Prześlij dalej:

Jeszcze wczoraj padały „prywatne” zapewnienia, że ustawy będą podpisane, ale mamy wakacje i każdy, nie wyłączając kancelarii, coś tam sobie popija. Czas wyciągnąć wnioski ze wszystkich pustych przecieków, dywagacji i hipotez. W pierwszej reakcji też poszedłem na skróty i wylałem naturalną frustrację, zamiast usiąść i pomyśleć. Polityka walenia cepem na oślep nie lubi i dlatego warto sobie na spokojnie wszystko poukładać. W czasie takiego procesu konieczne jest odrzucenie dwóch skrajności, które „załatwiają temat”. Z jednej strony nic nie kosztuje powiedzenie, że Andrzej Duda to człowiek agentury, bo „dowody” zawsze da się dopasować. Z drugiej strony dość bredzenia o genialnej i skoordynowanej strategii, którą w całości trzyma za twarz Kaczyński.

W miejsce emocji stawiam fakty, chronologicznie uporządkowane. PiS przygotował trzy ustawy sądownicze, żadnej z nich nie oddał do konsultacji Prezydentowi i nie mówię nawet o oficjalnej ścieżce, ale o politycznej lojalności. Prezydent dotąd podpisywał wszystko, jak leci, brał za to odpowiedzialność i dostawał po głowie „Adrianem”. Jeśli wskazać uczciwie kto w tym układzie pierwszy zaczął okazywać lekceważenie, brak zaufania i wykluczać z gry, to z całą pewnością był to PiS, nie Andrzej Duda. Przed wielkim „bum”, Prezydent dawał delikatnie do zrozumienia, że sprawy się wymykają i idą w złym kierunku, takim sygnałem było zawetowanie ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych. Drugi sygnał to nowela prezydencka wprowadzająca głosowanie większością 3/5 głosów. Wszystkie sygnały PiS zlekceważył i szedł na upartego. Prezydent był dla własnego obozu pionkiem i to jeszcze takim, którego się wypycha z szachownicy, a jednocześnie obciąża ogromną odpowiedzialnością.

Pytanie fundamentalne! Jak to możliwe, że PiS i Kaczyński odpalili najważniejszą reformę w XXI wieku i kompletnie nie mieli pojęcia, co z ta reformą zrobi Prezydent z ich własnego obozu? Czy nie wydaje się wszystkim rozgorączkowanym komentatorom, publicystom i wyborcom, którzy już deklarują oddanie głosu na Komorowskiego, że jest to polityczna kaskaderka? Mogę się tylko domyślać, co się dzieje wewnątrz obozu PiS i co jest tego przyczyną, ale faktu, że dwaj najważniejsi politycy PiS nie porozumieli się w tak kluczowej kwestii nie da się niczym wytłumaczyć. Mamy do czynienia z polityczną dziecinadą. Prezydenckie upominanie się o podmiotowość zostało zbyte lekceważeniem, a w ostatniej fazie próbą ogrania i to takim manewrem, który można zastosować wobec Ryśka Petru, nie doktora prawa. Włączenie 3/5 do ustawy o SN, a nie do KRS, ośmieszało Prezydenta i legislacyjnie też było bez sensu.

Po co takie ekwilibrystyki i skąd to beztroskie przekonanie, że Prezydent podpisze wszystko? Jeśli mam zgadywać to Kaczyński wyszedł z jednego założenia – Andrzej to mięczak, nastroszy piórka, ale nie zawetuje, bo wie, że to byłby jego koniec. Szczerze powiem, że identyczne przekonanie tkwiło też we mnie, ale jak się okazuje jest to polityczny błąd i to szkolny. Jarosław Kaczyński poszedł ulubionym skrótem publicystów, zamiast twardo trzymać się politycznych realiów, zabawił się w psychologizowanie. Efekt widzimy i chociaż w całości się zgadzam z argumentacją, że to fatalny czas i miejsce na porządkowanie napięć w obozie PiS, to z drugiej strony taka partyzantka wcześniej, czy później musiała się skończyć otwartym starciem. Na szczęście żaden most nie jest spalony. Kaczyński i Duda muszą się dogadać! Prezydent wbrew pozorom otworzył drogę do dialogu, podpisując bardzo ważną ustawę o sądach powszechnych. Tak to wygląda w sferze politycznych faktów, ale najważniejsza jest przyszłość, która w tej chwili rysuje dwa scenariusze.

