Nie robisz mi żadnej łaski Wodzu Kukiz, na debatę do RCS Lubin wypad!

Prześlij dalej:

Na stronie, którą pierwszy raz odwiedziłem, za sprawą zwolennika, w 30 komentarzu, do 40 komentarza obywatel Paweł Kukiz napisał: "Od tego jest sąd :) Cierpliwości:)". To jest jego odpowiedź na mój artykuł, w którym zawarłem informacje tylko i wyłącznie wyciągnięte z oficjalnych stron takich jak: BiP, PKW, samorządy, spółki komunalne, oświadczenia majątkowe. Ten sam Kukiz odpowiedział Krystynie Pawłowicz oficjalnym oświadczeniem, w stylu stałego komentatora Onet.pl, czyli strasznie dowcipnie. Napisał, że spisek, że Antek powinien powołać komisję i w ogóle ciemnogród jest śmieszny. Tak oto obywatel, który brzydzi się politykami pogadał sobie z politykiem, ale od trzech dni olewa głos wyborców. Przypomnę ci polityku Kukiz, co wrzeszczałeś za kasę lubińskich spółek komunalnych – pycha kroczy przed upadkiem. Jaką łaskę robisz mi Wodzu Kukiz? Nie jestem dziennikarzem, nie jestem politykiem, jestem obywatelem, który pokazał twoją „antysystemowość” w pełnej krasie. I co bąknąłeś? Przeszedłeś krótki kurs polityczny? Z jednej strony udajesz, że mnie nie ma, z drugiej, jak smarkaty zza węgła straszysz sądem? Którym sądem? Tym legnickim i złotoryjskim, gdzie twoi sponsorzy mają swoich ludzi, usadzonych przez twojego kumpla Schetynę? Jakim artykułem i paragrafem straszysz obywatelski Wodzu? 212 kk, jak na każdego syna peerelowskiego systemu przystało? Mam dla ciebie inną propozycję Obywatelu Kukiz. Może zrobimy debatę w RCS Lubin, to doskonałe miejsce, 27 kilometrów od mojej chałupy i jakieś 100 km od twojego nowego miejsca zameldowania, odkąd stałeś się JOW Wrocławianinem.

Pamiętasz jaka była formuła tej obywatelskiej debaty? Twoi zwolennicy mieli zadawać pytania „jednej mafii”, a ty miałeś biegać z mikrofonem. Trzymajmy się tych kryteriów. W hali RCS zasiądzie 1000 Internautów, ja się do mikrofonu nie nadaję, ale znajdę kogoś odpowiedniego, kto zada pytania politykowi Kukizowi, który udaje cnotkę antysytemową. Za wynajęcie hali zapłacę, bo ty masz salony gratis, czyli z moich i podatników pieniędzy. Możesz zaprosić swojego dziennikarza, Wojewódzkiego lub Olejnik, kogo wolisz. Chcesz znać pytania wcześniej, czy od razu mam przynieść krzesełko wędkarskie? Wiem jak to się skończy dlatego wymieniam pytania. Ile ty masz lat kolejny głosie młodego pokolenia? 20, 30, 35? Kiedy ostatni raz i czy w ogóle miałeś 2 tysiące dla rodziny od 1-go do 1-go? Pamiętam twoje pierwsze koncerty w TVP i tuż po nich „Dziennik Telewizyjny”. Czym do siebie przekonałeś prezesów Radiokomitetu? W 1990 roku Andrzej i Joanna Gwiazda, Anna Walentynowicz i Krzysztof Wyszkowski zostali żebrakami, a ty śpiewałeś w nowej rzeczywistości i reklamowałeś Pepsi. Jak przekonałeś sponsorów? Dziś mówisz o „Okrągłym stole” i tych samych gębach od 25 lat?

Przez ile sekund Obywatelu Kukiz żyłeś w takich warunkach, takim egzystencjalnym chaosie i stresie, jak ludzie, których rzekomo reprezentujesz? Cyganie ze złotym łańcuchem pod koszulką na ramiączkach! Takich jak ty rozpoznaję z 50 km, szybciej byś się zesrał niż poświęcił dla ojczyzny jacuzzi. Paradujesz z orłem na piersi dla nakładu, robisz z siebie mesjasza dla tantiem. Przez 30 lat wiedziałeś jak się ustawić i ustawiasz się dalej, wypinając dupę na frajerów. Ty sam nie wiesz kim będziesz jutro, to zmiany podpowiedzą ci rozwiązania. Wydymałeś 3 miliony ludzi, no może 2,99, bo reszta żyje z tego samego, co ty. Do hali nie przyjdziesz i przed ludźmi zadającymi konkretne pytania nie staniesz, ale piszczysz po „fejsbukach”. Daję ci gotowy akt oskarżenia systemowy kolaborancie. Jesteś mały miś, drobny cinkciarz, ktoś cię wystawił i ktoś cię zwinie. Nigdy nie miałeś rogu, ani nawet sznura, grasz jak ci zagrają i to się nie zmieni. Za trzy miesiące będziesz Palikotem i w pełni na to zasługujesz. Powycierałeś sobie gębę wartościami od lewa do prawa, ale nie dojdziesz do kasy, masz to obiecane. Czekam na ciebie w hali RCS polityku.

5.762856
65435 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

65 (liczba komentarzy)

  1. To że nie którzy piszą że jest z układu wrocławskiego niby kolega,Dutkiewicza,Schetyny nic nie znaczy.Tak jak Gospodarz i Autor też
    był kiedyś po ciemnej stronie mocy i zmienił poglądy. Mógł być też
    wykorzystany.

    Ja na niego nie zagłosuję bo nie po drodze mi z lewicą która to na marszach krzyczy barwy biało czerwone to barwy kobiety posiniaczonej oraz profanuje godło narodowe.
    http://polskani...
    Pod żadnym sztandarem i człowiekiem nie pójdę z tymi ludźmi do wyborów czy gdziekolwiek .

    Druga sprawa to chodzi do Olejnik, Wojewódzkiego ludzi układu z którym niby walczy.Ludzi którzy nas wyzywają od ciemniaków naśmiewają się z naszej religii, Polskości razem z zaproszonymi celebrytami ,profesorami,politologami - zawsze tymi samymi.

    Ostatnia sprawa zachowuje się jak naburmuszony paw. Zapomniał co zgubiło Komorowskiego, PO i jaka była ich buta ,mania wielkości. Bardziej przypomina rozchwianego emocjonalnie rockmana.

    Ale wiele akcji patriotycznych się angażował .Co dobre trzeba pamiętać
    Pamiętać tez trzeba ile razy oszukano wyborców. Wolę być ostrożny z wyżej wymienionych punktów.

  2. Wszystko było fajnie fajnie, ale obecnie to serdecznie dziękuję za agitację PISowską w coraz to większej ilości artykułów. Ten blog traci na wierzytelności proszę odnosić się np. do artykułów tego typu: http://www.radi... . Ta historia z kukizem jest ostro naciągana i manipulowana. Nie ma żadnych konkretów a tu umizgiwanie się do PiSu jest niesmaczne

  3. Kukiz jest czestym gościem tego radia (prawicowego!), jego piosenki też, więc ten tekst mnie nie dziwi.
    RadioWnet teraz jest na wakacyjnym wyjeździe (dzisiaj była audycja z Sarajewa), więc szcześliwie (dla Radia) nie musi się do sprawy bezpośrednio ustosunkowywać w swoich audycjach, nie może go też zaprosić.
    Częstym gościem tego radia jest też Cejrowski, też JOW-owiec. Kiedyś nie dopuścił tam do głosu kogoś sensownego z PiS-u, wykrzykując na niego ciągle - a tym samym na PiS - "złodzieje!", bo nie chcą JOW-ów. Gość po prostu nie mógł się wypowiedzieć. Zastanawia mnie to.
    Szkoda, bo słucham tego radia od dłuższego czasu.
    Gwoli sprawiedliwości dodam, że życzliwie przyjmowanym gościem jest tam też Wojciech Sumliński, i to jest bardzo ważne. To chyba jedyne prawicowe medium, w którym W.S. bywa tak często.

  4. avatar

    Witam Państwa,

    Saleta atakując elektorat PK zrobił gajowemu marusze niedźwiedzią przysługę. Z błędów trzeba wyciągać lekcję Panie Piotrze. Takie przepychanki jak z piaskownicy nigdy nie zrobią pozytywnego PRu dla popieranej przez Pana opcji.

    Może Pan to zatrzymać, gotowość do dysputy Pan zamieścił, artykuł obnażający PK również. Wysunięciem chęci "sądowania się" ciasteczko samo trzyma się w szachu, gambit z Pańskiej strony bardzo dobry. "Antysystemowiec" sam sobie postawi mata. Okrągły stół v.2.0 czy nowe 3x TAK to dość duże ćwieki do tej trumny, a dokłada kolejne.

