PiS już przegrał wybory, bo Macierewicz powiedział, że nie będzie można zmienić płci

Prześlij dalej:

Mam dość pisania o kampanii i jestem gotów założyć się w ciemno, że zdecydowana większość Czytelników ma dość czytania o kampanii. Jedyne, co stanowi jeszcze jakąś atrakcję, to nieuzasadnione wyczekiwanie, że ktoś coś w końcu niesamowitego powie lub napisze, a wszystkim szczeki opadną. Kampania wyborcza jako żywo przypomina komentarze rozmaitych znanych piłkarzy z dawnych lat, byłych trenerów, dziennikarzy i przedstawicieli obecnej kadry piłkarskiej, którzy za tydzień wystąpią w meczu o wszystko. W ciągu tygodnia poprzedzającego mecz, 150 największych znawców wypowie 15000 niepodważalnych tez, do tego swoje deklaracje dorzucą zawodnicy i obiecają, że dadzą z siebie wszystko. Kibice słuchają tych samych wypowiedzi, ale poza konkretami, że ktoś złapał kontuzję albo nie został powołany, co oczywiście jest fatalnym błędem trenera, puszczają drugim uchem eksperckie mądrości. Przekonanie, że przeciętny kibic siedzi od rana do wieczora i porównuje opinie Dziekanowskiego z marudzeniem Szpakowskiego jest niczym innym tylko megalomanią uczestników tych dyskusji. Każdy kibic w Polsce ma swoje zdanie, swoje przekonanie i w ostatniej chwili może mu się odmienić tylko i wyłącznie pod wpływem bomby na miarę Lewandowskiego, który stanie na bramce. Owszem, pewne piłkarskie zaklęcia, w stylu „musimy narzucić swój styl gry” mają charakter modlitwy i chociaż wywołują znudzenie, jak to przy klepaniu zdrowasiek, to jednak są akceptowalne. Natomiast wypowiedzi z gatunku; „musimy postawić na młodzież”, od lat robią za dyżurne dowcipy.

Przedmeczowe ględzenie „zweryfikuje boisko” i eksperci znów będą udawać, że ich światłe wypowiedzi były słuszne, tylko o wyniku zdecydowały niuanse. W polityce mamy identyczną sytuację, dodatkowo wzmocnioną zmęczeniem wyborców. Polacy widzą, że obecna ekipa to kopacze na poziomie B klasy i mają serdecznie dość katowania się widokiem kopaniny. Tymczasem patałachy do spółki z mediami opowiadają rzewne kawałki o nieprzygotowanej płycie boiska i niekulturalnym zachowaniu kibiców drużyny przeciwnej. Sobienieowski niczym Szpakowski stał się jedną wielką beką śmiechu, a Kopacz jak Rasiak udaje, że się nie zaplątała we własne nogi. Komu tu kibicować i jak przebrnąć przez te do wyrzygania powtarzane komentarze? Mając w głowie elementarną wiedzę psychologiczną i socjologiczną można jedynie parsknąć śmiechem, gdy się słyszy, że nagle 10% wyborców, czyli jakieś 1,5 miliona Polaków, przejdzie z jednej opcji politycznej do drugiej, bo Macierewicz powiedział, że będzie opublikowany aneks. I od razu dopowiem, że tą samą megalomanią lub głupotą wykazują się osobnicy, którzy oczekują przebudzenia elektoratu, bo Kopacz powiedziała „w Bydgoszczu”. Na tym etapie kampanii nie jest możliwy żaden wielki przepływ wyborców. Gra się toczy o parą punktów, które są decydujące, ale każda stara zagrywka i znany na pamięć „głos ekspercki” wywołuje naturalny odruch – wyborca sięga po pilota. Po ośmiu latach słowa i nazwiska stały się synonimami reakcji wyborczych.

