Nie daj Bóg, aby słabego Kurskiego zastąpiła beznadziejna Lichocka!

Prześlij dalej:

Od lat powtarzam, że równowaga na rynku mediów może nastąpić tylko poprzez proporcjonalną reprezentację. Zbyt długo obserwuję media, żeby się dać kusić naiwnym postulatom, które roztaczają słodkie wizje obiektywnych mediów. Diagnoza patologii jest jasna, do 2015 roku 90% mediów było w rękach jednej opcji politycznej, teraz te proporcje zmieniły się, ale co najwyżej do poziomu 70 na 30%. Przyjmuję do wiadomości, że stało się to kosztem mediów publicznych, co akurat mogłoby budzić uzasadnione wątpliwości, gdyby nie znane realia. Wielkiej ogólnopolskiej telewizji nie zbuduje się w dwa miesiące, ani nawet w dwa lata. Na polskim rynku medialnym tak naprawdę nie ma już miejsca na czwartą telewizję, a dwie prywatne stacje wiadomo w jaki sposób postały i jacy ludzie otrzymali koncesje. Istnieją w zawiązku z tym dwie drogi naprawcze, pierwsza z cała pewnością jest wybitnie uczciwa, ale też kompletnie nierealna. Należałoby cofnąć koncesje TVN i Polsatowi, jak również zamknąć parę stacji radiowych i dzienników, które narodziły się na pomocy porozumienia PRL z kapusiami PRL. Jakby się taka reforma skończyła łatwo sobie wyobrazić, krzyk poniósłby się po wszystkich komisjach na całym świecie i to nie porównywalny z bieżącą komedią wokół TK. Drugi sposób jest właśnie realizowany, przejąć telewizję publiczną i jednocześnie odciąć reklamy „rządowe” mediom „liberalno-lewicowym”, czytaj mediom Kiszczaka i Michnika. Zgoda, że estetyki w tym mało, ale jak się przecina wrzód, to większość ludzi odwraca głowę, podczas gdy chirurg musi wykonać swoją robotę. Suma summarum nikomu żadna krzywda się nie dzieje, taki podział medialny jest najzwyczajniej w świecie jedyną realną możliwością wprowadzania pluralizmu, jakkolwiek wielu wyda się to dziwną receptą.

Jeśli ma być normalniej to Telewizja Narodowa musi być narodowa i przy niej powinny się rozwijać stacje radiowe oraz prasa o podobnym profilu, czy jak kto woli o podobnym systemie wartości. Nikt mnie nie zmusi do zmiany zdania, ani też nie namówi, aby dołączyć do grona „obiektywnych”. Zdecydowanie optuję za konserwatywną telewizją narodową, co w jakimś stopniu niweluje gigantyczną przewagę mediów liberalnych. No, ale to jest ta łatwiejsza część planu, ponieważ dalej pojawia się pytanie, jaka ta telewizja ma być i co przedstawiać w końcowym produkcie. Od tego momentu zaczyna się problem zwany „kadry”. Byłem przeciwnikiem Jacka Kurskiego, a zwłaszcza jego decyzji personalnych, kompletnie dla mnie niezrozumiałych, z których się zresztą Kurski wycofał. Robienie telewizji konserwatywnej, nie może się wiązać z prymitywnym waleniem partyjnym biuletynem po oczach widzów, czego Kurskiemu uniknąć się nie dało i prawdopodobnie nie chciało. Warunkiem powodzenia takiego przedsięwzięcia jak Telewizja Narodowa jest jakość. Z jednej strony trzeba pokazywać takie treści, których dotąd brakowało, z drugiej konieczna jest odpowiednia forma, atrakcyjna dla możliwie szerokiej grupy odbiorców. Spadki oglądalności TVP bez dwóch zdań mają swoje przyczyny w sterowanych badaniach, ale też nie oszukujmy się, poza wskrzeszeniem „Sondy” i odkupieniem licencji na mecze Euro 2016, żadnej nowej jakości w telewizji Kurskiego nie było.