    W ostatniej chwili tym referendum specjalista od kur również zaszachował PK, albowiem w przypadku zwycięstwa (w co wątpię przez frekwencję) zdobędzie już wszystko, czego pragnie, więc cały ten jego Ruch Schetygniota nie będzie miał racji bytu, i wyląduje daleko OD.

  5. Serdecznie dziękuję za ogrom pracy włożonej w dekonstrukcję narracji, jaką się nas próbuje karmić. Z Kukizem powinno być łatwiej niż z Owsiakiem, bo to stosunkowo świeży byt i jeszcze nie zdążył zbudować wokół siebie legendy i kultu w takim stopniu jak ten pierwszy. Podejrzewam, że gdyby pan Kukiz był czysty i rzeczywiście chciał zwalczać system, mainstreamowe media w mig podjęłyby pański trop, żeby go zniszczyć. Tymczasem ja nic takiego nie zauważyłam, ale nie jestem na bieżąco, więc może coś się pojawi(ło). Jeśli nie, to powinien być najlepszy dowód, że od tego pana należy się trzymać z daleka.

  6. Ja sam napisałem ze nie zgadzam sie do końca z tekstem autora i z jakich powodów nie będę głosował na Pana Pawła ale go szanuję . Autor tez pisał dość ostre teksty o RN do którego mi bliżej niż do PIS . Jakoś piany nie dostałem. Krytyka Matki Kurki po tym tekście na różnych forach przypomina krytykę allatojachów z Orkiestry Świątecznej Pomocy po pierwszych publikacjach o Owsiaku.,,Prawdziwa cnota krytyki się nie boi" On też budował Polskę wspólnej miłości zgody .Ale kto nie chciał zostać dzieckiem kwiatów w Owsiakowej Polsce zgody i miłości tak kończył. https://www.you... Mam nadzieję że to nie będzie powtórka z rozrywki. Bo też słyszę kochajmy się, zgoda od lewa do prawa wszyscy na JOWy. Byle byście w tej zgodzie z komuchami i lgbt nie profanowali kościołów jak na zachodzie bo staniemy po drugiej stronie barykady na ulicy. https://www.you...

  7. Ostatecznie i nieodwołalnie. Dzisiejsze akcje to grubymi nićmi szyta propaganda. Ewidentna pompka sondażowa plus zapowiedź w wywiadzie, ze będzie... premierem, i to nie koniecznie Kaczynskim. Wszystko w jednym czasie, więc trudno uwierzyć w przypadek. Jeszcze trudniej uwierzyć w to, ze sondażownie nagle zmieniły front i tak jak do tej pory pompowały najbardziej systemową partię tak teraz pompują "antysystemowy" ruch.Wszystkie elementy układanki niestety ale do siebie pasują. Zostały zwodowane dwa pontony ratunkowe, jedna przez Petru, druga przez Kukiza. Trwa pompowanie jednej i drugiej, która mocniej się napompuje zabierze więcej rozbitków. Kukiz w życiu nie ma 25%, ale niestety nawet jak ma 15-20 to i tak jest to o wiele za dużo, biorąc pod uwagę bardzo możliwą koalicję z PO.

  8. avatar

    Kukiz to zwykly cwaniaczek i oportunista. Mieszkajac lata w Łosiowie na Opolszczyznie, nagle stal sie mieszkancem Wroclawia i specjalista od Dolnego Slaska!

    I do tego antystemowe wyjasnienie:

    "No i co z tego? Mieszkam na ziemi brzeskiej. Do Wrocławia mam bliżej, tu na zakupy jeżdżę [...]."

    http://www.gaze...
    http://www.nto....

    Tylko pogratulowac!

  9. avatar

    problem w tym, że nie za bardzo jest co z tym zrobić - nikt chyba na poważnie nie myśli, że pis jest w stanie przejąć ten elektorat :) koalicja to mniej więcej takie samo fantasy - jedyne co się wydaję możliwe to spuszczenie z tego ruchu powietrza, na tyle umiejętnie, żeby nie wywołać realnego konfliktu - tak gdzieś powiedzmy do 10%, a później po wyborach jakaś forma zmiany w przystawkę i pożarcie - coś jak z lepperem i lpr - oby tylko bardziej wyrafinowanie i efektywniej tym razem ;)

  10. avatar

    zgadzam się z tobą MatkaKurka w 100 %, a ten krzykacz to żaden patriota, bo gdyby nim był wiedziałby jaką krzywdę wyrządza Polsce i kogo promuje.

  11. Bloger Matka Kurka skreślił obraz Pawła Kukiza i całego ruchu, nazywanego przez szeregowych sympatyków „Ludźmi Kukiza”. Tekst "Zacznijcie się śmiać z „antysystemowego” Kukiza, bo za chwilę będziecie płakać!"  NIESTETY zawiera masę insynuacji, spekulacji i półprawd. W wielu miejscach rozmija się z prawdą całkowicie. Oto moja wiwisekcja tego wpisu...

    Matka Kurka rozpoczyna swój wpis słowami:

    „Jak się narodził "antysystemowy" buntownik bez wyboru? 23 maja 2014 roku Zbigniew Moździerski, basista skonfliktowanego z Pawłem Kukizem zespołu „Piersi”, uzyskuje w Urzędzie Patentowym pod nr Z-411221 prawa do znaku towarowego "Piersi”. Tym samym były kolega z kapeli ostatecznie pozbawia złudzeń i pieniędzy przyszłego kandydata na Prezydenta Polski Pawła Kukiza. Trwający od 2013 roku konflikt, prowadzony na żenującym poziomie i z udziałem mediów, zostaje ostatecznie rozstrzygnięty na drodze prawnej. Kukiz nie ma prawa do używania nazwy „Piersi” i żeby było jasne, wcale nie uważam, że to sprawiedliwe rozwiązanie, niemniej to Kukiz zostawił zespół na lodzie, a ten walcząc o życie zadbał o swoje interesy."

    Już na wstępie napotykamy na pierwsze zaklęcie rzeczywistości. Grupę Piersi założyli Paweł Kukiz, Rafał Jezierski i wspomniany Zbigniew Moździerski (swoją drogą dobry basista). Z tej grupy, prawie trzydzieści lat później, solo i w pełnej tajemnicy przed resztą popędził do urzędu patentowego Zbigniew Moździerski i na swoje nazwisko zarejestrował znak towarowy "Piersi". Czego to dowodzi? Jednego. Kukiz grał zespołowo. Do końca! Już od 2011 roku mówił o planach rozstania się z zespołem, aby "skupić się na innym, bardziej zaangażowanym obywatelskim przekazie". Bloger Matka Kurka nie napisał ani słowa o tym, że Paweł Kukiz angażował się w znalezienie nowego frontmana Piersi i przekazał zespołowi teksty i muzykę na nową płytę, czego dowodem jest nagranie "Czary mary". Publiczny Paweł Kukiz mówił wielokrotnie, że "jego teksty i muzyka to spuścizna całego zespołu". Sam Paweł Kukiz dowiedział się o tym, że nie ma prawa do nazwy na kilka dni przed dużym koncertem formacji Kukiz i Piersi w Warszawie. O co poszło? Oto, że dawni koledzy (nie wszyscy jak się okazało, ale o tym za chwilę) nie godzili się na to, aby obok Piersi na scenach pojawiała się także grupa Kukiz i Piersi... Tyle na ten temat. Ale za(g) kłębiamy się w tekst Matki Kurki...

    Oto kolejny cytat:

    "Lider „Piersi” był przekonany, że samotnie wyjdzie na muzycznym biznesie lepiej, zwłaszcza, że starym zwyczajem zaangażował do swoich projektów weteranów polskiej sceny muzycznej. Tymczasem wszystko się panu niedoszłemu prezydentowi sypie. „Piersi” nagrywają komercyjną „Bałkanica”, absolutny hit i top na wszystkich listach, zarabiają kupę kasy. Co ciekawe ta zabawowa piosenka niczym się nie różni stylistycznie od kiczu i cepelii typu „Hela”, ale Kukiz niegdyś śpiewający z Shazzą, rzuca w „Piersi” disco polo."

    Paweł Kukiz jest człowiekiem czynu i idei. Łaskawie Matka Kurka nie wspomina (skupia się tylko na zespole Piersi), że Kukiz to także formacja Hak (lata 1982 - 1984 i m.in. przebój "Słownik wyrazów obcych" czy "Ołowiane głowy"). Ani słowa o grupie Aya RL, która wydała w połowie lat 80. jeden z najlepszych albumów w historii polskiego rocka "AYA RL [Czerwona]". Płytę poprzedził hit "Skóra" - jeden z najczęściej odtwarzanych w rozgłośniach przebój. A sama "Czerwona", z "Księżycowym krokiem", "Naszą ścianą", czy "Ulicą miasta" to muzyczny głos pokolenia, zaś wymienione nagrania to manifesty młodych ludzi z tamtego okresu.
    Do zestawu "niedorobionego grajka" Kukiza dorzucę jeszcze formację Emigranci z przebojem "Na falochronie" (też często grana w radiu) i dopiero Piersi...

