Polski polityczny trup to idealny „prezydent” Europy, ale…

Prześlij dalej:

Tusk umarł definitywnie i dziś ostatecznie stwierdzono polityczny zgon, ale póki co to jedyna dobra widomość. Wszyscy mieli rację co do kariery Donalda Tuska, nie mylili się krytycy, którzy nie widzieli go w Europie, gdzie trzeba być nikim jeśli się marzy o marionetkowym stanowisku, ale mimo wszystko nie wypada posunąć się, aż tak daleko. Mieli rację zwolennicy emigracji Tuska do Europy, ponieważ granica bycia nikim ciągle się przesuwa, a sopocka marionetka potrafi się dostosować. Wreszcie mieli rację niezdecydowani, którzy spokojnie czekali na finał. Jakim cudem udaje się pogodzić trzy różne opcje dotyczące jednego Tuska? To bardzo proste i wiąże się bezpośrednio z podobieństwami między Polską i Brukselą. Jeden wielki biurokratyczny bajzel i 1001 pomysłów na godzinę. Prognozowanie jakiegokolwiek wyniku uzgodnień biurokratów realizujących swoje prywatne interesy jest zajęciem bardziej ryzykownym niż chuchanie na szklaną kulę. Zdecydował zakulisowy układ sił, Merkel ma kelnera, który jednocześnie nie stanowi żadnego zagrożenia dla Putina i sam Tusk nie wychyli się ani na milimetr. Te wszystkie zapowiedzi, że zmieni się nijakość byle jakiego stanowiska, wraz z wymianą van Rompuya, zwyczajnie śmieszą. Nikt tak nie słynie z robienia niczego, jak Tusk i tutaj nic się nie zmieni. Dalej do Sopotu będą startowały samoloty w czwartek i wracały w poniedziałek do Brukseli. „Wielki sukces Polski” potrwa góra parę tygodni i skończy się identycznie, jak wielki sukces Polski, gdy Buzek obejmował stanowisko. Przeciętny Polak nie ma pojęcia kim Tusk został, tak jak nie miał pojęcia kim był Buzek. Naturalnie media sprzedadzą krótką informację – ważne stanowisko europejskie dla Polaka, ale to wystarczy na 10 dni podniety. Tusk urodził się w czepku i chyba w czepku umrze, lepiej wylądować nie mógł, za chwilę byłby w Polsce Marcinkiewiczem, a tak został nikim w Europie i dostanie za tę nijakość odpowiednią pensję, plus pompowany prestiż w rozmaitych TVN-ach.

Efektu propagandowego nie unikniemy, trzeba przeczekać ten czas i środka zaradczego szukać próżno, dlatego warto zająć się czymś poważniejszym. Dlaczego Tusk dostał fuchę i dlaczego zdecydował się ją przyjąć? Głowna przyczyna jest wspólna i już ją zdefiniowałem. Tusk stał się nikim w polityce, gdyby otrzymał propozycję cztery lata temu z całą pewnością odrzuciłby europejskie profity i ciągnął zdecydowanie bardziej intratny biznes w Polsce, bo wówczas miał ku temu środki i ludzi. Fakt, że zdecydował się na ucieczkę świadczy o pogodzeniu się z losem politycznego trupa. Takich ludzi UE bierze w ciemno i jedyna przeszkodą był ciągnący się za Tuskiem smród taśm, który na pewno kazał komsomołce Merkel jeszcze raz się zastanowić nad wyborem. Los Donalda wisiał na włosku, jednak sprawa ucichała na tyle, że włosek wytrzymał i lepiej mieć pod bokiem wiernego psa Tuska, niż inną blondynkę z Danii, na którą nie ma tylu fajnych haków i nie widać u niej takiego uwielbienia dla Niemiec. Tusk ma jeszcze jedną „zaletę” i bez niej skończyłby jak Sikorski – nigdy nie podpadł Putinowi. Na malowane stanowiska brukselskie powoływani są ludzie, którzy szybciej poproszą o autograf Depardieu niż złożą kwiaty na grobie Politkowskiej. Kto daje większe gwarancje, że car Władimir się nie rozsierdzi, niż Donald przybijający żółwika, na grobach 96 ofiar? Pomijając cały medialny bełkot, kolejny raz wpajający Polakom kompleks niższości, powołanie Tuska na malowanego „prezydenta” Europy jest splunięciem Polsce w twarz, nie prestiżem. Niemcy i Rosja mówią jasno jaki wzorzec Polaka jest dla nich ideałem – kompletnie dyspozycyjna, pozbawiona treści i cech przywódcy marionetka.