Jakości i pomysłu zabrakło, za to gierek personalnych i politycznych mieliśmy pod dostatkiem i koniec końców dymisja Kurskiego była wyłącznie kwestią czasu. Powinienem zacierać ręce z radości, bo kolejny raz pisałem o problemie, zanim to było modne i gdy się za takie pisanie dostawało po tyłku, ale daleki jestem od zadowolenia. Co mnie martwi? Ponownie kadry. Nie ma gorszej informacji od tej, że słabego odwołuje jeszcze gorszy. Za dymisją Jacka Kurskiego obrotowego karierowicza, ale jednak nieprzeciętnie inteligentnego cwaniaka, stoi Joanna Lichocka – karierowiczka, która ma wyjątkowo sporadyczne kontakty z inteligencją i jakością. Chyba wszyscy pamiętamy słynną debatę z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego w czasie, której Lichocka odstawiła takiego Lisa, że człowiek miał się ochotę schować pod kołderkę. Znane są również publiczne popisy Lichockiej, wielokrotnie broniła beznadziejne posunięcia PiS, z którymi, po protestach wyborców, Jarosław Kaczyński robił porządek. Kurski budował telewizję propagandową, dość toporną, ale chociaż się starał jakoś to wszystko pudrować.

Nowy prezes będzie odpowiadać za TVP, ale nad nim stoi Lichocka, co powoduje, że skóra zaczyna cierpnąć na kręgosłupie. Wiedząc, co się działo w przeszłości należy się spodziewać takiej politycznej ślepoty, której i wyborca PiS nie przetrawi. Słabego rozliczyła beznadziejna i jeśli PiS pójdzie w tę stronę, to bardzo szybko sprawdzi się zasada, że kto ma media publiczne, ten wyborów nie wygrywa. Do takiej roboty jak Telewizja Narodowa potrzeba człowieka z wyjątkowymi jajami, inteligencją i wiedzą. Szczerze wątpię, żeby tej klasy fachowcy chcieli startować w konkursie mając świadomość, że będą rozliczani przez Joannę Lichocką. Media narodowe są niezbędne do przeprowadzenia wielu ważnych projektów i na tym ważnym odcinku musi być zatrudniony człowiek z najwyższej półki. Jesteśmy kilka dni po ŚDM, perfekcyjnie przeprowadzonej imprezie, do której nikt nie był w stanie się przyczepić, no i tak powinna wyglądać TVP. Jest kilku ludzi zdolnych tego dokonać, tylko żaden z poważnych kandydatów nie pozwoli sobie na nadzór tak niskiej jakości, sprowadzonej do partyjnych rozgrywek o jedynkę na liście. Wyleciał Kurski i to dobra wiadomość, ale bardzo się boję kto na jego miejsce przyfrunie.

6
29906 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. żeby to zagrało, ktoś taki musiałby cieszyć dużym zaufaniem osoby, która jest nad red. Lichocką...

  2. Bardzo jestem ciekawa uzasadnienia.
    Ponoć była mowa o kompletnej klapie i spadku oglądalności.
    Trochę szkoda, że tuż po surmach tryumfalnych obwieszczających rekordową liczbę widzów (niedzielna msza z Papieżem Franciszkiem podczas ŚDM).

    :)

    Gdyby TVP była rybką, to by wyglądało tak:

  3. jego misja dobiegła właśnie końca.
    Co do Lichockiej, to do opisu Autora nie da się już chyba nic dorzucić. Wstrętna baba i tyle, oby w przyszłości nie była problemem dla PiS-u.
    Trzeba zaczekać i zobaczyć kto weźmie udział w konkursie. Co do osoby Kurskiego, to myślę sobie, że Prezes ma już dla niego kolejną fuchę wykidajły, bo idealnie pasuje do tej roli.

  4. Być dobrym wykidajłą, to nie lada sztuka.
    Zwłaszcza kiedy trzeba wykidać grube ryby.

    NB. Podobno Kurskiego ma zastąpić Raczyńska, a on ma zostać pełniącym obowiązki - do połowy października.

    Edit:
    Poszła raz kura na ryby z rakiem
    Wzięła przynętę i wędkę z hakiem.
    Teraz już można powiedzieć chyba,
    musi się złapać gruba ryba.

  5. Raczyńska (a raczej Kocznorowska z Wołomina) to już samo dno, sam szlam i muł.

  6. Istny kalejdoskop!
    Ale się to miele, co chwila coś nowego.

    Chyba do jutra rana ta bufera minie i ustali się ostatczna wersja.