Poza wąskim gronem wariatów, którzy śledzą polską politykę od rana do wieczora, nikt nie słucha co powiedział Macierewicz, bo wystarczy, że padnie nazwisko Macierewicz i wyborca ma swoje w głowie. Kopacz strasząca Macierewiczem jest tak skuteczna, jak Kaczyński wychwalający IVRP. Mamy do czynienia z dreptaniem w miejscu, co nawiasem mówiąc jest przejawem naturalnego zmęczenia kampanią wśród samych polityków. Ani dyżurne zdrowaśki PO i ich medialnych zagończyków nie zmienią wyborczych preferencji o pół procenta, ani idiotyczne pomysły części wyborców PiS, podpisujących petycję do Prezydenta Dudy w sprawie aneksu WSI, nie pomogą PiS. Co zdecyduje? Ostanie dwa dni przed niedzielą, dokładnie sobota i kawałek niedzieli. Decydujące procenty będą się ważyć nie wokół tego, czy Macierewicz zabrania zmiany płci, a Kopacz buja się na huśtawce. W sobotę wieczorem i w niedzielę w lokalu jakieś 10% Polaków odpowie sobie tylko i wyłącznie na jedno pytanie. Czy na kolejne 4 lata mam zostawić tę samą ekipę i słyszeć te same zdrowaśki, czy może pod strachem, czy bez strachu, zmienić melodię. Od tego miejsca zapraszam 150 ekspertów do wygłoszenia 15000 ekspertyz, sam powiem tyle, że człowiek od zawsze bardziej się podniecał i kierował tym, co może nastąpić, niż tym, co jest.

PS No i a propos. Połowę kampanii pochłoną mecze eliminacyjne reprezentacji Polski.

6
25706 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

35 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Od ponad miesiąca, nikt i nic nie jest w stanie wpłynąć na mnie w sposób który spowodowałby zmianę moich preferencji wyborczych. Podjąłem (Żona również) decyzję głosowania na PiS, mimo moich dość poważnych wątpliwości, zwłaszcza do polityki zagranicznej PiS.
    Tego zdania nie zmienię, tak jak nie zmieni go ponad połowa Polaków którzy pójdą na głosowanie. Niezależnie od tego co będzie się działo w czasie "kampanii".
    Teraz zmienić zdanie mogą tylko byli wyborcy PO/PSL czy zagłosować na Petru, ZLEW, Kukiza czy KORWiNa.
    Kropka.

  2. avatar

    Z perspektywy innej (w moim przypadku to*szpitalne *łóżko)..powiem tak..na miłość B...a..!!!niech to się wreszcie skończy..ktoś tutaj kiedyś napisał w podobnym nastroju jak dzisiejszy mój;gospodarza..i może wielu Polaków..NIECH ONA (doktorowej1metrszpadla) W KONCU ZEJDZIE NAM Z OCZU (lub brnac dalej w terminologię medyczną).. Niech ZEJDZIE Z OCZU..LUB..SAMA ZEJDZIE..ostatnim razem przywolalem "potop"..tym razem przywolam "Krzyżaków"..i słynna scenę pojedynku giermka Zbyszka z Bogdanca z adwersarzami z tamtej strony..już najwyższy czas by się ktoś posłużył odpowiednią "mizerykordia"..to już nie są żarty..żarty się skończyły..

