Sąd bierze pod lupę Mrówkę Całą! Dziękuję mecenasie za świadka Profesora Jerzego Szczapę!

Prześlij dalej:

Po wyczerpującym dniu mam ochotę już tylko na jedno i nie powiem na co, ale wiem, że media urywają łeb sprawie, a wielu ludzi czeka na relację z sadu, dlatego biorę się do roboty. W sądzie było tak. Cały pomysł pana mecenasa i magików z WOŚP na dzisiejszą wokandę był następujący. Powołamy czterech świadków, każdy jest fachowcem w swojej dziedzinie i zobaczymy, jak z „wariata ze Złotoryi” będą lecieć trociny. Pierwsza korekta. Fachowców na sali sądowej pojawiło się dwóch, ale o Nich będzie za chwilę, żeby nie narażać ludzi poważnych na towarzystwo infantylnego rzecznika WOŚP i pana biegłego rewidenta, którego tyrady i ogólną prezentację nie do końca jestem w stanie opisać. Zaczęło się zgodnie z przewidywaniami, rzecznik WOŚP wykuł na blachę treści, jakie wpoił mu do głowy mecenas, a że „gadane” rzecznik ma bardziej jak Hanka Bielicka, niż Siergiej Ławrow to mieliśmy jakieś 3,5 godziny międlenia laudacji na rzecz wielkości „Wielkiego Jurka”. Rzecznik nie był w stanie udzielić jednej odpowiedzi bez zarobienia na wypłatę, jednak obawiam się, że premii raczej nie będzie. Szef nie pamiętał czy jest prezesem Złotego Melona, mały Krzysio zapomniał, czy fundacja w czasie pobytu w Złotoryi przekazała sprzęt szpitalowi, chociaż „Wielki Jurek” w sądzie zrobił z tego cyrku jeden z głównych argumentów. Dalej Krzysio nie pamiętał jakiego udzielił wywiadu dla GW, ale mnie najbardziej rozbawiło, że Krzyś nie zna, nie kojarzy i nie ma pojęcia kim jest „redaktor” Piotr Kanikowski. Nie słyszał również Krzyś, że „Mecenas Jerzego Owsiaka zmasakrował Matkę Kurkę w sądzie”. Jedną z cech permanentnych tej dziwnej organizacji zwanej WOŚP są właśnie tacy ludzie z łapanki, którzy dobierani są na zasadzie – nie jest za bardzo błyskotliwy, to się nada i nie będzie zadawał zbędnych pytań. No, ale na bok rekrutację, bo punktem kulminacyjnym było coś innego, mianowicie Krzysio nie wiedział jaką kwotę podaje „Wielki Jurek” na konferencji, a z jakiej rozlicza się w ministerstwie. Wytłumaczyłem nie tylko Krzysiowi, ale przede wszystkim sądowi, że „Wielki Jurek” kłamie co najmniej od 13 lat. Od roku 2001 do roku 2012 ani razu wynik Finału podany przez Owsiaka nie zgadzał się z rozliczeniem, czyli zakupieniem sprzętu. Bywało, że różnice sięgały blisko 3 milionów, to znaczy o tyle mniej fundacja rozliczyła, niż widniało na koszulce „chyba prezesa”.

Byłby Krzysio Dobies największym pośmiewiskiem na sali sądowej, ale z pomocą przyszedł mu biegły rewident Jan Mroczkowski. Nie chcę kłamać ile razy sąd przywoływał tego pana do porządku, ale jak powiem, że do dziesięciu dużo nie brakowało, to chyba wiele się nie pomylę. Za parę dni zrobię fotokopię protokołu i wkleję na stronie, żeby popsuć zabawę innym infantylnym członkom milicji obywatelskiej „Pokojowy Patrol”, którzy w przedszkolu wykop.pl strzelają z ryżu. W każdym razie pan rewident potrafił w jednym zdaniu powiedzieć coś takiego: „Nie pamiętam, czy Mrówka Cała świadczyła na rzecz Złotego Melona (WOŚP) usługi, ponieważ ta firma była jednym z wielu kontrahentów, świadczących usługi”. I to był właśnie jeden z tych „razów”, kiedy sąd grzecznie zapytał, gdzie w tym zdaniu jest jakaś logika, jakim cudem świadek umieszcza Mrówkę Całą na liście kontrahentów, a jednocześnie nie pamięta, czy ta firma była kontrahentem? Jakby to powiedzieć, żeby nie zełgać? No muszę prawdę napisać, pan rewident mniej więcej tak wypadł w roli biegłego, jak Jerzy Owsiak w roli prezesa. Czymś jednak musiał przebić Krzysia Dobiesa, skoro wręczam mu laur zwycięstwa w kategorii błazenada na sali sądowej. Było kilka przebić, ale przytoczę tylko to zwycięskie. Jak pan biegły rewident wyjaśnił dlaczego kwota podawana przez Jerzego Owsiaka w rocznym sprawozdaniu finansowym i na konferencjach jest inna, od kwoty podanej w rozliczeniu Finału, czyli na tej „liście zakupów z Biedronki”, którą WOŚP wkleja na stronie chwaląc się pozyskanym sprzętem?