Pierwszy jest czarny i będzie wierną kopią powtórki z rozrywki. Jedni to nazwą Nocną Zmianą 2, inni akcją WSI, ale wszyscy wiedzą o co chodzi. Drugi scenariusz leży w rękach Jarosława Kaczyńskiego, który musi skończyć z psychologią i zacząć poważnie rozmawiać z Prezydentem Andrzejem Dudą. Nie mam wiedzy Kaczyńskiego, może on ma dane, które nie pozwalają na optymizm w relacjach z Prezydentem, ale tu nie chodzi o wspólne wypady na ryby, tylko o polityczne ułożenie spraw, co jest konieczne do zreformowania Polski. Obaj politycy powinni zapomnieć o ambicjach i zbudować takie porozumienie, które pozwoli normalnie funkcjonować. W tej chwili żaden most nie jest spalony i całą sytuację da się obrócić z olbrzymim pożytkiem politycznym i dla PiS i dla Prezydenta.

Wystarczy wypracować wspólny projekt ustaw i rzeczywiście wzmocnić rolę Prezydenta, kosztem gigantycznej władzy Prokuratora Generalnego. Dogadany projekt da się przegłosować w dwa miesiące i nic się wielkiego nie stanie. PiS zyskuje politycznie na dobrze przygotowanych ustawach i szerzej konsultowanych, Prezydent staje się w końcu ważnym podmiotem politycznym, a nie długopisem Prezesa. Co się stało, to się nie odstanie, straty też trzeba odnotować. Niestety Prezydent swoją decyzją pokazał, że presja tłuszczy przynosi efekty, ale i to nie jest strata wieczna, po prostu trzeba wyciągnąć z błędów wnioski i robić politykę przy stole, nie w piaskownicy. Panowie Kaczyński i Duda, oczekuję od Was porozumienia dla Polski!

6
32449 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

58 (liczba komentarzy)

  1. Pozwolisz, że zacytuję Ciebie samego: Na cmentarzu politycznym jest specjalna aleja niezastąpionych.

    PAD był nikim i to PJK uczynił go prezydentem. Nie zapominaj, że na castingu brano pod uwagę 3 osoby, PAD nie był jedynym kandydatem. Zdaje się, że PAD zapomniał skąd mu nogi wyrastają i jaka jest jego rola. To jest wojna, a na wojnie nie dyskusje się o awansach i orderach. Pisz co chcesz, jedyną gwarancją wolnej polski jest tylko PJK.

  2. zgadzam się. A teraz o przyszłości: PiS zamierza iść na wojnę z prezydentem? 

  3. Dwa lata rządów PiS przekonało mnie, że nie walczą oni o trofea i sprawowanie władzy dla samego jej sprawowania, lecz są zainteresowani przede wszystkim dobrem wspólnym. Co innego widzę u PAD-zia. PAD-zio czuje się wolnym ptakiem i fruwa jak chce. Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby nie koszmarne koszty jakie musimy za te fanaberie zapłacić. 

  4. Duda się nadyma a tak właściwie to prosto w twarz mi napluł. Do wad Kaczyńskiego należy tylko to, że z lokai i czyścibutów, których ze śmietników wyciąga, robi polityków i to ciągle obraca się przeciwko JK. Dudzie wraz z jego przydupasaami w Pałacu woda sodowa uderzyła do głowy i tłuszcza na tym wygrała. Wszystkie analizy i domysły uczonych w pismie i mowie o kant d... roztrzaskać!

     

  5. 11 lipca nie miał czasu wspominać ofiar ludobójstwa na Wołyniu...

  6. Oby Pan miał rację, ale walkę o tę niezalezność i traktowanie poważnie prezydent mógł rozpocząć wcześniej i nie w tak kluczowym momencie. Albo się gra do jednej bramki, w jednej drużynie, albo lepiej dać sobie spokój. Osobiste ambicje i urazy są w takiej sytuacji po prostu śmieszne. Duda okazał się być chłopczykiem w krótkich spodenkach.

    Moim prywatnym zdaniem prezydent został zastraszony (zaszantażowany), lub kupiony. Pokazał, że jest nieprzewidywalny i nie można na niego liczyć. Jest jeden Jarosław Kaczyński, a po nim nie ma nic, ani nikogo. 

    Nie ma co starać się zaczarowywać rzeczywistości. PAD wbił dzisiaj nóż w plecy i dla mnie, jest człowiekiem skończonym. Sam Pan, Panie Piotrze pisał ostatnio, że należy nazywać rzeczy i ludzi po imieniu, tak jak z Wałęsą, który był po prostu bolkiem, a nie "człowiekiem niejednoznacznym".

