Prześlij dalej:

Pewne rzeczy dzieją się z automatu i naprawdę nie potrzeba tęgiej głowy, żeby po akcji przewidzieć reakcję. Zapałki plus dziecko, to pożar, wódka plus „grejfrut” równa się dobra zabawa i tak dalej. W polityce hasłowe i życiowe prawdy sprawdzają się w takim samym stopniu. Gdy się okazuje słabość, gdy się negocjuje z terrorystą, od razu można się położyć do jesionki. Nie mam pojęcia, co wstąpiło w Jarosława Kaczyńskiego i kto mu podsunął tę genialną myśl, aby się dogadać z Unią Europejską, mogę się jedynie domyślać jak ten plan się narodził.

Ktoś rzucił jakże fantastyczną myśl – uciszmy konflikt z UE i odbierzmy totalnej opozycji tlen. Jak to z „genialnymi” pomysłami bywa autorzy od samej myśli wpadli w zachwyt, bo to rzeczywiście wygląda prosto i genialnie, ale zapomnieli, że jeszcze rzecz trzeba wykonać. Na szybko spisano instrukcję, w jaki sposób cel osiągnąć. Składnikami sukcesu miała być wymiana premiera Polski, co da okazję do resetu, a w drugim etapie Polska miała wykonać kilka przyjaznych i kompromisowych gestów, żeby UE mogła wyjść z twarzą. O ile prostocie tej instrukcji nie można niczego zarzucić, o tyle autorzy wymazali z pamięci machinę, z którą mają do czynienia. Dziecko wie, że Komisja Europejska i wszystkie pozostałe komisje mają w najgłębszym poważaniu praworządność i sądy w Polsce, jak zresztą we wszystkich innych krajach. Liczą się wyłącznie trzy biznesy, dominacja nad koloniami, dojenie kasy na taniej sile roboczej i przejmowaniu całych sektorów handlu i gospodarki oraz wojna ideologiczna. Polska od 2015 roku sprzeciwiła się wszystkim trzem biznesom i stąd tak gwałtowne reakcje ze wszystkich stron, które nagle utraciły lub mogą utracić gigantyczne wpływy i pieniądze w dużym europejskim kraju.

Jarosławowi Kaczyńskiemu nie muszę tego tłumaczyć, co więcej, to właśnie Kaczyński swego czasu wytłumaczył to mnie, a mimo wszystko dał się wpuścić w taki banalny kanał. Nie ma mowy, aby KE poddała się Polsce z powodu wymiany premiera i kosmetycznych zmian, bo to oznacza, że Unia z Berlinem na czele poddają swoje interesy i uznają Polskę za pełnoprawnego partnera. Proste, jak drut i jakoś nikt na to nie wpadł lub raczej podniecony perspektywą łatwego załatwienia problemu, o tym zapomniał. Napisałem, że nie wiem, co szefa PiS podkusiło, nie znaczy to jednak, że się nie domyślam. Każdy człowiek ma swoje słabości, a największą słabością Kaczyńskiego jest fascynacja. Prezes się fascynuje ciekawymi osobowościami, posiadającymi wysokie kwalifikacja intelektualne i ideologiczne. W tym przypadku chyba fascynacje się skumulowały, z jednej strony Mateusz Morawiecki, z drugiej Viktor Orban i nieszczęście gotowe.

Dziś media lewe i prawe niemal jednym głosem oznajmiają, że rozmowy z Komisją Europejską praktycznie wróciły do punktu wyjścia i tak się musiało stać. Polska okazała podwójną słabość, po pierwsze wycofała się z swoich pomysłów, po drugie oznajmiła Europie, że specjalnie na tę okoliczność poświęca premier Polski. Kilka miesiąc szarpaniny, żadnych korzyści, same straty i znów lądujemy w tym samym miejscu, co jest jedyną dobrą informacją. Skoro wracamy na start, to róbmy to, co robiliśmy na starcie, żadnych kompromisów, ostre stawianie warunków i dążenie do samostanowienia. Koszty będą takie same, ale efekty znacznie lepsze. Fascynacje osobowościami to ślepy zaułek i co tu dużo mówić nieporozumienie.

Morawiecki w szytym na miarę garniturze i z biegłą znajomością angielskiego, to taka atrakcja dla Unii, jak dla Rockefellera szampan i kawior na śniadanie. No i jeszcze ważniejsza rzecz, proszę nie powielać tych bzdur o strategii Orbana, bo Orban nie negocjował żadnych istotnych reform na Węgrzech i żadnego istotnego stanowiska, choćby „uchodźców”. Orban rzucił UE ochłap w postaci likwidacji podatku od hipermarketów i to tyle. Jak już ma się Jarosław Kaczyński fascynować, to niech się fascynuje polityką Orbana, ale taką, jaka ona rzeczywiście jest. Z tego błędu trzeba wyjść i wrócić na właściwe tory.