Przyjdzie nam żyć ze świeżym upokorzeniem, ale jest też szansa na podniesienie głowy. Przyznaję rację tym komentatorom politycznym, którzy twierdzą, że teraz numerem jeden stanie się Komorowski. Tusk jeszcze pokaże kły przed wskoczeniem na stołek, bo taka jest jego fałszywa natura, niemniej zaczyna się era Komorowskiego, co oznacza zamianę ról. Frakcja Tuska zacznie walczyć o przetrwanie, a Schetyna z Komorowskim przycisną pedał gazu. Pierwszym testem stanie się wybór następcy i wiemy z przecieków, że Tusk chce Kopacz, a Komorowski kogoś innego. Tę pierwszą potyczkę jeszcze może wygrać Tusk, ale dalej zgodnie z przysłowiem „pańskie oko konia tuczy” Komorowski przejmie inicjatywę. Gdy Tuska zabraknie w PO siłą rzeczy zapanuje bezhołowie, Kopacz, czy inny Siemoniak to materiał, który media obrobią według wskazówek, przecież Tusk przed obróbką przypominał kogoś poniżej Siemoniaka. Jednak nikt poza Schetyną nie ma szans na utrzymanie władzy w PO, bo tylko on ma talent do wykańczania ludzi porównywalny z Tuskiem i silne wsparcie Komorowskiego. Mówiąc skrótowo opcja KGB-WSI przejmie inicjatywę i przygniecie opcję SB-RFN. Z jednej strony fatalne wieści, z drugiej nieuchronna wojna domowa w PO stwarza szansę dla PiS i to na dwie zdobycze. Pojawiają się warunki do wygrania wyborów znaczącą różnicą i przejęcia części posłów PO, jeśli nie teraz to po wygranych wyborach.

6
38361 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

48 (liczba komentarzy)

  1. zabierom nam go do Brukseli!!!

  2. radek dostal w zadek, nowak na ministra badania kosmosu, a donald drugim polskim papiezem tzn krolem europy... nawet kaczor zyczy mu sukcesu i juz sadza go do kibitki z lufa na zachod

  3. Amoże do Afryki ,by panowal nad murzynami dopóki go nie ugotują i zjedzą

  4. "Liczę na to, że dojdzie do tego wyboru (Tuska - PAP). Jesteśmy za tym, oczekujemy tego, ale mam nadzieję, że to odczuje to nie tylko Donald Tusk, ale odczuje to przeciętny Polak, który płaci np. niezwykle dużo za gaz, dwa razy więcej niż w Europie, że odczują to polscy rolnicy, którzy otrzymają takie same dopłaty, jak ci na zachód od naszych granic, że odczują to ci wszyscy, których szanse rozwojowe są ograniczane przez pakiet klimatyczny, który nie ma żadnego sensu"
    Haha!

    Jednakowoż jak się okaże, że z osiedla żeśmy się go pozbyli a zostanie kierownikiem dzielnicy, to będzie Stanisław Anioł ...