  7. Kaczyński próbuje teraz ratować samą reformę.

  8. Anno masz całkowitą rację. Boję się jednak bardzo o zdrowie Pana Kaczyńskiego, Tylko robot może przez tak długi czas znosić tyle podłości. Pan PJK robotem nie jest. Oczywiste jest ze ostatni wybuch spowodowany był szokiem po "ukłuciu" nożem w plecy. Wbicie noża nastąpiło dzisiaj. 

  9.  Duda nie przestraszyl sie protestow, on ich uzyl jako pretekst.

    Obawiam sie,  ze znacznie gorzej: jest bardzo mozliwe, ze Duda przeszedl do miedzynarodowki likwidujacej Polske.

    Duda ma niepradopodbne ambicje, jest proznym emocjonalnie niedojrzalym facetem, egomanem. To jest piorunujace mieszanka pozwalajaca delikwentem manipulowac jak dzieckiem.

     

    Urzad prezydenta to dla niego za malo. Najpierw probowal wykonczyc Macierewicza, nastepnie chcial przejac poolityke zagraniczna wylajac Waszczykowskiego. Obydwie rzeczy nie udaly sie.

     

    A teraz zatapia Polske. Finalny krok. Ma byc namiestnikiem z namaszczenia Merkel: do tego sluzy referendum majace na nowe zdefiniowac role prezydenta.

     

    **PS. I have a dream: Beata Szydlo nastepnym Prezydentem Polski**

    a kancelaria prezydenta kuznia Polskiej Inteligencji a nie wylegarnia 3.generecji resortowych wnukow ubeckich mordercow Polakow.

     

  10. o swieta naiwnosci. bez obrazy, czas glupcze ! 

    ciamajdan teraz dopiero zacznie. srodki od sponsorow zaczna wreszcie plynac wartkim nurtem. 

  11. PAD dał koderastom/ubywatelom poczucie wygranej batalii, cheć i zapał do kolejnych, jeszcze brutalniejszych i bezczelniejszych protestów. Nastepnym razem zobaczymy nie 50 000 ale 250 000 troglodytów. Zasada daj palec, a urwą ci rękę obowiązuje.

    Poza tym dziś zawetowane ustawy zostały ledwo co przepchnięte, a w te dwa miesiace może stac się tak wiele, że nowe ustawy moga nie przejśc przez sejm.

  12. Nie ma najmniejszego znaczenia, czy prezydent ma rację, czy nie ma. Decyzja już zapadła i obalić rząd trzeba! Scenariusz gotowy i można go tylko lekko, dla nowej sytuacji, podretuszować. A to, że prezydent nie podpisał, tylko wzmacnia opozycję, dodaje jej siły. Teraz się rzuci do gardła władzy z jeszcze większym impetem. Bo uzna, że to jej pierwsze zwycięstwo. Już niedługo przekonacie się, że opozycja ruszy do nowych ataków pod byle jakim pretekstem. Bo tu nie chodzi o tę, czy inną ustawę, ale o to, by Polska nadal będzie kolonią zagranicznego kapitału. Kto tego nie rozumie, jest naiwny. Ulica i zagranica działają. I szybko nie odpuszczą. Poczuły krew, którą Duda z PiSu utoczył!

  13. Pozwolisz, że uzupełnię - Prezydent, ulica i zagranica działają.

  14. Pan Prezydent A. Duda jest przyzwoitym człowiekiem, nawet bardzo. Niestety do polityki się nie nadaje, bo jest za miękki i nie ma intuicji. Wystraszył sie kilku opłaconych głosów pod oknem myślać naiwnie, że teraz salon go polubi, a Górski przestanie kręcić kabaret.

  15. Taka reforma ma być przygotowana na tip top. ZERO wątpliwości merytorycznych. DO tego należało się może powstrzymać od komentarzy 'w moim mniemaniu pan Prezydent podpisze'. Swój obóz mógłby sobie darować robienie długopisu z Prezydenta. PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM.

    Mam nadzieję że nie ambicje/urazy doprowadziły do tego.

