Spotkanie Orbana i Kaczyńskiego to bardzo dobry strzał i oby początek serii

Prześlij dalej:

Polityka to nie romantyczny mit oparty na szlachetności i prawdomówności, polityka jest brudna jak woda po starodawnej kąpieli całej rodziny i dlatego znów zamierzam napisać politycznie nie estetycznie. Orban stracił mój szacunek po układzie z Putinem, bo z takimi ludźmi w układy się nie wchodzi z jednego, bardzo oczywistego powodu – szubrawcy nigdy nie dotrzymują warunków umowy. W całości podtrzymuję zarówno swoją krytyczną ocenę, jak i prognozę, że Orban za tę głupotę zapłaci, ale to są problemy Orbana, nie moje i nie nasze. Z argumentami typu, ale przecież Kaczyński odmówił spotkania w trakcie kampanii, cóż za hipokryzja, nie ma sensu dyskutować, bo smarkaci nie politycy podobne farmazony wypowiadają. Jedynym godnym uwagi spojrzeniem na niespodziewane wydarzenie jest oszacowanie korzyści w wymiarze politycznym, co nie jest łatwe. Ciężko się podjąć analizy bez jakichkolwiek konkretów. Jestem w takim samym położeniu, jak przerażeni redaktorzy TVP, którzy nie wiedzą, co się dzieje, z tym, że ja się niczego nie boję. W zastanych warunkach pozostaje się ratować intelektem, intuicją i wyobrażeniem. Kaczyński to polityk pełną gęba, jednocześnie jest za stary, żeby zmienić swoje przyzwyczajenia. On już nigdy nie polubi i nawet nie zaakceptuje medialnego cyrku zwanego PR. W duszy Kaczyńskiego nie siedzę, mimo wszystko jestem pewien, że On reaguje na tę problematykę mniej więcej tak, jak przeciętny facet na: „I co nic mi nie powiesz? No u fryzjera byłam, mógłbyś chociaż raz zauważyć, że się dla ciebie staram”. O ile w małżeństwie jeszcze można sobie jakoś żonę wychować, to w polityce współczesnej bez medialnego otępienia nic się nie uda. Nie będziesz ty czarował i zwodził, to ciebie zwiodą i elektorat oczarują.

Nie wiem jaki był bezpośredni powód spotkania, ale wiem o czym sam bym chciał z Orbanem porozmawiać. Za temat numer jeden w spotkaniu z Orbanem wybrałabym: „Stary jak Ty to robisz, że jedziesz ostro i naród za Tobą stoi”. I prawdopodobnie identyczny temat wybrał Jarosław Kaczyński, który przemógł odrazę i w końcu zainteresował się osłoną dla swojej ze wszech miar słusznej ofensywy. Jedno drugiemu nie tylko nie przeszkadza, ale w dobie masmediów nie może bez siebie żyć. Trzeba wykosić Trybunał Konstytucyjny, trzeba przeorać media publiczne i jeszcze głębiej wymiar sprawiedliwości i do tych operacji potrzeba znieczulenia. Orban znalazł jakiś patent, którego prawdę mówiąc nie znam, bo nigdy się węgierskiej codzienności nie przyglądałem. Naturalnie wszystkiego przeflancować się nie da i bardzo często proste kalki przynoszą odwrotny skutek, niemniej dałbym wiele, żeby poznać technikę budowania społecznych nastrojów, którą Orban opanował perfekcyjnie. Zobaczymy, czy moje przypuszczenia zawierają bodaj okruchy rzeczywistych rozmów i ustaleń na szczycie Kaczyński Orban. Weryfikacja nie przysporzy większych problemów, jeśli za parę dni zobaczymy zupełnie inna politykę wizerunkową PiS, to wszystko stanie się jasne. Komunikacyjnej korekty trzeba było dokonać wcześniej, ale to się tak dobrze mówi.