  5. Polski to moze Kaczynski przygotuje liste kilku waznych spraw do zalatwienia dla Polski, w europie.

  6. po pierwsze ludzie na oficjalnych stołkach w UE mają jakiś wpływ na ważne decyzje, a po drugie, że jak PO umoczy w wyborach, a wypłynie PiS, to coś się zmieni w Polsce na lepsze? No chyba, że celem samym w sobie jest udupienie pionka-Tuska ;D

  7. polak(?) papiezem!

  8. avatar

    Gdzie Oni znajdą takiego drugiego?

  9. avatar

    Aktualizacja tekstu, po sekundzie od decyzji. Było łatwo.

  10. Teraz komisja ws. WSI chyba nie powstanie.

  11. Niestety nie jestem pewien, że będzie wojna o wpływy w PO - Tuskowi może to już wisieć, wszyscy mogą skupić się wokół męża opatrznościowego Bronka, który dzięki WSI ma "możliwości". Poza tym, na niezalezna.pl wyczytałem, że Tusk stanowisko obejmie dopiero od 1 grudnia - ciekawe, co do tej pory będzie się działa - pozostanie premierem jak najdłużej i będzie jechał "na paliwie", że go wybrano na taaakie stanowisko, czy wszystko zostawi natychmiast i pójdzie sobie bimbać do 1 grudnia.

  12. avatar

    Po 6 latach pisania na portalu w końcu nauczyłem się pokory. Możesz mieć rację.

  13. Podobno Cameron bardzo popiera wybor tuska na to stanowisko. Ten sam Cameron, ktorego wg slow nocnego stroza, niejakiego Grasia tusk zjebal jak psa. Mnie to w ogole nie dziwi. Jak pisal Cat Mackiewicz Anglia od wiekow ma niezmienna strategie: oslabiac najsilniejszego na kontynencie. Obecnie najsilniejsza jest Unia, wiec wybranie na jednego z jej liderow prostaka i nieudacznika doskonale wpisuje sie w odwieczna strategie Anglii.

  14. "Mr Tusk then made a short address in Polish. He said that "in December I'll be 100% ready" to speak English."

    http://www.bbc....

    nasz wódz stwierdzil ze nauczy sie angielskiego w 3 miesiace.

  15. I tower you Mr Tusk

  16. 'Italy's Mogherini and Poland's POkemoni get top EU jobs'
    Włoski Moher i polski POkemon otrzymują wielkie joby w UE.

    'Huge challenge'
    'Mr Tusk then made a short address in Polish. He said that "in December I'll be 100% ready" to speak English.'
    Olbrzymie wyzwanie.
    Pan Tusk wygłosił krótką przemowę po polsku, Powiedział, że w grudniu będzie na 100% gotowy przeczytać z kartki po angielsku.

    'Ms Mogherini, speaking fluent English, later said "the challenges are huge'
    Pani Moherini, mówiąc płynnie po angielsku, powiedziała później, że wyzwanie jakie podjąTusk jest olbrzymie".

    source: http://www.bbc....

    Hopefuly I've translated pretty accurately.
    Mam nadzieję, że przetłumaczyłem w miarę rzetelnie.

  17. Panie Tusk, do Brukseli przez Zaleszczyki najblizej bedzie jechac...

  18. W zaleznosci kto po nim przejmie,wynik PO w wyborach parlamentarnych bedzie zly albo bardzo zly

  19. avatar

    Pierwszy szczur ucieka z lajby...

  20. za swoja prace przez 20% Polakow. tak Polacy oceniali jego prace, sorry tak po prostu bylo. Moze na nowym stanowisku wezmie sie porzadnie do pracy, bo aktualni pracodawcy nie sa zadowoleni.

    czy propozycja sienkiewicza w sprawie komisji wsi byla oferta?

  21. Przykra sprawa. Podobnie się czułem kiedy największy głąb i lizus w klasie pojechał w nagrodę na wycieczkę do Moskwy.
    Tusk wiedział że z Polski, z kumpli partyjnych i z byłych wyborców już nic nie wyciśnie.

