PiS ma rząd, większość parlamentarną i prezydenta, ale jeszcze nie ma władzy

Prześlij dalej:

W 2005 roku koalicyjny rząd PiS-LPR-SO raził brakiem estetyki i fatalnie komunikował się ze społeczeństwem, nie rozumiejąc jak działają media. Poza problemami wizerunkowymi i koalicyjnymi, trzeba uczciwie napisać, że zarówno Lech Kaczyński, jak i Jarosław Kaczyński, podejmowali fatalne decyzje kadrowe. Można by bez końca mnożyć skompromitowane nazwiska, dla przypomnienia podam tylko trzy: minister Lipiec, propagandzista Kamiński, prokurator Kaczmarek. Mimo wszystko te niecałe dwa lata rządów były zupełnie nową jakością. Wyrżnięcie WSI, powołanie CBA i pozostawianie budżetu z nadwyżką to niespotykane wcześniej i tym bardziej później cuda. Wiadomo czym się te rządy skończyły, ale ważniejsze jest to dlaczego się skończyły. Powód był prozaiczny PiS nie miał władzy, zajmował stanowiska rządowe, coś tam przegłosował w sejmie, jednak nie miał żadnej realnej władzy. Nie inaczej i na szczęście, póki co, jest dzisiaj. Czym jest władza w dzisiejszych postawionych na łbie czasach? Pierwszy spotkany na ulicy przechodzień odpowie, że pieniądz rządzi światem i w tej odpowiedzi zawiera się kompletny problem. Pieniądz sprawuje władzę na światem, a zetem poszczególnymi krajami. W Polsce mamy dodatkową patologię, ponieważ u nas rządzi obcy pieniądz. Za pieniędzmi idą mechanizmy realnego sprawowania władzy. Słynne powiedzenie, że polityk jest jak mucha, bo można go zabić gazetą nie straciło, ale przybrało na sile. Przy pomocy strumienia gotówki, czy to krajowej, czy zewnętrznej da się w dowalony sposób kształtować rzeczywistość i podporządkowywać sobie, zwłaszcza słabe, państwa.

Mamy rok 2015 i formalnie władzę sprawuje PiS, w dodatku ma silny mandat, z wyjątkiem samorządów, gdzie nadal dominuje koalicja POPSL. Zniknęło sporo problemów, drugie podejście PiS na starcie wygląda o trzy nieba lepiej niż poprzednie. Estetycznie i komunikacyjnie się poukładało, nie ma koalicji, ale są te same palny i projekty, których nie udało się zrealizować w latach 2005-2007. Nie udało się, bo nie mogło się udać z tak słabym rządem i zapleczem, partyzanci rzuceni przeciw zorganizowanym armiom polegli. Niemcom, Rosji i międzynarodowej finansjerze do niczego nie jest potrzebna silna Polska, bo na takiej Polsce biznesu nie da się robić. Na świecie „wielkimi Polakami” są polscy marksiści, którzy oddali korporacjom, bankom i zagranicznej bezpiece ostatnie cielę z obory. Wielki ekonomista Balcerowicz, legendarny Lech Wałęsa. W Polsce to zakały i zdrajcy, na kontynentach znamienite postaci. Jeszcze nie wystartował rząd PiS, a już z polskich „córek” płyną do zagranicznych matek komunikaty prasowe, że nacjonaliści i szaleńcy rujnujący gospodarkę doszli do władzy. Te kolubryny z prawdziwą siłą zostaną odpalone po pierwszej próbie naruszenie interesów budowanych na światowym pieniądzu. Korporacje nie pożałują grosza mediom, „naukowcom” i pozostałym „wielkim ludziom”.

Wydaje się, że nie ma potrzeby się rozpisywać – znamy ten mechanizm od lat, wszak i na Jamajce załamywano ręce z powodu „ciemnogrodu”, jaki nastał w Polsce. Czeka nas dokładnie taki sam scenariusz, jaki przerabiały i przerabiają Węgry. Kaczyński marzył, żeby w Warszawie był Budapeszt, ale myli się ten, kto twierdzi, że marzenia się ziściły. Nic podobnego, ziścił się fragment, istotny, ale tylko fragment. Budapeszt polega na czyś całkowicie innym i większym. W Polsce ledwie 39% z 50% upoważnionych do głosu, powiedziało, że ma dość zgnilizny i ograbiania kraju. Reszta ma wszystko gdzieś lub co gorsze opowiedziała się za dotychczasową patologią. PiS niczego nie zmieni, jeśli Polacy na nieuchronną wojnę ze światowym biznesem nie pójdą z takim samym zaangażowaniem i determinacją, jak Węgrzy. Z tego powodu szlag mnie trafia, gdy kolejny raz kapitał społeczny, nadzieje społeczne i godność Polaków rozbija się kretyńskimi hasełkami „patrzmy władzy na ręce”. Władzy? Jak najbardziej, tylko najpierw zdefiniujmy kto ma nad Polakami władzę, bo jeszcze długo nie będzie to polski rząd. Należy przyjąć jedno jedyne kryterium oceny dla polskiego rządu – czy ten rząd będzie służył nam, czy tym, którzy z całą pewnością będą chcieli utrzymać władzę w Polsce.