    Nie wiem dlaczego intencją autora wpisu jest pokazywanie Pawła Kukiza, jako muzycznego nieudacznika i człowieka jednego projektu. Wciąż tylko Piersi i Piersi?! Zapomniał(a) Matka Kurka (chyba przez pośpiech), że Kukiz firmował swoim nazwiskiem album "Siła i honor" (2012), a w nagraniu płyty wziął udział wieloletni gitarzysta Piersi Wojciech Cieślak. Bez niego (i Kukiza) Piersi z Moździerskim i Kryjomem to już zupełnie inny zespół. Niestety.

    A co do płyty "Siła i honor", to sprzedała się ona bardzo dobrze mimo, że w dniu premiery płyty Kukiz wrzucił ją "za free" na portal Tou Tube. "Siła i honor" dla wielu młodych ludzi była zaczynem do tego, aby odkrywać historię Polski bez zakłamań. Bez tej płyty, pełnej szczerych patriotycznych akcentów, nie byłoby buntu młodych, którzy Kukizowi po prostu wierzą. Na krążku m.in. "Obława", "Old punk", czy "Boa". Gorąco polecam ten materiał Matce Kurce do posłuchania. Uważam, że dobrze jest wiedzieć na przyszłość, o czym, i o kim pisze Się, że zacytuję Edwarda Stachurę...

    Kukizowi nie trzeba płacić za to, że jest patriotą i bacznym obserwatorem tego, co "wokół i między wierszami". Matko Kurko, jeszcze jedno. Płyta "Zakazane piosenki" to drugi album sygnowany nazwiskiem Kukiz, który zapowiadany był już od lutego 2013 roku, czyli ponad półtora roku przed premierą. Tak więc nijak się to ma do rzekomego trzepotania Kukiza w odmętach szaleństwa i braku planu na to: Co dalej obywatelu???

    Cepelia i chałtura, czy bezkompromisowy rockowy przekaz?

     Matka Kurka przypomina w tekście piosenkę "O Hela" z albumu "Raj na ziemi" , który ostro piętnował "polskie tu i teraz" z roku 1997. Zapomniał(a) jednak Matka Kurka, że dwa lata wcześniej wydana została płyta "Powrót do raju", krzyk na puszczy związanej z sytuacją społeczno-polityczną Polski. Nagrywać treści niepopularne, w roku objęcia prezydentury przez Kwaśniewskiego i w środku rządów SLD i koalicjantów, piosenki w stylu "Powróćże komuno", "W tym kraju wszystko może się zdarzyć", "Bolszewicy na mszy, czyli pieśń o cudownym nawróceniu", czy "Nudzi mi się", z refrenem nawiązującym do transformacji i wykluczenia społecznego "Dajcie mi robotę". A oto fragment piosenki "Do Warszawy jadą pany":

    /.../
    Siedzą w Lancii nawaleni
    Zdzisioo, Olek, Gienio, Wieś
    Z przodu pały na motorach
    Z tyłu po cywilu pies
    Mordy z porządku zdjęte
    Świńskie oczka już za mgłą
    Tłuste dupy wypoczęte
    Z polowania naprzód mkną

    Do Warszawy jadą pany, pany, pany /.../

    Nie wspomnę o rekordowej sprzedaży dwóch albumów, które duetowi Borysewicz & Kukiz przyniosły krocie (ponad trzy miliony PLN "na twarz").

    "Dziobań" Matki Kurki ciąg dalszy... Kukiz poza korytem szołBiznesu staje się - UWAGA!!!! -  politykiem :)

    Matka Kurka nie odrabia zdecydowanie lekcji. Rzuca na lewo i prawo "sprawdzone" i "stanowcze"  (w jego mniemaniu) blogowe razy. Oto kolejny cytat:

    "W 2014 roku, egzystencjalnie przyciśnięty artysta robi na dwóch frontach, angażuje się w przeróżne, całkowicie sprzeczne ideologiczne projekty polityczne, najpierw przykleja się do Piotra Dudy i Solidarności, potem flirtuje z Ruchem Narodowym i KNP, po drodze są jeszcze chłopi z Samoobrony i zmieleni.pl. Drugi front to działalność muzyczna, bezwzględnie podporządkowana polityce. Powstaje płyta „Zakazane piosenki”, a w niej komentarze do bieżącej sytuacji politycznej, krytyka Michnika, dialogi z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Żaden kawałek nie staje się przebojem, ale śpiewak nie jest sam, zyskuje sympatię radykalnego skrzydła prawicy i na tej nucie będą też grać podrzędne aktywiści Ruchu Kukiza."

    O działalności muzycznego Pawła Kukiza napisałem powyżej. Może jeszcze jedno. Pomimo zmasowanej niechęci mediów głównego nurtu,  piosenka "Samokrytyka dla Michnika" trafia do pierwsze 20 Listy Przebojów Trójki.

    Teraz o zaangażowaniu Pawła Kukiza w działalność społeczną i obywatelską. Matka Kurka stara się (nieporadnie) udowadniać tezę, że Kukiz to marionetka w rękach Masters of Puppets i latawiec na wietrze zmian politycznych i społecznych Polski. I tutaj napotykamy kolejne wybieranie małych fragmentów układanki, aby udowodnić tezę, że Kukiz jest chaotyczny, nieprzewidywalny i sam nie wie, czego chce.

     Dlaczego ani słowa o działalności Pawła Kukiza przed rokiem 2013? Dlaczego? Pytam z obowiązku, jako czynny dziennikarz i publicysta. Jeżeli piszę na temat konkretnej osoby, to staram się dowiedzieć jak najwięcej na jej temat. Pisać pod zamówienie może każdy a argumenty zawsze się znajdą, jeżeli inne (na korzyść) zagrzebiemy pod dywan. Ale oczywiście... Wiem, wiem i "przepraszam". Matka Kurka, pogromca (słuszny Owsiaka Jerzego) może więcej.  Święta blogowa krowa - święta Matka Kurka. Nie tykamy!!!

    Matka Kurka dziobie a Kukiz jak działał, tak działa

    W tekście Kurki Matki ani słowa na temat chociażby działalności Pawła Kukiza w Powiernictwie Polskim? Od wielu lat Kukiz wskazuje na rażące zakłamywanie historii Polski. Gdy politycy odsuwają (i odsuwali) na plan dalszy batalię o polską prawdę historyczną poza granicami kraju, to Kukiz i jemu ideowo podobni pokazywali, że zakłamywanie historii Polski i Polaków staje się elementem gry politycznej uprawianej przez Niemcy i Rosję.

    Paweł Kukiz nagrywając "Heil Sztajnbach" nie bał się wskazać, że bardzo szkodliwa dla Polski działalność Eriki Steinbach to cyniczna gra, tak, aby Niemcy uniknęły moralnej, (ale i politycznej!) odpowiedzialności za czas pożogi II Wojny Światowej. No to, o co chodzi? Kukiz jest faszystą czy nie?! Jest opłacanym agentem PO i 'tajemniczych person', o których napisał Matka Kurka, czy jednak jest patriotą, państwowcem, który działa na rzecz Polski? Tutaj fragment wywiadu z Pawłem Kukizem na wspomniany temat (Rzeczpospolita, 31.08.2009):

    - Bardzo mocny jest ten pana jeszcze gorący, nieznany nikomu utwór "Sztajnbach". Wykorzystał pan w nim m.in. przemówienie Hitlera, pieśni nazistowskie, skrytykował szefową Związku Wypędzonych Erikę Steinbach i śpiewa o śmierci dziadków zamordowanych w czasie II wojny światowej. (pyta Artur Cieślar)

    Paweł Kukiz: Dziadek ze strony mamy, mieszkający w Warszawie, został ujęty podczas jednej z pierwszych niemieckich łapanek. Trafił do Auschwitz mniej więcej w tym samym czasie, co ojciec Maksymilian Kolbe. Mieli podobne numery. Drugi dziadek, ze strony ojca, był komendantem posterunku policji w województwie tarnopolskim. Po 17 września ukrywał się. Został zadenuncjowany przez człowieka o imieniu Orgiel i trafił do więzienia, które Sowieci utworzyli na terenie klasztoru Sióstr Brygidek we Lwowie.