  22. przedwczoraj, to nic innego, niż liczenie głosów, znane z "nocnej zmiany".
    Czy to nie dziwne, że nie zaproszono na inkryminowaną naradę pana Grzybiarza z PSL? Było nie było koalicjant, wicepremier i gwarant układu PO-PSL? A wczorajsze głosowanie w Sejmie w myśl wniosku PiS-u wierchuszki PSL?
    Tusk na Polskę i PO wywalił już laskę. Wydaje mu się, że dał dyla przed prokuraturą i sądami. Nic bardziej mylnego, będą twarde dowody, będą wnioski o stawienie się przed komisją sejmową. Nikt mu nie dał listu żelaznego, ani nie anulował tego co razem z kamratami wyprawiają od siedmiu lat.
    PO ma w plecy. Trzeba było czytać komentarze na innych forach w temacie Tuska, to już nie jest rok 2008 czy 2011. To joby, joby, i jeszcze raz joby. 
    Schetyna na czele PO to dożynanie watach Protasiewicza i kumpli. Kopaczowa na czele PO, to brak zaplecza politycznego. Co innego kozaczyć za plecami Rudego, a co innego trzymać za mordę kiedy sondaże lecą w dół. 
    Ja osobiście mam mieszane uczucia. Sukces Tuska uważam, jako coś nadzwyczaj niesprawiedliwego, swoimi rządami doprowadził Kraj do ruiny. Z drugiej strony, jego brak w Polsce, to duży plus dla PiS-u.

  23. No też tak mam. Unia pokazała że sowicie wynagradza polityków niszczących własne, drugorzędne kraje. Żaden pyskaty polityk ceniący wyżej dobro lokalnych podatników niż interesy starej unii nie miałby szans na taką posadę.
    No ale jest taka pociecha, że PO szybciej szlag trafi.
    Do grudnia będzie trwał w PO pożar w burdelu.

  24. avatar

      swoimi rządami doprowadził Kraj do ruiny. "
    Właśnie za to dostał nagrodę. Dał rozkraść co się dało, zadłużył niebotycznie,
    a teraz jeszcze na konferencji coś tam mamrolił o wprowadzeniu u nas Euro.
    Komentarze w Niemczesch są troszkę śmieszne. W pierwszych wiadomościach podali że to poli konserwatysta, dopiero potem się poprawili że liberał.W końcu powiedzieli że co prawda nie zna języków, ale za to zna Rosję  i na ten trudny czas  to najlepszy wybór..

  25. nagroda? Okazuje się że to chytry plan na najbliższe 10-cio lecie

    http://niezalez...

  26. avatar

    do exluzywnego klubu "Nietykalni i nierozliczalni".
    Z całą resztą się zgadzam.

  27. A może chodzi o to że "wszystko musi się zmienić, żeby wszystko zostało po staremu" ? Tusk stał się obciążeniem i już chyba coraz mniej jest tych którzy liczą na zwycięstwo lub nawet dobry wynik platformy dopóki szefuje partii. Czasu jest dość żeby zlikwidować  PO w dzisiejszym kształcie i na jej ścierwie powołać nowy "lepszy" byt polityczny który będzie miał za zadanie zagospodarować tych którzy są gotowi zagłosować na PiS tylko dlatego że chcą głosować przeciwko PO. Powstanie kolejna mutacja KLD/UD/PO a usłużne media do spółki z jakimś Tymochowiczem wmówia ludziom, że to na nich właśnie trzeba głosowąć bo oni zagwarantują spokojne rozliczenie a Kaczyński nie dość że "podpali" Polskę to jeszcze będzie chciał ruskich najechać.