5.666664
28629 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

54 (liczba komentarzy)

  1. "Należy przyjąć jedno jedyne kryterium oceny dla polskiego rządu – czy ten rząd będzie służył nam, czy tym, którzy z całą pewnością będą chcieli utrzymać władzę w Polsce."

    Tyle w temacie!

    Dodałabym jeszcze drugie kryterium: media i dziennikarze.
    Należy uważnie słuchać kto co mówi...
    Jak będą komentować wydarzenia... Kto ma odwagę mówić, jak naprawdę jest - a kto pod dyktando.

    Dziś w "Głosie Mediów" z prawdziwą przyjemnością słuchałam wypowiedzi Pana Sławomira Jastrzębowskiego.

    (Starożytni mawiali:
    quis, quid, ubi, quibus auxiliis, cur, quomodo, quando?
    kto, co, gdzie, jakimi środkami [z czyją pomocą], dlaczego, jak, kiedy?)

  2. avatar

    "Z tego powodu szlag mnie trafia, gdy kolejny raz kapitał społeczny, nadzieje społeczne i godność Polaków rozbija się kretyńskimi hasełkami „patrzmy władzy na ręce”. Władzy? Jak najbardziej, tylko najpierw zdefiniujmy kto ma nad Polakami władzę, bo jeszcze długo nie będzie to polski rząd. Należy przyjąć jedno jedyne kryterium oceny dla polskiego rządu – czy ten rząd będzie służył nam, czy tym, którzy z całą pewnością będą chcieli utrzymać władzę w Polsce" by Matka Kurka

    Obawiam się, iż nowy rząd chcąc służyć nam, będzie musiał pójść na kompromis z tymi, którzy swoimi mackami opletli niemal cały świat, tzn. masonami. Zdaję sobie sprawę, iż wielu reaguje alergicznie na najmniejszą nawet wzmiankę o wolnomularzach, ale radzę im, aby czym prędzej zwalczyli tę alergię, bo najwyższy czas spojrzeć prawdzie w oczy. O "lwim uścisku masonerii" tak pisze mój ulubiony historyk prof. Grzegorz Kucharczyk:

    "W każdej odsłonie przetaczających się w Europie "wojen o kulturę" masoneria, jeśli nie była w awangardzie, to gorąco przyklaskiwała kolejnym falom ataków na Kościół i podstawowe prawa obywatelskie osób wierzących".

    Tak było we Francji, Niemczech czy Włoszech w wiekach XVIII, XIX i XX. Wśród ojców założycieli Stanów Zjednoczonych oraz autorów i sygnatariuszy Deklaracji Niepodleglości z 1776 roku było wielu prominentnych masonów. Należeli do nich Jerzy Waszyngton, Benjamin Franklin, John Hancock. Niemal połowa oficerów ówczesnej armii kontynentalnej należała do różnych lóż masońskich. Szybkiemu wzrostowi owych lóż towarzyszyło coraz większe utajnianie jej struktur. Wtedy też wykształciła się 33 stopniowa struktura wtajemiczenia i wiele rytuałów, które zachowały się do dnia dzisiejszego. Silną pozycję wolnomularstwa jako ogromnie ważnego elementu amerykańskiego politycznego establishmentu potwierdziła druga połowa XIX w. Masoneria na dobre rozpoczęła "wyzwalanie człowieka z okowów ciemnoty i nietolerancji" wspierając na przykład radykalnie antykatolicką politykę rządu meksykańskiego na początku XX w. Właśnie chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm były gorliwie zwalczane przez braci wolnomularzy. Na przełomie lat 20 i 30 XIX w. pojawił się oddolny ruch antymasoński; społeczeństwo amerykańskie domagało się wprowadzenia zakazu piastowania przez masonów stanowisk publicznych. Zakazu jednakże nie wprowadzono, a z czasem masoneria nauczyła się działać w warunkach konspiracji i ponownie urosła w siłę. W Warszawie działają dwie loże: Kopernik i o wiele groźniejsza B'nai B'rith. Ta ostatnia została reaktywowana w 2007 r. i jest lożą zrzeszającą Żydów. Pamiętajmy, że jednym z powszechnie znanych założycieli PO był mason, niejaki Andrzej O., a masońska proweniencja tej partii wiele wyjaśnia. Za napływem imigrantów muzułmańskich do Europy stoją m.in. wolnomularze. Stojący nad grobem Soros zabawiał się instruowaniem ich jak poruszać się sprawnie po naszym kontynencie, jak tłumaczyć się z braku dokumentów tożsamości, itp. Jedynym politykiem, który odważył się mu to wytknąć był Viktor Orban. Nie twierdzę, iż nowy polski rząd będzie musiał działać pod dyktando światowej masonerii, ale zważywszy na jej obecność w kluczowych instytucjach Polski i świata, istnieje duże niebezpieczeństwo, że kielnia i cyrkiel nie dadzą o sobie zapomnieć.