    Kiedy wycofywali się w panice, po tym, gdy ich niemieccy sojusznicy złamali pakt Ribbetrop–Mołotow, część więźniów rozstrzelali na dziedzińcu. Ci, którzy zabarykadowali się w celach – ginęli od granatów. Do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywa ciało dziadka. Mój ojciec, podówczas dziesięcioletni chłopiec, razem z siostrą i babcią, został wywieziony do Kazachstanu. Tam, gdzie kończyły się tory i trzeba było jeszcze jechać kilkaset kilometrów kibitkami.
    /.../
    Byłem też zniesmaczony nijakością reakcji mojej władzy, bo przecież głosowałem na partię Donalda Tuska i nadal uważam, że jest to najmniejsze zło w polskiej polityce. Postanowiłem jednak zadzwonić do jednego z przyjaciół, który jest ważną postacią w Platformie Obywatelskiej. Odpowiedział:, “Co, boisz się, że czołgami do Polski wjadą?". To mnie jeszcze bardziej rozsierdziło. Powiedziałem, że w sytuacji, gdy kwestie prawne związane z własnością poniemiecką znajdującą się obecnie w posiadaniu Polaków są nieuporządkowane, czołgi nie są potrzebne. Wystarczy dobry prawnik. Pewnego dnia ktoś przyjdzie na Opolszczyźnie i powie, że dom wybudowany przez Polaków na jego ziemi jest również jego własnością.

    Tyle na ten temat...

    Kukiz człowiek znikąd? Czy aktywista i działacz społeczny (za swoje) od zawsze?

    Matka Kurka opisuje Pawła Kukiza, jako człowieka znikąd. Pijaka, ćpuna, grajka, człowieka bez idei, który myśli tylko "o paszy"... Dlaczego pominął takie zdarzenia z życia "tego menela, który był jest i będzie menelem" (cytując wpis pewnej pani, który zamieściła na blogu Matki Kurki), że za swoją działalność społeczną jest kawalerem Orderu Uśmiechu i Medalu św. Brata Alberta?

    Warto dodać jednak, że w 2010 roku, podczas kampanii do wyborów prezydenckich popierał kandydaturę Marka Jurka. Ani słowa o Kukizie, jako obrońcy rodziny, wbrew panującym modom i medialnym wiatrom. Przypomnę, że wiadra medialnym i internetowo - wpisowych pomyj spadła na jego głowę, kiedy podpisał się pod apelem Fundacji Mamy i Taty „Cała Polska chroni dzieci”, która protestowała przeciwko planowanej w 2010 roku w Warszawie europejskiej paradzie mniejszości seksualnych "Europride", czym dał się poznać, jako zadeklarowany w pełni jako przeciwnik adopcji dzieci przez homoseksualistów a także przeciwnik aborcji.

    Marsz Niepodległości Paweł Kukiz popierał już w 2010 i 2011. Mało tego,  był członkiem komitetu poparcia dla Marszu Niepodległości. Z komitetu poparcia wystąpił, w 2012, bowiem nie chciał, aby jego nazwisko było wymieniane jednym tchem z panem Kobylańskim. Nie mam wątpliwości. Oto Paweł Kukiz jawi się, jako rasowy kunktator, celebryta - grajek idący z prądem i wiatrem koterii i salonów, nieprawdaż?! Od 2001 roku, "kunktator i fan publicznych pieniędzy" miał propozycje startu z list wyborczych PO i PSL. Zawsze zdecydowanie odmawiał. Takie są fakty.

    Zmieleni.pl - projekt znikąd? Nikt nie stał wtedy za Kukizem. Tylko obywatele!!!

    Na temat Zmielonych.pl nie będę się rozpisywał, bowiem każdy wie, że tę akcję zainicjował, rozpropagował właśnie Paweł Kukiz. Już jesienią 2012 roku (Kongres Zmielonych.pl w Łodzi) stał się on spoiwem dla wielu grup i środowisk nie akceptujących kierunek w którym zmierza Polska pod egidą PO i obrotowego koalicjanta.

    Matka Kurka cały czas czyni aluzje platformerskie do postawy "grajka" i "artystę spadochroniarza”, (o czym za chwilę). Paweł Kukiz wspierał PO, o czym wielokrotnie mówił. Jak wielu milionów Polaków uwierzył, że program PO, słynna "Cztery razy tak!" zostaną wcielone w życie. W broszurze programu wyborczego PO "4 x Tak" czytamy m.in. o zmniejszeniu liczby posłów, zniesieniu immunitetu poselskiego (to w dalszym ciągu jeden z postulatów Pawła Kukiza, przyp. TW), likwidacji Senatu oraz utworzenia 460 JOW i wprowadzeniu ordynacji większościowej. Ani wtedy, ani po dojściu Platformy do pełnej władzy (parlament plus prezydent - rok 2010) idee te nie zostały przekute w czyn...

    Tak oto Paweł Kukiz komentował wtedy akcję Zmieleni.pl na łamach tygodnika "Plus Minus" (i co rzadkie w Polsce dziś nie wycofuje się z tego):

    "Moim największym marzeniem jest zmiana systemu politycznego w Polsce poprzez wprowadzenie systemu prezydenckiego, jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu i likwidację Senatu. Bez tych zmian Polska będzie non stop polem walki partii politycznych, a precyzując – ich wodzów, bo każda z nich jest przecież partią wodzowską. Pokochałem Platformę Obywatelską, dlatego, że poszła do wyborów z hasłem wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Miałem prawo jej wierzyć, ponieważ zebrała 700 tysięcy podpisów pod projektem nowej ordynacji."

    Zmieleni.pl nie mieli lekko. Ruch zainicjowany przez Kukiza nie nabrał spodziewanego rozpędu medialnego. Dlaczego Matko Kurko? Ano dlatego, że żadna duża siła polityczna nie była tym tematem zainteresowana. Powód prosty: partyjni liderzy, szefowie partii i prezesi straciliby kontrolę na swoimi posłami. Opinia obywateli byłaby przesłanką do działalności posła, często wbrew partyjnym dyscyplinom głosowania. Nie było początkowo wielkiego szumu wokół akcji zmieleni.pl. w mediach głównego nurtu, ale za sprawą Kukiza coraz więcej informacji na ten temat wypływało, to tu, to tam. Paweł Kukiz ruszył w objazd po całym kraju. Od bardzo wielu lat Polaków, szczególnie tych młodych, ktoś zaczął dostrzegać, brać na poważnie i pytać o zdanie. Takie działanie zostało przekute w wysoki wynik wyborczy Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich. Wsparło go prawie 3 miliony 100 tysięcy Polek i Polaków.

    Na marginesie dywagacji Matki Kurki, że oto Kukiz jest na smyczy post - Platformersów, czy nawet samej PO, wypada napisać, że gdyby nie jego start w wyborach, to na pewno prezydentem przez kolejne pięć lat byłby Bronisław Komorowski. Ot i cała filozofia!

    Bez finansów liczonych w setki tysięcy i "partyjnych" struktur, ruch zmieleni.pl przemienił się w dobrze funkcjonujący organizm. W cyberprzestrzeni i w realnym świecie za Kukizem wyrósł mur dziesiątek tysięcy Ludzi - Obywateli, którzy zaczęli wierzyć, że mogą się solidarnie zjednoczyć wokół idei. Zmieleni.pl finansowali z własnych składek billboardy reklamowe (Kraków), stworzyli sprawną społeczność w internecie (ten wątek rozwinę za chwil kilka) i powoli, bardzo powoli, ale systematycznie zaczęli wychodzić z czytelnym przekazem do mediów ogólnopolskich (TVP Info, Polsat News, TVP 2, czy Radiowa Jedynka). Sukcesem Pawła Kukiza jest to, że środowisko Zmielonych.pl okrzepło, trwa i działa.

    Kukiza umizgi do Dudy, Solidarności, Narodowców i KNP i Korwina...

    Oto kolejny cytat z wpisu Matki Kurki, tym razem rzecz o "porzuceniu przez Kukiza idei":

    "Po konflikcie z Piotrem Dudą, Kukiz rzuca wszystkie majdany i wiece związkowe, by związać się z dolnośląskimi baronami samorządowymi, wiecznymi działaczami „bezpartyjnymi”, którzy od 15 lat zaliczają kolejne komitety. Od tego miejsca zaczyna się kariera jeszcze nieistniejącego Ruchu Kukiza i samego marionetkowego przywódcy starej kliki. Rzutem na taśmie pod koniec sierpnia 2014 roku, na dwa miesiące przed wyborami samorządowymi, powstaje KW Bezpartyjni Samorządowcy. Bezpartyjność i „ruchowość społeczna” to są znaki firmowe tego towarzystwa, które od zawsze posiadało legitymacje kilku partii, a spora część od lat 90-tych żyje z kasy podatnika. Bezpartyjni Samorządowcy wywodzą się z byłego Komitetu Rafała Dutkiewicza, który opuścili po tym jak Dutkiewicz postanowił pójść na wybory razem z PO."

    Matka Kurka raczyła, przepraszam: raczył napisać o konflikcie z Piotrem Dudą. Tutaj po raz kolejny manipulacja, strzęp informacji zamiast ukazania Czytelnikom pełnego kontekstu i chronologii wydarzeń. I jeszcze jedno, Kukiz nigdy nie porzucił  "ani majdanów, ani wieców związkowych". Trochę historii Matko Kurko.