  7. Szanowny Autor roztrząsa zupełnie drugorzędne kwestie - telewizja to trup, a życie jest w necie. Mamy prawdziwą bombę. Pan Prezydent własnie złamał wprost swoja wyborczą obietnicę wobec frankowiczów i wywoluje usmiech na twarzy pana Pietraszkiewicza - herszta zagranicznej banksterki. To kolejna po próbie skoku na kasę ogromna wpadka w dodatku, z ciekawymi smaczkami. Otóż Unicredito dogaduje się z rządem poprzez PZU w sprawie odsprzedaży PEKAO SA i jego repolonizacji , a tu taki prezent od głowy państwa. Akcje banków szybują w górę to i interes będzie dla nich lepszy. Morawiecki - wielki autorytet Autora dawny szef i wciąż udziałowiec WBK majaczy o elektrycznych autobusach i sprzedaje 1,5 mln wyborców PIS banksterom na wieczną niewolę (większość tych kredytów przekracza obecnie wartość nieruchomości na które były brane). PIS wyhodował Sikorskiego , Kamińskiego to i wyhoduje Morawieckiego. Może jakiś felietonik o tych sprawach.

  8. "Frankowicze popierają w większości ugrupowania opozycyjne i nawet spełnienie obietnic udzielenia im pomocy, nie zmieni ich preferencji politycznych - wynika m.in. z badań preferencji politycznych polskich kredytobiorców hipotecznych, autorstwa TNS Polska i Instytutu Jagiellońskiego."

    "Badanie wykazało także, że tylko 7 proc. ogółu kredytobiorców hipotecznych, niebędących zwolennikami PiS, zagłosowałoby na tę partię w kolejnych wyborach, gdyby obietnice pomocy dla kredytobiorców walutowych zostały spełnione."

  9. Czyli rozsądnym jest, że dla uzyskania lepszego wyniku wyborczego, w tym większości konstytucyjnej, pozwolenie bankom na zagłodzenie frankowiczów. Naprawdę wartoby było zrobić "swoje" (pisowskie), rzetelne badania preferencji wyborczych i poglądów franciszkanów, żeby badania TNS i IJ nie okazały sie podpuchą. Gdyby się jednak potwierdziły, to zysk byłby podwójny - brak konfrontacji z banksterami i redukcja elektoratu opozycji.

  10. Czyli co Wielguckiego powiesić bo wspierał kiedyś PO, a frankowiczów ukarać bo uwierzyli w sukces Polski i we własny gdy elity okradały ich do gołej kości pod rekę z tzw obcym kapitałem. Polska to dalej bantustan i nic się nie zmieniło. Tylko niektórzy tu obecni widzą jakieś niesamowite przemiany i świętych meżów opatrznościowych. Wodzowski charakter PIS oprócz jednej bardzo waznej zalety, ze wódz jest człowiekiem przyzwoitym ma takie wady, że jego ewentualne pomyłki mają zasięg rażenia równy bombie atomowej.
    Myślmy o Polsce i polakach jako o dobru najwyższym to może tą polsko-polską wojenkę skończymy. Dzisiaj prezydent wystrychnął na dudka frakowiczów, być moze jutro zrobi to z innymi. Nie buduje się ojczyzny na cztery lata do następnych wyborów

    PS
    Sam kibicuję od lat kilku prawicy, ale tego typu zagrania całkowicie mnie dołują. Czyżby jednak dżuma zamiast cholery?

  11. @fr0nd 

     
    Odpowiadam jedynie na sprzeczny z faktami zarzut autora wątku, jakoby niedostatecznie radykalne posunięcia prezydenta Dudy w sprawie frankowiczów (nie dostatecznie radykalne w oczach @andbar) miały rzekomo odebrac Pisowi 1,5 mln wyborców. Badania pokazują, że to nieprawda.

    Chyba nie po to spotykamy się na tym forum, aby epatować się katastroficznymi wizjami, nie mającymi pokrycia w rzeczywistości? Raczej spotykamy się tutaj po to, aby mówić twardą, czasami nieprzyjemną prawdę, której nawet politycy nie mogą, nie powinni lub nie wypada im wprost wyartykułować. My nie mamy takich ograniczeń - jedynym ograniczeniem jest trzymanie się faktów.

     

    Odnoszę wrażenie, że @andbar sam ma kredyt frankowy, ale to nie upoważnia go do postrzegania całej Polski wyłącznie przez pryzmat jego kredytu. Czy to oznacza, że nie mamy udzielać wsparcia frankowiczom? Ależ nie! Czy to oznacza, że mamy karmić się nieprawdziwymi danymi? Też nie!  Przypominam, że próby radykalnych działań na Węgrzech w tej samej kwestii skończyły się ograniczeniem akcji kredytowej banków i zmuszeniem Orbana do częściowego dogadania się z bankami. 