  3. "Daj mi kontrolę nad podażą pieniądza narodu i nie będzie mnie obchodzić kto tworzy jego prawa."
    - Mayer Amschel Rothschild (1744-1812)
    Jak banksterski system finansowy zniszczyć, pozbyć władzy a obywatelom dać możliwość pełnego stanowienia o sobie? Pytanie, na które musi się znaleźć odpowiedź.

  4. Zaznaczam ze nie jestem islamista, ale moze bakowosc typu bankowosci islamskiej rozwiazalaby problem:
    "W obliczu globalnego kryzysu finansowego, bankowość islamska stała się przedmiotem ożywionych dyskusji, chociażby ze względu na dynamiczny (dwucyfrowy) wzrost. Największe banki zachodniej Europy (Citi Corp., Societe Generale, Deutsche Bank oraz Bank of England) tworzą własne oddziały islamskiej bankowości bezodsetkowej. " (za wikipedia)

  5. Nie, nie bankowośc islamska. Bankowość Polska.
    "Daj mi kontrolę nad podażą pieniądza narodu i nie będzie mnie obchodzić kto tworzy jego prawa."
    - Mayer Amschel Rothschild (1744-1812)
    Jak banksterski system finansowy zniszczyć, pozbyć władzy a obywatelom dać możliwość pełnego stanowienia o sobie?
    Luźny pomysł.
    Bankstersto można na początku osłabić a potem zniszczyć ich własną bronią, nie potrzeba rewolucji i dużych kosztów.
    Wystarczą dwie rzeczy: prawdziwie patriotyczny rząd i biedne społeczeństo. To drugie już mamy, co do rządu to sie okaże.
    Niewielkie koszta  całej operacji, związane są głównie z modyfikacją oprogramowania serwerów NBP i ZUS ( właściwie te zdanie powinno pojawić się na końcu wpisu :))

    Banksterski system monetarny oparty jest na zalegalizowanym oszustwie, z grubsza polegającym na emisji, pożyczaniu kasy (na procent) bez 100% pokrycia w depozytach - system rezerwy częściowej.
    Ten system powoduje, że  banki kreują podaż pieniędzy,zarabiają krocie będąc w istocie pasożytami żerującymi na pracy narodu, w dodatku wygenerowany przez banki dług w skali makro nigdy nie zostanie spłacony.

    Dlaczego nie moglibybyśmy w ten sam sposób zarabiać my obywatele?, dlaczego nie moglibyśmy się pozbyć tych pasożytów?,
    dlaczego narod nie mógłby być właścicielem wszystkich pieniędzy i ich emiterem? (nie kojarzyć z drukowaniem kasy i nakręcaniem inflacji).
    Odpowiedź brzmi - naród może sie bogacić zamiast banksterów , może emitowac własny pieniądz, i jeszcze więcej, może być niepodległym podmiotem i suwerenem. Co stoi na przeszkodzie?
    Na przeszkodzie stoi obecne prawo i potomkowie Rothschilda. Prawo można zmienić , z potomkami Rothschildów to trudniejsza bajka.

    No to po kolei.
    Patriotyczny rząd i większość sejmowa wprowadza zmiany w konstytucji (oczywiście nie mamy większości konstytucyjnej ale mamy za to biedne społeczeństwo, które może wymusić tę większość)
    Zmiana konstytucji:
    W prawie handlowym zdefiniowane są różne rodzaje spółek: cywilna, jawna, z o. o. akcyjna, komandytowa itp.
    Tworzymy nowy rodzaj spółki ale mocujemy ją w konstytucji, a nie w prawie hadlowym.