    16 marca 2013 roku, w historycznej Hali BHP Stoczni Gdańskiej, spotkali się przedstawiciele ponad stu organizacji, stowarzyszeń i fundacji. W tym gronie pojawili się związkowcy, i ci spod znaku Solidarności, jak i działacze z OPZZ. Dużą siłą stanowili Zmieleni.pl. wspierani m.in. przez przeciwników wprowadzenia ACTA, stowarzyszenie "Ratujmy Maluchy", stowarzyszenie Praw Ojców, a także środowiska lekarskie, adwokackie, reprezentanci drobnych przedsiębiorców, samorządowców i rolników. Tak oto powstała Platforma Odrzuconych, która (nie zapomnijmy) wyrosła na bazie działań Zmielonych.pl i samego Pawła Kukiza. Na czele Odrzuconych stanęli Piotr Duda i Paweł Kukiz. Wszystkie organizacje i stowarzyszenia, związkowców i zwykłych obywateli łączyło jedno: rozczarowanie działaniami Platformy Obywatelskiej i rządu Donalda Tuska.

    Platforma Oburzonych wysuwała dwa najważniejsze postulaty. Po pierwsze, wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych; po drugie, zmian w prawie, które skutecznie blokowałyby Sejmowi RP odrzucania z góry obywatelskich wniosków o przeprowadzenie referendum. Przypomnę, że w tym czasie, Solidarność i Piotr Duda wskazywali wielką potrzebę rozpisania referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. Na poparcie swojego postulatu dysponowali nazwiskami prawie 2, 1 miliona Polek i Polaków.

    Dla Pawła Kukiza spoiwem Platformy Oburzonych były "wszystkie zmielone przez rząd" inicjatywy obywatelskie. Piotr Duda powoli zaczął jednak tracić zainteresowanie postulatami Zmielonych.pl i innych Oburzonych. Wreszcie wypowiedział się, że „nie jest do końca przekonany, że wprowadzenie JOW i zmiana ordynacji to dobry pomysł na demokrację w Polsce”. Obu panów zaczęły dzielić także twarde i zdecydowane poglądy prezentowane przez samego Kukiza. Gdy Kukiz aktywnie działał w terenie, spotykał się z ludźmi i angażował coraz to nowe środowiska dla idei Odrzuconych, zainteresowanie projektem szefa Solidarności słabło. Wielokrotnie ową oziębłość wytykał Paweł Kukiz. Bardzo często mówił, że „Solidarność musi być ponadpartyjna i pozbawiona lawirowania politycznego”. Oliwy do ognia dodawały bardzo KRYTYCZNE wypowiedzi Kukiza, jak choćby ta dla "Dziennika Bałtyckiego":

    "O ile "Solidarność" powinna kojarzyć się z tym etosem z lat 80., ruchem, który powstał w Gdańsku, to już na przykład pan Śniadek [przewodniczący związku w latach 2002-2010, poseł PiS - przyp. TW], za swojej kadencji w związku sprowadził "Solidarność" do roli wasala partyjnego, podobnie jak OPZZ był przybudówką partyjną SLD. Cenię i rozumiem Piotra Dudę i współczuję, że musi grać wewnątrz związku, w którym równocześnie grają niektóre regiony będące, według mnie, ewidentnymi przybudówkami PiS!"

    Z perspektywy czasu musimy przyznać rację Pawłowi Kukizowi. W ostatnich tygodniach coraz częściej mówi się o starcie przewodniczącego Piotra Dudy z „jedynki” listy PiS. Rozwód w łonie kierownictwa Platformy Odrzuconych stał się faktem. Mimo rozbieżności z Dudą, Kukiz wciąż wspiera (z życzliwą wzajemnością) kroki Solidarności Śląsko - Dąbrowskiej na czele, której stoi Dominik Kolorz. W styczniu br. Paweł Kukiz był ze strajkującymi górnikami na Śląsku. Po raz kolejny pokazał, że jest z ludźmi a nie z salonowcami i kawiarnianymi politykierami. Nie bał się wprost powiedzieć, że:

    "Ja nazywam strajk na Śląsku buntem nie górników, a buntem niewolników. Jestem przekonany, że Śląsk może doprowadzić do złamania systemu. Polska, jako kraj się sypie i trzeba przyłączyć się do tych, którzy to widzą".

    Walka o polski węgiel i polskie bezpieczeństwo energetyczne jest widoczna w działalności Pawła Kukiza. Wystarczy prześledzić jego wypowiedzi podczas spotkań wyborczych w Polsce i Polonią w Irlandii i Wielkiej Brytanii. Kukiz nie boi mówić, wbrew unijnym ustaleniom, że "Trzeba dać możliwość rozwoju elektrowniom węglowym w Polsce". To Kukiz mówi, że w Polsce emisja zanieczyszczeń w elektrowniach węglowych jest znacznie poniżej granicy ustalonej w Kioto. Ale, po co o tym mówić, nieprawda Matko Kurko? Na potwierdzenie kolejny cytat z Kukiza "menela" i "podrzędnego grajka:

    "Na Śląsku zimą chodziło o "walkę o bezpieczeństwo energetyczne".  Czy nie widzicie tego, że robią wszystko by nas osłabić? My, Polska pierwszy kraj, jeżeli chodzi o zasoby węgla w Europie, teraz sprowadzamy węgiel z Nowej Zelandii i Rosji przez niemieckie firmy i pośredników?! Pojawiają się głosy, że górnictwo jest teraz w fatalnym stanie. Że trzeba rozliczać winnych. Zgoda, ale gdyby znaleźć winnego i postawić go przed sądem, to nic mu nie zrobią, bo sądy i prokuratury też są z rozdań partyjnych".

    Oto jaskrawy przykład "grania" z "elitą władzy" Matko Kurko.

    Co do Narodowców, umizgów do KNP i innych środowisk partyjnych, to wypada napisać tylko tyle, że walka o zmianę ordynacji wyborczej i systemu dla Kukiza nie ma barw politycznych. Oto wypowiedź Pawła Kukiza podczas spotkania wyborczego w Dublinie:

    "Polska to dobro nas wszystkich! My także musimy zmienić swoją mentalność w taki sposób, aby Polski nie traktować jak ciało żyjące obok nas. Polska to My i razem, bez względu na opcje polityczne i światopoglądowe, musimy chcieć jej dobra i rozwoju. Dla dzieci, dla wnuków, dla kolejnych pokoleń. Taka racja stanu musi przyświecać nam wszystkim, od lewa do prawa. Bez wyjątku!"

    Wszystko przez Komitet Wyborczy Bezpartyjni Samorządowcy (???)

    W kolejnych akapitach Matka Kurka wpada na trop wyborczej mistyfikacji. OCZYWIŚCIE zainicjowanej przez Pawła Kukiza. Cytat:

    "Członkowie założyciele KW Bezpartyjni Samorządowcy to: Robert Raczyński, prezydent Lubina, Piotr Roman, prezydent Bolesławca i Patryk Wild, dolnośląski radny wojewódzki. Paweł Kukiz, jak na lokalnego działacza JOW przystało, rezygnuje z zameldowania na Opolszczyźnie, gdzie mieszka od 52 lat i zostaje Wrocławianinem. Trafia na 14 miejsce listy KW Bezpartyjni Samorządowcy i zostaje radnym. Proszę zapamiętać ten model JOW w pigułce, bo to jest właśnie projekt macherów stojących za Kukizem. Za kasę lokalnych klik urządzonych w miejskich spółkach wystawia się artystę spadochroniarza, którego gawiedź zna z TV, potem melduje w wybranym mieście i tak się „walczy z systemem” przejmując okręg po okręgu".

    Prawda jest taka, że Paweł Kukiz został zaproszony na listę wyborczą KW Bezpartyjni Samorządowcy. Kukiz wielokrotnie był pytany o to, odpowiadał, że dość długo namawiano go do kandydowania na radnego. Mimo, że oferowano mu startową "jedynkę", wybrał ostatnie miejsce. Dlaczego:

    "Do startu w wyborach z Bezpartyjnych Samorządowców nie było łatwo mnie namówić. Gdy w końcu zgodziłem się, wybrałem ostatnie miejsce. Chodziło mi przede wszystkim o odebranie głosów partyjnym politykom, a po drugie chciałem zobaczyć i przekonać się, czy wyborcy zakreślą moje nazwisko".

    Diety Kukiza na cel społeczny - media milczą (jak zwykle) - Matka Kurka także...

    Matka Kurka zapomina wspomnieć o tym, że ten "artysta - spadochroniarz" po uzyskaniu mandatu zrzekł się wszelkich diet. Jak powiedział, tak też uczynił. Pieniądze za pracę radnego Pawła Kukiza trafiają każdego miesiąca na konto wrocławskiej Fundacji Jednomandatowych Okręgów Wyborczych im. profesora Jerzego Przystawy".  Kto o tym wie? Kto powie: Kukiz ma słowo i daje dobry przykład innym? Matka Kurka o tym nie wie, albo nie chce wiedzieć. Wiadomo, wrzuta w tekście o tym, że Kukiz oddaje dietę przeczyłaby tezie, że "menel", "ćpun" i "alkoholik" myśli TYLKO o "skoku na kasę".