  3. Zgoda, ale muszę napisać to co kiedyś chlor: zagłosuję na PiS choć to dupki żołędne. PiS jest obecnie tak niesprawny retorycznie jak kiedyś, a w porównaniu z kampanią Andrzeja Dudy notuje obecnie duży regres. NSA nakazał prezydentowi opublikować aneks WSI i Duda nie ma wyjścia, więc go opublikuje. Ma na to czas bodaj do 2017 roku jeśli dobrze pamiętam. Wystarczyłoby, aby np. rzecznik Elżbieta Witek wyszła i spokojnie pokazała to orzeczenie NSA i byłoby po sprawie. Tymczasem motają się po studiach i przegrywają w tym jazgocie.
    Czy widział ktoś, aby Beata Szydło do wczoraj czyli do rezygnacji Kopacz z debaty 16 października w TVN 24 przypomniała, że ona zgodziła sie już na debatę w tej jaskini lwa, a Kopacz zwleka? Nie wykorzystała tego Szydło, nie wykorzystał PiS, dlaczego? Bo są wspomnianymi dupkami żołędnymi - naiwnymi dzieciaczkami niewidzącymi jak działa przekaz.
    Sondaże - ta cała ściema była, jest i będzie, ale jest jedno ale: trend. Nawet w przychylnych ośrodkach dla PiS, trend dla tej partii jest spadkowy - np. u Marcina Palade z niedawnych 45 zrobiło się 41. U bukmacherów (u buków, a nie w sondażowniach) stoi nadal 38,5 jako typ, a PO za diabła nie spada z 26,5. Tymczasem czytam niezliczonych megaoptymistów (także tu), że PO to zrobi z 15 - 17 proc.
    10 października czyli w sobotę kończy się termin śledztwa smoleńskiego... Nie widać też wykorzystywania burd jakie islamiści wyprawiaja w Holandii i Niemczech - tak dalej PiSie, oby tak dalej to skończy się na jakichś 34 proc. i ok. 190 szablach za 18 dni.
    Po 25 października mamy prezydenta i senat z PiS, a do tego marszałka sejmu z nowoczesnej albo zlewu i premiera z po z przystawkami z psl, lewicy i petru (kukiz i korwin na pewno nie wejdą). Nieświadomym przypomnę, że poprawki senatu odrzuca się zwykłą większością, więc senat nie ma żadnego znaczenia.

  4. Bardzo mnie niepokoi, że temat islamskich najeźdźców zniknął z mediów. PiS powinien ten temat grzać do maxa, bo to jest jedyny temat na jaki Polacy się w większości zgadzają. Każdy inny temat nawet rzecz oczywista, czyli oszustwo 67, nie ma takiej jednomyślności w społeczeństwie. 
    Nie robią tego. Czyżby uwierzyli że już wygrali i mają samodzielne rządy? Wypuszczenie Macierewicza z piwnicy chyba to potwierdza. Żebyśmy znów nie "mieli w dupę", że zacytuję jednego sukisyna.

  5. Jest codzienny samograj - imigranci w Calais, w Hamburgu, w Straubingu, w Holandii - codziennie garść doniesień o gwałtach i awanturach. Zamiast walić w to jak w bęben to PiS stoi i patrzy nie wiadomo na co.Przecież taką Nowacką ze zlewu można też walić po łbie imigrantami, bo to też miłośniczka zaproszenia tych islamistów.
    Andrzej Duda wymyślał - a to Bronkomarket, a to muzeum zgody Bronka, a to hasło repolonizacji banków, poza tym miał rewelacyjne przemówienia na wiecach - obecna kampania PiS jest słaba w porównaniu z tym co robił Duda w kwietniu i w maju.

  6. odrzuca się weto prezydenckie? Cala ta tęczowa zbieranina może się zebrać nawet w jedną wielką kupę (przepraszam wrażliwych za określenie), i to będzie wszystko co mogą. Przy czym teraz ma w d#pe tylko PO,a przy następnych przyspieszonych wyborach ONI wszyscy - cała ta kupa. A propos buków - możesz mi napisać ile procent dawali Dudzie przed pierwszą turą?
    Tak, jestem optymistą co do najbliższych wyborów. Oraz twierdzę, że cała wierchuszka matki partii oraz PSL-u i ZLEW-u powinna pójść na wieczór wyborczy z włożonymi pampersami.

    Edit.1
    I jeszcze jedno @G300. W pesymistycznym scenariuszu który kreślisz i tak rządzi PiS, tyle że z drugiego siedzenia. Każda "kupa" musi uzgodnić swoje ustawy z PiS-em, albo naraża się na weto prezydenckie. Tworzy się paradoks - "kupa" mając np. 51% w Sejmie absolutnie nie rządzi. Paradoksalnie to ONYM jest wygodniej przegrać.

  7. Może PiS nie chce rządzić samodzielnie tak jak nie chciało (bo nie pozwolono?) SLS w 2001 wypuszczając Belkę na finiszu ...

  8. Wtedy AWS załatwił SLD wprowadzając zasadę Sainte Lague zamiast d'Hondta przy przeliczaniu głosów na mandaty - przy obecnej ordynacji ówczesne 41 proc. SLD - UP dawałoby dobrze ponad 250 mandatów, a nie 216. Belka wyskoczył tydzień przed wyborami jak Filip z konopii i spadli z 45 na 41.