No jak? Ktoś ma jakiś pomysł? Nikt i nigdy nie wpadłby na trop złotej „ekspertyzy” pana rewidenta, bo tego żaden umysł nie ogarnie. Pan rewident odszedł na parę kroków w tył, nabrał powietrza i strzelił. To zrozumiałe i bardzo proste – powiada pan rewident – ta różnica bierze się stąd, że WOŚP się rozlicza z zakupionego sprzętu w cyklu półtorarocznym. Jeśli na konto fundacji po zamknięciu zbiórki wpłynie dodatkowa suma, to fundacja natychmiast dokłada pieniędzy i przeznacza na zakup sprzętu. Pierwsza kwota podana w rozliczeniu rocznym jest mniejsza, bo wtedy jeszcze nie ma pełnej wiedzy na temat tego, jaka będzie ostateczna kwota przy półtorarocznym rozliczeniu dla ministerstwa. Wszystko jasne? Wszystko żart! Jest dokładnie odwrotnie. Owsiak w rocznym sprawozdaniu finansowym i na konferencji prasowej podaje kwotę wyższą, a po półtora roku ona się kurczy, jak wspominałem bywa, że o prawie 3 miliony. Innymi słowy od 13 lat Owsiak podaje wyższą kwotę zbiórki publicznej, natomiast rozlicza kwotę niższą. Pokazałem to panu rewidentowi palcem w dokumentach, widać było, że w końcu zrozumiał, ale z tą wiedzą nie był już nic w stanie dobrego dla WOŚP uczynić. Fakt jest faktem i żaden rewident za najgrubszą kasę faktu nie odkręci. Wspominam o kasie, ponieważ pan rewident był łaskaw żartować w stylu „chyba prezesa”, że on (30% udziałowiec C-Land) nie otrzymał żadnych pieniędzy za audyt, który firma dla WOŚP wykonywała. Też zabawna „ekspertyza”, wychodzi na to, że te wszystkie udziały w firmach, zasiadanie w zarządach i radach nadzorczych, to kasa wyrzucona w błoto, w najlepszym razie hobby.

Oddzielam grubą krechą ludzi o komicznym usposobieniu i wracam do dwóch lekarzy, którzy zeznawali jako świadkowie. Na zawsze zapadnie mi w pamięci rozmowa z Profesorem Jerzym Szczapą, bo to prawie była rozmowa, jaką przeprowadza pacjent z lekarzem. Wiedza, obiektywizm wygłaszanych opinii i przede wszystkim niespotykana godność, klasa z jaką Profesor odpowiadał na pytania, sprawiła, że się rozmarzyłem i o mały włos nie wzruszyłem. Szanowni Państwo to jest właśnie ten niesamowity dysonans między tym, czym jest fundacja i co sobą reprezentują tacy ludzie jak prezes Owsiak, rewident Mroczkowski i Krzysio Dobies, a tym jacy ludzie wrzucają pieniądze do puszki i jacy ludzie odpowiadają za życie dzieci. Przepaść! Nie do ogarnięcia i nie do opisania. Po jednej stronie oddany sprawie fachowiec, poszukujący środków na leczenie, gdzie się da i jak się da. Po drugiej stronie cwaniaczki od brutalnego marketingu, traktujący przekazany sprzęt medyczny jako amunicję do sowich brudnych ideologicznych biznesów i kombinacji, o których przed sądem nie pamiętają, a właściwie chcieliby zapomnieć. Nie wiedzą „gwiazdorzy” z WOŚP z kim podpisali umowę o pracę, kto im płaci, jakie pełnią funkcje w firmie. Nic nie wiedzą, poza jednym, jak się odważysz wskazać palcem w dokumentach ich oszustwa moralne i intelektualne, to zasłonią się człowiekiem przez wielkie „CZ”. Takim człowiekiem jak Profesor Jerzy Szczapa, który został wezwany do sądu tylko dlatego, żeby swoją wiedzą, swoim poświęceniem, swoją ludzką godnością ratował tyłki cwaniaczków żyjących na koszt podatnika. Obrzydliwość! Ordynarny marketing WOŚP nie ma jakichkolwiek hamulców, wykorzystają śmierć dzieci do wzbudzania skrajnych emocji i pójdą do ministra robić interes na szkoleniach. Potem sięgną po ludzi przyzwoitych, aby zrobić z nich tarczę dla swojej nieprzyzwoitości. Od dwóch świadków na moją prośbę sąd nie odebrał przysięgi, przed dwoma świadkami stałem, a przed Profesorem Jerzym Szczapą stałem na baczność. Już na korytarzu zaczepił mnie jeszcze z doktor Riad Haidar, drugi lekarz występujący jako świadek i dokończyliśmy rozmowę przerwaną na sali sądowej. Nikt tak bardzo, jak Ci dwaj lekarze nie pokazali czym jest ratowanie ludzkiego życia, czym jest godność człowieka, a czym jest WOŚP. Za to panu mecenasowi i przede wszystkim Panom Doktorom dziękuję.