    Co do samego KW Bezpartyjnych Samorządowców wypada przypomnieć, że za pomysłem stworzenia takiego klubu stoi Robert Raczyński. Geneza sięga jeszcze  roku 2005. Sam Raczyński nie ukrywa, że "dziewięćdziesiąt procent ludzi, którzy tworzyli Obywatelski Dolny Śląsk, w szczególności wójtów i burmistrzów, dalej jest z nami. Odłączył się od nas właściwie tylko Rafał Dutkiewicz".  

    Robert Raczyński wielokrotnie podkreślał, że Paweł Kukiz został zaproszony na listy wyborcze z racji "jego społecznego zaangażowania i ponadpartyjnej działalności". Od siebie dodam, że Paweł Kukiz nigdy nie ukrywał faktu, że każda dobra inicjatywa w nurcie, której "może lansować ideę zmiany ordynacji wyborczej i wzmocnienia obywatelskiej postawy i działań Polek i Polaków, jest dla niego dobra".

    Odkrycie blogera: Kto finansuje KW Bezpartyjni Samorządowcy!!! Sensacja!!!

    Potem bloger Matka Kurka raczył napisać: "Czas przedstawić całe towarzystwo, które ponoć nie ma nic wspólnego z 25 latami przy korycie, te „nowe twarze”, tę młodość nie uwikłaną w partyjniactwo i przede wszystkim tych samodzielnych, co to ich wódz nie wybiera. Gdy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że ktoś musiał za to zapłacić i na tym zarobić. Zacznijmy zatem od wybranych sponsorów KW Bezpartyjni Samorządowcy, którzy na początek zrobili z Kukiza radnego i proponuje zwrócić uwagę na bardzo charakterystyczne prawidłowości publiczno-rodzinno-biznesowe". Potem występuje długa, bo licząca dwadzieścia nazwisk, osób, które wsparły finansowo konto KW Bezpartyjni Samorządowcy. Zaczyna ją pan Tadeusz Kielan, wójt gminu Lubin, a zamyka  Tymoteusz Myrda, przewodniczący Stowarzyszenia Lubin 2006, dyrektor ds. rozwoju w lubińskim MPWiK, oraz radny sejmiku.
    Raz jeszcze powtórzę, to nazwiska osób, które wsparły finansowo kampanię KW Bezpartyjni Samorządowcy.

    Potem Matka Kurka napisał(a):

    "Perpetuum mobile, prawda? Za kasę uzyskaną dzięki stanowiskom w samorządach i spółkach miejskich ci sami wybrańcy lokalnego narodu ustawiają się na tych samych stołkach. Genialne w swojej prostocie i jeszcze do tego hala miejska dla Prezydenta Kukiza w pakiecie na potrzeby kampanii. Większość "działaczy" przez 13 lat poustawiał jeden "wódz" - Raczyński".

    Mam pytanie do blogera MK. Kto w wyborach samorządowych nie wspiera swoich kandydatów i swoich list? Podobne zestawienia darczyńców można z łatwością sporządzić idąc za kluczem partyjnym. Oto samorządowcy i szefowie spółek miejskich z nadania PO wspierają listę platformerską. Czy inaczej jest z działaczami, samorządowcami i aktywistami PiS, SLD, czy PSL? Nie sądzę. Jestem jednak daleki od jakichkolwiek insynuacji w kwestiach pochodzenia pieniędzy przelanych przez wspomniane osoby na konto Komitetu Wyborczego Bezpartyjnych Samorządowców. Nikomu nie zaglądam na konta czy do portfeli. Jeżeli to prywatne darowizny wspomnianych przez blogera osób, to nikomu do tego absolutnie nic. Jeżeli kasa jest uczciwa, nie pochodzi z przestępstw, czy malwersacji i jeżeli nie mamy do czynienia z praniem brudnych pieniędzy, to o co chodzi? Czy ktoś pyta blogera, o to kto i dlaczego wpłaca na jego konto pieniądze, aby mógł w komforcie prowadzić swoją działalność blogera, redaktora i komentatora?

    Jeśli jest inaczej, jeżeli bloger posiada jakieś informacje, że te pieniądze są nieuczciwie wyprowadzone z przedsiębiorstw i spółek zarządzanych przez wymienione osoby, to jak najszybciej powinien udać się do prokuratury i zawiadomić o podejrzeniu popełnienia przestępstw (dwadzieścia nazwisk), z jednoczesnym doniesieniem o działalności na niekorzyść spółek (firm) i marnotrawieniu publicznych pieniędzy.  

    Raczyński i jego klika... Ech...

    Matka Kurka demonizuje "układ", "klikę Raczyńskiego". Czytając takie słowa nasuwa mi się taka oto refleksja. Refleksja głupia strasznie i naiwna, tak głupia i naiwna jak i polscy wyborcy (każdej maści - z wyjątkiem oczywiście Matki Kurki).  Skoro Raczyński i "klika" rządzi tak nieudolnie i beznadziejnie, na lewo i prawo marnotrawiąc nasz, bo publiczny grosz, to dlaczego wciąż trwa.

    Oto okazuje się, że Lubin dwa razy z rzędu znalazł się w pierwszej dziesiątce najbogatszych miast powiatowych Polski według rankingu periodyku samorządu terytorialnego „Wspólnota” (dane z lipca 2014 roku). W 2014 roku Lubin w swojej kategorii sklasyfikowano na szóstej pozycji. Natomiast województwo dolnośląskie prowadzi zdecydowanie w tym zestawieniu. Sam ranking sporządzany jest co roku w oparciu m.in. o dochód gmin w przeliczeniu na jednego mieszkańca, ilość i kwoty dotacji celowych, w tym funduszy unijnych i ich realizacji.  Tyle w temacie. Podałem suche fakty.

    Hala w Lubinie na wieczór wyborczy Pawła Kukiza za pełną odpłatnością

    Matka Kurka zagalopowała się i podała nieprawdę. Sztab wyborczy Pawła Kukiza zapłacił za wynajem hali 10 maja 2015 roku. Innymi słowami, nie był to podarunek samorządu lubińskiego dla "swojej marionetki", jak Kukiza raczy przedstawiać, bloger, ale najzwyklejsze udostępnienie hali widowisko - sportowej za odpłatnością. Na miejscu sztabu wyborczego Kukiza i dyrektora lubińskiego ośrodka podałbym do sądu autora takich słów, tak po prostu.
    Plotkom, niedomówieniom, półprawdom wypowiadanym (wypisywanym) nawet w najlepszej intencji należy powiedzieć kategoryczne NIE!

    Bloger pod koniec swojego tekstu przyśpiesza i coraz bardziej atakuje Pawła Kukiza. Oto smakowita cytata:

    "Chyba nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli na liście sponsorów KW Prezydent Kukiz pojawią się podobne nazwiska i nowe gwiazdy z tej samej drużyny? Bardzo krótko i trójka z brzegu, bo sam Kukiz też się nie chce chwalić: Ewa Myrda, Lubin – 10 500,00 zł (PKS Lubin ), Robert Raczyński i Elżbieta Andruszków-Raczyńska, Lubin – 10 000,00 zł (prezydent Lubina i Szanowna Rodzina), Marek Jakubiak, Warszawa – 10 000,00 zł (znany „narodowiec” biznesmen, browarnik, który sponiewierał miłośnika stosunków homoseksualnych, boksera Michalczewskiego. Zarobił krocie na wylewaniu piwa). KW Prezydent Kukiz miał na koncie prawie milion złotych, póki co udostępnił grosze, zebrane według modelu Palikota: babcie, ciotki, studenci, działacze, biznesmeni po 5, 10, 20 tysięcy złotych od głowy".

    Teraz wypada, aby Matka Kurka prześledziła wpłaty na rzecz innych kandydatów w boju o fotel prezydenta. Zachęcam do tego Czytelników, bowiem dopiero tamta lektura przyniesie wypieki emocji, ciarki ekscytacji, a często niedowierzanie a nawet zaskoczenia.

    Nie rozumiem także, czego tak naprawdę ma wstydzić się Kukiz? Czy tego, że wspomniane osoby powyżej, w tym bardzo dobry manager i browarnik w jednej osobie – pan Jakubiak, wsparły jego kampanię? Rozumiem, że pozostałych kandydatów nie wspierał absolutnie nikt. A jeśli już to osoby absolutnie kandydatom nieznane. A może Kukiz powinien się wstydzić, że w ogóle wystartował?
    Nie dziwię się, że Matka Kurka udostępniła tylko te nazwiska i kwoty. Inne nazwiska i sumy wpłat, często po 5, 10, czy 50 PLN, nie są godne odnotowania. To lista zwykłych Obywateli, których po prostu nikt szerzej nie zna. Tych "Maluczkich" było prawie 5 000! (Słownie: pięć tysięcy osób). Paweł Kukiz nie sięgał po publiczną kasę. Nie miał dotacji partyjnych, którą wydawali "bardziej zacni" kandydaci. No cóż, prawo równowagi w przyrodzie.