     

    Jeżeli natomiast @andbar w odpowiedzi na mój post mówiący o badaniach sondażowych, zaczyna pisać coś o ORMO i "ryju w korycie" to czuję się osobiście obrażony. Skoro @andbar reaguje z taką furią na prozaiczne twierdzenie, że badania TNS Polska nie potwierdzają jego wersji, to może po prostu powie nam skąd on ma dane o "sprzedanych 1,5 mln wyborców Pis"? Skąd zna tę liczbę? 

     

  12. Nie jest istotą rzeczy czy mam taki kredyt czy nie, ale kwestie ekonomiczne związane z nowym rozdaniem politycznym interesują mnie jak najbardziej. Mam kilku frankowiczów wśród znajomych i jest wg. mnie znamienny fakt, że kredytów na ponad 100% wartości nieruchomości udzielano tylko we frankach i to ludzim wcale nie tak dobrze sytuowanym. Zostali oni wciągnięci do swego rodzaju gry gdzi bank obiecuje stabilne warunki , obciąża kredytobiorcę ponad jego możliwości. Wiadomo już , ze frank jest walutą spekulacyjną banków, czego wtedy ludzie nie wiedzieli. Specyficzne prawo bankowe w Polsce dało bankom prawdzie eldorado, bo ta gra się nigdy nie kończy. W Polsce kredyt hipoteczny to jest kredyt obciażający cały majątek nieszczęśnika a nie tylko jego nieruchomość jak w całym cywilizowanym świecie. Co więcej do niedawna banki miały jeszcze BTE czyli narzędzie z piekła rodem. Państwo pozwalało i pozwala na taką swoistą grę bo to nie są kredyty tylko instrumenty finansowe, taka ruletka gdzie kredytobiorca nie może wstać od stołu bo jego kredyt jest większy od majatku i ciągle rośnie, a on nie ma szans go spłacić. Międzynarodowe banki jak tylko chcą wydrenować polaków to osłabią złotówkę wobec franka i już się kręci. Głosy , że dobrze tak frankowiczom składam na karb , albo małej wyobraźni , albo zupełnie złej woli, albo innych ograniczeń. Drenowanie 500tys. gospodarst domowych i transfer tych środków za granicę to jest sedno sprawy. Uderza to we wszystkich i w całą gospodarkę. Poza tym jak frank podrożeje np do 7 zł to te banki wyciągną ręce po pomoc do państwa, a wierzyciele i tak stracą mieszkania. Prezydent obiecał , okłamał i kropka. Jeśli wg niektórych tu się udzielających sprawa dotyczy wyborców PO i Nowoczesnej to gratuluję dobrego samopoczucia i klapek na oczach. Dalej piszcie sobie laurki i lizcie po tyłkach.

    PS
    O jakich badaniach mówisz skoro sprawa miała miejsce wczoraj. Do wczoraj ci ludzie czekali na spełnienie obietnic i zostali oszukani. Sondaże pokażą to może za miesiąc , a może nigdy ale smród zostanie, a wybory kiedyś na pewno jakieś będą. Nie twierdzę , że to rdzeń elektoratu PIS, ale to także oni wbrew oczekiwaniom sondażowni w tym i OBOP poszli i zagłosowali na PIS licząc na nową władzę. Nie jestem bezkrytycznym fanem PISu chociaż imponuje mi osobiście p. Kaczyński p. Źiobro czy p.Maciarewicz , cała reszta to tylko druga i trzecia liga w niczym być moze nie lepsza od poprzedniej. Zejdźcie ludzie na ziemię.

  13. Myślę, że wykład na temat kredytów indeksowanych we frankach jest tutaj całkowicie zbędny, wszyscy wiemy jak to działa i jakie ma skutki. Tylko, że po drugiej stronie są banki, wcale nie pokorne, nie łagodne baranki, które grożą ograniczeniem akcji kredytowej, czyli stagnacją gospodarki. Według komunikatów kancelarii, propozycja Prezydenta jest pierwszym etapem rozwiązywania problemu, dalsze kroki będą podejmowane we współdziałaniu z KNF. Duda ma na realizację swoich obietnic 4 lata, nie 12 miesięcy.

     

    Sednem mojego pierwotnego postu była polemika z twierdzeniem, że rzekomo PiS "sprzedał banksterom 1,5 mln wyborców PiSu". To nieprawda. Badania TNS są jak najbardziej miarodajne w tej sprawie, ponieważ obietnice wyborcze zostały złożone rok temu, podczas prezydenckiej kampanii wyborczej, więc analityka tego zagadnienia jest jak najbardziej możliwa.