  9. avatar

    przycichło - oby tylko kierującym tym wechikułem nie przyszło do głowy, że już jest po sprawie i szpadel pogrąży wszystkich i siebie samą skacząc przez foskę ;) tutaj też panuje taka atmosfera jakby wszystko było już pozamiatane, bo jankesi przybili pieczątkę, a platfonsy kompromitują się raz za razem - nie za bardzo rozumiem skąd ten entuzjazm - wiadomo, że pis wygra, ale chyba nie o to chodzi - co po wygranej o parę procent - nic albo powtórka z 2005 - te wiwaty które tu mozna przeczytać, że po nie doleci do15% są zabawne - pokazują tylko, że to środowisko, trochę zmuszone do pewnego rodzaju przejścia do podziemia od paru lat, lekko straciło kontakt z rzeczywistością - nie trzeba daleko sięgać żeby się ostudzić - duda wygrał 500tysi głosów - to co dopiero sie będzie działo teraz kiedy opcji więcej, a i podrukować czerwonym będzie łatwiej - dziwię się, że w ogóle przyszło komuś do głowy na pozwolenie macierewiczowi na pokazanie się publiczne (z całym szacunkiem, ale wiadomo jaką nieusuwalną gebę mu dorobili) - to samo z pawłowicz (w tym przypadku akurat dla mnie ta pani mogła by zniknąć całkowicie) - pisie obudź się! :) - jedyna nadzieja, że ten spokój celowy i w ostatnim tyglu przygotowywana megabomba urwie łeb przy samej dupie platfonsom ;)

  10. ale przez analogię do poprzednich kampanii wyborczych, to raczej plajtf-ormo upichciło jeszcze na ostatnie dwa tygodnie jakąś prowokację typu "Angela członkiem STASI wg książki J.K.", czy coś w tym rodzaju. Ze strony PiS-u niczego takiego już nie oczekuję.
    Jedyne na co liczę, to że PO gdzieś ostro przelicytuje, bo cisza wyborcza jaka już nastała jest niekorzystna dla obu stron. Temat Macierewicza ucichnie już od jutra, bo ile można.

    Ciekawie się zapowiada obalanie weta prezydenckiego w sejmie. Nie wiem; już dali spokój, czy jeszcze będą jakieś igrzyska?

  11. Klamm!!!
    Jestem pewny, ze ty nalezysz do tych "zyczliwych" dla PiS,
    ktorzy widza PiS nie tylko bez pani profesor Krystyny Pawlowicz, pani Beaty Szydlo,
    ale takze bez panow: Brudzinskiego, Kaminskiego (Mariusza), Blaszczaka, Macierewicza
    i oczywiscie, i przede wszystkim bez pana Jaroslawa Kaczynskiego!
    Klamm, czy sie myle???

  12. avatar

    nie dotyczą - patrząc po twoich wypowiedziach, z tobą jest odwrotnie - ja nie muszę połykać każdej żaby tylko dlatego, że jest pomalowna w takie a nie inne partyjne barwy - co więcej, wydaje mi się, że takie bezrefleksyjne podejście szkodzi też tym ludziom, za którymi się optuje - w polityce liczą się efekty, nie to, kto jest moralnym zwycięzcą ;) nie obchodzi mnie przeszłość tej pani, ani jej wykształcenie - dla mnie ewidentnie nie radzi sobie z sytuacją, w której przyszło jej być politykiem (mówię o atakujących mediach itd.) i to, że sobie nie radzi, przynosi straty - reszta jest mało znacząca w tym momencie - macierewicz jest przykładem kolesia, który potrafi dźwignąć taką presję - mimo lat obrzucania gównem nie widziałem go, żeby szedł po korytarzu sejmowym i wściekły darł japę na jakiegoś dziennikarza, albo pieprzył idiotyzmy, bo stres go zjadł - a ją widziałem i to nie raz - dlatego mam taką opinię - nothing personal jak to się mówi - liczą się po prostu wyniki - szczególnie w sytuacji, w której przeciwnik każde potknięcie wyolbrzymi x10 - polecam też trochę chłodnej głowy - to może tylko pomóc ;) 

