Prześlij dalej:

Felieton dedykuje wszystkim obserwatorom polityki i sobie również, ku pamięci i przestrodze. Zanim się wygłosi internetowe prawdy wiary objawionej, jak to w polityce nie liczą się emocje, tylko konkrety, trzeba sobie zrobić rachunek sumienia z ostatnich dni. No to zaczynamy. Przy całym szacunku i sympatii dla Beaty Szydło, do podręczników na pierwsze strony raczej nie trafi, a życie polityczne jest na tyle brutalne i bezwzględne, że dzisiejsi zagorzali zwolennicy Premier, za parę lat nie będę w stanie powiedzieć, w jakim czasie pełniła funkcję i dlaczego musiała odejść. Jednak to właśnie ten, co tu ukrywać, jeden z 1000 epizodów w skali polskiej polityki, bez reszty zajął wyborców, media i polityków.

Mniej więcej od środy do piątku padały generalne opinie, że to już koniec i nic nie ma sensu, bo bez Beaty Szydło wszystko się zawali. Takich radykalnych tez nie wygłaszałem, ale byłbym hipokrytą, gdybym z grona emocjonalnych reakcji się wyłączył. Natury człowieka nie oszukasz, komu bliższa koszula ciału, odruchowo będzie się szarpał o swoje, ale przypomnę, że w lipcu Polska miała się zawalić z powodu wet byłego Andrzeja Dudy i przez długie miesiące temat był grzany na wszelkie możliwe sposoby. Nie dość tego, przy okazji ustaw sądowych PiS odpalił równie mocną bombę, czyli ustawę samorządową i też wielkiego echa nie usłyszeliśmy, a przecież tylko Kukiz obiecał wyprowadzić milion zwolenników JOW na ulice. Na ulicach nie pojawił się żaden zwolennik JOW, przyszło 14 stałych zadymiarzy z KOD, protestować przeciw „pisowskim sądom”, pokopało barierki i poszło.

Wczoraj sejm klepnął ustawy o KRS i SN, które po poprawkach PiS są niemal identyczne z projektem pierwotnym, różnice to brak odwołania wszystkich sędziów SN i odebranie kompetencji Ziobro na rzecz Dudy. Jest to teatralna kosmetyka, bo kluczowe wymienienie całego KRS i powołanie Izba Dyscyplinarna w SN załatwi problem. Można zatem z czystym sumieniem przyjąć, że mamy przełomową reformę zaklepaną. No chyba, że jakieś niewyobrażalne szaleństwo się wydarzy w senacie, co raczej wykluczam, a Andrzej Duda po deklaracjach współpracowników, że jest w porządku, popełniłby samobójstwo wetami. Polacy rzekomo czekali na ten konkret, nie na jakieś emocjonalne pierdoły i personalne przepychanki, ale gdy już manna z nieba sadła, prawie wszyscy pogalopowali, depcząc dary niebios, w stronę personalnej walki o Beatę Szydło. Kto i co rządzi polityką?

Ludzie i emocje, emocje i ludzie. Wywołaniem odpowiedniej emocji i siły emocji, politycy są w stanie zmienić wszystko, siebie też, i lud tego albo nie zauważy albo machnie ręką. Tak by wyglądał rachunek sumienia z ostatnich miesięcy, do win przyznałem się wcześniej, no to siłą konsekwencji czas na pokutę i zadośćuczynienie. Nie będę kłamał, za miesiąc, może już za dzień o grzechach się zapomni i znów będzie się popełniać takie same albo bardzo podobne. Złożenie uroczystej przysięgi, że od dziś nigdy więcej emocji, tylko chłodny rozum, byłoby krzywoprzysięstwem. Bez twardego zabiegu chirurgicznego na poziomie lobotomii, emocji, w tym emocji związanych z personaliami, wyłączyć się nie da. Więcej! Na emocji i personaliach polityka się opiera, konkrety pełnią swoją ważną funkcję, ale one też muszą być opakowane w emocje i firmowane przez odpowiednią personę, inaczej ludzie tego nie kupią.