Źródło foto: 
6
17738 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. Morawiecki. Żeby zostać premierem, bo kto lepiej wytresuje lwy z Berlina i Paryża. On ten uśpił Prezesa i PiS, na samym początku ogłaszając że PiS bedzie spokojnie rządził przez 4 kadencje lekko licząc. Po czyms takim PiSowi zostało juź tylko jeść pić i popuszczać pasa.

    Merkel naprawdę była skłonna do dużych ustępstw i potraktowania Polski jako poważnego partnera, ale skoro Morawiecki jest dumny z tego że nie zna się na polityce... bo że się nie zna to widać. 

  2. avatar

    "Z tego błędu trzeba wyjść i wrócić na właściwe tory"  --- co daj Panie Boże. Amen.

  3. Negocjacje z UE, to jak negocjowanie z komuchami - najłatwiej idą kiedy stoją na stołku, z pętlą na szyi. Ostatni papieros i dyskusja, to strata czasu i papierosa. Najlepiej poszukać NASZEGO Orbana!

  4. Orban bez silnej Polski zostanie zdmuchnięty jak pył z papierosa. On o tym wie, ale to my musimy zbudować silną Polskę.

  5. ...więc PiSowi trzeba ścisnąć cynaderki!

  6. 90 % ukraińców lubi Polskę, 1% lubi rzeźników z upa.Polski rząd ma ogromną szansę żeby politycznie zwasalizować większą część ukrainy i sporą część ukraińców związać z państwem Polskim zielona karta i rynkiem pracy w Polsce. Niestety, nikt w PiSie na to nie wpadł, więc ukrainy, przed upadkiem, bedzie wasalem Berlina. Podobnie jak Czechy i Słowacja.

  7. "Wasalizacja" proporcje uczyni odwrotnymi, twierdzę tak, bo znając nas, znam ich. Raczej, żeby poczuli, że mają solidnego partnera, na dobre i na złe. To samo z Litwą i Białorusią. My wiemy, jak boli zdrada "przyjaciół".

    ps. Dosyć importu jakichkolwiek emigrantów. OK?

  8. Winnicki w Sejmie o imigracyjnym oszustwie Pisu. 

    https://www.you...

     

  9. Jest powód do zmartwienia, czy do następnych wyborów, PiS będzie maszerował POd tęczowymi sztandarami? Silna Narodowa reprezentacja, to panaceum na miłościwie nam panujących.

  10. avatar

    Jak zawsze wychodzi wam pacaneum. 

  11. Chcą czy nie chcą, ma być koniec z Rzeczypospolitą Kolesi, bo NAM zależy. Tyle jeszcze dodam - jeżeli kiedykolwiek przyjdzie Narodowcom do głowy przedłożyć koryto nad Ojczyznę i Rodaków, też dostaną przenosiny na KODziarską stronę.

    Dbanie o Kraj to nigdy nie kończący się proces, ale dbanie musi przynosić rezultaty.

  12. avatar

    Przestańmy mówić o "narodowcach", chodzi o jedność polskich Patriotów, tak naprawdę to są tylko dwie "partie" w Polsce --- partia patriotyczna i partia kosmopolityczna. Na to nakłada się bezpostaciowa magma różnej maści politykierów zachlewikowych(*).

    (*) zachlewikowy pochodzi od b. pracowników upadłych PGR'ów, którym za Gierka pobudowno bloki a za blokami chlewiki. Teraz ci nieszczęśnicy deformy Balcerowicza/Mazowieckiego wysiadują za tymi obiektami racząc się alkoholizowanymi płynami snują swoje wizje otaczającego świata wsparte lekturą kolorowych odmóżdżaczy i równie ogłupiającymi kanałami w telewizorni. 

  13. Pięknie! Pierwsze posłuchaj sobie Międlara, o czyszczeniu KK https://m.youtu... i czy to jest bez sensu. Następnie przeanalizuj postawę orwelowskich świń, wstających na tylne łapy, żeby zrozumieć postawy byłych "obozowiczów". Co do zachlewikowatości - może powinieneś zmienić nicka z Septimus (lenistwo), na Primus (pycha), no, chyba że chodziło Ci o tego afrykańskiego Rzymianina? W końcu mogę zadać Ci TO pytanie - dlaczego wybrałeś sobie logo Masona?