Bez względu na kolejne popisy, które zapewne się pojawią w różnych ośrodkach propagandowych, fakty z dzisiejszej rozprawy wyglądają następująco:

1) Kompromitacja rzecznika Krzysia. Przyszedł do sądu z mocnym nastawieniem bojowym, chciał pokazać, że będzie bronił fundacji jak lew, że jest fachowcem od komunikacji, że on tu da czadu. Pokazał, że jest dzieciakiem, jedną z ofiar tej organizacji łączącej dostarczanie sprzętu medycznego do szpitali, z życiem w luksusie.
2) Powyżej użyłem słowa kompromitacja i teraz nie wiem, co napisać przy fakcie, który nazywa się wystąpienie biegłego rewidenta Jana Mroczkowskiego. Tragedia, chyba będzie właściwym słowem, ale to tragedia pod każdym względem. Mecenas usiłował ratować sytuację „naturą świadka”. Tak, to odpowiednie słowa, tak właśnie była natura biegłego rewidenta Jana Mroczkowskiego, który nie widział absolutnie nic złego w tym, że firma, w której ma udziały robi płatne audyty dla WOŚP, czyli u właściciela Złotego Melona, gdzie pan rewident piastuje funkcję członka rady nadzorczej.
3) Zaproszeni lekarze absolutnie nie wystawili bezkrytycznej laurki WOŚP, mówili rzeczowo, na temat, mieli doskonałą pamięć, a jeśli czegoś nie wiedzieli, po prostu się do tego przyznawali. Mecenas Zagajewski z zupełnie innej bajki i kategorii człowieczej, wielokrotnie usiłował wydobyć z Profesora Jerzego Szczapy odpowiednie laudacje, ale Profesor co najmniej dwa razy odciął się od opinii mecenasa, jaka to WOŚP jest „ponad wszystko”.
4) Wiemy, że Owsiak kłamał co do kwot zebranych do puszki i od 13 lat nigdy nie zakupił sprzętu za tę kwotę, którą podawał na konferencji. Wiemy, że Owsiak czerpie zyski z fundacji i to na kilka sposobów, poprzez zatrudnienie żony i siebie w fundacji lub spółce należącej do fundacji. I w końcu wiemy, że sąd zażądał rozrachunków miedzy Mrówką Całą i Złotym Melonem oraz między Mrówką Całą i WOŚP. Ten ostatni punkt tym razem wypełnia w całości moje procesowe cele i publicznie złożone obietnice. Pozostaje jeszcze przepytać panią księgową, ale to będzie rozrywka. W tej chwili dwie księgowe i jeden księgowy zgłosili się z pomocą, cała trójka od lat prowadzi pełną księgowość. Opinie na temat tego, co do sądu przysłała Pani Pilarska są nie dość, że jednoznaczne, to jeszcze kropka w kropkę zwracają uwagę na te same „sztuczki”.

Tak było dziś w sądzie i taką mam radę do wszystkich, którzy znów zobaczą jakąś masakrę „Kurki”, żeby się dobrze zastanowili nad tym, co widzą, bo bardzo szybko może się okazać, że WOŚP ich ośmieszy, jak sponiewierała „redaktora” gazetki rozdawanej w „Biedronce”. WOŚP zawsze potrzebowała frajerów do swoich interesów, ale to nie znaczy, że nawet najbardziej gorliwy „karnie” się Land Roverem, czy dostanie pensję. Co najwyżej „redaktor”, o ile będzie dalej grzeczny i nie zauważy na co został przerobiony, dostanie od pani sekretarki dyplom podpisany przez pana „chyba prezesa”.