    Konstytucyjnie definiujemy nowy rodzaj spółki - nazwijmy ją Spóką Terytorialną.
    Coś w tym rodzaju,że:
    1. Ustanawia się nowy rodzaj  spółki o nazwie Spółka Terytorialna działająca na terenie całego Państwa lub  na terenie jednostki terytorialnej (np. gminy, powiatu, miasta itp).
    1.1 Właścicielami spółki terytorialnej są wszyscy obywatele Polski ZAMIESZKUJĄCY DANY OBSZAR (Państwo, gmina, powiat, miasto itp) od chwili narodzin aż do śmierci.

    1.2 Udziały  obywateli w własności w spółce terytorialnej są równe i niezbywalne (zyski są dzielone po równo np. co roku, co ważne nie można odsprzedać,
     wyzbyć się swoich udziałów, obywatel jest udziałowcem od chwili narodzin aż do śmierci.)

    Krotko mówiąc tworzymy nowy byt czyli spółkę terytorialną, gzie równymi właścicielami są wszyscy obywatele zamieszkujący np. terytorium Polski od noworodka aż do śmierci.
    Co nam to daje?, ano daje nam to, że np. na emerytury odkładamy już od niemowlęcia (chwili narodzin) z zysków takiej spółki,zwiększa się dzietność (im więcej dzieci tym więcej udziałów rodziny), ludzie wracają z zagranicy bo chcą być uczestnikami Spółki Terytorialnej, w której prawo do udziałów determinuje miejsce zamieszkania i obywatelstwo polskie.

    Przechodzimy do meritum.
    Zmieniamy konstytucję w punktach o NBP.
     1. NBP działa jako Spółka Terytorialna działająca na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej.
    1.1 NBP oprócz dotychczasowej działaności  prowadzi działalność komercyjną tak jak każdy inny bank komercyjny.
    1.2 NBP przejmuje ZUS (ZUS zostaje zlikwidowany a jego nieruchomośći stają się oddziałami banku NBP, infrastruktura ZUSu do wykorzystania).
    1.3 Prezes NBP wybierany w wyborach powszechnych na okres np. 5 lat (tworzenie nowej władzy - strażnika naszej kasy, bezpośrednio podległej narodowi)
    1.4 NBP może udzielać kredytów Państwu.
    1.5 Złoty zawsze (nigdy nie wchodzimy w strefę euro)
    1.6 NBP ma prawo do emisji  oprócz złotego innego pieniądza ale tylko pod pewnymi warunkami, o których poniżej (mogą funkcjonować dwie Polskie waluty obok siebie).

    Co nam to daje:  pomijając drobiazgi daje narodowi władzę absolutną.
    Trochę o drobiazgach:
    Każdy obywatel ma konto w NBP zwykły rachunek bankowy,trzyma kasę u siebie gdzie jest właścicielem a nie w innym banku komercyjnym. Inne banki bankrutują.
    składki ZUS przelewamy na osobiste subkonta bankowe NBP ( i jest obok innych źródeł kasa na komercyjną działalność banku,nasza inwestycja długotrminowa, kredyty itp. pieniądze pracują na nasze emerytury i to już od niemowlęcia).

    Powinna być konstytucyjnie powołana jeszcze jedna Spółka Terytorialna na obszarze obejmującym cały kraj, a mianowicie Zasoby Naturalne. Wszystkie zasoby naturalne własnością narodu.
    Zyski z prawa do eksploatacji dla wszystkich obywateli np. firma wydobywcza przelewa na konto NBP 50 procent wartości wydobycia (zależy od naszego widzimisię).

    Generalnie, tylko z racji bycia Polakiem należy się jakaś kasa, i nie jest to rozdawnictwo ani socjalizm. Każdy Polak ma prawo do udziałów z zysków bazujących na dobrach należących do wszystkich.

    Spółki terytorialne o mniejszym obszarze działania np. gminy mogą być powoływane przez obywateli na drodze referendum lokalnego. Spółki takie mogłyby przejmować np. transport miejski, usługi komunalne, lokalne ciepłownie,
    czy też tworzyć spółki deweloperskie zajmujące się budową mieszkań (praktycznie kazdy obszar działania). Skąd na to kasa?, ano z kredytu z banku NBP. Inny przykład, nasz kraj jest bardzo bogaty w złoża geotermalne, przykładowo idąc śladem ojca Rydzyka gmina zakłada spólkę terytorialną inwestująćą w ciepłownię  - i znowu skąd kasa? z kredytu z NBP.
    Młody zdolny  wynalazł jeszcze lepszy tańszy sposób produkcji grafenu, brak mu kasy na uruchomienie produkcji-nie problem, namawia ludzi ze swojego terenu, lub nawet obywateli całego kraju, tworzą poprzez referendum Spółkę Terytorialną i oczywiście starają się o ktedyt w NBP. Młody zdolny nie musi oczywiście inicjować powstania spółki terytorialnej, może od razu zwrócić się o kredyt do własnego banku i sam otworzyć klasyczną spółką prawa handlowego.

