Prześlij dalej:

Między baśnie można włożyć jakiekolwiek anonse koronkowych projektów, podziału ról i tym podobne pobożne życzenia. W PiS zaczął się i rozwija okres kaprysów dwulatka. Każda władza się zachłystuje, jedni idą w drogie wina, inni zmieniają starsze żony na młodsze, a jeszcze inni są przekonani, że władzę zdobyli dożywotnio. Większość polityków PiS połyka tę ostatnia sodówkę i efekt jest taki, że nie ma żadnej troski o przyszłość, politycy partii rządzącej zaczęli się zajmować sobą i zapomnieli, że to najkrótsza droga donikąd. Nie mam tutaj na myśli jakichś większych zaniedbań jeśli chodzi o realizację programu politycznego, zwłaszcza w sferze gospodarczej, mam na myśli kompletną rozpierduchę wewnątrz obozu.

Zasada każde grabie do siebie triumfuje na każdym kroku i w tej chwili nie ma już mowy o braku PR, ale z pełną odpowiedzialnością należy stwierdzić, że w PiS panuje jeden wielki burdel. Niestety nie koniec złych wieści, bo o ile dotąd zarzut braku komunikacji pasował idealnie do PiS, to Kancelaria Prezydenta radziła sobie całkiem nieźle, głównie za sprawą Marka Magierowskiego. Wystarczy jednak prześledzić, co się działo od środy do dziś, aby pozbyć się złudzeń, że ktokolwiek z obozu PiS prowadzi choćby amatorską komunikację społeczną. Ulubionym zawołaniem o genialnej strategii, którą w pełni koordynuje Jarosław Kaczyński rzeczywistości zagłaskać się nie da. Nad tym, co się obecnie dzieje pod dywanem PiS i Kaczyński przestał panować, bo nie da się zapanować nad frakcyjnymi podchodami, gdy podchodzących jest coraz więcej, a myślenia o wspólnym interesie coraz mniej.

W środę Prezydent Andrzej Duda wbija naprawdę mocnego ćwieka w sam środek… pleców totalnej opozycji. Pomysł z referendum jest więcej niż dobry i mógł stać się tematem numer jeden na długie tygodnie, co pozwoliłoby pod osłoną przeforsować ustawę o KRS. Tymczasem, co się dzieje? Dobry pomysł wywołuje popłoch w szeregach opozycji, ale tylko przez moment, później zaczyna się panika w obozie PiS. Nikt nic nie wie, nikt z nikim niczego nie konsultował. Pal sześć, że PiS nie wiedział o pomyśle Prezydenta gorzej, że Marek Magierowski był równie zaskoczony, jak Ryszard Petru i mało ważne, że jego los był już wtedy przesądzony. Pierwsze zapytania o konkrety, jakie to referendum ma być, czego ma dotyczyć i posypały się chaotyczne odpowiedzi. Najpierw konsultacje społeczne, potem desperacki i chory pomysł zadawania kilkunastu pytań dotyczących konstytucji. Tak to wyglądało od strony Pałacu Prezydenckiego.

Jaka była odpowiedź PiS? Czegoś takiego jak odpowiedź PiS nie sposób wyłowić, były tylko i wyłącznie sprzeczne komunikaty. W czwartek Czarnecki mówi, że się z referendum partia i naród może nie wyrobić. Po nim Jan Maria Jackowski oświadcza, że w zasadzie fajny pomysł, ale musimy poznać szczegóły zanim zagłosujemy. W TVN Elżbieta Witek licytuje się z Prezydentem i stwierdza, że to w ogóle nie jest pomysł Prezydenta, ale PiS. W ripoście ktoś z kancelarii Prezydenta, dla mnie anonim, odpowiada, że Witek nie zrozumiała, co Prezydent miał na myśli. W piątek na konferencji prasowej Beata Mazurek, która wcześniej mówiła, że Prezydent nie powinien pisać listów, radośnie komunikuje, że referendum jest autorskim projektem Andrzeja Dudy, natomiast PiS mówiło o czymś innym, czyli potrzebie zmiany konstytucji. Ostatni akt komunikacyjnej tragifarsy to dymisja Marka Magierowskiego, najlepszego człowieka od kontaktów z mediami, jakiego Andrzej Duda w kancelarii miał.

Nazwałem odejście Magierowskiego ostatnim aktem i prawie w tym samym momencie słyszę, że Krzysztof Łapiński zastąpi Magierowskiego. Odszczekuję i jestem pewien, że to nie koniec burdelu komunikacyjnego wywołanego jatką frakcji. Nie mam cienia wątpliwości, że w PiS w obroty poszły grabie i to kilka, jeśli nie kilkanaście naraz. Namnożyło się frakcji i we frakcjach jeszcze kiełkują odnogi. Pod siebie gra Andrzej Duda, co samo w sobie nie jest złe, ale o tej grze powinno wiedzieć co najmniej Jego otoczenie. Pod siebie gra Macierewicz, Waszczykowski i Szyszko, pod siebie zakon PC, pod siebie ludzie Beaty Szydło (Łapiński) i wolne elektrony, które się w tym wszystkim gubią i zaczynają myśleć do kogo się podpiąć. Powraca, jak bumerang, stara wróżba – największym zagrożeniem dla PiS, jest samo PiS. Jeśli Panie i Panowie się nie uspokoją, nie uporządkują spraw wewnętrznych i nie zbudują wspólnej polityki komunikacyjnej, za dwa lata mamy premiera Schetynę i ministra Kierwińskiego

6
16880 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Ostatnie Pana zdanie- NIE DAJ BOŻE!