6
53147 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

45 (liczba komentarzy)

  1. Kawał dobrej roboty, sama rachunkowość to wyższa szkoła jazdy w tej sprawie. Po opisie sprawy w sądzie, wniosek się nasuwa sam, to jakieś przedszkole. Brak im już amunicji, a chwyty.......tak śmieszne. Wykształceni ludzie, a brak logiki. Ubawiłem się po pachy. Pewnie tak samo MK to teraz traktujesz, choć to poważna sprawa. Ale słuchać takie argumenty......w dodatku w sądzie, przednia sprawa. Nic tak nie cieszy, jak odwalenie dobrej roboty. 

  2. wrzuciłem ten tekst na naszeblogi.pl zgodnie z zapewnieniem jakie otrzymłem od autora
    przepraszam walnąłem byka...to nie miało być do pana a zdaje się, że usunąć komentarza się nie da...

  3. czyli plusy dodatnie dla MK

    i co dalej? kiedy?

  4. nie moge zrozumiec dlaczego sad pozwala na (prze)mowy od rzeczy.
    3.5 godz pr-bredzenia?
    podobnie jak sfilmowane mowy (autoreklama) owsiaka na sali sadowej!

    co komu do jemu a jemu do komu?
    czy ten sad ma zbyt duzo czasu? placa mu 'na godziny'?
    moja tego nie rozumiec!

  5. avatar

    To towarzycho, od Owsiaka, poprzez całą klikę rządzącą, media głównego ścieku i inne podobne łajzy odkryło przyłbice i śmieje się nam w twarz. Kiedyś przynajmniej próbowano stwarzać pozory, dzisiaj nikomu się nawet nie chce. Traktują nas, jak bezwolne, otumanione stado baranów, któremu można napluć w pysk, a i tak nie zwróci na to uwagi. Mam nadzieję, że uruchomiłeś kamyczek, który uruchomi lawinę. Mam nadzieję, że ludzie powoli się budzą, że ta banda w końcu swoim zachowaniem spowoduje, że większość ludzi się ocknie i powie STOP. Mam nadzieję, że ogromna rzesza Polaków dowie się kim,a  bardziej czym. jest Owsiak, tak, jak ostatnio ludzie widzą w TV czym jest TUSK. 

  6. W "naszych mediach" ani śladu z procesu. Nie znam powodu, ale niech ich szlag jasny trafi. Szarpie się Pan sam jeden (rozumiem, że są cisi pomocnicy - księgowi), sam jeden, a oni tam brandzlują się Ukrainą, Putinem i Tuskiem, można zasnąć z nudów lub porzygać się z przesytu.

  7. Tusk obiecał ostatnio dzieciom, że nie pójdą do szkoły we wrzesniu ... zapomniałam dopytać czy aby nie chodzi o sześciolatki :)

  8. avatar

    To i szkolnictwo spier....lą, zresztą niewiele już po temu brakuje. Jednak najlepiej pełomotom wychodzi zarządzanie aferami, nic więcej nie POtrafią..

  9. Uważnie śledzę boje sądowe z Owsiakiem.Matka Kurka pierwszy głośno powiedział,że" król jest nagi".Ale mam prośbę,żeby felietony były krótsze i łatwiejsze do analizy przez czytelnika  zmęczonego po cały dniu pracy.Serdecznie pozdrawiam

  10. dla mnie wręcz przeciwnie - za krótki, wcale się nie nudzę czytając.

  11. a czasem rozkoszuję się nawet czytając kilkakrotnie :)

  12. Na szczęście zadecydują kwity, ale ciekawe by było posłuchać co mówili lekarze i jakie zadawano im pytania.
    Czy tworzyli "klimat ogólny" na sali,  czy może wyjaśniali jakieś konkrety.

  13. avatar

    Wierz mi, że Profesor Szczapa mówił obiektywnie, wkleję protokół, ale niestety nie będzie tam połowy tego, co mówił. Nie było żadnego lania wody, absolutnie żadnego i to właśnie zrobiło na mnie największe wrażenie. Ba, nie było laurki dla WOŚP pomimo tego, że Profesor był świadkiem oskarżenia. Wiem, że to brzmi niewiarygodnie, ale tak było. Trochę inaczej sprawy się miały w przypadku Riada Haidara, ale tutaj trzeba wziąć poprawkę na kontekst kulturowy i chęć wystawienia laurki darczyńcy, mimo wszystko uznaję te wyjaśnienia za godne i uczciwe. Taki miał Pan doktor ogląd rzeczywistości i nie przekroczył w swojej ocenie żadnych granic, których człowiek inteligentny musiałby się wstydzić.