    Nie wiem czy weto było uzgodnione czy nie, ale widzę dużo dobrego - PO-N-PSLe tracą na jakiejkolwiek wiarygodności, jeżeli nie staną do debaty. A nie staną bo chcą 3xtak i wrzeszczą że złamali Adriana. Ale tu rola PRu aby dać MĄDRY przekaz na cały świat! Internety robią więcej niż trzeba ale tu trzeba a może wręczy wykupić artykuły w prasie zachodniej i na czołówkach w necie. Tego ani twitter ani wykopki nie zrobią. Gdzie anglojęzyczne TVP?! Gdzie angojęzyczne portale? Dwa lata i były ambasador MSZ pisze bzdury a ministerstwo może dementować. Z chwilą wejścia ustawy na obrady już powinien iść mądry przekaz - "Po 27 latach od obalenia komunizmu, Polska jest w stanie rozpocząć reformę sądownictwa". Nie PiS, nie rząd a POLSKA do cholery.

    Taka ustawa bez medialnego przygotowania! 2005 - 2007 i teraz to samo po dwóch latach pomimo lepszej pozycji? Czy PiS naprawdę chce pokazać, że nie zasługuje na władzę?

    Mimo to pozostaję optymistą! Nie że nic się nie stało, ale zróbmy to porządnie!

  16. Taką faktyczną i jedyną kością niezgody jest dekomunizacja sądowictwa, taka do pnia, bo inna nie ma sensu. PAD-zio tego nie zrobi.

  17. Rozumiem, nie wiem czy zrobi czy nie zrobi - nie znam się na tyle aby negować lub potwierdzać. Obawiam się, że ogólna sytuacja może być podobna jak w armii - nie ma skąd brać nowych kadr, chwilowo. Starych nie zlustrowano, CI wykształcili nowe kadry, mechanizmów kontroli nie ma...

    Mam nadzieję, łudzę się, wierzę, że za dwa miesiące całość będzie dopięta na tip-top.

  18. Zawsze można znaleźć jakiś pozytyw... mamy miejsce do protestowania.

  19. Łudzę się, że politykę w naszym kraju będą robić w pewnej opozycji do siebie Przeydent z Jarosławem Kaczyńskim. W ten sposób spychając na margines opozycję. Przecież elektorat antypisowski nie zniknie z dna na dzień. Łudzę się.

  20. dlaczego tak cicho o telefonie od Merkel? 45 minut o czym rozmawiali? zaraz po tym Duda zaczął "pyskować". Jak było za komuny to wiadomo, po 89 jadą z nami jak z taczką gnoju, od Moskwy po Waszyngton przez Berlin. W pokojowy sposób tego się nie da zmienić, koniec kropka, żadnych durnych tłumaczeń, jak człowieka gnoją w każdej możliwej państwowej instytucji to nikt się z niczego nie tłumaczy, nikt za nic nie odpowiada, za to jak człowiek woła i swoje to wtedy nagle wszyscy stają się znawcami prawa, konstytucji i innych "zdobyczy cywilizacji". Flaki się wywracają jak się słucha o "trójpodziale władzy", ci, którzy o tym krzyczą nawet nie wiedzą skąd się to wzięło, następna paranoja to konstytucja, napisana przez jedyną słuszną władzę, długo się mamy na tego gniota powoływać? W pierwszych akapitach tego gniota takie kwiatki jak "Polska jest państwem sprawiedliwości społecznej", czyli są jeszcze jakieś inne sprawiedliwości? 

  21. Sam Kaczyński może mie prosić a jego kot miałczeć ja na Pana Prezydenta Dudę nie zagłosuje nigdzie nawet na sołtysa gminy. Jestem jeżeli chodzi o ekonomię na prawo od PIS . Reforma sądów to jedyne co scementowało mnie z nimi i cementuje . Ale już bez Prezydenta.

    PS Teraz będą wychodzić na ulicę o byle co czy ustawę szukać zadymy .Pan Prezydent ich tylko wzmocnił .Bardzo źle to może się skończyć

     

  22. Pan Prezydent przechodzi na stronę KOD zabierając ze sobą wojsko.

    Miało być tak pięknie, a wyszło, jak zawsze.

  23. avatar

    Zwracam uwagę, że PAD ordynarnie okłamał ustawodawców i swój elektorat. Uzależnił bowiem podpisanie ustaw od uwzględnienia jego poprawki (3/5), co też PiS uczynił. Ściema to była zwyczajna, bo pan prezydent podjął zupełnie inną decyzję. Poniżej link do tekstu prof. J.R. Nowaka rzucający trochę światła na poczynania A. Dudy i jego zaplecza rodzinnego.

    https://jerzyrn...