  28. Mnie obchodzi tylko to: jako następca Rompuya będzie mógł co najwyżej raz na jakiś czas pokazać się na konwencji partii i musiałby zmienić retorykę ze swojej obecnej ulubionej - czyli byłby kimś innym niż w latach 2007 - 2014 (pamiętajcie jaki był np. w kampanii prezydenckiej 2005, gdy Lech Kaczyński go zjadł). To oznacza, że z pozycji rompuyowskiej dla poparcia partii wiele nie uzyska. Zimą będzie można już pytać oficjalnie: co zrobiłeś Tusku dla Polski. Będzie wtedy już po odłączeniu dużej części Ukrainy (w przyszłym tygodniu albo i jutro Rasija wysyła "pokojowy patrol" na stałe), będziemy w trakcie konfliktu gazowego (nie miejmy pretensji do Ukraińców za ich jesienno - zimowe kombinacje z tranzytem gazu).
    Najgorsza sytuacja jaka może się wydarzyć to połączenie wyborów samorządowych z parlamentarnymi teraz w listopadzie - to byłby najgorszy scenariusz!! Na tym paliwie (dzisiejszym) mogliby zakręcić się koło remisu z PiSem. Jeśli jednak to się nie wydarzy to spokojnie polećmy po nazwiskach, a przed 1 grudnia Tusk nadal będzie premierem i szefem PO czyli byłby na full w kampanii:
    Nazwiska
    Bielecki - nikt o nim nie wspomina, podobno on i Krzysztof Kilian są jedynymi ludźmi, którzy darli gęby na Tuska i ten na to sobie pozwalał. Bielecki może być - przypomnienie złodziejskiej prywatyzacji i zerowy talent do pijaru.
    Siemoniak - Bronek popiera. Na dzień dzisiejszy nudny jak flaki z olejem urzędnik. jak go Ostachowicz nie obrobi pijarowo to będzie dla Kaczora nieszkodliwy zawodnik.
    Kopacz - najgorsza opcja dla PO, najlepsza dla PiS. Trzymam za to kciuki.
    Z Bieńkowską już nie wyskoczą.

    PS. Nie denerwujcie się jutrzejszymi sondażami (będą, będą, już telefonują) - 7 września w trzech okręgach będą uzupełniające wybory do Senatu, jeśli będzie 3:0 dla PiS to dzisiejszy efekt szlag trafi już za 9 dni.

  29. Trzy lata temu (po pierwszej kadencji Tuska) jakiekolwiek stanowisko Tuska w Brukseli (nawet na zmywaku czy jako papier toaletowy) byłoby sukcesem, który odnowiłby (a nawet i może nakręcił) PO na jeszcze wyższy poziom słupków wyborczych. Dzisiejszy wybór to ucieczka szczura, który doprowadził kraj do zapaści (nie licząc ferajny od kręcenia lodów, i  tych którzy zakładają lodziarzom kacie). Medialnie na sukces nie powinno się dać tego wyboru przedstawic jako sukces (a niezalezni powinni tego pilnować). Człowiek, który przybijał żółwiki z Putinem strażnikiem europejskiego żyrandola? Ciekawe czy Kafka by na to wpadł?
    A co do spraw krajowych - nowe rozdanie, możliwych jest całe mnóstwo scenariuszy. Obstawiam (postawienie typu totolotkowego), że PO pójdzie w totalną rozsypkę (do końca roku).

  30. avatar

    I to mu bardzo dobrze wychodzi.  Jest trupem politycznym, ale tylko u nas. Jest marionetką, ale  wie u kogo być marionetką. W Polsce jest raczej spalony, w każdym razie teraz. Obecnie ma 57 lat. Dwa lata (?) kadencji w Radzie, i zagwarantowana przyzwoita emerytura, potem jakaś inna synekura, którą sobie załatwi, aby płynął czas do emerytury. Jeśli to mu wyjdzie, nie zdziwię się, gdyby do Polski nie wrócił.
    Niestety dzieje się to kosztem nas. I to jest przykre.
    Inna sprawa, to dlaczego ktoś taki jest im potrzebny.