W ramach zadośćuczynienia napisałem ten felieton, do którego będzie można sobie przy nadmiarze emocji zajrzeć i sprawdzić, że ogłaszanie końca świata i innych końców, szczególnie w polityce, jest niekończącym się serialem, o niezwykle krótkiej żywotności poszczególnych odcinków. Jedyne co się jako tako może w pamięci zagnieździć to własny interes, o osobistym zawsze pamiętamy i gdyby do tego dorzucić narodowy rozumienie polityki wraz selekcją informacji byłoby znacznie łatwiejsze. 9 grudnia 2017 nie dostrzegam symptomów końca świata, parę epizodów pozmieniało rzeczywistość, resztę czas zweryfikuje.

Źródło foto: 
5.680002
14634 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. Nie chodzi o to, że bez Beaty Szydło wszystko się zawali.

    Chodzi o to, że elektorat diabli wzięli. I nie będzie drugiej kadencji.

     

     

     

  2. avatar

    Nie wiem, czy na pewno brak następnej, bo ja niestety nie widzę innej opcji, mimo b. różnych poglądów od PiSowskich w wielu sprawach, ale faktycznie chodzi o to, że kompletny brak zaufania do nowego premiera (nie miałem nic przeciw niemu, albo i dużo lepiej, kiedy przekopywał Mierzeję Wiślaną, na premiera go nie chcę) połowy wiernego elektoratu znaczy nic, wobec mglistej nadziei, że nowy premier będzie umiał przypodobać się paru zachodnim banksterom ("legitymację partyjną oddał Wincenty Kalemba, a tam zachodnim bankierom włosy stają już dęba") i zyska sympatię Unii.

    Do całości obrazu należy dodać radosne (!) wzmianki w "naszych" telewizjach, z jaką to radością powitano zmianę m.in. w niemieckiej prasie. A ja faktycznie widziałem już radość na różnych tam lewackich zachodnich kanałach, w rodzaju BBC.

    Gabinetowa polityka, psia mać, tyle że nie w trzęsącym Europą królestwie Ludwika XIV czy Fryca, tylko w żałosnym bantusatnie, gdzie byle przybłęda robi nam wedle swej, albo i nie swej, tylko mocodawców, politykę, a my się z tego jak durnie cieszymy.

    Choć z drugiej strony fakt - kiedy w tenkraju było lepiej i kiedy przyszłość rysowała się różowo? Dali nam dwa lata, to już wygląda na górny limit ich łaskawości, trzeba docenić.

    Pzdrwm

  3. No i wszystko po staremu czyli karawana jedzie dalej. Amen

  4. MK!

    Pozdrawiam serdecznie i... jeszcze wiecej wiary w Naczelnika zycze!;)

    Czesc Polskim Patriotom - Chwala Wielkiej Polsce!

  5. patrząc z perspektywy czasu od veta PAD, to sie wszystko ładnie układa. Na ile jest w tym celowego działania (perfidii) Kaczynskiego, a ile splotu okoliczności, również tych geopolitycznych, szwabskich i ruskich, trudno rozsądzić.

    Ale, doskonale pamiętam, w przed-dzień veta PAD, bylo niewesoło i nawet nasze prawicowe media były zatrwożone, że może być groźnie, i pewnie coś było na rzeczy.

    Jaką rolę odegrał Prezydent Andrzej Duda w tym spektaklu? Panie MK, może należy mu się rehabilitacja (przeprosiny) za "dawny Andrzej Duda"? Sam nie jestem lepszy, też źle oceniałem PAD.

  6. avatar

    A czemuż to "prawicowe media" miały być niewesołe W PRZEDDZIEŃ, że spytam? Sam tego nie pamiętam, niewykluczone, że nie bardzo je wtedy oglądałem. (I teraz znowu chyba przestałem, chyba że mnie MK przekona w końcu setką takich optymistycznych tekstów, jak ten dzisiejszy. Zresztą, poza nielicznymi wyjątkami, te "nasze media" widzą mi się koszmarnie marnej jakości, w każdym razie TV.)