     

  24. Pewnie to racja, że Kaczyński olał w sprawie sądów Prezydenta i ten się postawił. Ale to, co zrobił Prezydent niewybaczalne. Już tylko mniej restrykcyjne ustawy będą, opozycja i kasta się cieszą, a protesty następne murowane - tyle tylko, że bardziej liczne (skoro taki sukces tych protestów). I skutek murowany: wcześniej PAD za  ..... miała opozycja i zwolennicy starego, teraz prawie wszyscy.

  25. "Duduś"? Ja mam inne określenia, ale niech będzie. Duduś własną klatą i rzutem na taśmę obronił bandytów, złodziei i pozostałe sądownicze kanalie przed sponiewieranym przez nich społeczeństwem. Pokazał nam nasze miejsce, powiedział co o nas sądzi i postarał się ładnie to uzasadnić.  Mówił przekonująco strzelając wokół oczami, jakby wierzył w to co mówił. Duduś jest chyba z siebie zadowolony, chociaż musi jeszcze zrobić porządek z ustawą o sądach powszechnych i uchronić je przed zewnętrzną kontrolą.

  26. Do większości komentarzystów:

    Przejdźcie się z kurami na siku.

  27. :)) zalecenie jak najbardziej słuszne

  28. Może to tylko taka strategia przenieisenia na PAD całego ciężaru i zaplusowanie wobec głupiej tłuszczy, im się będzie wydawało, że prezydent jest po ich stronie, a co podpisze i jak podisze, to już bez znaczenia. Tak PiS przenosi ciężar na prezydenta i odbiera gównianej opozycji paliwo. Tak to widzę, pytanie jak to dalej się potoczy.

  29. Bezcenne:

  30. Ktoś kiedyś mądrze powiedział ...że czasem trzeba się ugiąć żeby się nie złamać ...Może trzeba na zimno cierpliwie poczekać .Bo to jak w sporcie ,lepiej brzydko wygrać niż pięknie przegrać .
    Po ogłoszeniu decyzji przez PAD mówiąc delikatnie wkurzyłem się strasznie .Ale po 8 godzinach spokojnie przeczytałem komentarze .Czas studzi emocje ..opozycji też .A o to chyba chodziło .
    Jeżeli PAD zdradził by obóz zmian , to czeka nas następny rozbiór .
    Teraz trzeba wspierać mocno Jarosława Kaczyńskiego.

  31. a może słowo Ściosa stało się ciałem?

  32. avatar

    Czy szykuję nam się większy rozłam? Frakcja Duda- Gowin kontra frakcja Kaczyński-Ziobro. Gdzi tu miejsce dla pani premier? 

     

  33. Wczoraj popełnił Pan, Panie Piotrze również ten artykuł dla niezależnej.pl http://m.niezal.... Idąc za jego przesłaniem, ja od dzisiaj bedę nazywała prezydenta Dudę "Maliniakiem". Nazywajmy rzeczy, ludzi i wydarzenia po imieniu, choćby to było bolesne i nie chciało nam się pomieścić w głowach, bo znowu będziemy dymani przez następne 27 lat, dlatego, że nikt nie chciał wierzyć, że wielki Wałęsa był tylko "bolkiem".

    Ja straciłam już wiarę w "dobrą zmianę". Byc może, jako naród zasługujemy już tylko na taki los. Na takich "Maliniaków", którzy co prawda nie robią obciachu i po krzesłach nie skaczą, ale nic poza tym.

  34. Obawiam się, że możemy nie cieszyć się "małą stabilizacją" (ad. tego "dymania" przez następne 27 lat) jak za czasów socjalizmu pomiędzy jego paroksyzmami. Tatuś A.Dudy, Jan bardzo chce się litować nad uchodźcami, podobnie jak episkopat i Caritas - tylko czekają na to, bo dostaną kasę z UE od każdego przyjętego "łebka" - myślę, że m.in. o to toczy się gra, o wyrugowanie państw narodowych za pomocą nachodźców, a tym samym wyzbycie ludzi z ich wartości, wymieszanie ras, żeby taką bezwolną masą łatwo zarządzać - koncepcja Richard von Coudenhove-Kalergi, o której pisał Coryllus https://coryllu... . PS chyba z tą wizytą D.Trumpa miałem jednak rację, mimo być może nie najlepszej formy mojego komentarza na tamten temat. Piotr Semka fajnie określił D.Trumpa: "cukrowy dziadek" - każdemu posłodzi, a nic za tym konkretnego nie idzie.

  35. 8m8 minutes ago

    "Nie przeczytałem dziś żadnego mądrego tekstu, który by wyjaśnił co się dzieje, nie wyłączając własnego."