  31. Sikorski też pracuje tylko dla siebie i rodziny, a tak dobrze mu nie idzie. Znaczy się, na salonach zagranicznych.

  32. avatar

    Ten Sikorski. Poczekamy,  może wyjdzie na jego. Sikorskiego

  33. Niemniej chyba wszyscy tutaj są zaskoczeni tym że tak łatwo poszło. Tyle razy Tusk miał prawie w garści fuchę unijną i nic.
    Coś się sypie w tej całej Unii. Może Anglia dzięki Tuskowi uzyska samodzielność w polityce imigracyjnej i będzie mogła wywalić Polaków na zbity pysk.
    Jasne, że to detal. Stało się coś ważnego o czym nic nie wiemy i tak już zostanie.

  34. avatar

    No to obstawiajmy. Może zgadniemy.

  35. Nie wiem, może przeceniłem ważność tej posady. W przypadku stanowisk dających nieograniczoną władzę powołanie dziwnego człowieka lub konia świadczy o rychłym końcu jakiegoś systemu.
    Na przykład wtedy gdy królem Polski, czyli pierwszym sekretarzem KC PZPR został taki zwyczajny dziennikarz Rakowski.
    No ale podobno funkcja rumpuja polega na przewodniczeniu obradom. Stuka laską i mówi: "a teraz o dopuszczalnej mocy odkurzaczy powie kolega Electrolux z Niemiec".
    Jednak za istotnością rumpujowania stoi zasada unijna głosząca iż funkcje nieistotne, np PE są obsadzane w wyborach, a istotne obejmuje się przez kooptację.

  36. avatar

    Tusk w mediach lepiej wygląda od Rumpuya a i od Ashton też!

    A, i nie jest ani von ani baron, demokratycznie znaczy jest.

    A, i w podzięce odbijemy - Armia Polska  znaczy się - wschodnią ukrainę i Krym.

    Będzie git!

  37. avatar

    :)

  38. No to teraz Europą będzie rządził rudy i zakłamany człowieczek z podłym charakterem trzymający uporczywie d.upsko na stołku. A teraz uzasadnienie powyższego.
    Zę rudy to widać i komentować nie ma potrzeby. że zakłamany to wiadomo. Na miesiąc przed wyborami on na pewno nie będzie kandydował, tydzień później już się zastanawiał po czym w kolejnym tygodniu się wahał. Teraz już jest i jest tak, jakby od samego początku było to planowane, a ludziom kit wciskał. A propos pozostałych prawd (chciałem napisać obelg lecz w porę się zastanowiłem) to wiadomo "afera taśmowa" po takiej akcji każdy posiadający odrobinę charakteru i godności odszedł by płonąc ze wstydu. Jedyna pociecha i nagroda dla narodu może być podczas powołania nowego rządu. 

  39. Po pierwsze mamy dowód, że Tusk jest w Polsce, by jej szkodzić. Pali sie pod dupą kłamcy - wycofanie agenciaka. To jest ewidentne.

    Po drugie - skąd ten cały defetyzm, że Tusk od tej pory nie będzie odpowiadał karnie ?
    Przecież odpowiada od samego początku za chociażby smoleńskie sprawy...

    Po trzecie taka, wiele mówiąca ciekawostka: "

    16:34:23
    Premier Danii Helle Thorning-Schmidt powiedziała dzisiaj w Paryżu, że nie ubiega się o stanowisko przewodniczącej Rady Europejskiej - twierdzi Polska Agencja Prasowa za niemiecką agencją dpa. "Nie jestem kandydatką. Jestem premierem Danii. Od dawna to powtarzam" - miała oświadczyć. To główna konkurentka Donalda Tuska w walce o fotel szefa Rady Europejskiej.

    http://wiadomos...