  14. Znalazłem informacje o planowanym procesie z "redaktorem gazetki reklamowej". Coś się dzieje?

  15. avatar

    To żaden proces. To edukacyjny pozew w trybie prawa prasowego. Za bzdury, które pan "redaktor" wypisywał i za złamanie prawa prasowego właśnie.

  16. Ale czy narazie ślecie sobie kartki na święta czy też termin rozprawy wyznaczony?

  17. kiedyś, dawno temu wrzucałam do puszki.Moje dzieciaki dzielnie stały na mrozie, a ja byłam taka dumna z tego,że uczą się pomagać innym.
    I jak sobie pomyślę, że z tych pieniążków  niejaki JO miał choćby na te czerwone portki... 
    Gratuluję wyrwałości i cieszę się ,że nasi lekarze są ludżmi HONORU.

  18.  Fundacja Przedsiębiorstwo Dęta WOŚP

  19. avatar

    Melona, WOŚP czy jak tam. Te Międzynarodowe Standardy Rachunkowości  to są po coś.
     
    „Nie pamiętam, czy Mrówka Cała świadczyła na rzecz Złotego Melona (WOŚP) usługi, ponieważ ta firma była jednym z wielu kontrahentów, świadczących usługi”.

    Otóż w bilansie rozróżnia się kontrahentów będących jednostkami powiązanymi od pozostałych jednostek.
    Definicja podmiotu powiązanego określona w Międzynarodowych Standardach Sprawozdawczości Finansowej (MSSF), a dokładnie w Standardzie 24 Podmioty Powiązane (MSR24), który definiuje podmioty powiązane jako osoby bądź jednostki powiązane z jednostką sporządzającą sprawozdanie finansowe. Od strony powiązań kapitałowych powiązania objęte definicją zbliżone są do uregulowań ustawy o rachunkowości, zaś co do powiązań osobowych MSR24 precyzuje, iż osobę uważa się za powiązaną, jeśli osoba ta, bądź bliski członek rodziny tej osoby, jest związana z jednostką sprawozdawczą; jeśli sprawuje kontrolę bądź współkontrolę nad jednostką sprawozdawczą; wywiera znaczący wpływ na jednostkę lub jest członkiem kluczowego personelu kierowniczego jednostki bądź jej podmiotu dominującego.
     MSR24 doprecyzowuje również kogo należy postrzegać jako bliskiego członka rodziny. Są to osoby, co do których istnieje przypuszczenie, że mogą wpływać na tę osobę lub podlegać wpływowi tej osoby w swoich kontaktach z jednostką. Zalicza się do nich dzieci i osoby pozostające na utrzymaniu osoby powiązanej z jednostką oraz małżonka bądź partnera życiowego osoby powiązanej, jak również jej/jego dzieci i osoby pozostające na utrzymaniu. 

  20. avatar

    Ale ja nie pytałem o powiazania, tylko o świadczenie usług przez Mrówkę Całą i po uwadze sądu, pan ekspert rachunkowości przyznał, że Mrówka Cala świdczyłą usługi.

  21. avatar

    ale chodziło mi o wiarygodność eksperta, czyli biegłego rewidenta, który własnie powinien być uczulony na transakcje między podmiotami powiązanymi. 

  22. avatar

    Przepraszam. Przeczytałem jeszcze raz i chyba zrozumiałem. Inteligencja - 2, no może 2,5 po całym dniu.

  23. biegłym rezydentem księgowym.

  24. avatar

    A tu fajny kompelment z przdszkola wykop.pl

    "Powiem ci, że nie byłem do ciebie źle nastawiony. Z tej całej Matki Kurki, czy jako on tam się zwie miałem pizdę. Ale po twojej żałosnej, agresywnej postawie życzę wam porażki w tym sądzie.

    PS. Dalej nie wyjaśniłeś czemu nagle WOŚP zapragnął sobie zapłacić prawie 5 razy więcej firmie krzak."

    Bez sarkazmu, naprawdę wartość sama w sobie i o to chodziło.