    Największa wpłata na kampanię Pawła Kukiza wyniosła 20 tys. zł. Pieniądze przelał przedsiębiorca z Oławy, który zajmuje się osuszaniem placów budowy. Warto powtórzyć, że poza prezydentem Lubina i jego małżonką, na liście darczyńców nie znajdziemy innych, znanych szerzej nazwisk.

    Kukiza przez całą kampanię wspierali przede wszystkim zwykli, normalni obywatele. I jeszcze jedno: każdy z użytkowników sieci może odnaleźć "owe niezwykłości", akcentowane z taką werwą przez blogera MK.

    Ratuj się, kto może!!! Mafia samorządowa za Kukizem!!!

    Bloger Matka Kurka powoli zaczyna "przywalać" osobom z Komitetu Wyborczego Pawła Kukiza. Wymienia oczywiście wszystkie nazwiska przydając im blasku stylistyczno - retorycznych złośliwości. Oto Robert Raczyński jest "niezatapialnym prezydentem Lubina". Gdyby tego było za mało, to dowiadujemy się, że pan Raczyński jest także:

    "mózgiem całej operacji pod kryptonimem "Prezydent Kukiz". Macher, który ustawił w miejskich spółkach i samorządach wszystkich głównych sponsorów swoich własnych komitetów wyborczych. Członek Partii Chrześcijańskich Demokratów, Akcji Wyborczej Solidarność, Polska XXI, były człowiek związanego z PO Rafała Dutkiewicza i współtwórca jego "bezpartyjnego" komitetu Obywatelski Dolny Śląsk".

    O prezydencie Raczyńskim pisałem powyżej. Moja opinia jest następująca: w parlamencie i samorządach musi być wprowadzona graniczna kadencyjność. Nie więcej niż trzy kadencje.  Tego samego zdania jest były prezydent Katowic pan Uszok. Pana Raczyńskiego nie znam ani sytuacji w samorządzie lubińskim i spółkach podległych. Zastanawiające jest jedno, skoro prezydent Raczyński jest wyznawcą nepotyzmu i czyni z Lubina własny folwark, jak mówią politycy opozycyjni i powtarza to w wielu miejscach bloger Matka Kurka, to na Boga najwyższego, dlaczego wygrywa wybory w pierwszej turze z wynikiem prawie 71 %? Nie spotkałem się też z przypadkiem, żeby prezydent miasta (jakiegokolwiek) czy burmistrz współpracował z opozycją w taki sposób, aby powierzać jej przedstawicielom ważne stanowiska.
         

    Potem bloger wymienia, w gronie "najbliższych ludzi Kukiza" Patryka Hałaczkiewicza, szefa Komitetu Wyborczego Prezydenta Pawła Kukiza, młodego wiekiem (41 lat), ale "starego stażem" samorządowca Patryka Wilda. Całość uzupełnia dwoma nazwiskami: Damiana Stanikowskiego i Tymoteusza Myrdy.

    Z mojej wiedzy, to pan Patryk Hałaczkiewicz kompletował skład ścisłego kierownictwa sztabu. Paweł Kukiz zawierzył Patrykowi Hałaczkiewiczowi, z którym działa w Fundacji JOW we Wrocławiu. Każdy ma prawo dobierać sobie do pracy takich ludzi, których zna i na których może polegać. Wspomnianych panów nie znam, z wyjątkiem Patryka Hałaczkiewicza.

    Zgadzam się ochoczo, że nepotyzm, kolesiostwo i brak fachowości należy zwalczać, Matko Kurko! Pełna zgoda! Tyle tylko, że fakty trzeba przedstawiać w całości, a nie wybiórczo, cząstkowo, z zachwianiem ciągu przyczyn i skutków. Wtedy może powstać złudzenie, że oto jedna osoba w tym samym czasie zasiada w czterech, pięciu zarządach spółek, albo zasiada na pięciu, sześciu stanowiskach dyrektorskich. W kilku przypadkach, w łonie lubińskiego samorządu nie obyło się bez interwencji prawnej. Materiały na ten temat są ogólnie dostępne. Tyle tylko, że żaden z nich nie dotyczy bezpośrednio wymienionych osób.

    Prawdy i półprawdy Matki Kurki, byle tylko dokopać Kukizowi!!!

    Matka Kurka, opisując drabinę kariery Patryka Wilda i jego "romanse samorządowo - polityczne" z pp. Schetyną i Dutkiewiczem, napisała o nim także dość ostre słowa:

    "Patryk Wild – niezwykle barwna postać od 13 lat niezmordowany działacz szczebla powiatowego i wojewódzkiego, potrafi łgać w żywe oczy, nawet, gdy mu pod nos podsunąć dokumenty".

    Zapewne chodzi o słowa senatora Ludwikowskiego, który posądził Patryka Wilda o kłamstwo i działanie na szkodę społeczności lokalnej, gdy mowa o jednej z ważnych inwestycji drogowych regionu. Okazało się, że rację miał jednak (dla innych - niestety) Wild. Oto link ze szczegółowym wyjaśnieniem sprawy:

    http://w941.wrzuta.pl/audio/2P5UMKAFrml/przeprosiny

    Matko Kurko, jeśli o chodzi o tę historię, którą łaskawie pani (gramatycznie) / pan (zgodnie z naturą) była opisać mianem "kłamstwa Wilda w żywe oczy, nawet, gdy mu podkładają pod oczy papiery", to niestety – strzał kulą w płot. Nie piszę tego złośliwie, ani nie wchodzę w szaty adwokata wspomnianych "Ludzi Kukiza". Chodzi mi jedynie o szacunek dla faktów i prawdy. Tak po prostu. Chyba, że ma pana / pani Matka Kurka inne historie związane z panem Wildem. Jeśli tak to prośba o szczegóły, a nie ogólniki...
         
    Dostaje się też Damianowi Stanikowskiemu, prezesowi RTBS w Lubinie. Matka Kurka napisała:

     "Za jego prezesury z RTBS wyprowadzono miliony, ale przed sądem stanęła delegacja w osobie księgowej". Znamienny wpis zważywszy, że afera była głośna na całą Polskę. Przypomnę jednak, że sprawa dotyczyła Edyty B, kierowniczki ds. administracji i finansów RTBS a nie Damiana Stanikowskiego. Po drugie, oskarżona i skazana Edyta B., jako jedyna osoba miała dostęp do konta RTBS, gdzie deponowano pieniądze firmy. Winą prezesa i zarządu jest bez wątpienia fakt, że Edyta B. mogła bez zgód zwierzchników i dodatkowych upoważnień dysponować środkami pieniężnymi, RTBS. Takie rzeczy nie mają prawa się zdarzyć! Po czwarte, Matko Kurko, między wrześniem 2009 roku a marcem 2012 roku Edyta B. "nie wyprowadziła milionów", ale okradła spółkę na kwotę 944 tysięcy złotych. Szacunek dla prawdy raz jeszcze Matko Kurko! Zdaję sobie sprawę, że ostro i mocniej brzmi stwierdzenie, że "ktoś juma miliony". Wtedy od razu tekst staje się bardziej dramatyczny i sensacyjny a opinia publiczna wrze.

    Finał sprawy jest taki, że Sąd Apelacyjny we Wrocławiu odrzucił wniosek obrońcy Edyty B. Sąd utrzymał w mocy wyrok niższej instancji, na mocy którego skazana po odchowaniu najmłodszego dziecka (w czasie trwania sprawy zaszła w ciążę, zdążyła rozwieść się z mężem i sprzedać większość swojego majątku - przyp. TW) ma odbyć karę 4,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Ponadto RTBS, na wniosek prezesa Stanikowskiego, chce dochodzić zwrotu pieniędzy także od rodziny skazanej lubinianki.

    Swołocz Kukiza idzie "w posły"!!!

    Powoli zbliżamy się do finału wpisu blogera Matki Kurki (Kurka? - gubię się, za co przepraszam). Oto światu przedstawiane są kolejne nazwiska. Stosowny cytat. Przekazuję pióro i klawiaturę Matce Kurce:

    "A teraz wybrani pomagierzy, partyjniacy i zadymiarze, którzy rwą się do organizowania lokalnych struktur, oczywiście sam Kukiz twierdzi, że nigdy z nimi niczego nie ustalał, ale oni twierdzą coś innego. Mało to jednak ważne, bo prezydent Paweł nie jest od ustalania, on jest tylko dekoracją. Posłów i działaczy wybierze Raczyński i spółka".