  14. avatar

    Chyba mu się te wszystkie pseudo-spiskowe teorie w główce zagotowały ...

    P.S. Nie przechodzę z byle kim na ty. Tu jest Polska a nie strefa anglojęzyczna. Savoir-vivre --- mówi to panu coś?

  15. Up to You. Sir!

    Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Dokonywanie przemian dla ludu, bez ludu, kojaży mi się z pogardą i arogancją żydowskiego Komisarza Ludowego. Ufam, że Septimus nigdy za stodołę nie chodził? Tak, "mówi to panu coś" przypomina mi aktywistę partyjnego z filmu "Dom".

  16. Jednym z kosztów "dogadywania sie z Unią" jest osłabienie własnych szeregów. Poprzednio silnych i zwartych.

  17. Waszczykowski, wróć!

  18. Beata wracaj

  19. avatar

    Im szybciej tym lepiej. Tyle, że nie byłoby to w smak PAD.

  20. Przyszłość Polski zależy od postawy Izraela i USA. Oni muszą zauważyć wspólnotę interesów. Jeśli tak się nie stanie, to stracą na tym Amerykanie, Żydzi i Polacy. 

  21. przecież ustawa 447 jest podpisana, więc wspólnota interesów Izraela i USA jest zabezpieczona...

  22. Niestety, to prawda. Wydaje się, że "żydowski kartel" nie odpuści i burdel w geopolityce pogłębi się. Partykularyzm Netanjahu i serwilizm naszych, politycznych "gigantów", może skończyć się tragicznie dla wszystkich.

  23. Być może dla wszystkich, ale dla nas - napewno. O jednym ze żródeł żenującego serwilizmu naszych elitek ze wszystkich opcji mówi S. Michałkiewicz w 18 minucie

    https://www.dla...

    W Polsce od 30-tu lat nie ma żadnych "demokratycznych przypadków".

  24. w zasadzie wszystko już zostało powiedziane i napisane - Polska suwerenna nie istnieje i istnieć nie będzie (potrzebny cud)

    bardzo celny text odnoszący się do naszej obecnej sytuacji:

    http://skutki-upadlania-polski-beda-widoczne-za-10-20-lat

    a tu bardzo ważne informacje o budowaniu sojuszu Polski z Izraelem:

    https://jak-sojusz-z-izraelem-budowali-2018-06

     

  25. Uchwalenie ustawy o IPN zerwalo zasłonę i obnażyło prawdę o braciach Kaczyńskich. Jesli nie nastąpi cud przejdą do historii, jako Ci, którzy doprowadzili do upadku Polski. Kiedy patrzę na to, co się dzieje przychodzi mi do głowy pewna teoria. Oczywiście spiskowa, ale tłumacząca wiele. Otóż zastanawiam się, czy autorami zamachu smoleńskiego nie były służby amerykańskie lub izraelskie?  Któż odniósł bowiem korzyść? - no przecież nie Rosja, a i Niemcy mieli wszystko pod kontrolą. Natomiast zabicie Lecha Kaczyńskiego i związany z tym głęboki uraz psychiczny u brata bliżniaka Jarosława, dawały Amerykanom i Żydom PEWNOŚĆ, że po objęciu władzy (dzięki aferze taśmowej, którą wszak także zorganizowały obce służby) PIS będzie prowadził bezalternatywną, jednowektorową politykę nie kierując się interesem Polski (tak jak interesem Węgier kieruje się Orban), lecz emocjami. Zauważyliście jak bardzo politycy Pisu starają się, by zasłużyć na to, by Ci "lepsi i mądrzejsi"uznali ich za równych sobie i polubili? Nieważne jest dla nich ile my (i następne pokolenia) za to zapłacimy.

  26. avatar

    Jestem tego pewien.

    Marian Konarski

  27. Ja właściwie też.  Każdy dzień dostarcza kolejnych dowodów. 

  28. avatar

    Smoleńk to bomba na ruskich która zostanie zdalnie odpalona w odpowiednim czasie. Pomimo nienawiści ruskich do Lecha, nie wierzę, że poszliby na taki wał. Zbyt bezczelnie sugeruje to wszystko robotę ruskich. Bynajmniej nie chcę ich bronić, ale to wszystko mi śmierdzi  KFC i koszerną zakąską. Co może robić Putin w przypadku wmanewrowania go w taką aferę? Właśnie taką grę pozorów z tym niby śledztwem.