    To o czym napisałem powyżej to pierwszy etap.
    Następny etap to tworzenie nowego nie dłużnego pieniądza obok istniejącego złotego (przykładowo o nazwie srebrny) mającego pokrycie w złożach naturalnych (Polska jest bogatym krajem- tylko my nic z tego nie mamy).
    Chcecie od nas coś kupić, płaćcie w srebrnym- jeżeli go nie macie inwestujcie w Polsce i go zaróbcie lub pożyczcie od nas - to jest etap przedostatni.

    Etap ostatni, nie prędko - chcesz wydac kasę z kredytu NBP w Polsce lub chcesz ją w Polsce zainwestować nie płacisz odsetek.

    Jest to wszystko oczywiście bardzo skrócony szkic jednej z możliwości zmiany systemu, i potraktować go można jako financial i political fiction.

  6. Jak ? A no tak ! Stworzyć obywatelskie kasy oszczędnościowe, banki spółdzielcze oraz inne instytucje nie podlegające władzy zewnętrznych systemów bankowych. Wycofywać forsę z banków nie należących do Polaków, kupować produkty wyprodukowane na naszej ziemi, jeżeli z fabryk należących do obcych, trudno, na razie tyle wystarczy, dość że ludzie mają mieć w Polsce zatrudnienie. Z czasem i struktura własności ulegnie zmianie. Do wszystkich zamierzeń potrzebna jest władza zdolna zmienić prawo bankowe i prawo jako takie zmieniające ustrój gospodarczy i podległość kapitału. Daję 5 lat i sytuacja się radykalnie zmienia. Dlatego tak zwalczane są Kasy Stefczyka. W USA ludzie zaczęli zakładać oddolnie mniejsze obywatelskie instytucje finansowe bojkotując banki i ich złodziejskie praktyki, należące do korporacji. Nie wiem jak ten proces się rozwija, gdyż medialnie o tym jes cichosza. Miernikiem wiarygodności tej władzy będą; reforma prawa w tym bankowego, danie możliwości obywatelom poprzez instrument prawny do samoorganizowania się finansowego i gospodarczego. Póki co jest nam założony kaganiec. Prawa i fiskalizmu. Nam jest potrzebna wolność i osłona jej przez państwo jako instrumentu naszych interesów.

  7. avatar

    Stąd konieczność JOW.
    Zgadzam się, ryzykowny koncept, ale imo  nie ma innego sposobu zamiany tutejszego na obywatela.
    I nie mam na myśli społeczeństwa obywatelskiego itp. :)

  8. avatar

    Takimi JOWami byli np. senatorowie, Stokłosa i Gawronik. A kiedyś słyszałem rozmowę dziennikarza z prawnikiem "Perszinga" który mówił, że pan Kolikowski miał plany wybudować potężny ośrodek rozrywki na Mazurach.I to też byłby JOW.
    JOWy to poroniony pomysł  to takie "kazdy ch*j na swój strój" czyli parlamentarnie "każdy sobie rzepkę skrobie" a wyborcy mogą skrobacza pocałować ...

  9. avatar

    to stado tępych baranów.  

    Michnik jest durniem - ale cwanym i  z politycznym talentem - a w rozmowie z tobą  trafił na  dziecię rodziców, o których napisano:

    "Ludność jest tu niewiarygodnie głupia. Bardzo dużo Żydów i mieszańców. To lud, który czuje się dobrze tylko pod batem. Tysiące jeńców przysporzy się dobrze naszemu rolnictwu" 

    Zakładając, że 49 to twój rocznik poświęc resztę lat co ci pozostały na jakieś przyzwoite zajęcie. 

  10. avatar

    "Ludność jest tu niewiarygodnie głupia. Bardzo dużo Żydów i mieszańców".

    Z powyższego wynika, że Żydzi to też głupcy, a oni tak się chlubią swoją inteligencją;-)

  11. avatar

    Nie, nie wynika.
    Mam prośbę: skoro masz xxxxx muzg nie czytaj moich komentarzy i, jeżeli mogę Cię prosić, nie dodawaj komentu. OK?