    I co takiego ów "Obecny Pan Prezydent, ach!" w tej chwili dokonał, że należy go przepraszać? Mówię szczerze, to nie jest żaden sarkazm - nie wiem, chciałbym wiedzieć, co najmniej poznać Twoje zdanie, no i niech ktoś mi łaskawie wleje w duszę nieco optymizmu. Please!

    Pzdrwm

  7. Gdyby nie veta Prezydenta- Polska by zapłonęła , zagranica pomagałaby z całych sił. Nie oszukujmy sie, bunt był  liczny i z dnia na dzień liczniejszy. Duda uspokoił nastroje, kto wie czy nie  w cichym  uzgodnieniu z Kaczyńskim, który widział co się dzieje a jeśli nie to znaczy, że sam umie myślec i przewidywać. Teraz mamy to co miało być od początku a demonstracje nic nie znaczą.. Po ptakach. Duda mówił: proszę mi zaufać.Może trzeba było. Fala hejtu jaka na niego sie wylała porażała mnie, było mi go żal  bo  czułam,że musi wiedzieć co rob, .
    Podobnie z p. Szydło. Płacz i złość a to  tylko polityka. Pozwolono jej odejść w chwale, kto wie jak  by było za pół roku. Morawieckiemu ufam jak wtedy Dudzie,poza granicami Polski ma dużo większe możliwości niż Szydło czy Kaczyński.Może byc ważniejszy powód tej zmiany a nie możemy go znać. Duda i Morawiecki to  bardzo dobry duet  dla Polski w kontaktach z zagranicą, przekonacie sie jak wszysrko będzie grało.

  8. avatar

    Pozwolę sobie się nie zgodzić. "Hejt" niewiele by nam zaszkodził, jeżeli, jak wieść niesie, wojsko naprawdę kocha Macierewicza i nie stanęłoby po stronie targowicy. Niemce do nas na serio nie wejdą, ruscy raczej też nie teraz, różne tam prowokacje i blokady gospodarcze skończyłyby się tym, że wreszcie lud mocherowy wyszedłby na ulicę, to i owo spalił i obił kilka mord. Na razie nie może i faktycznie lepiej nie, wtedy nie byłoby już wiele do stracenia.

    Fakt, że potem, kiedyś, mielibyśmy problem "międzynarodowych trybunałów i gwałtów na prawach człowieka", ale albo chce się mieć wolny kraj, albo woli się oglądać p. Ogórek i czytać Ziemkiewicza w bantustanie.

    Pzdrwm

  9. Co do weta też miewam takie wrażenie (co nie znaczy przekonanie) - tym bardziej, że sprawa Kramka pokazała, że rząd praktycznie nad niczym w kraju nie panuje jadąc na oślep bez trzymanki, a nasze służby są ślepe, głuche i de facto nie działają. Czy dzisiaj jest z tymi sprawami lepiej to trudno powiedzieć, obserwując ogólną niegramotność PiSu to raczej wątpię.

     

  10. daana

    To swoje ględzenie na drutach wyrobiłaś.Pewnie przy garach ci lepiej idzie,niż w pisaniu.

  11. Nie, nie! Cos z nim jest nie teges!;)

    Sam fakt jak wyrazil sie, na ulicy, o "UBeckich metodach"  Macierewicza...!

    Polityk takiej rangi nie powinien tak sie zachowywac!

  12. Kaczyński jak Alfred Hitchcock.... zrobił trzęsienie ziemi ,a teraz napięcie będzie rosło .Tylko ,że ja nie kupowałem biletu do kina ,a poszedłem 2 lata temu na wybory.
    Do Beaty Szydło mam sentyment , bo mąż od mojej kuzynki wprowadzał ją w Brzeszczach do polityki .Jedno jest pewne ,że o Beacie Szydło jeszcze usłyszymy ,w dobrym tego słowa znaczeniu . Po prostu nie podobał mi się sposób KOMUNIKACJI z wyborcą ,dotyczący zmiany premiera .A totalna wazelina w TVP info i w Wiadomościach podsuwa tylko jedną myśl - Kurski musi odejść .