    Paweł Kukiz, który dla Matki Kurki, jest ledwie "dekoracją”, “spadochroniarzem z Opola", czy "bankrutującą gwiazdeczką rockową, opłacaną z publicznej kasy" (rozbudowanych epitetów o pejoratywnym nacechowaniu w tekście blogera jest więcej", wykazuje się świetnym wyczuciem psychologii i politycznym instynktem. Po swoim sukcesie wyborczym w swoim tempie wciąż działa w terenie, spotyka się z ludźmi, ze zwykłymi ludźmi i zachęca ich do zakładania społecznych komitetów referendalnych. I spokojnie czeka. I czeka. Na co czeka? To proste, na tych, którzy podniosą głowy i głosy i dumnie powiedzą: "To my idziemy z Kukizem! Zawsze w niego wierzyliśmy! Jesteśmy jego ludźmi!" Im więcej przyrasta w sondażach "popularności", tych aktywistów jest coraz więcej. Coraz więcej także ojców sukcesu i fenomenu Pawła Kukiza. A on stosuje starą metodę, niech zła oliwa jak najszybciej wypłynie do wierzchu - łatwiej będzie ją odrzucić.

    Dostaje się także sztabowi wyborczemu, który wypadł w całej kampanii dość blado. Swój sukces wyborczy Kukiz zawdzięcza przed wszystkim samemu sobie. Gdyby nie jego wielki upór, szacunek dla zwykłych Obywateli, setki spotkań z wyborcami, tysiące przejechanych i wylatanych kilometrów, to Polska Obywatelska nie wybuchłaby 10 maja.

    Kiedy tygodnik "W sieci" podał informację, że sztabowcy Pawła Kukiza już rozmawiają z przedstawicielami PiSu i oceniają owe negocjacje mianem "bardzo intensywnych", Kukiz w swoim stylu natychmiast komentuje na swoim profilu na FB. Komentuje krótko i na temat:

    "To też ciekawe, bo pierwszy raz o takich rozmowach słyszę. Podobnie jak chyba ze dwa dni temu dowiedziałem się, że w imieniu Kukiza występuje poseł SLD z czasów "afery starachowickiej"- pan Jagiełło.... Czekam na info, że rozmawiam z MOSAD-em i GRU ... Oświadczam, że z nikim z establishmentu politycznego nie rozmawiam. Mam świetne relacje z Panem Wilkiem z KNP i z częścią RN. Z młodymi ludźmi walczącymi z Systemem. I to w zupełności na początek wystarczy".

    Matka Kurka wymienia w gronie "pomagierów Kukiza", m.in. wspomnianego już byłego posła SLD, skazanego w "aferze starachowickiej" Andrzeja Jagiełło. Przypomnę, że afera związana była z podsłuchem prowadzonym przez policję. Na początku 2003 roku poseł SLD Andrzej Jagiełło zadzwonił do radnych SLD w Starachowicach z ostrzeżeniem. Jagiełło, powołując się m.in. na informacje otrzymane od ówczesnego wiceministra MSWiA Zbigniewa Sobotki, ostrzegł obserwowanych przez policję o planowanych aresztowaniach. Zatrzymani mieli być członkowie rozpracowywanej przez funkcjonariuszy grupy przestępczej, która działa na terenie Starachowic i powiatu. Sankcje miały także dotknąć radnych i innych działaczy samorządowych podejrzewanych o współpracę z tą grupą.
    W efekcie Sąd Okręgowy w Kielcach wydał wyroki skazujące, uznając oskarżonych Zbigniewa Sobotkę, Henryka Długosza i Andrzeja Jagiełłę za winnych i skazujący ich na kary więzienia. Sąd orzekł, że wszystkie kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia ich wykonania. Zbigniewa Sobotkę, skazanego na 3,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności, natychmiast ułaskawił prezydent Aleksander Kwaśniewski. Byli posłowie Długosz i Jagiełło trafili za kratki (odpowiednio 2 lata i 1,5 roku).

    Chociaż rzeczywiście, fakt. Tutaj muszę przeprosić publicznie Matkę Kurkę. Oczywiście Paweł Kukiz ma wiele wspólnego z byłym skazanym posłem Jagiełło. Dzięki aferze starachowickiej i bezpośrednim udziałem w niej wspomnianego posła, Paweł Kukiz napisał ostry protest - song "Virus SLD", który znalazł się albumie Kukiz i Piersi "Piracka Płyta".

    Pozostałe nazwiska z "listy zadymiarzy Kukiza" autorstwa Matki Kurki to Maciej Maciejowski, Janusz Lemer i Piotr Guział. Wypadałoby zacytować ponownie słowa Pawła Kukiza: "Oświadczam, że z nikim z establishmentu politycznego nie rozmawiam". Chyba, że bloger Matka Kurka ma wieści z pierwszej ręki, czyli od Pawła Kukiza, co oznaczałoby kłamstwo. Ja w to nie wierzę. Ludzie Kukiza także...

    "Cwaniak Kukiz" - tako rzecze (pisze) Matka Kurka... Wnioski prawie końcowe

    W końcówce swojego tekstu bloger mija się już z prawdą na całego. Oto cytat:

    "Zbieranie podpisów potrzebnych kandydatowi na prezydenta to kolejna bezczelne łgarstwo. Przypomnę, że na tydzień przed terminem było 30 tysięcy i tylko głupi uwierzy w bajki o 200 tysiącach zebranych przez Internet. Podpisy po spółkach miejskich i administracji niczym Bronkowi Komorowskiemu zbierali wyżej wymienieni sponsorzy".

    Na tydzień przed datą składania podpisów poparcia pod kandydaturą Pawła Kukiza "w puli" sztabu wyborczego było już ok. 150 000 tysięcy podpisów. To suchy fakt.

    Końcówki artykułu Matki Kurki nie będę komentował. Każdy ma bowiem prawo do własnej interpretacji zdarzeń, przemyśleń i refleksji. Każdy do woli, do bólu może oceniać innych, szczególnie tych, którzy sprawują mandat społecznego zaufania. I doprawdy nieważne, czy nasza ocena dotyczy radnego czy posła, prezydenta kraju czy burmistrza miasteczka. Nie ma to znaczenia. Ale jedno zastrzeżenie. Bez względu na wszystko, czy kogoś lubimy czy też nie, należy pisać prawdę. I tylko prawdę.

    W ostatnim akapicie artykułu Matka Kurka z troską podzieliła się swoją wątpliwością na temat poczytalności Pawła Kukiza. Zresztą oto słowa blogera:

    "Czy Paweł Kukiz wie, czy nie wie jacy ludzie wynieśli go na polityczne szczyty? Jeśli nie wie, to jest kompletnym idiotą. Jeśli wie, to jest cynicznym karierowiczem. W obu przypadkach polityczna dyskwalifikacja i strach przed skutkami sprawowania władzy!"

    Na polityczne szczyty, których tak naprawdę Paweł Kukiz nie chce, wynieśli go nie sponsorzy, nie sztabowcy, nie marketingowcy, ale Ludzie, zwykli Ludzie, których porwał swoją odwagą, szczerością i - jak widać po wpisie Matki Kurki - nieodwzajemnioną miłością do Polski Obywatelskiej, bez partiokracji, bez salonów, koterii i układów...

    I nieważne, co mówią Inni. Ja Pawłowi Kukizowi po prostu wierzę. Dostrzega Maluczkich i daje im nadzieję. A to jest bezcenne.

    Tomasz Wybranowski

  12. ... odnośnie półprawd, insynuacji, zwyczajnego hejtu oraz faktów zapomnianych bądź zamiecionych pod dywan przez Matkę Kurkę na temat Kukiza: http://tiny.pl/...

  13. Panie Wielgucki, dziekuje za otwieranie ludziom oczu na tamt powiazan Kukiza, a byc moze i jego samego, jesli nie jest naiwny... Sam sie na niego nabralem choc jestem nieufny i ostrozny. Ale glosowalem na Dude i wierzylem zreszta juz w styczniu ze wygra :) 
    Bylbym wdzieczny gdyby napisal Pan cos o bohaterze dzisiejszego dnia, panu Zbigniewie Stonodze... cos mi u niego nie pasuje, nie wyglada mi na patriote, cos tu smierdzi i to mocno...
    Niestety nie moge dotrzec do zadnych ciekawszych wiadomosci na temat tego pana, jego powiazan... I zastanawiam sie po co robi to co robi, czyzby chcial jak Kukiz zdobyc ponad 20% w wyborach parlamentarnych odbierajac je czesciowo PIS-owi? Cos mi tu naprawde smierdzi...Jesli Pan cos wie, niech sie pan podzieli, co sie tu kroi?

  14. Człowiek chce coś zmienić w Polsce, może warto dać mu szansę? Rządy i PiSu, i PO już znamy, może czas w końcu na kogoś innego? Może będzie mniej skorumpowany? Dajmy szanse komuś niezależnemu, może wtedy w końcu rodziny nie będa musiały być rozbite, nie będzie przymusu wyjazdu za granicę, wymiany waluty na https://ekantor..., by móc się utrzymać w Polsce. Zauważmy, że Polska coraz częsciej nie jest krajem dla Polaków niestety.

  15. Strony