  12. A żeby Ci Wyrus kaktus na czapie. JOW Twa mac kapciu stary.

  13. avatar

    Nie, nie możesz mnie prosić. Gwoli wyjaśnienia, w przeciwieństwie do Ciebie, jestem posiadaczką trzech mózgów:  gadziego, ssaczego i mózgu naczelnych. Ty zaś urodziłeś się jedynie z najprymitywniejszym gadzim móżdżkiem, który odpowiada tylko za 3 działania: atak, ucieczkę i zastygnięcie w bezruchu. Atak już przeprowadziłeś, a teraz pozostało Ci salwować się ucieczką lub zastygnąć w bezruchu. Aha, zmień sobie awatar. najlepiej na jaszczurkę:->

  14. avatar

    To cytat z Clausa von Stauffenberga, człowieka, który nie zabił Hitlera. Ot, takie zdanie swoje miał, zresztą, jak się wydaje, wśród Niemców nieodosobnione. 

  15. avatar

    "... która to wyższość zasadza się na następującej konstrukcji pojęć: nazim = katolizm , polskość = katolizm, polskość = nazim. I ci Niemcy, ci wytresowani przez niemieckojęzyczne Media normalsi, nienawidzą teraz polskości za… nazizm. Ta fala defamacji Polaków w Mediach to jest moralna podgotowka pod rzeź, pod inwazję i masowe mordy Polaków, z pozycji… walki z faszyzmem!  A najgłupsi w Europie Niemcy są pupilami żydowskich publicystów, bo ten karny i łatwy do tresowania naród potrzebuje tylko jednej tabliczki z napisem Verboten"

  16. avatar

    Obracamy się ciągle w pojęciu : dobry Niemiec to martwy Niemiec.
    Znamy zbitkę : polskość=katolicyzm=faszyzm. Że nazizm, to dla nas nowe.
    Dla relaksu :
    Drugi zamachowiec, to Heinrich Ahasverus von Lehndorff-Steinort. Nie pamiętałabym,gdyby nie to, że miał córkę o niebanalnej urodzie. Vera (Veruschka) Gottliebe Anna Gräfin von Lehndorff  . Wzrost 183, inne wymiary 85-63, 5-89.
    awangardową modelkę.

    https://www.pinterest.com/pin/488499890801929124/

    https://pleasurephoto.wordpress.com/2012/01/16/veruschka-von-lehndorff-cat/

    którą widziałam w filmie Blow up

  17. avatar


    Film i trochę muzyki na chomiku pod   Veruschka

  18. avatar

    jako czarny kot. Też ładne

  19. avatar

  20. avatar

    odnóży, ale niech będzie :))

  21. avatar

    chinczycy mówią do ludzi ktorych nie lubią.."..obys żył w czasach wielkich przemian.."..mam nadzieje ze ludzie z malego i duzego palacu NAPRAWDE wiedza co robią..
    Przemyslaw Wipler :..."jedyna mozliwoscią restrukturyzacji PO sa masowe aresztowania.."

  22. avatar

  23. Poparcie nieprzekonanych nastąpi jak każdemu zostanie coś w kieszeni .Edukacja ekonomiczna ,patriotyzm ekonomiczny  wpajać od podstawówki .Trzeba walczyć taką samą bronią jak NASZ przeciwnik .
    Obowiązkowy napis na każdym markecie KUPUJĄC TUTAJ NIE BĘDZIESZ MIAŁ EMERYTURY.Chyba że zaczną płacić podatki jak polskie sklepy .Polacy za granicą jak są doceniani finansowo pracują lepiej od "tubylców"a za karę ci bogaci "tubylcy "gnoją polskich pracowników w montowniach i marketach w Polsce. Jeżeli PIS stworzy PRZYJAZNE PAŃSTWO to Polacy  przekopią  Mierzejie Wiślaną w  długi majowy weekend.

  24. Trzeba znieść konstytucyjny zakaz zadłużania się państwa w banku centralnym. W rozmowie Sienkiewicz-Belka ten ostatni zdaje się proponował sposób na obejście.

  25. Odniosę się tylko do wczesnych akapitów. Obyśmy nie musieli tu dodać, przypomnieć Zbigniewa, Jarosława G, Beaty, Nie cykam się, ma być git.