  13. A co, jak w wyniku operacji wymiany premiera (tak bezczelnej, na widoku - pewnie też ma to jakiś zaplanowany sens, może "pod wywalenie Ziobro i Macierewicza") dostaniemy w pakiecie euro i "nachodźców" żeby wyczyścić nas do zera z resztek majątku i wprowadzić destabilizację, atomizację społeczeństwa np. celem stworzenia tu Polin? Chyba jednak powinniśmy "wierzgać", żeby koszty były na tyle wysokie, by - powiedzmy - taka hipotetyczna operacja, była "nierentowna".

    Dr Targalski w 2 odc. Geopolitycznego Tygla powiedział, że Polska jest krajem tak słabym, że wszystko co tutaj się dzieje jest związane z naciskami z zewnątrz https://youtu.be/EEk7eKutnRo?t=19

    Widziałem jednego TT MK, że zaczął kojarzyć wizytę "cukrowego dziadka" ((C) P.Semka) D.Trumpa z wetami Dudy - taką hipotezę stawiałem od razu po wetach "ustaw sądowych". A.Macierewicz też chyba stracił entuzjazm dla Trumpa po jego wizycie.

    W sztuce "Marszałek" było takie stwierdzenie J.Piłsudskiego, że "oni" za sojusze chcą naszych banków i fabryk (cytat niedokładny - jeżeli ktoś ma tekst sztuki, to poproszę).

    Czekam, kiedy pan pastor & Kowalski wystąpią w swoim programie i "etnicznymi" nakryciami głowy - tak chwalili J.Danielsa, tak (słusznie, a przynajmniej podając argumenty) ganili Morawieckiego - jak teraz wytłumaczą to swoim widzom, że J.Daniels publicznie wyraził radość z nominowania M.Morawieckiego na premiera?

    J.Kaczyński bajał "o ładnym miejscu w historii" dla siebie - chyba jego miejsce, to będzie w czołówce najwięcej razy i najbrutalniej "przerobionych na szaro" postaci w dziejach świata.

    Ciekawe, czy teraz będzie "wysyp cudów" dla publiki celem uwiarygodnienia rządów M.Morawieckiego - nagle zaczną zamykać bantydów, celebrytów, niektóre tuzy polityki, tzn. zaspokajać "oczekiwania społeczne", zwłaszcza przypisywane ideowemu elektoratowi PiS - info na TT red. "Bicepsa" o posiadanej liście kilkuset nazwisk "dealera celebrytów" wywołało u mnie takie podejrzenia.

    Takie moje luźne przemyślenia, niekoniecznie związane z tematem, którymi chciałem się podzielić od kilku dni.

  14. Napisałeś dzisiaj artykuł o „zawartości cukru w cukrze” p. Piotrze-czyli „wypij browarka i włącz telenowelę”.

    Cała poruta jest, bo wotum nieufności przeszło, rząd został zlikwidowany i to w najbardziej molierowskim stylu! To było danie ciała, że nawet Rysek tego by nie wymyślił. Ustawy zatwierdzone, tylko zatwierdzać będą enkawudowscy bliscy prez. i ich przyjaciele. Co na to powiedzieć - 3x ale jaja!

    Coś mi się wydaje, że nowy gabinet zapowiada sie na „swijatowy”, kosmopolityczno/ksenokratyczny. Już słyszę narrację propagandową - my na pewno uchodźców nie sprowadzimy, ale wielu innych OSIEDLA się w Polsce. Jak sprowadzą miliony tanich pracowników, żeby zrobić laskę globalnemu biznesowi, wypędzą dalsze miliony Polaków wyklętych, a resztę sterroryzują faszyzmem, rasizmem, kontrolą internetu (coś się mimochodem nadmienia, czyż nie tak?), to i na koniec sprowadzą dżihadystów, „no bo komintern Unii tak mocno napiera”. Przecież sam ojciec święty, dojrzał coś w twarzy muzułmańskiego rezuna i nie ma znaczenia, że owieczki zaczęły organizować się przeciwko „pasterzom”, to są przecież naziole!