  13. Wyborcy.......słyszałem już różne definicje wyborcy.porównanie do kibica..?no nie wiem,kto normalny interesuje sie dzisiejszą piłką nożną?:)) porównanie wyborów do meczu zatem...no,no....:))) .Co do poukładania w tejze wyborczej głowie,mam ciągle w pamięci obraz załzawionej,"skrzywdzonej" przez służby Pani(tej od kręcenia loda agenta  czy jakoś tak) i tego co pózniej nastąpiło.Pytanie ,czy PIS od tego czasu czegoś się nauczył?
    PIS kusi "zmianą"Żeby ją wprowadzić musi mieć większość konstytucyjną.Aby ją mieć musi pozyskac głosy wyborców.Jedyny wniosek jaki mi się nasuwa w trakcie kampanii jest taki,że PIS nie chce zmiany.PS.ale bardzo chętnie odszczekam po wyborach:)

  14. Podaj choć jeden powód dla którego PiS miałby nie chcieć zmiany. A skoro strategię określa sam prezes to dlaczego ON miałby nie chcieć?

  15. A czort wie ale impotencja kampanijna o której napisał G300 jest zastanawiająca. Uważasz że ciamajdowatość Pana Błaszczaka jest skuteczniejsza (lepszy wynik wyborczy niż byłoby gdyby ...) niż inteligentna ostrość Jacka Kurskiego?

  16. Oczywiście, nie dorównuje Kurskiemu, ale zrobił duże postępy. Prezes nie może na przewodniczącego klubu poselskiego mianować "pyskownika". Nie gada bzdur, ale w łżemediach jest zawsze dwoje na jednego, dać radę tym szakalom nie jest łatwo. "Ciamajdowatość" jak piszesz Błaszczaka okazała się dzisiaj bardziej korzystna niż nieustępliwość Macierewicza.

  17. Nie pierniczcie glupot, ze pan Blaszczak jest ....Chyba nie ogladacie Go,
    jak daje odpor shmuckom w plugawych, antypolskich telewizjach!
    A pan Macierewicz jest, jak Jaroslaw Kaczynski - w s p a n i a l y!!!

  18. nie wiem co "siedzi w głowie PIS".powtórzę;aby nastąpiły zmiany PIS musi mieć większość konstytucyjną.Aby mieć większość konstytucyjną ,PIS musi przyciągnąć do siebie wyborców i w żadnym wypadku nie może ich zrazić do wyborów.MUSI WYGRAĆ WYBORY Z KONSTYTUCYJNĄ WIĘKSZOŚCIĄ.Tylko i wyłącznie tyle.Moim zdaniem po raz kolejny PIS zmarnuje niestety nie tylko swoje szanse.Dla mnie to będzie ostatni raz kiedy zagłosuje na nich.I nie tylko ja,znaw naprawdę wiele osób zmęczonych nieudolnością "prawicy",i mam na mysli nie tylko "klasę polityczną",ale i media,społeczność "prawicową"itd.Niezależnie od tego czy zostanę zjedzony przez Szanownych Dyskutantów,uważam ,że zaplecze intelektualne "prawicy"jest wątłe,często wyróznia sie od lemingozy tylko tym,że jest"nasze'.Być może to jest odpowiedź.

  19. W moim odczuciu chodzi o sam sposób przewidywania czy zgadywania wyniku - prognozowania, także o wypowiedzi mniej lub bardziej uznanych "ał torytetów", nie o porównanie wyborów do meczu.
    No, ale Autor lepiej wie, co miał na myśli.
    Też odniosłam wrażenie, jakby sobie "odpuścili".
    A może tylko biorą głębszy oddech przed jakąś decydującą rozgrywką (taśmy?) i chcą uśpić czujność oponentów tą niby ciapowatością.

    Wiecie... jak w tych bajkach, gdzie najwięcej rozumu ma ten, który wygląda na ciapę.

    Jeśli miałabym przyrównać to do jakiegoś widowiska - mamy w tej chwili coś w rodzaju antraktu. 
    Za chwilę intermezzo. No, a potem decydujące sceny i akt II.

