do Gabryela to podwoisz ilość ludzi celnie punktujących melinę platformy. Ich nigdy nie załatwi się humanistycznie czy socjologicznie (pijani kierowcy, faszyzm, kibole, 11 listopada, gender, itd.). Ich można rozp...ić jedynie matematyką. Bezrobocie, zadłużenie, "służba zdrowia", edukacja - i nie wychylą nosa powyżej 20 proc., ale tak nie będzie, stawiam, że hasłem wyborczym PiS będzie "DP jak Dumna Polska".

  19. w grupie ludzi młodych bezrobocie jest na poziomie 25%. Co by to było gdyby Polacy w GB posłuchali apelu Sikorskiego "wracajcie"? Tego nawet nie nazwałbym cynizmem politycznym, to jest po prostu chore.
    U mnie w bloku (100 mieszkań) zniknęli prawie wszyscy młodzi ludzie, znam kilka rodzin osobiście i wiem, że ich dzieci wyjechały do GB i to chyba na stałe.

  20. avatar

    Chcialam dodac ze na Wyspach to nie tylko " Child Benefit" ale tez "Child Tax Credit" ja osobiscie dostaje lacznie na 4 dzieci  ok 2000 tys. funtow miesiecznie.Do Polski nie mam po co wracac musicie Pastwo sobie wyobrazic na jakim poziomie mielismy zycie w Polsce z tak liczna rodzina a jakie mamy na Wyspach mimo ze pracuje tylko maz
    Pozdrowienia dla wszystkich komentujacych oraz autora

  21. nie bardzo rozumiem problem! Ile w Polsce dostaje sie na dziecko ? Przeciez panstwo polskie moze bez problemu przejac te zasilki i zakazac po prostu pracy na wyspach ! Widzialem na zywo konferencje  Kaczynskiego, pytania zalosne, prezes ostatni maz stanu jaki pozostal Polsce. Od 30 lat mieszkam w kraju, ktory robi "wszystko" dla europy...nie, nie wroce do Polski

  22. avatar

    a Tusk na nosie wygrywa im ten wilczy bilet z cyniczną gębą.
    Prawda zaś jest taka, że jeśli te kilka mln Polaków (dla PO x-ów w kartach do głosowania) nie wróci i nie odchaczy się na tych kartach nie powrócimy do normalności.
    Bo Polska wbrew szczekaniu jest normalnością a nienormalnością są rządy PO.
    Tu w Polsce jest miejsce Polaków i tu powinna być dla nich praca oraz przyzwoite zarobki. Nie gender, holokaust polskości, likwidowanie szkół a z pozostałych wycofywanie historii.
    Polacy go home trzeba rozwalić ten burdel.