  40. avatar

    ''Ja tego nie wytrzymam.Nie rozumiem, po co nam, o tym wszystkim gada?Wczoraj, było to na badaniu.Był tam jakiś człowieczek, a gdy się audytor zapytał, czym jest w cywilu, odpowiedział: "Dymam u Krzyża".Przez pół godziny, trzeba było z nim gadać, zanim wreszcie audytor dowiedział się, że ten poczciwiec, obsługuję miechy, u kowala Krzyża.A gdy go po chwili zapytali: "Więc w cywilu, jesteście robotnikiem pomocniczym?"A ten swoje: "Jakim tam robotnikiem!Dymam u Krzyża."

  41. avatar

    Jakby patrzeć na jego nominację wspólnie z wyborem na ważniejsze stanowisko rusofilskiej podobno Federiki Mogherini to ma się wrażenie, że przez chwię, że gdyby Putin nie miał go w garści jakimiś hakami to przewodniczący nie zostałby Przewodniczącym.

    Przewodniczący zdołał już wypowdzieć pierwsze kłamstwo w ocecności dziennikarzy zagranicznych:

    Premier mówił na konferencji prasowej głównie po polsku, ale zapowiedział licznie zgromadzonym dziennikarzom, że już w grudniu będzie się do nich zwracał po angielsku. "I will polish my English" - mówił korespondentom bawiąc się słowami, które oznaczają, że będzie szlifował język angielski.

    http://wiadomos...

    Niedotrzymywanie obietnic weszło mu tak głęboko w krew, że większa jest szansa skuchy niż sukcesu z tym grudniem.

  42. Flagi do polowy masztow, strony internetowe na szaro-szaro, kir we w klapach, etc... Bo odchodzi czlowiek wazny dla nas wszystkich... Lza sie w oku kreci....

    PS Cos widac, ze sk......yn sp.....la bez rozgrzeszenia... I pokuty.... Czy polski TS jest ponad ETS? Bo zanim wyjedzie, wypadalo by sie rozliczyc ze swoich dokonan. Przed spoleczenstwem. Podobno to my jestesmy jego szefem...

    PS2 To jest wlasnie globalna polityka. Oni sobie wszyscy myja jajka na wzajem.... o_0

  43. Paradoksalnie Tusk swoje wyniesienie zawdzięcza traktatowi lizbońskiemu. Nie tak dawno Tusk i PO ojcostwo traktatu przypisywali Lechowi Kaczyńskiemu, była nawet z tego powodu mała zadyma. Teraz traktat przestał już przeszkadzać? 
    Nie wierzę w przyspieszone wybory, wszystko odbędzie się w przewidzianych wcześniej terminach.

  44. tajemnica poparcia kandydatury Tuska przez Camerona:

    "W szczególności polski premier wskazał, że byłby gotów poprzeć plany Camerona zakładające wprowadzenie nowych limitów na świadczenia socjalne dla imigrantów z UE" - dodaje "Sunday Telegraph". 

    Mówiąc prostszym językiem Tusk sprzedał Polaków na Wyspach:-) Pamiętam jakie kolejki stały do lokali wyborczych na Wyspach w 2007 roku, to tym ludziom PO zawdzięcza swoje zwycięstwo. Prawdopodobnie teraz, dzięki Tuskowi, będą mieli socjal w wysokości porównywalnej do krajowego. Cameron ugrał co chciał, a polscy imigranci zostali wydymani przez swojego idola. Czyż to nie piękne?

  45. tą umoczoną Smoleńskiem szmatę wolą po prostu mieć przy sobie, bo sami wiedzą, że on wie dużo za dużo zarówno na tych ze Wschodu jak i Zachodu. Niemcy wolą takiego mieć u siebie, bo na Putina czy Bambo z Ameryki zawsze coś mają, a on nie ugryzie karmiącej ręki, a tutaj mógłby spotkać tylko "seryjnego samobójcę" i po ptokach.

  46. czy teraz nie rozpoczną się układy mające usankcjonować wydzielenie/oddzielenie południowo-wschodniej Ukrainy zapewniając "pokój" w rejonie, co zostanie przyklepane rękoma polskiego przewodniczącego RE. Ukraińcy będą nam wdzięczni.