    Ja włączyłem wszystkie moje sensory bezpieczeństwa! Nie zachęcam do podziału w PiSie, ale przy najmniejszych oznakach sprzeniewierzenia, będę zachęcał do utworzenia nowego bytu, a tych co zostaną uznam, że są tam gdzie inni z ZOMO!

  15. "Ładniej i składniej" i bardziej merytorycznie niż ja - popieram i dziękuje. A jeszcze, co do B.Szydło - nie wiem, jak naprawdę jest z jej kwalifikacjami do rządzenia, ale jednych jestem pewiem: kwalifikacji moralnych.

    EDIT: ciekawe, dlaczego hajdarowska "Rzepa" dosyć rzetelnie relacjonuje audycję Idź Pod Prąd nt zmiany rządu i uwikłań najwyższych hierarchów "polskiego" KK w "zdradzie Dudy" http://www.rp.pl/Rzad-PiS/171209015-Marian-Kowalski-Morawiecki-Spisek-episkopatu-z-Duda.html dopiero w końcówce pozwalając sobie na złośliwość przytaczając wynik wyborczy M.Kowalskiego. I zupełnie nie wiem, dlaczego MK stwierdził kiedyś na TT, że "Marian to satanista".

  16. avatar

    Polecam zapoznanie się z filmem Grzegorza Brauna Luter. Rewolucja protestancka. Dowiesz się, że Luter uznał, że Bóg aby zostać Bogiem najpierw musiał stać się szatanem. IPP to protestantyzm, a Marian Kowalski to IPP więc propaguje nauki szatańskie.

  17. Ten najazd na Kościół... od razu widać, że się zadał z lutrzykami i łyka ich narrację jak pelikan.

     

  18. avatar

    I jeszcze coś... "Nie będziemy pamiętać Beaty Szydło", tak? No dobra, więc zapytam: kto w tenkraju po '39 roku był lepszy na odpowiedzialnym państwowym stanowisku? Przecież nawet nie któryś z p. Kaczyńskich, bo im nie dano rządzić, choć oczywiście klasę i zdolności jak najbardziej doceniam.

    Czy ja twierdzę, że pani Szydło jest jakimś geniuszem i mężem opatrznościowym na białym koniu? Nie, oczywiście. Ale komu, jak komu, to jednak nie jej należy się kop w... Wiadomo, prawda? A te wszystkie tłumaczenia, że teraz to Morawiecki i Druga Irlandia już za proglem, to po prostu obraza dla inteligencji pisowskiego wyborcy. (Nie przecieniam jej, ale jednak nie jest aż tak źle, żeby to łykać.)

    No i jedna z ostatnich rzeczy, jakie pragnę oglądać, to niemiecka radość z naszej polityki, a to właśnie ostatnio widzi się w mediach. I żeby nie było - jestem starą męską świnia i kobiety (nie mówiąc już o marnych imiatacjach) na wysokich stanowiskach z samego założenia wcale mnie nie cieszą. ("Domi sedit, lanam fecit", komu to przeszkadzało?) To naprawdę nie jest miłość do Beaty czy jakiś feminizm.

    Pzdrwm

  19. nie zgadzam się z Piotrkiem (podobnie jak ja entuzjastą żuru na zakwasie) w jednej sprawie:

    wg mnie  Premier_Beata_Szydło  jednak trafi do podręczników historii jako jedyna, która we właściwym momencie na wniosek michnika podjęła się podrzucić na pasy "niepełnosprawną zakonnicę w ciąży"

    przyniosło to potrójnie dobry efekt - nie tylko przegraną gajowego, pożniej platformy ale również nie było nekrologu zakonnicy

     

    za powyższe skuteczne działanie + 2 lata zaangażowanej, uczciwej i rzetelnej pracy jako premier została gorzej medialnie potraktowana przez własną partię niż aferzystka bufetowa przez platformę, czy petru przez lubnauer

     

    ja nigdy nie zapomnę co PBS zrobiła dla Polski i Polaków  -  gdyby nie Ona nie byli byśmy dzisiaj w tym miejscu co jesteśmy