    "Teksty" (mówione) to zaraz podam, ale najpierw pytanie - czy PiS, J.Kaczyński i A.Macierewicz ustalili gwaranta dla przeprowadzenia zmiany o charakterze geopolitycznym, bo ich wprowadzenie byłoby de facto odzyskaniem suwerenności przez Polskę - myślę o rozmowach z D.Trumpem i członkami jego rządu (bo do niego samego nie mam zaufania - patrz dalej), czy tez D.Trumpowi jest na rękę uwalenie ludzi, którzy zawracają mu głowę Smoleńskiem, jak on chce lub musi robić deale z W.Putinem? Rozmowy z J.Kaczyńskim raczej nie było, a cała wizyta trwała ledwie 5 godzin - pytanie retoryczne, bo reakcja Departamentu Stanu wskazuje na to, że nie.

    List dziękczynny ze strony "polskiego" episkopatu do A.Dudy jest potwierdzeniem, że jest on agentem Układu - tak jak episkopat z komunistami w 1989r. zrobili Okrągły Stół i nie robili rabanu wobec mordowanych księży (Zych, Niedzielak, Suchowolec - ich historii nie znam, tylko nazwiska i los). Do tego dochodzą takie symptomy w postaci sztucznego, zbyt na pokaz egzaltowanego zachowania A.Dudy, tj. ostentacyjna pobożność (zwłaszcza w "towarzystwie" kard.K.Nycza), okazywanie nadmiaru emocji na uroczystościach ku czci Żołnierzy Wyklętych - to taka "Matka Boska" w klapie marynarki agenta Bolka Wałęsy. Wczoraj PAD ponoć uwiarygadniał się w ten sposób na Jasnej Górze. To jest koncepcja, którą zaczerpnąłem od pastora P.Chojeckiego, który zwracał na tego typu zachowania L.Wałęsy.

    A teraz obiecane źródła - chyba ktoś musiał mieć gruntowną wiedzę (za głoszenie której zginął m.in. Filip Adwent), żeby protestowac przed wejściem do UE w 2003r.. I myślę, że teraz Ci panowie też się nie mylą (oczywiście sugeruję oglądać z prędkością x1,5 - jest zrozumiale, a czas oszczędza):

    1.

    2.

    3.

    PS A.Duda jest wyśmienitym agentem, skoro umiał przekonać do swoich racji i J.Olszewskiego (co musi konfudować A.Macierewicza) i Z.Romaszewską - ludzi starych, którzy pewnie nie są pewnie "na bieżąco". Dokonał też rzeczy niebezpiecznej, tj rozłamu wśród patriotów - jedni są za Kaczyńskim, drudzy za A.Dudą. I myślę, że o tym, kto na rację,  wskazuje właśnie wybór personalny - po jednej stronie mamy kilka osób, z J.Kaczyńskim na czele (i pewnie paru kretów też, np. M.Morawiecki wpuścił PiS i JK na minę z ustawą o opłacie paliwowej tuż przed decydującą batalią, gdzie się liczy poparcie społeczne), a po drugiej jest A.Duda z paroma "noname-ami". Doszło do całkowitego pogubienia się ludzi z tzw strony patriotycznej, a dokonał tego A.Duda. I nie wygłaszajcie głupich i pustych gróźb pod adresem A.Dudy, że na niego nie zagłosujecie - raz, że jeżeli jest agentem, pionkiem, to najwyżej zostanie zdjęty i przeniesiony na jakąś ekstra sybnekurę, jak D.Tusk. Dwa - do uczciwych wyborów potrzebne są uczciwe sądy, które będą rozsądzały w oparciu o nowe przepisy uniemożliwiające fałszowanie wyników - jedno A.Duda zawetował, drugie może, lub może nie być możliwości uchwalenia takich przepisów - dlaczego PiS z tym zwlekał, zamiast zrobić tak, jakby wybory mogły się odbyć w każdej chwili?

     

  36. Ja radzę wypić zimną wodę: ani Kaczyński nie jest aż takim geniuszem, ani Duda nie jest aż takim zdrajcą. Nadymanie tego konfliktu (?) to napewno woda na młyn postkomuchów. Mężczyzna, jeśli już nie chce głosować na Dudę, spokojnie czeka do wyborów, a nie głosi to z zapałem w intenrnecie. Żródłem słabosci tego obozu politycznego (nie mam żadnej wątpliwości, że Duda mimo veta, pozostaje w jednym obozie z PISem) jest całkowity brak PiaRu. Idąc na wojnę w 21 wieku zabiera się myśliwce i rakiety, a nie dzidy i szable. Idąc zaś na obecną wojnę polityczną, nie wolno naiwnie uważać, że naga racja stanu obroni się sama. Z gadami trzeba walczyć po wężowemu. Czemu Kurski działa tyak prymitywnie? Czemu np TVP nie nadaje 18-40 razy dziennie spotu z bluzgającym Michnikiem?

