Prześlij dalej:

Nie lubię określenia „obóz patriotyczny”, tak samo jak „zjednoczona prawica”, ale na potrzeby publicystyczne jakąś nomenklaturę trzeba przyjąć. No to przyjmuję – prawa strona. Może być? Zatem po prawej stronie od lat da się zaobserwować skłonności do dramatyzowania i kreślenia czarnych wizji, co gorsze odbywa się to rytualnie i po najmniejszej głupocie, jaka się pojawi na horyzoncie. Ciężko powiedzieć, co jest przyczyną takiej nerwowości, może wyczulenie na przeszłość, która rzeczywiście nie rozpieszczała, a może inklinacje do budowania sensacyjnych scenariuszy.

Pewnie jedno i drugie plus jeszcze kilka elementów, jakimi się zajmował nie będę, za to prześledzę wydarzenia ostatniego tygodnia, zaczynając od krótkiego podsumowania oczywistości. Jest nie tylko prawdą, ale banałem, że Putin dostaje czkawki, gdy w Polsce lądują wojska amerykańskie i potem finalizuje się kontrakt na „Patrioty”. Nie ulega wątpliwości, że Merkel bardzo tęskni za rządami proniemieckiej PO i biznesami, które Niemcy robili na złodziejskich zasadach. Pewne jest, że brukselskie „elity” nie znoszą rządów konserwatywnych i państw stawiających się unijnej biurokracji. Psucie wizerunku Polski przez lewicowe środowiska, ze szczególnym udziałem środowisk żydowskich, także zalicza się do faktów, wystarczy podsumować dorobek Anne Applebaum, Michnika, czy Smolara, którzy kolportują brednie do swoich lewackich odpowiedników na Zachodzie.

Pomimo tego, że ciągle istnieje i dobrze się ma „sekta ustawki”, nie ulega wątpliwości, że były Andrzej Duda przeszedł na drugą stronę, a co najmniej wyszedł z obozu PiS. Takim samym faktem jest szkodliwa działalność Tuska z jego wszystkimi wygłupami i podłościami. Całość razem wzięta, ale też każda z rzecz z osobna nie podlega dyskusji, taki mamy stan rzeczy i warto o nim pamiętać. Czy to jednak oznacza, że dzieje się jakaś jedna wielka tragedia? Niczego takiego nie widzę, przeciwnie, dzieją się rzeczy ważne i dobre dla Polski, tak dobre i ważne, jak nigdy wcześniej. Rosja, Niemcy, Bruksela i inni lobbyści będą robić swoje, bo to jest polityka i chyba nikt się nie spodziewał, że wybijaniu się Polski na niepodległość będą się przeglądali giganci, którzy na tym tracą finansowo i politycznie. Normalna rzecz, ale to nie wojna totalna, jak się histerykom i pesymistom wydaje. Wszystkie wymienione potęgi mogą od czasu do czasu puścić jakiegoś szczura, wywołać aferę, podszepnąć prowokację, na tym polega polityczna gra.

Stąd jednak bardzo daleka droga do fałszywej konkluzji, że w Moskwie, Berlinie, Brukseli i na Brooklynie siedzą i o niczym innym nie myślą tylko jak odebrać władzę PiS i zniszczyć Polskę. Bogu dziękować tak to nie działa, Ruscy mają nieporównywalnie większe problemy choćby z Chinami i Syrią, w Niemczech Merkel nie daje rady poskładać rządu i ciągle ma „uchodźców” na karku. W Brukseli debaty o Polsce budują frekwencję na poziomie 60 sztuk i to głównie Polaków, w Brooklynie też afery hollywoodzkie robią swoje. O takim Tusku i jego wygłupach nie warto nawet wspominać, wystarczy przeczytać ten sztubacki wpis na Twitterze, aby wiedzieć, że to krzyk rozpaczy i strachu, któremu się przypisuje nadzwyczajne moce. Najbardziej dotkliwa wydaje się wolta Dudy, tutaj rzeczywiście Polska straciła szansę na szybką i sprawną sanację państwa, ale i to nie jest tragedia, jedynie normalna w polityce sytuacja, na jaką zawsze trzeba być przygotowanym.