     

    RESPECT Pani Premier

     

     

  20. Moim zdaniem PBS specjalnie zostala przeciągnięta pod kilem, bo po tym zabiegu zakończonym dymisją, stanie wkrótce najpopularniejszym politykiem, który najpierw zostanie prezydentem IV RP, pod którego uchwali się nową konstytucję dającą prezydentowi pełnię władzy wykonawczej, przy jednoczesnej likwidacji stanowiska premiera, a następnie PBS - dostanie stanowisko o nazwie "JAROSŁAW KACZYŃSKI".  Nie wykluczam, że może sprawować obie te funkcje na raz i nie wątpię, że sobie poradzi. 

    Myślę, żę Ci z PIS raczej jej nie wystawią do prezydentury w Warszawie, choć jestem przekonany, ze ona jedna wygrałaby bez większego trudu

  21. avatar

    Emocje opadły, o czym napisałem wczoraj >>>Po owocach go poznamy (Morawieckiego). Czekam spokojnie na expose które może wiele wyjaśnić. Nie będąc pierwszym naiwnym, mam nadzieję że Morawiecki jest Polakiem-patriotą Polski i tak będzie lawirował między USA a Chinami że nam to na dobre wyjdzie. Morawiecki MUSI szukać inwestorów w przemysł aby móc utrzymać 500+, mieszkanie+ czy wiek emerytalny. Ale musi również szukać oszczędności w wydatkach budżetu państwa aby dalej nie zadłużać Polski. Te oszczędności można łatwo znaleźć w wydatkach na komunistyczą kulturę oraz na komunistyczne szkoły wyższe które generują olbrzymie koszty niewspółmierne do marnych wyników badań naukowych. Gliński i Gowin AUT !!!. Szydło na ich miejsce. Bez obaw o trwałość koalicji rządowo-sejmowej gdyż posłowie Gowina zdają sobie sprawę że ich być w sejmie lub nie zależy tylko od tego czy znajdą się na listach wyborczych ZP lub PiS. A, my wyborcy, dmuchając na zimne musimy dokonać konsolidacji ONR, MW i Ruchu Narodowego abyśmy po raz kolejny nie okazali się głupcami. I mieli możliwość kontroli sejmowej poczynań Morawieckiego i Dudy. Żeby nie mieli zbyt łatwo.<<<

    A dzisiaj chciałbym rozprawić się z powiedzeniem „ chcącemu nie dzieje się krzywda”.

    Jednak dzieje się i to bardzo.

    Zachciało mi się zobaczyć jakie artykuły i wiadomości ukazują się w polskojęzycznych mediach dla idiotów, takich jak ONET, WP, NEWSWEEK i sam sobie jestem winien. Takiego poziomu adrenaliny nie miałem od dawna. Musiałem zastosować środek uspokajający, tym razem w postaci etanolu. Na szczęście w rozsądnej ilości.

    Mając na względzie zdrowie psychiczne i fizyczne takich idiotów jak ja APELUJĘ do Rządu Rzeczpospolitej Polskiej o NATYCHMIASTOWE uchwalenie ustawy repolonizującej media w Polsce. Dalsze zwlekanie może spowodować nieobliczalne skutki a mianowicie fizyczne wystąpienie takich idiotów jak ja (a jest nas bardzo dużo ) przeciwko tym mediom oraz tym którym udało się im zrobić wodę z mózgu.

    To jest kwestia przetrwania Polski.

    Marian Konarski

    ps. nie spodziewam się spadku notowań PiS.

  22. O ustawie repolonizacyjnej mediów to raczej możemy zapomnieć, tym bardziej że temat został już praktycznie wyciszony. PiS ewidentnie nie ma żadnej woli aby ich chociaż uderzyć po kieszeni to cóż dopiero mówić o mocniejszych ruchach.

    Natomiast o Morawieckim po dwóch latach to już chyba można coś powiedzieć - to nie jest gość, który będzie szukał oszczędności tylko raczej jeszcze mocniej dociskał podatkowo tubylców pod sprytnym hasłem "uszczelniania".