  20. Przepraszam, ale musze to napisac!
    Szlag mnie o malo co nie trafil dzisiaj, gdy ogladalem jak jedna bladzia, z tvpInfo ("minela 20", czy cos takiego) , z dwoma jakimis cymbalami (zapewne czerwonymi sQ***synami) dala dzisiaj koncert wgarstwa i manipujacji!
    A to ci dopiero kawal mlodej, zalganej, bezwzglednej i bez skrupulow, choc inteligentnej... czerwonej Q**y!!!

  21. Co ona ma zrobić jak mleko które ssała było czerwone?

    Trzeba by sprawdzić czy nie ma jej czasem w książce Kani o resortowych. Wyjątkowa kanalia. Na równi z urbanem. A tego to już znasz.

  22. PiS nie przegra wyborów przez Macierewicza, ale może przez niego stracić szanse na samodzielne rzadzenie. PO tak już wkurwiło wszystkich na wszystkich "polach eksploatacji" że nawet jedna starsza pani którą znam, a która zawsze była betonowym lemmingiem, znalazła powód żeby się obrazić na PO. W jej wypadku to kwestia wieku szkolnego, bo jej wnuczek w tym roku został zmuszony żeby pójść do zerówki w wieku 5 lat. Dlatego mimo że zawsze głosowała na PO, tym razem udało mi się ją przekonać do głosowania na PiS, a właściwie przeciwko PO. Pomogło to że w TV głównie widać Szydło, bo najbardziej jednak oczywiście ona "boi się wojny" którą wg. niej może rozpętać Kaczyński i Macierewicz. Teraz pewne znów nabierze wątpliwości, a jej drugi wybór to kto? Petru! Od Sasa do lasa.
    Dlatego uważam że takie artykuły jak bodajże w "Do Rzeczy" gdzie Macierewicz został już obwołany ministrem MON, a także pozwalanie żeby Macierewicz (którego zresztą lubię i zgadzam się z nim w wielu sprawach) publicznie się wypowiadał to głupota lub sabotaż. Liczy się każdy procent i każdy jego ułamek.  Nawet jeśli 100 wyborców waha się "na PiS, czy na Petru" to nie wolno ich straszyć

  23. Dzień przed debatą będzie odpalona bomba (taśmy albo coś ciekawszego) .A jak nie będzie debaty to PO i PSL zostanie   wciągnięte przez  bagno które zrobili sami. W mediach jest taka jazda ,że za chwilę zwieracze im puszczą .
    18dni

  24. Kiedyś pisaliśmy tu często "oni nie mogą oddać władzy, bo za dużo kryminalnych czynów mają na koncie". To się nie zmieniło, no może ilość kryminalnych czynów wzrosła. Więc coś z pewnością wykręcą, a już na pewno będą próbować.

  25. Macierewicz się starzeje.Tak jak kiedyś Drzewiecki uciekając na chwilę do Stanów uznał że zza Atlantyku nie będzie słychać jak nazwie Polskę "dzikim krajem", tak i A.M. dał tamże do zrozumienia że PiS już ostrzy gilotyny.
    Rozgrzało to plajt-formersów wręcz na fioletowo, jako że po czerwonym, taki jest właśnie kolejny odcień histerii. W mediach gryzą wręcz mikrofony strasząc PiS-em.
    Ilu uda się zastraszyć?

    W ślad za tym "przygotowaniem artyleryjskim" podążą sondażownie aby wykazać że jakakolwiek byłaby przyczyna, to notowania PiS-u spadają. Wielu, nawet tu na blogu będzie komentować "A nie mówiłem?". Wystarczy wtedy przejrzeć reakcję całej Sieci i idiotyczne komentarze samych tylko polityków prawicy, aby spokojnie przekazać PKW ogólne wyniki wyborów. Oczywiście, jednostkowe wyniki każdego z przyszłych posłów będą wymagać trochę pracy, ale "leśne dziadki" dadzą radę.