     

    Nie neguję problemów frankowiczów, efektów gospodarczych i społecznych, neguję jedynie twoją tezę o 1,5 mln "wyborców PiSu" rzekomo sprzedanych. To wszystko.

     

    P.S. Emocjonalne tematy takie jak "lizanie się po tyłkach" proponuję zostawić członkom Palikota.

  14. Błagam was, po tylu latach zakłamania i manipulacji sondażowych wy w nie jeszcze wierzycie. Z jednej stronu wszyscy tu mówią o odbudowie Polski zmianie standardów itp. a potem padają argumenty z pólki dla ORMO-wców. To albo chcemy tej zmiany jakości, albo mamy nowe ryje w starych korytach.

  15. jest to, ze "konkurencja" grzebie w smietnikach szukajac butelek po piwie a zamiast farby drukarskiej uzywa soku z buraka.

  16. Zamiast Lichockiej może być Raczyńska, kolejny raz potwierdz się mizeria prezesa jeśli chodzi o dobór kadr. Jestem coraz gorszej myśli, jak na razie jest jakiś rozpęd, energia powyborcza, ale zaraz może zacząć się szaber.

    http://wiadomos...

  17. Skoro Kurski jest jednak nadal prezesem TVP, to myślę, że będzie bronił swojej pozycji. Od jutra programy publicystyczne będą się zaczynały taką czołówką:

    https://www.youtube.com/watch?v=dExwqGqzCPA

    Ja bym się nie śmiał tak bardzo z Sobieniowskich i TVN-u, bo może trzeba będzie zrobić reportaż interwencyjny "Po stronie prawdy", w którym zostanie ujawnione, że Jasia Lichodzka źle sortuje śmieci i niezdrowo się odżywia, a wieczorem do willi Czabańskiego przychodzą ... .
    A ostatnio Karnowscy i ich media celnie punktują - tam widać jednak "trochę" inteligencji.

  18. avatar

    A może należałoby dawać koncesję telewiziom które płacą podatki w kraju a nie na Cyprze?

  19. Lichocka nie jest taka zla jak Pan ja ocenia!
    Powiem wiecej...jest dobra, jest ostra jak brzytwa!
    Moi znajomi wspominaja M.M.Kolonko i widza go na stanowisku prezesa TVP (MN)
    Ja zas, pamietajac jak M. Kolonko, z kwiatami w reku, kleczal przed Jolanta Kwasniewska...to nie bylbym taki pewny! ;)
    Choc, ludzie sie zmieniaja...i jak to sie mowi: "tylko krowa nie zmienia pogladow".

    Pozdrawiam MK. - Janusz z Toronto.

  20. Lichodzka jest głośna i pusta jak bęben Rolling Stones-ów ((C) @ISzafranska) - głośna, głupia, arogancka, pretensjonalna - że też p.p.J.Kaczyńskiego tak rzucające się w oczy zachowanie nie zwyczajnie nie mierzi, nie wiem, po co brał ją do Sejmu, mogła się produkować nadal w niezalezna.pl i TVR.

  21. Niech Pan ma szacunek ...chociaz troche, jesli nie do kobiety, to chociaz do Jej nazwiska!
    ...a tak na wszelki wypadek...nie Maciarewicz, ale Minister Obrony Narodowej, pan Antoni Macierewicz!
    ;) Pozdrawiam (;

  22. Hmmm...
    Napisalem na niezaleznej, powtorze i tutaj.
    Prawica sie kloci, a czerwone sQ***syny sie ciesza i...atakuja!

  23. Gdzie są te obiecane Media Narodowe?
    Czy narodowy Czabański z narodową Lichocką wystarczą?
    Odnoszę wrażenie, że kolejna banda abstynentów zaczęła walkę o zagrychę, a komornicy już się cieszą na myśl o ściąganiu zaległości abonamentowych.

    [edit] Czegoś tutaj nie rozumiem. Lichocka kolejny raz obraziła blogerów twierdząc, że nie rozumieją oni oczywistej oczywistości, bo przecież media mają być kontrolowane przez obywateli, a nie przez rząd.
    Po mojemu, media będą kontrolowane wyłącznie przez Czabańskiego i Lichocką.
    Za publiczne pieniądze stworzono, pozbawioną kontroli, biznesową instytucję i oddano ją w prywatne ręce kilku osób.
    Obywatelska kontrola?.. Strach się bać.