...PRZYCHODZI DZIEŃ, A PO BURZY SPOKÓJ

Prześlij dalej:

Kilka refleksji po pierwszej AD 2018 zadymie Polska-świat (są tacy, kórzy twierdzą, że będzie ich więcej i nawet mocniejsze, ale nie jestem przekonany):

1. Dużo się wyklarowało i wyklaruje się jeszcze, a polityka będzie się Polakom odmitologizowywać. Jesteśmy narodem mocno sterowanym emocjami i wykazujemy myślenie życzeniowe, a tu trzeba chłodnych kalkulacji i mądrych szachów, bo polityka to wielka gra interesów, biznesów, układów i zmiennych sojuszy. Tyle razy przejechaliśmy się na "gwarancjach" i sojuszach, tyle razy zrobiono nas "w balona", że czas zacząć dorastać w świecie twardych gier. Umiesz liczyć? - licz na siebie. I dobieraj tych, którym  na danym etapie z tobą po drodze. I układaj, testuj, myśl "o dwa-trzy skrzyżowania do przodu" (mówiąc językiem kierowców), "bierz na klatę" i sam strzelaj ile się da do innych bramek (mówiąc językiem piłkarzy).

2. USA mają dużo poważniejszych problemów niż zajmowanie się smarkatą kłótnią między Polską a Izraelem. Na 500 senatorów podpisało jakis list kilku! Toż to śmiech. USA mają interes strategiczny, by mieć Polskę za sojusznka i mieć tu bazy, bo od około stu lat mają obsesję na punkcie ewentualnego sojuszu niemiecko-rosyjskiego. W USA żyje ok. 10 mln Polaków, a w Polsce można robić dobre interesy biznesowe. Nie ma mowy o retorsjach USA wobec Polski. Oczywiście nie zmienia to nic w tym, że jeżeli miałoby dojść do konfliktu USA-Rosja, to stajemy się poligonem.

3. Wiemy już jasno, że chodzi nie o jakąś nowelizację jakiejś ustawy o IPN, ale o coś zgoła innego - o kasę, o majątek, o roszczenia, o ewentualne odszkodowania. Niektórzy wiedzieli to już wcześniej, teraz to mleko rozlało się publicznie. I znów opadają złudzenia, klarują się fronty, obnażają postawy i chciwości, a my lepiej wiemy, co mamy robić - bo przy tej drugiej, dużej i ważnej ustawie, kórą trzeba jak najszybciej wprowadzić, będzie dużo więcej targania po szczękach. Musimy to przetrzymać i przetrzymamy.

4. Sytuacja ostatniego tygodnia pokazała postawy, poglądy, charakter i mądrość bądź głupotę rozmaitych ludzi sceny politycznej i publicystycznej w Polsce. Widać, kto się boi, kto powtarza bezdurno coś za kimś, kto konfabuluje, kto uderza w prawdę i w polski interes narodowy, kto ma odwagę powiedzieć jasno, co myśli o sprawie. Cała kasta politykierów samo-eliminuje się z przyszłego życia politycnego w Polsce, zdradzając objawy albo strachu i paranoi, albo zaprzedania się, albo durnoty i niewiedzy, albo wredności.

5. Wiemy, jak dużo niewiedzy i przekłamania panuje na świecie wokół polskiej historii. Wiemy, jakie duże i długotrwałe zadanie nas czeka, ale zadanie dumne, ważne, wspaniałe - pokazania pięknej historii Polski i polskiego narodu, który od ponad 300 lat jest wykorzystywany, bity, prześladowany, podbijany, wyzyskiwany. Narodu, którego sztandarowe hasła brzmiały i brzmią "Bóg, Honor, Ojczyzna", "Za wolność waszą i naszą", "Gość w dom - Bóg w dom", "Rzeczpospolita, czyli rzecz wspólna".