    Co robić?
    Na pewno wszelkimi siłami wzmocnić RKW.
    Przy aktualnym stanie poparcia PiS-u, ta partia zajmie pierwsze miejsce, zakładając nawet znaczący udział PKW w kreowaniu wyników. Należy zatem zamiast idiotycznych popisów A.M. wręcz oficjalnie zagrozić wszystkim którzy przyczynią się do fałszerstw że pod rządami nowej władzy będą ścigani przez sądy, nawet gdyby tylko w tym celu PiS miał wejść w krótkotrwałą koalicję z pierwszym z brzegu niezadowolonym z wyników. 
    Jest to tylko jeden, może nie najlepszy przykład determinacji jaką powinien okazać PiS, jeszcze w ciągu pozostających do wyborów dwóch tygodni.

    PS. Zażądać obecności OBVE w czasie wyborów. Niech to osłabi wigory potencjalnych fałszerzy.
           Poddać ich opinii jawnie fałszerskie zasady ordynacji wyborczej. Wręcz złożyć skargę.

  26. Czy gra nie toczy się także o zmobilizowanie bądź zniechęcenie elektoratów poszczególnych partii do udziału w wyborach?

  27. Sondaże, Macierewicz, wygrają, przegrają, schować Kaczafiego, wyborcy się rozmyślą...
    No na Boga, czy naprawdę warto walczyć o głos takiego Kowalskiego któremu jak debil z telewizora skłamie o Macierewiczu, czy Pawłowicz to poglądy zmienią się dokładnie na odwrót?
    Pisałem już o tym przy okazji tekstu o wizycie PAD u Kaczafiego, dlatego pozwolę sobie jeszcze raz przybliżyć mój pogląd. Wszyscy martwią się sondażami, ubolewają nad wizerunkową stroną PiSu, przeklinają publiczne występy Pana Macierewicza, a ja się pytam Was tutaj: kto uważa, że tylko PiS jest gwarantem zmian w naszym kraju? Kto zaglosuje na PiS, bo wierzy w doświadczenie i uczciwość Kaczafiego i jego ekipy? Ja wierzę, a żeby nie tłumaczyć wszystkich ich zalet powiem jedno: gdyby byli nieuczciwi, gdyby chcieli robić przekręty, gdyby chociaż złotowkę gdzieś nieuczciwie skubnęli, to służalcze pseudo-media już dawno by o tym trąbiły, tymczasem od wielu, wielu lat nie ma nic...na psa przewodniczącego Dudy nawet próbowali coś znaleźć i nakłamać, to powiecie mi że kot Kaczafiego nie został prześwietlony? Dlatego chociażby można mieć pewność, że to JEDYNA siła w polskiej polityce która nie robi tego co robi dla kasy. Wracając do zagadnienia, jeśli tego nie zrozumieli polacy, jeśli nie z tego powodu zagłosują na Kaczafiego, to - moim zdaniem - niech idą do diabła i głosują na petru, zlew czy co tam sobie wymarzą...Dlaczego? Bo wyborca, który przy pierwszej nieprzychylnej dla niego decyzji rządu PiS (a takie decyzje przecież zapadną, to nieuniknione) od razu odwróci się plecami, wyborca ktory gdy lis czy inna pochanke opowie mu "bajki z telewizora" o "obciachowym" Macierewiczu, nie będzie chciał być również postrzegany jako "obciachowy" zmieni poglądy i odwróci się od PiSu jest NIC NIE WART! Od miesięcy słyszę straszenie sondażami, walką o każdy głos, itd. To co BYDLAKI narobiły w ostatnich ośmiu latach, a co zostało już przygotowywane przy okrągłym stole, powinno na tyle dać do zrozumienia Polakom, że z pocałowaniem w rękę powinni przyjmować Kaczafiego i jego ekipę. Ale skoro miałoby okazać się że naród został tak OTUMANIONY przez te lata i wciąż wyznacznikiem sympatii politycznych jest "obciach" kontra "europa", to znaczy że jesteśmy - już albo jeszcze - GÓWNO warci jako naród i nie zasługujemy na inteligentnego pozytywistę, wizjonera, męża stanu jako politycznego przywódcę...
    Co do sonadaży natomiast, przecież od zawsze wiadomo, że ŻADNE z nich nie oddają nic a nic realnego stanu, przynajmniej nie te które otrzymuje do wiadomości opinia publiczna, a szkoda...bo prawdę mówiąc, gdybym miał pewność, taką stuprocentową, że poparcie partii jest takie, że i PO może konkurować z PiSem, to namawiałbym wszystkich na oddanie głosu na PO - niech dopierdolą ten kraj do reszty, to może w końcu ludziom otworzą się oczy...