  25. ja  tez  się  wpiszę  z  tej  okazji ,...
    -    gdyż  z  wielkim  zainteresowaniem  śledzę  poczynania  w  Sądzie...//uwaga : napisałam   z  duzej  litery  "Sąd"/...;-)
    - gdyż  jestem  bardzo   zainteresowana ,   jak  też  ta  sprawa  uruchamia  pozytywne  oblicza  Ludzi  /  uwaga :  z  duzej  litery../..;-)
    -  gdyż  rozwoj  sprawy  unaocznia  tak  wiele   :  tak  z  dziadostwa   "chyba  prezesa"JO, ...jak  i 
    jak  można  się  Przygotować  i  RZETELNIE  potraktować  problem/sprawę,   jeżeli   ma  się  do  czynienia  z  Rzetelnymi/Fachowcami...,  którzy  się  nie  zatracili......-  i  są  ostoją  jeszcze  w  tym  kraju  nad  Wisłą .....-  a  uzbrojeni w   inteligencję ,  etykę   i  dumę,  jaką  człowiekowi  nadano...-  trzymają  w  nadzieji.  i  stanowią  klasykę.;-)....i  ta  klasyka  nie  przeminie, nigdy ,  ...  tak  jak przemija  wszystko  inne  i  traci  się  tę/tą ...  resztę...;-)))
    uklon  M.K.
    pozdrawiam  czytajcych  i  piszących...i  ukłony dla  "wespół  w zespół"...;-)))
    bebe....

  26. http://24legnic...

    Panie Piotrze DZIĘKUJĘ:)

  27. podziękowania dla Piotra Wielguckiego rzecz jasna:)

    ps Kanikowski ma takie porządne imię ,aż żal......

  28. tutaj (http://vod.gaze...) w pierwszej wypowiedzi Pospieszalskiego.
    Ja oczywiście rozumiem, że Pospieszalski sobie w tym fragmencie robi jaja z pogrzebu,ale niesmak pozostaje. Bo to nie Ga-Pol, czy TV Republika docisnęły w sposób rzeczywisty Owsiaka, ale właśnie Ty.

  29. avatar

    „Nie pamiętam, czy Mrówka Cała świadczyła na rzecz Złotego Melona (WOŚP) usługi, ponieważ ta firma była jednym z wielu kontrahentów, świadczących usługi”.
    Misioł Kamiński podobnie prawił o Protasiewiczu:
    Nigdy w życiu nie widziałem go pijanego, a jak jest pijany, to nie jest agresywny... :)))
    Logika to być trudna nauka, ale w życiu, zwłaszcza osób publicznych, niesłychanie się przydaje :)))
    Tak swoją drogą to dziwię się, że media prawicowe kompletnie przemilczały proces. Ot, była okazja, by dołożyć pupilowi III RP, chociażby za "gońcie dziadygów" i inne kalumnie, a tu nic - zero reakcji!
    Pokazanie pocącego się, jąkającego i plączącego w zeznaniach "chyba prezesa" i jego popleczników byłoby przecież bezcenne, chociaż akurat "tą razą" nie on występował.

    Mnie wystarczył filmik, bodajże z drugiej rozprawy, by zupełnie pozbyć się złudzeń co do uczciwości "Wielkiego Jurka". Wątpliwości, które miałem kompletnie się rozwiały widząc zeznającego guru z rozbieganymi oczkami, aż pąsowego ze strachu. Dlaczego nie skorzystano z okazji, by tę sprawę nagłośnić, pokazać w odpowiednim świetle, doprawdy nie wiem...

  30. Działanie WOŚP przypomina mi pewną grupę przestępczą, którą trudno było skazać mimo jej jawnej przestępczej działalności. Rzecz miała miejsce w Leningradzie około 1990r. jej członkowie wpadli na genialny pomysł odwiedzali gabinety prezesów bogatych spółek i dawali im propozycję nie do odrzucenia - przelewasz milion dolarów na konto nr. xxxxxx i będziesz żył. Milion daję tylko jako przykład pamiętam jedynie że kwoty jakie były przelewane były wysokie . Prezes przelewał, a chłopaki się cieszyli. Bandyci z Leningradu 93% zrabowanych pieniędzy przelewali na domy dziecka, przytułki itp. pozostałe pieniądze jak się tłumaczyli szły na działanie ich organizacji. Jeśli dobrze pamiętam wyroki w tej sprawie były w zawieszeniu sąd w wyroku stwierdził że ich działanie względem prawa było naganne, ale moralnie takie postępowanie było godne pochwały. Zwrócę tu jedynie uwagę że bandyci sobie zostawiali tylko 7% i opływali w luksusy. Nigdy mocno się nie zagłebiałem w temat, ale bez wiedzy księgowej i tylko z tego co Juras udostępnia widać że około połowy zadeklarowanych zebranych pieniędzy nie trafia do dzieci. Czyli co ? jak to rozumieć mając w pamięci tamtych bandziorków, którzy łupem dzielili się uczciwiej niż Juras i jego ............ (brak mi słów by ich prawidłowo określić)

  31. avatar

    Poprawiłem jedno zdanie. Mroczkowski nie jest członkiem zarządu, ale członkiem rady nadzorczej Złotego Melona. Ma to takie znaczenie dla ewidentnego konfliktu interesów, jak to czy pryszcz wyskoczył na lewym, czy prawym... policzku, ale nie chcę dostarczać taniej podniety "komentatorom", bo pomyłka z mojej strony jest ewidentna, co zawsze należy skorygować nawet jeśli dotyczy detalu.