  26. Nie da się wygrać wojny otwierając wszystkie fronty. Zapierdalając i gryząc trawę mamy 4 lata rządów. Żeby porządzić dłużej potrzebny jest cud. A takie się zadarzają więc może być dobrze. Pan Prezes Jarosław Kaczyński zaczyna od bazy (służby, wojsko,sądownictwo) Biznes i banksterka międzynarodowa dostała jakiś czas spokoju. Mam nadzieję że krótki i drugi etap reformy państwa przyjdzie niebawem... Pozdrawiam

  27. Ok! Ty nazywaj Jaroslawa Kaczynskiego "kaczka", a ja bede nazywal cie "POjebany"!
    Pasuje ci?

  28. OK

  29. Od lat zadaję sobie pytanie czy jest możliwa władza nad Polską i zmiana wektorów korzyści w formule demokracji. Doszedłem do wniosku, że istnieje taka możliwość pod warunkiem uchwycenia i trwałego posiadania trzech czynników. Kontroli bezwzględnej nad resortami siłowymi - armia, służby, po drugie poparcie bezwzględne społeczeństwa, po trzecie zmiana prawa i poprzez to ustroju gospodarczego. W jakiejś formie rządzenia i władzy autokratycznej na czas dokonania zmiany, z otwartej formuły dojnej krowy z niewolnikami w zagrodzie, na uwięzi banków. W zamknięty układ wolnych i uwłaszczonych obywateli. Z władzą reprezentującą nasze interesy i prawa obywatelskie, na przypisanym historycznie i kulturowo, naszym terenie egzystowania. Do siły gospodarczej dochodzi się długo, do argumentów siły militarnej można dojść stosunkowo szybko i bezwzględnie, biorąc na zbrojenia forsę z w/w banków i korporacji. Mając za sobą ludzi, armaty i silnego przywódcę idzie się vabanque, grozi się rozpierdzieleniem łodzi na której wszyscy płyną. Na zasadzie jeśli uderzycie w nas również poniesiecie konsekwencje naszego upadku. Grecja dobitnie pokazała, że miecz i bat korporacji i banków ma dwa ostrza, jako groźba dla dłużników i jako ten który może ściąć łeb tym którzy nim wymachują. Nieraz trzeba jechać na wariackich papierach, zwłaszcza gdy są ku temu okoliczności i słabość otoczenia. Polska musi osiągnąć inny status polityczny, najpierw poprzez siłę militarną i dzięki niej słyszalny głos w Europie. Siła polityczna i militarna przełoży się na postawienie warunków w sprawach gospodarczych. Nie szukając daleko zaprezentowana idea jest podstawowym mechanizmem realizowanym przez Moskwę i sowiety od zakończenia I Wojny Światowej.

  30. avatar

    nie bądźmy naiwni - w świecie tak ogromnych powiazań, zależnośći, gdzie duzi gracze w kooperacji z bankami i korpo robią na świecie co chcą i tak na prawdę kontrouluja wszystko jak chcą, nagle jak z kapelusza wyskakuje koleś z małego kraiku bez pozycji, surowców, bogactwa, bez niczego i nagle rozdaje ciosy najwiekszym bykom, mfw, ue, bś, a oni nic nie robią jedynie grożą mu paluszkiem albo zwyzywają od nazistów - i to jakoś nikogo nie dziwi - w polszy 'prawica' pieje z zachwytu - nie widziałem ani jednego rozsadnego pytania jak to do cholery jest możliwe, że taki 'nobody' pomiata ekstraklasą bandziorów, psująć im szyki i intersy, a oni nwet palcem nie kiwną, chociaż mogliby go załatwić pstryknieciem - mnie ta postać bardzo zastanwia i dziwi mnie ogólne łatwowierne przyjmowanie na piękne oczy jego wyskoków - pytanie jest więc krótkie - kto stoi za orbanem, że nikt go nie chce ruszyć ;)?

  31. Akurat Orban z bankami nie wygrał. Normalnie płaci haracz jak wszyscy. Tyle że wymusił pewne minimum ludzkiego traktowania, by Węgry nie były żerowiskiem banków aż w takim stopniu jak Polska.
    Tyle to nawet PiS dałby radę wytargować gdyby zechciał.

  32. avatar

    przeciez to nielogiczne - czekaja az bedzie silniejszy :)?