  28. Tylko że TA WALKA JEST OSTATNIA zanim przestaniemy istnieć jako samodzielny byt narodowy.
    Nie dalej jak kilka godzin temu w Parlamencie EU padło stwierdzenie że odradzające się "nacjonalizmy" równają się nieuniknionej wojnie. To jest walka o utrzymanie naszej suwerenności! Bo jeżeli pozostawimy ojczyznę w łapach tych, jak to dziś sami o sobie mówili ku mojej uciesze ZDRAJCÓW, to w błyskawicznym tempie poddadzą nasz kraj dwom procesom :
    - prywatyzacji
    - pożyczkom.
    Nie dalej jak dzisiaj pożyczyli 4 kolejne miliardy które gdzieś wydadzą, a Polska dorzuci je do tego biliona który już domaga się spłaty. Ani się nie obejrzymy jak staniemy się jawnie, oficjalnie drugą Grecją. 
    Dla mnie nie ma takiej pociechy że jakaś część społeczeństwa przejrzy wtedy na oczy. Powiem wprost : my którzyśmy już na te oczy przejrzeli mamy obowiązek bić się o ojczyznę również przeciw nim! Co do zdrajców, to oni już dawno przejrzeli gdzie ich miejsce. Tam kiedyś stało ZOMO.

  29.  Wspaniala Notka!
     Jedna z najlepszych, czytanych przeze mnie, w ostatnich miesiacach!

    Dziekuje i pozdrawiam, Janusz z Toronto.

  30. Oj Jasha, widziałem jak malutkie buldogi PISu gryzą się pod dywanem, i bardzo mnie to martwi. No ale wszędzie zdarzaja się karierowicze. Mam tylko nadzieję, że PIS po wyborach będzie na tyle mocny, żeby stanowić dobre prawo i zrobić porządek z paroma grupami instytacjami, które jawnie działają na szkodę Polski.

  31. Macierewicz daje tlen Ewce i paliwo dla mediów, takich prezentów na trzy tygodnie przed wyborami sie nie daje, PiS ma 30% zelaznego elektoratu, walka toczy sie o 10-15% elektoratu centrowego,
    Macierewicz przypodobywuje sie juz  przekonanym wyborcom PiS-u,
    Szydło nominowano na premiera zeby otorzyc sie na nowych wyborców, to co powiedział Macierewicz  to jest strzał w stope, oczywiscie PiS wygra wybory ale moze stracic 5% , bo jednak wiekszosc boi sie obciachu, nie zagłosuje na PO ale tez nie zaglosuje na PiS

  32. POwiedziales...i tak sie stanie!
    Lesne dziadki wezma sobie to do serca! ;))

  33. Podobno nowa trasa dla migrantów prowadzi przez Rosję do Skandynawii. Ostatni odcinek pokonują na rowerach.

    W tym kontekście ktoś odgrzał w Sieci stary prl-owski kawał :

    Otóż podobno rower wynalazł Rosjanin...   u Niemca na strychu!

  34. A jeśli J.K./PiS z jakiś względów nie chce rządzić mimo potencjalnej wygranej? Powody się łatwo znajdą: geopolityka, finanse państwa, wędrówka ludów. Może stawia na powyborczy pat: PiS-Antypis i kolaborację wszystkich przeciw PiS-owi aby...No właśnie -aby co? Dać się wkrwawić tęczowej koalicji? Pozwolić zarżnąć budżet? Pozwolić przyjąć 50tys muzułmanów i stanąć na barykadach pospolitego, narodowego, antyimigracyjnego zrywu? Eeeee....Już mi się zwoje przgrzewają...

  35. PAMIĘTAJCIE