Patrząc na sprawy z odpowiednim dystansem i spokojem, trudno dostrzec choćby cień pesymizmu. Najgłupsza na świecie opozycja kona na naszych oczach, gospodarka jest w takim stanie, że Polacy popierają rząd na wyższym poziomie, niż w czasie ostatnich wyborów, co jest FENOMENEM. Trybunał Konstytucyjny oczyszczony, ustawą o sądach powszechnych można grać z najwyższą kastą i to się dzieje. Po co ten lament i zgrzytanie zębów po prawej stronie? Nikt i nic wielkiego w tej chwili Polsce nie zagraża, wszystkie ewentualne zagrożenia są histerycznie rozdmuchane i wynikają z niezrozumienie podstaw polityki. Politycznym celem numer jednej są wybory samorządowe, które trzeba wygrać, najlepiej spektakularnie, reszta sama się ułoży i poskłada. Alarm! Nie panikować i nie marudzić, bo w tak dobrej sytuacji od 1989 roku Polska nie była ani przez chwilę.

Źródło foto: 
6
18035 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. czy wy też czujecie zaniepokojenie i niezrozumienie z powodu nieutworzenia nowego rządu Merkel? 

    Donald tak, dlatego zaczyna sobie szukać pracy w Polsce.

    minister Łapiński przygotował pułapkę na Kaczyńskiego: fotel premiera. dwa lata gryzienia się Premiera z Prezydentem, uzdrowi każdego, nawet słabe zdrowie Kaczyńskiego. Zapomniał tylko o jednym. 

  2. Brakuje mi po stronie rzadowej osoby , ktora potrafi szybko i sprawnie rozbic w pyl , narracje zaprzancow i zdrajcow. Mamy za to jakies oswiadczenia , oburzenia i inne dyplomatyczne pierdoly , ktore wprowadzaja dodatkowy zamet spoleczny. Gdy czytam wypociny takiego Tuska czy innego Lewandowskiego , to az prosi sie o FAKTY dotyczace tylko jednego aspektu pt. ZLODZIEJSKA PRYWATYZACJA , i roli w tym procederze obydwu panow demokratow . Jak PIS "nie ma kim robic" , to niech zatrudni  topowa agencje PR , bo jak tak dalej pojdzie , to sie okarze , ze i za to odpowiada Kaczynski .

  3. avatar

    Aż sam się zdziwiłem ile ten w sumie prosty tekst wlał w moje serce optymizmu. Może i nawet autor sobie nie zdaje z tego sprawy, ale dla wielu którzy nie mogą lub nie chcą śledzić tak dokładnie rzeczywistości polityczno-społecznej takie słowa od gościa który w tym siedzi po udzy są jak miód na skołatane serce. Chociaż nie jestem z tydch którzy akurat się zbytnio dołowali. 

  4. Czy słyszysz ten huk, Matko? To kamień spadł mi z serca po przeczytaniu dzisiejszego felietonu. Bo na dobrą sprawę, jeśli dobrze pomyśleć, to Tusck ma powody do paniki, a nie Polacy. Dziękuję!

    PS. Tytuł felietonu do poprawki. Gdyby spójnik "ani" powtarzałby się, wtedy stawiamy przecinek.

    Pozdro :)

  5. Nie poznaliśmy dotąd danych osobowych piromanów od "budki ruskiej ambasady" i raczej nie poznamy. Chociaż nazwisko organizatora jest od dawna publiczną tajemnicą poliszynela. A czy poznamy personalia stworzycieli "ksenofobicznych i faszystowskich" transparentów z ostatniego Marszu Niepodległości? Albo chociaż organizatora?

  6. Piś mógłby jednak tak nie gębić swoich wyborców. Po co ta walka z biedotą palącą węglem? Aż tak trzeba się podlizać elicie której śmierdzi sąsiedztwo?

  7. A może nawet od 1914 roku kiedy to przyszła koniuktura na odbudowę Polski

  8. Pełna zgoda. Psy (czytaj: guje i im podobni) szczekają a polska karawana spokojnie jedzie dalej.
    Ludzie. Ja mam nadzieję, że teraz się tym zbokom nie damy. Zbokom czyli lewakom. Ale u nas prawica to niestety jest delikatna. Oby nie było tak jak w 2007.

  9. Zapamiętaj to sobie do końca życia i powtarzaj to innym. Nigdy nie przeprasza się za nazwisko, nigdy nie przeprasza się za to że jesteś Polak, oraz nigdy nie przeprasza się za to w co wierzysz. Nigdy