  32. avatar

    że taki burak i prostak (zachowania podczas wielu "występów" w telewizji) przez tyle lat potrafił
    z tylu mądrych, wykształconych ludzi z dużych miast również na państwowych stanowiskach "drzeć łacha" i robić z nich durni.
    Strach myśleć, że tacy ludzie rządzą naszym krajem.

  33. Wygrywałeś sprawę "publicznie" dzięki filmom z drugiej rozprawy. Supertv24 zrobiła dobrą robotę upubliczniając wszystko. Wielki bład że nie pojawili się na trzeciej rozprawie. Efekt byłby piorunujący. Widzę oczyma wyobraźni gify z Owsiaka krązące po sieci "nie pamiętam czy jestem prezesem". Tak się dzisiaj wygrywa pijarowo sprawy publicznie. Nie ma obrazu, nie ma sprawy. Kolejna rozprawa będzie równiez wazna. Warto byłoby nagrać i upublicznić księgową. Jeśli jest z tym problem proponuję publiczną zbiórkę na portalu na jakiegoś weselnego kamerzystę.

  34. avatar

    I jeszcze jedna informacja dla milicjantów z "Patrolu". Jeśli jakiś smarkaty, choćby Rineo będzie nadal siał prowokacje po przedszkolu wykop.pl, że "moi koledzy" grozili mu w sadzie, czy na korytarzu, to skończy smarkaty w sądzie. Wszystkie osoby, jakie się pojawiły na sali sadowej widziałem PIERWSZY RAZ NA OCZY, potem przyjeżdżali na kolejne rozprawy, bez żadnej mojej namowy, czy nawet prośby. Nawet nie znam imion tych ludzi, z wyjątkiem jednego, który prosił mnie przez skrzynkę mailową o podanie daty rozprawy. Nie mam nic wspólnego z metodami, które stosuje spawacz z Wałbrzycha, wierny fan WOŚP i każdemu pajacowi, który się poważy stawiać mi takie zarzuty wytoczę po dwa procesy i karny i cywilny. Milicjanci mają rozwolnienie, bo tej sprawy Owsiak wygrać nie może, ale jeśli nadal będą się pojawiać prowokacje, to do przegranej szefa dołożę jeszcze parę porażek milicjantów-prowokatorów. Za "wariata ze Złotoryi" po sądach nie będę biegał, ale za kolegę bandytów będę smarkatych sprowadzał do pionu.

  35. I tak Trzymaj nie daj się bądź twardy Powodzenia !!

  36. Codzienna lektura Kontrowersji daje obraz Pańskiego zapracowania, ale swego czasu wspomniał Pan że dziadydze nie popuści... Kiedy coś na ten temat poczytamy?

  37. avatar

    W tej chwili jest już wszczęte dochodzenie.

  38. ciekawe czy przed sądem też bedzie tak kozaczył. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w tym co Pan robi - kawał dobrej roboty.

  39. A kiedy następna rozprawa?

  40. Prezes TVP w liście otwartym do Owsiaka napisał, że z wielkim zaskoczeniem i przykrością przyjął jego pretensje i słowa oburzenia pod adresem TVP. Orzeł przypominał, że zaangażowanie finansowe TVP dla WOŚP przez ostatnie 10 lat wyniosło ponad 22 mln zł. - Telewizja Polska zawsze traktowała WOŚP jako misję, finansując ją przede wszystkim ze środków abonamentowych - zapewnił Orzeł. Prezes TVP odrzucił zarzuty Owsiaka zaniedbywania działalności misyjnej. - Życzę jeszcze więcej profesjonalizmu - zakończył prezes TVP.
    fragment wywiadu prezesa TVP Romualda Orzeł, link:  http://wiadomos...

  41. z roku 2010. Co nie zmienia faktu, że przez 10 lat (2001 - 2010) WOŚP kosztował TVP 22 miliony. Część tych pieniędzy pochodziła z reklam, ale część z abonamentu. Swoją drogą co to kuźwa za misja "Róbta co chceta"?