6. Staje przed nami wyzwanie zdefiniowania stosunku do innych nacji i uchronienia się przy tej okazji przed ksenofobią, rasizmem i nienawiściąm w tym przed antysemityzmem. Bo nasi wrogowie tylko na te pułapki czekają. Podoba mi się rozróżnienie J.Orła pomiędzy antysemityzmem a postawą antyżydowską czy anty-izraelską. Otóż antysemityzm to traktowanie innego człowieka - tu: pochodzenia żydowskiego - w sposób uwłaczający godności człowieka jako osoby, dyskryminowanie go, twierdzenie, że jest gorszy, bo jest Żydem. Tak samo jak antypolonizm można zdefiniować jako głoszenie, że Polacy są gorsi czy winni niepopełnionych czynów, obrażanie ich, przypisywanie negatywnych cech całej zbiorowości Polaków, uwłaczanie naszej godności. Można być poprawnym wobec danej nacji (bez antypolonizmu czy antysemityzmu), ale równocześnie wyrażać inne interesy, np. przeciwne interesom Żydów czy Polaków.

7. Ale przy okazji warto zastanowić się na poważnie, kto to jest  Polak, jeżeli przez wieki żylismy w wielonarodowym tyglu Polaków, Litwinów, Ukraińców, Kozaków, Tatarów, Ormian, Austriaków, Niemców, Węgrów, Rosjan, Żydów, Łotyszy, Białorusinów i wielu innych nacji. Bo tak jak chciałbym uchronienia naszej pięknej polskiej kultury przed rozmyciem w jakimś bezkształtnym multi-kulti, uchronienia języka i zabytków, tak widzę też potrzebę powiedzenia sobie jasno, że zgodna z tradycją, pozytywna, otwarta, ale i broniąca tej mojej chęci chronienia polskiej kultury definicja Polaka powinna być też kulturowa, a nie etniczna. Bo dużo ważniejsze jest, czy jestem, jesteś: porządnym czlowiekiem, który utożsamia się z polską kulturą i ziemią, mówi pięknie po polsku, jest lojalnym obywatelem, broni dobrego imienia Polski i czuje się po prostu Polakiem. Sam nie wiem, jakie geny krzyżowały się u moich przodków. I nie ma to dla mnie znaczenia. Czuję się Polakiem, tu żyję, uczestniczę w polskiej kulturze i dyskusji, a jeżeli robi to ze mną człowiek, którego uważam za wspaniałego Polaka, bo np. pisze piękne wiersze po polsku (Leśmian, Brzechwa i inni), opisuje polski folklor, broni interesów Polski na zewnątrz, robi dużo dobrego dla swojego otoczenia, nie pluje w swoje gniazdo, to jego pochodzenie etniczne przestaje być dla mnie ważne.

8. Jeżeli ktoś zaś zdradza Polskę, pluje na nią, to niech nie nazywa się Polakiem - bez względu na etniczne pochodzenie. Kiedyś na takich czekały trzy kary: banicja (wygnanie), infamia (publiczne zniesławienie) i konfiskata (pozbawienie dóbr w Polsce). Może trzeba by zastosować jakieś kary, np. te wynikające z nowelizacji ustawy o IPN, wobec paru pseudo-naukowców szkalujących Polskę?

9. I wreszcie - siła naszego państwa zależy od nas, od naszego zorganizowania, naszej efektywności, naszej siły gospodarczej i demograficznej. To my musimy zadbać o to, by nasze państwo nie było "teoretyczne", by nie była to "kamieni kupa", lecz silny, sprawny, sprawiedliwy organizm. Potęgę państwa buduje się od wewnątrz, a broni na zewnątrz.

10. Spięcie spowodowało, że mnóstwo ludzi się zaktywizowało w dobrym dziele powiedzenia prawdy - bohaterowie z czasów II wojny światowej, ich dzieci, twórcy, dziennikarze, internauci, emigranci polscy, przyjaciele z zagranicy, w tym Żydzi zaświadczający o bohaterstwie Polaków. To pokrzepiające obrazy, gdy widzi się i słyszy ludzi dających piękne świadectwo o Polsce i Polakach, np. młodego Polaka z Wielkiej Brytanii, który tworzy i publikuje 7-minutowy wspaniały film o historii Polski. To takie ozdrowieńcze ożywienie, to pokrzepienie serc. Choć przed nami jeszcze ogrom pracy...

 

Źródło foto: 

własne

0
892 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Askalek

Autor artykułu: Askalek

1 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Optymistycznie ale fajnie..:)