  33. To jeszcze nie ten etap. Najpierw probują go obśmiewać, dyskredytują. Trochę im w niesmak, że mu wychodzi więc można się spodziewać czegoś większego.
    Czy sądzicie, że kraje typu Niemcy, Rosja, Francja, W.Brytania będą się przyglądać jak Polska z Węgrami będą odbudowywa środkową Europę?
    Litości

  34. avatar

    a wkestii stania - jak ktoś za kimś stoi to stoi od początku nie od pewnego etapu - w działaniach tego typu jak orbanowych ;) - przecież łatwiej by było załatwić orbana jak tylko okazało się co planuje, kiedy się jeszcze nie pokazał  na forum, wtedy niewielu by za nim płakało - po co czekać aż urośnie w siłę - to zwlekania dużych misiów właśnie mnie zastanwia

  35. czy ktoś poważnie pomyśli o Węgrzech w kategorii siły rażenia?
    Dlatego Lech Kaczynski tak walczył o odbudowę całego regionu.Sami jesteśmy nikim - taka przypadłośc tej lokalizacji. Jak się zorientowali to było już źle. (Próbka Gruzja i Smoleńsk)

  36. avatar

    nie sadzę, żeby kaczor poległ za gruzję - bardziej za aneks ;) - a co do meritum - pomyśli nie pomyśli - chodzi o zły przykład - o pokazanie możliwości że jednak mozna - to chyba wystarczjacy argument na czape ;)

  37. avatar

    Że można to wiadomo od zawsze. W polityce "można" nie znaczy "móc".

  38. avatar

    nie po to machina do prania łbów pracuje w pocie czoła za grube miliardy zeby ktos przypominal ze mozna nawet jak nie moze ;)

  39. avatar

    aby przeciętny głupek wierzył w parówki, pasztet,  politykę, historię itd. 

    Zaznaczam, można być głupkiem w jednym temacie i bynajmniej nie w innym.

  40. avatar

    machina prasuje właśnie po to żeby głupkowi nie przyszła do głowy myśl, że można ;)

  41. avatar

    Masa tematów do jednoczesnego rozważenia.
     Ponerologia polityczna w tle.

  42. avatar

    tzn. na wysokościach podejmuje decyzje.
    Co, jeżeli to nie tak? Zwyczajnie: pojeb na pojebie pojebem po muniu jebie.
    Znaczy, że to zwyczajny   naturalny proces jest? Takie "The game of life".

  43. Zyskał na czasie, bo był najlepszym kumplem Sorosa. Załatwił sprawy jak mógł, a potem polecił spier.....ać.

  44. avatar

    jak miałbym wskazać tego kto moim zdaniem teoretycznie może stać za orbanem - to powiedziałbym że zimny czekista ;)

  45. Znaj proporcje mocium panie, Węgry to nie Polska, inna skala zależności, potencjału proporcji zysków i strat. Wreszcie inne miejsce na mapie.

  46. avatar

    ja mówię o przykladzie, o daniu pokazówki ze mozna - co z tego ze mniejszy potencjal jak pociagnie za soba wieksze ;)? i wtedy juz nie bedzie tak na luzie - tym bardziej kwalifikuje sie na szybka czape bo maly i nieistotny wiec nikt nie bedzie specjlanie protestowal a zagrozenie ze pociagnie za soba silniejszych jest

  47. Zapewniam Cie "klamm", ze za Orbanem i Kaczynskim stoi odwaga i patriotyzm Mezow Stanu!

  48. Szanowny Panie Piotrze, ciesze sie ze Pan robi to co robi tak dobrze jak Pan to robi, oby jak najdluzej i "jak najjeszcze lepiej".
    Wydaje mi sie, ze jest Pan "ready for prime time" czyli potocznie po amerykansku Panskie umiejetnosci, mozliwosci, wiedza i potencjal predestynuja Pana do wejscia w wiekszy format medialny. Marzy mi sie, aby mial Pan swoje z poczatku "niewielkie poletko" w TVP w okolicach pory pozno-popoludniowej na poczatku w krotkich wejsciach 10-15 minutowych. Marzy mi sie cos w rodzaju Panskich obecnych felietonow, czyli konkretnie powiedziane z opcja komunikacji zwrotnej z widzami. Twitter jest takim 1szym z brzegu narzedziem na start.

    Mam pewnosc, ze Panska tworczosc publicystyczna i opiniotworcza moze byc fundamentalnym "pokarmem" dla Narodu rownolegle kiedy PIS i sily nam sprzyjajace beda robily porzadki. Uzywajac skrotu myslowego, byla by to rola takiego "harcownika" w slusznej sprawie aby ruszyc z blota zamulone lemingowe umysly. Po prostu politycy PISu nie moga mowic o tych rzeczach o jakich Pan porusza w tak konkretny sposob.
    Jesli Pan nie bral takiej opcji jeszcze pod uwage, to prosze zaczac, bo jak nasz wspanialy Prezydent celnie powiedzial ze piorem tem mozna walczyc o Polske. Serdecznie Pana pozdrawiam.

  49. Twitter jak najbardziej. 

  50. Dobrze PISZESZ .Trzeba narybek wychować -za 4lata wybory !

  51. Strony