     

  23. avatar

    Nie, nie. W polityce jest inaczej. Zaraz to wytłumaczę. Chyba każdy z tutejszych obserwatorów widział kiedyś stolik na bazarze, gdzieś pod drzewkiem lub gdzie indziej i grę w trzy karty. Słyszał takie teksty: "Czerwona wygrywa, czarna przegrywa. Ja tu mam ręce i nimi kręce a ty masz gały, żeby patrzały. Raz, dwa, trzy. 100 zł stawka. Wbieraj". Tu są emocje, wskazujesz na pewniaka i 100 zł diabli wzięli. W polityce jest identycznie. Naród nigdy właściwie nie wybierze. Nie tylko ślepy ale i celowo ogłupiony. Widziałem kozaka, który wygrał dwa razy pod rząd. Rozgrywający był podchmielony i na chwilkę się odwrócił. Grający w tym momencie złapał i ugryzł czerwoną kartę. Wiedział już, którą wskazywać. Po dwóch przegranych rozgrywający zmienił karty.

    Pisałem już poprzednio i jeszcze raz powtórzę, że nie mają żadnego znaczenia dla nas, wyborców zmiany personalne. Jeśli nie powstrzyma się patologicznego systemu kradzieży państwowej, na co się nie zanosi, wręcz przeciwnie, nasza sytuacja będzie się pogarszała aż do ostatecznego krachu.

    A to rachunek dla naszych pra-pra-pra-prawnuków?

    https://kresy.p...

  24. Tekst wart uwagi.

    https://wpolity...

  25. Potwierdzam. Doskonały.

  26. avatar

    Dla obserwatorów teatrzyku politycznego zapewne doskonały. Tyle, że w PiSie nie nastąpiła żadna zmiana. Przez pomyłkę czy niedopatrzenie pokazali co się dzieje za kurtyną i tyle. Na chama próbują to wizerunkowo przykryć. Na ile takie stwierdzenie Ryszarda Makowskiego nie dotyczy pisu? 

    "PiS oczywiście długo zostanie poza zasięgiem totalnej opozycji, która każdego dnia próbuje dowieść, że na lukratywnych szczeblach parlamentarnych i samorządowych z ich poręczenia może się znaleźć wszelka swołocz."

    Dotyczy i to w 100%. Palcem można wskazać wielu takich. Ma rację, że chodzi o Polskę, która niestety jest przegrana. Przyczyna? Społeczeństwo straciło zdolność do samoobrony.

    Optymistom przypomnę, że baranki nie tylko się strzyże, ale czasami idą do rzeźni.

     

  27. janus. Polska nie jest przegrana „póki My żyjemy” i codziennie poświęcamy pięć minut dla Polski. To prawda, że w polityce jest cała masa gnid, ale naszym zadaniem jest ZMUSIĆ ICH do wykonywania solidnie powierzonej przez NAS pracy! Jednocześnie, systematycznie pozbywać się elementów plugawych. Polityk musi mieć stałą świadomość wiszącego nad łbem miecza Demoklesa i wytrzymałość włosa jest ekstremalnie ograniczona. Wielu się o tym przekonało, a wielu jeszcze nie przyjmuje tego do świadomości. Na tych przyjdzie kolej, bo „kaci” społeczni muszą mieć pełne ręce roboty.

  28. avatar

    Zapewne nikogo nie interesuje moje zdanie, ale jest ono takie: wszystko będzie dobrze. Pani Beata Szydło jest również politykiem, i to wysokiej próby. Pokazała grubą skórę już nie raz i jest to kobieta mocna, nie tylko mocnym aromatem rosołu. Szkoda, że było tyle deprecjonującego ją chaosu, ale wszystko będzie dobrze. Morawiecki da radę.

  29. Na pewno da. Tylko pytanie w co będzie grał i w jakich barwach? Bo ja jakoś nie mam złudzeń.

  30. Jak co sobotę wieczorem,zarówno autor jak i czytelnik nadźgany.

  31. witam po raz pierwszy.