  2. Przede wszystiim, PiS nie ma "na dole". Ten rozpadający sie zamek królewski na tle uśmiechnietego PiSu, to pokaz Polski którą  PiS wyjął z rąk PO i nie wie co z nią zrobić, wiec biega do mediów z kolejnymi reformami. 

  3. Dochodzę coraz częściej do wniosku, że medialni kłapacze PiS, co po studiach telewizyjnych latają z nieprzemyślanymi projektami powinni wziąć przykład z Jurgiela. Ten przynajmniej ma świadomość ze swoich niedostatków, no i nie ma parcia na szkło, więc siedzi sobie cichutko, ukryty głęboko w swojej smoczej jamie i się nawet nie wychyla, ale dzięki temu ma kompletny spokój z ujadającymi pismakami. Nie ma Jurgiela to i nie ma zmasowanego ostrzału. Trochę podobnie postępuje Ziobro, ale Ziobro ma trudniejsze zadanie do wykonania, więc minimalizuje takim posunięciem ostrzał. Reszta kłapaczy dalej wierzy w siłę występów telewizyjnych. :)

  4. avatar

    ja mam w tej chwili takie podejście..będzie..co ma być..skoro nikt nie POszedł siedzieć do pierdla..(nie przyjmuję ŻADNYCH argumentów typu -->"sprzedajni i przekupni sędziowie" vel "najwyższa kasta")..bo odpowiedzią moją na to jest..a przynajmniej próbowali uwalić schetynę za akcję "widelec" lub tych ćwoków za rozmowy przy ośmiorniczkach??OTÓŻ to..nawet nie próbowali... gdyby tak się stało to coś może by utkwiło w umusłach ludzi..ze jakiegoś posła..czy ministra ciągają po sądach..a tak??za 2-3 lata zwykli ludzie o WSZYSTKIM zapomną..i tym samym powrót ich będzie łatwiejszy...ŁĄCZNIE z  tuskiem jako prezydentem..

    gdyby kogokolwiek próbowali oskarżyć i postawic przed sądem..to ludzie naprawdę by to zapamiętali..a ewentualne wyroki w zawiasach lub nieprawomocne..albo zamknęły by co poniektórym drogę do startu w kolejnych wyborach pralmentarnych..albo było by to powodem podśmiechiwanek zwyklych ludzi..-->ja mam na tego ćwoka głosować??skoro zrobił to czy tamto??może by to zadziałało..

    a tak jesteśmy w czarnej d..pie....

    miała być 1na kadencja..i będzie..kto wie czy pełna??

    kto mi zagwarantuje spokój i bezpieczeństwo we wszystkich aspektach państwa prawa??

     

  5. Referendum konstytucyjne bez poparcia i przygotowania?

    Wygląda to na grę upupienia zmiany konstytucji! Czyli nihil novi?

  6. Nie ma nic złego co by na dobre nie wyszło.Może dobrze ,że taki chaos jest teraz . Jest nadzieja ,że przed końcem kadencji ZASKOCZĄ pozytywnie ...bo tak kurwa nie może być.
    Opozycja tak się rozhuśtała ,że straszy PIS rozliczeniem ,więzieniem ,trybunałem stanu...normalnie koniec świata .Fakt ,że Patryk Jaki dopiero zapowiedział budowę nowych "nowoczesnych "więzień ,ale w starych więzieniach trochę by się aferzystów z PO i PSL zmieściło.
    Barometrem dla PIS będą wybory samorządowe ,tylko żeby to nie był ZIMNY PRYSZNIC.

  7. Dla mnie, temat ten, to gównoburza w nocniku. Liczą się efekty i wypadkowa  działań rządu, a te są dobre. W każdym środowisku występują różnice zdań i konflikty. Nie inaczej jest w PiS-ie. Na świecie i w Polsce trwa batalia o wpływy. Liberlewactwo chce zapanować nad globalną gospodarką, by móc rządzić naszymi duszami - to jest realne zagrożenie. Dzisiaj, oprawcy i złodzieje manifestują swoje niezadowolenie. Jest ich wielu... cały aparat komunistycznych represji wraz z beneficjentami tego wrażego układu. Nie bawmy się w recenzentów i nie utrudniajmy rządowi rozliczyć oprawców. Skoro nie mamy pomysłu jak pomóc dobrej zmianie, przynajmniej nie malkonteńćmy.

  8. Burdello Bum Bum

  9. Po Magierowskim (może chodzi o ujawnienie korespondencji PAD do A.Macierewicza TVN-owi -  Magierowski jako sprawca albo kozioł ofiarny) może czas na Solochą, a potem na samego Kaczyńskiego - http://niezalezna.pl/98230-naiwnosc-bawi-i-zasmuca (cmss: wklejam linki jako url-a, żeby było widać, że to link i skąd). Co do frakcji, to zniknęło/nie mogę znaleźć zdjęcia z obchodów 7. rocznicy pogrzebu Marii i Lecha Kaczyńskich - w jednej nawie JK i jego mierni ale wierni akolici, w drugiej Macierewicz i młody Morawiecki - podejrzewam tych panów o mocny sojusz taktyczny - uwalenie Caracali, uprzejmość M.M wobec A.M. ws PGZ, wołanie starszego Morawieckiego o ujawnienie Aneksu. Myślę, że pan Mateusz, widząc jaka jest skala "wyłudzeń podatkowych" widzi, z jakim przeciwnikiem ma do czynienia i stąd sympatia do pana Antoniego i jego metod, czyli kuracji przeczyszczających ((C) St.Michalkiewicz).

  10. avatar

    Możesz, jeżeli zechcesz, zrobić link tak by po kliknięciu otwierał się w nowym okienku:     Target -> New Window(_blank)

    http://niezalezna.pl/98230-naiwnosc-bawi-i-zasmuca