  42. to rzeczywiście przykre, że media patriotyczne prawie zupełnie Pana nie wspierają.Był jakiś wywiad w Republice, a poza tym niewiele. Czy można jakoś Panu okazać wdzięczność? Rozumiem, że przez kupno książki, ale może też w sposób prostszy?Sprzedaż koszulek z autografem, talon na balon, albo kurek wodnych?
    No bo są te różne przepisy, ale wydaje mi się że może Pan cokolwiek sprzedawać i będzie to zgodne z prawem. Aukcja autografów na Allegro?

    Myślę, że conajmniej kilkuset wiernych czytelników kupi.

  43. avatar

    Broń mnie Panie Boże przed takimi pokusami. Rozumiem szczere intencje, ale nie umiałbym łączyć tej sprawy ze wsparciem materialnym, zresztą żadnej innej również. Jestem wdzięczny za obecność, za dobre słowo. Natomiast książka, reklamy, dobrowolne wsparcie dla portalu to zupełnie odrębna rzecz, która zależy tylko wyłącznie od woli Użytkowników i Czytelników i niech tak pozostanie.

  44. .'
    Wszystko jest cacy ale-
    - mother chicken zapomina czasami, moim zdaniem za czesto  ze sprawa dotyczy klinicznie czystej pyskowki.
    Bo od samego poczatku i do dzis chodzi o - krola zebrakow ,blagiera , czy jak tam to bylo,  romskiego macho itp.
    Wcale by nie zaszkodzilo gdyby podczas finansowych kombinacji i oczywiscie prostackich klamstw i matactwa   ''prezesa'' czasem o tym przypomniec Wysokiemu Sadowi. I to jak najczesciej  -  jesli pojawia sie oczywiste klamstwo nalezy natychmiast to wypunktowac i jednoczesnie  przypomniec Sadowi o co wlasciwie toczy sie walka. Jasne, ze Sad doskonale to wie ale drobny komentarz/ dygresja nigdy  nie zaszkodzi.
    Temat jest jeden i nie nalezy go zbytnio  ''rozwadniac'' ksiegowoscia.
    .

    .
    Bo final musi byc taki - czy w swietle faktow slowa pokrywaja sie z rzeczywistoscia i byly uzasadnione czy nie i czy ogolnie rozumiane ich znaczenie ''pasuje'' do ''prezesa'' i tylko ''prezesa''. WOSP, Zloty Melon, Mrowka Cala itp to tylko jego prywatne gadzety. Jasne, ze musza byc przeswietlone ale tylko w kontekscie przekretow krola zebrakow  i jego sitwy.
    Oczywiscie to nie koniec bo jesli  ''prezesowi'' sie nie uda udowodnic obrazy majestatu krola zebrakow  , a na to powoli wychodzi, wtedy masz go na widelcu. Jesli mu sie uda sprawa bedzie walcowana dalej.
    Zycze powodzenia. Sprawa nie jest trudna, przeciwnik smieszny, eksperci za jego plecami podobnie, profesorowie na zamowienie nic w tym kontekscie dac nie moga wiec  uwazam, ze nie nalezy jej niepotrzebnie komplikowac.
    .
    A juz tak na marginesie, Owsiak rzeczywiscie ma cos z glowa.
    Sluchajac go uwazam, ze te pare miesiecy w wariatkowie , za mlodu, to nie byla symulacja.
    On wykazuje oczywiste symptomy schizofrenii. A ryj ma typowo ''downowski''.
    Porozmawiaj z psychologiem, jak takiego typa mozna wyprowadzic z rownowagi. To by sie przydalo na sali sadowej. Popatrz na jego filmy - czasami hyperaktywny i lisio  sprytny, chwilami jednak  tez zdolowany, ponury i glupawy.
    To, ze bierze tabletki na uspokojenie to 100 % ale mimo wszystko sprobuj. Beda jaja !
    .
    .

  45. avatar

    Pozwól, że Ci medycznie wyjaśnię kilka rzeczy.
    Schizofrenia przejawia się wyłącznie melancholią, nie stanem maniakalnym, w jakim zdaje się przebywać Owsiak. Schizofrenik nie jest w stanie tak funkcjonować. Może pomyliła Ci się (oczywiście niechcący) schizofrenia z chorobą dwubiegunową.
    Twarze zespołu Downa są zupełnie inne. Najpierw trzeba zobaczyć, potem o nich pisać.
    Gdyby brał tabletki na uspokojenie, to był był uspokojony, a nie popędliwy.

    Moja rada: najpierw wytrzeźwiej, potem pomyśl, potem zacznij pisać.