    Ja osobiście jestem i za Duda i za Kaczyńskim, natomiast od czasu realnej zdrady, na zawsze mi juz będzie podśmiardywał ziobro.

  37. Proszę Pana, ja nie jestem za Dudą, mimo, że na niego głosowałam. Ja byłam i bedę za reformami, które miał przeprowadzic PIS mając większość w parlamencie i prezydenta po swojej stronie. Ja głosowałam nie za człowiekiem Andrzejem Dudą, tylko za obozem PIS, który ten człowiek reprezentował. On sam, nie znaczył nic.

    A na miejscu PIS pozbyłabym się go jak naszybciej, nie wiem jak, ale tak należy. Jesteśmy na wojnie, a na wojnie nie ma sentymentów dla zdrajców i sabotażystów.

  38. Więcej wiary! Już pan Kaczyński nanosi poprawki do prezydenckiego projektu ustawy. Ten poselski był zbyt " miękki" np: dla lustracyjnych kłamców.

  39. avatar

    Tak cienkiej Twojej analizy jeszcze nie czytałem, jest tak dobra jak weto Adriana. Adrian po pierwsze przez 2 lata olał totalnie frankowiczów i pokazał im gdzie się zgina dziób pingwina a teraz olał totalnie reformę mafii "nadzwyczajnej kasty". Przez 2 lata zajmował się korytem (widoczna nadwaga) a teraz zachęcił i dodał paliwa totalnej opozycji w przewrocie a HGW, burych czy innych przekrętów poparł w bezkarności. Mógłby przygotować własny projekt reformy "mafii" ale koteria pałacowa musiałaby popracować. Jeśli liczy, że zostanie poparty w następnych wyborach przez kastę i totalną to jest kretynem. Prze**ał swoją drugą kadencję i wyszedł na pajaca.Nabrał mnie jak Wałęsa bo na Kwacha i Komora nie głosowałem.  Niestety Duda-Kornhauser po rozmowie z Netniahu zdradził polski naród....HWDP

  40. PAD zrobil tylko jedno , podal maske tlenowa zaprzancom i inntym totalnym skurwysynom ! Za ten gest zaplaci cala Polska , niestety !

  41. Jeszcze chwila a komentujący powołają trybunał.

    Czytam od niedawna, słabo obswerwuję ale myślę że potrzeba nam mniej emocji a więcej rzeczowości. Co się odwlecze, to nie uciecze. A gdyby Prezyden podpisał i rozpętało się piekło, nastąpiły przedterminowe wybory i władza wróciła we właściwe ręce to co wtedy? 

    Że niemożliwe? Że bratniej interwecji nie będzie? Może i nie, ale Adolf ruszając na wschód do zimy przygotowany nie był. To są emocje i gigantyczna kasa wypompowywana z tenkraju. 

    Wyczyszczenie układu, dwadzieścia siedem lat - dwa miesiące w tę czy w tę nikogo nie zbawi. Ma być na tip top i to tak, żeby potem nie było odwrotu - w to wierzę (chcę). Wierzę, że te 62 dni przyniosą zwycięstwo.

  42. avatar

    "Adolf ruszając na wschód do zimy przygotowany nie był"  Niektórzy twierdzą, że uprzedził Stalina o kilka dni :)

     

  43. "Niektórzy twierdzą, że uprzedził Stalina o kilka dni." Czytałem o tym, ale to nie zmienia faktu że do zimy przygotowany nie był. :)

  44. Słuchając Macierewicza w TV Trwam godzinę temu wychodzi na to, że: w przyszłym tygodniu mamy nowe dwie ustawy o KRS i SN (a więc złożone przez grupy posłów). Wygląda na to, że Jarosław podjął decyzję pod tytułem: "jedziemy z Dudą do skutku tydzień po tygodniu, wakacji nie będzie". Zdaje się, że kolejną wersję jaką Duda dostanie na biurko za 10 dni to taka, że dostanie uprawnienia i w KRS i w SN - czyli jeśli chciałby wetować to ustawy, które wyraźnie zwiększą jego władzę. To będzie zabawa do skutku - oczywiście jest znak zapytania co zrobi kilku agentów Gowina i ten kiepski cwaniak Rzepecki (moze jeszcze ktoś się ujawni). Pamiętajmy jednak, że wystarczy zwykła większość czyli np. 226 głosujących za przy 451 na sali (nie musi być 231 za).

    Kaczyński i Szydło ograli już Dudę, natomiast dużo trudniej wygląda sytuacja na ulicach, bo Soros, BND i francuzi profesjonalnie to rozgrywają.
     

     

    Aneks: Coraz "lepiej" - gdy Antoni mówił w Trwam, pojawiła sie informacj, że do 13 września nic nie będzie. Tam nie ma nie tylko pijaru, tam nawet sms nie wiedzą kiedy wysłać.
     

  45. Prezydent na oficjalne weto ma ileś dni, więc byłoby bezzasadnym wysyłanie nowych ustaw tydzień po tygodniu. To dobre dla małpiarni chyba.

    Odnoszę wrażenie, że Ucho Prezesa to opisało dość dobrze - czy aby na pewno mówienie wszystkim wszystkiego co ślina na język przyniesie jest skuteczne?

  46. Wątpię, by doszło do porozumienia. BSz w orędziu przedstawiła trzy cele reformy na pierwszym miejscu umieszczając konieczność zmian personalnych w sądach. Tymczasem Duda wspomniał tylko o dwóch celach pomijając zmiany personalne, bez czego cała reforma nie ma sensu.

  47. Na razie mam jak w kalejdoskopie - co godzinę mam w głowie "nową ostateczną ocenę tego, co zrobił PAD", ale jeszcze nie histeryzuję. Po pierwsze zdaje się, że znajduje się w ustawie o SN coś takiego, jak uszczuplenie władzy Prezydenta w odniesieniu do mianowania sędziów, i z tego punktu widzenia reakcja PAD-a była by zrozumiała. Ubrane to tylko w ładne słówka o "braku tradycji w polskim prawodawstwie o takim nadzorze Prokuratora Generalnego w stosunku do sędziów". To Prezydent "mianuje", choć nie do końca jestem pewien, czy o to chodzi w sporze. Dla nas gorsze jest to, że szkoda czasu i skierowanie do TK szybciej załatwiłoby sprawę. Ale czy TK załatwiłby by lepiej sprawę? TK nie może pisać ustaw, może tylko orzec o zgodności czy niezgodności z Konstytucją tego czy innego artykółu. Więc dla PAD-a to gorsza droga - po klepnięciu ustaw przez TK PAD nie miałby już nic do powiedzenia. Przyznam, że nie wierzę aby PAD przygotował swoje wersje ustaw - kto niby miałby mu to napisać? A w wersji, że ustawy PAD-a nie spotkają się z aprobatą ani PiS-u, ani PO (czy innym), w Sejmie dojdzie do sytuacji, że PiS i PO będą głosowały wspólnie przeciw ustawom PAD-a - paranoja, a w naszych polskich realiach oznacza przesunięcie "dobrej zmiany" w sądownictwie nie o dwa miesiące, a możliwe że na wiele lat, czyli na nigdy. Chyba jednak PAD powinien zgłosić swoje propozycje do ustaw (w formie uwag do obecnych ustaw + akceptacja PiS) i odesłać do Sejmu, do napisania i przegłosowania przez PiS.

    W sumie wychodzi mi, że "Panowie Kaczyński i Duda, Polacy oczekują od Was POWAGI i POROZUMIENIA dla Polski!".

  48. Co jakiś czas pojawia się opinia, że JK przewiduje 4-5 ruchów naprzód. Osobiście wątpię, żeby  JK zakładał wyłącznie bezwarunkowe podpisanie przedłożonych ustaw. Wielokrotnie pisałeś o jakości (a w zasadzie jej braku) opozycji. Pisałeś też, że część wyborców z różnych względów nigdy nie zagłosuje na PiS, chociaż osoby te także posiadają myślenie propaństwowe. Ale jeśli ich poziom inteligencji jest wyższy niż 6-latka, to swojego poparcia nie udzielą Grzesiowi czy Rysiowi (albo udzielą, zagryzając zęby). Dlatego JK postanowił stworzyć im (i sobie przy okazji) opozycję wobec PiS – pałac prezydencki. PiS z „opozycją” ciężko pracuą dla obywateli nad projektami kolejnych ustaw, a Grzesiu z Rysiem na ulicy :). Ale to tylko hipoteza.

  49. Strony