W przeciwieństwie do rozkapryszonych publicystów, rozumiem powagę wyzwania i nie dziwię się Kaczyńskiemu, że olał formę, bo treści do przepchnięcia było i jest pod sufit. Co gorsze czas naglił niemiłosiernie. Straty na pewno były, jednak zysków znacznie więcej i teraz powoli można się zająć koordynowaniem formy i treści. Obok tematu numer jeden dla Kaczyńskiego, podejrzewam temat numer jeden dla Orbana i wspólny trzeci temat. Węgierski premier na pewno chciał usłyszeć, jakie będzie stanowisko Polski w sprawie „imigrantów” i to jest jeden problemów, który wymaga ustalenia wspólnej polityki w obszarze stosunków z Brukselą. Tutaj jestem prawie pewien, że Węgry 13 stycznia staną za Polską, a Polska stanie za Węgrami w związku z paranoją niemiecką. Nos mi podpowiada, że jesteśmy świadkami bardzo ważnego i przełomowego spotkania i liczę, że za parę chwil zobaczę potwierdzenie przypuszczeń na własne oczy. Tak się robi dobrą, skuteczną politykę, oby więcej i częściej PiS umiał zaskakiwać podobnymi zagraniami, to szybciej i ciszej pogrzebiemy tę Sodomę z Gomorą, zwaną RP III.

5.6925
36986 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

41 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    to jest ten "myk" na ktory wszyscy czekają..mam nadzieje ze ostatnie oswiadczenie min waszczykowskiego to bylo takie dyplomatyczne "nie potwierdzam..nie zaprzeczam"...jak sam gadowski mawia w sluzbach jest doslownie ponoc kilku??-nastu??ludzi ktorzy potrafia interpretowac arabskie szlaczki...co i tak jest bez sensu bo dzis kazdy moze miec syryjski paszport..(isis przejeło jakis czas temu wytw.pap.wart) o calej reszcie "logistyki" mieszkaniowo-socjalno-finansowej dla "beżowych"..nie ma o czym w ogole gadac...
    co sie kryje pod nie podpisaniem ustawy medialnej??
    mam nadzieje ze nie tylko data"debaty o stanie demokracji w polsce"...achaaaaa..no i znowu "ktos tam" nie pomyslał..data o najwazniejszych sprawach dla polski w 13 dniu miesiaca??cale szczescie ze "panowie komisarze" nie maja pojecia o tym czym dla katolikow jest ten dzien..13-ty dzien kazdego miesiaca...
    juz sie nie moge doczekac tej "debaty"...dobrze by bylo gdyby w ten dzien sam PAD polecial tam w tajemnicy i zabrał glos w imieniu calego narodu...
    p.s.
    a za to GDYBYM to ja był PAD-em..to bym wystawil "piewcom tolerancji" rachunek za WWII..sumka przyzwoita...25 BLN dolarów....

  2. Czy pani premier Szydło albo pan prezes Kaczyński mogliby doprowadzić, z łaski swojej, Waszczykowskiego do pionu? Co to ma, do jasnej cholery, znaczyć, że Polska "jednak przyjmie" 7 tysięcy nadwyżkowych gości pani Merkel? O ile pamięć mnie nie myli, po zamachach w Paryżu mieliśmy jasne stanowisko w tej sprawie. Waszczykowski ma Alzheimera czy jakiś inny problem?

    Niezmiernie mi przykro, że tak ostro, ale musi być. Bardzo nie chcę, żeby Polska podzieliła marny los Niemiec i innych pseudopaństw tzw. Europy Zachodniej.

  3. Rząd polski MUSI dotrzymywać zoobowiązań międzynarodowych i NIKT nie ma cienia wątpliowości że zgoda kopacz obowiązuje rząd PBS. I wszyscy to od początku mówią. Nie ma zgodny na nowych. Szczęście od Boga że chłopaki w Koloni świętowali po swojemu nowy rok tak więc wydaje sie że z problemem muzułmańskim NIemcy zostaną same. Merkel się kończy, CSU ma ją w dupie Pagida idzie do góry. Będzie ciekawie ale Niemiec raczej nie da się uratować.

  4. może sobie iść gdzie chce, bo Pegida nie jest partią polityczną.
    Większość Polaków głosowała na PiS właśnie w nadziei na unieważnienie katastrofalnego w skutkach bełkotu kuchty zataczającej się po czerwonym dywanie w Berlinie. Nic nie uratuje PiS, jeżeli to zawalą, bo to jest temat zajmujący naprawdę wyborców - wyborców, nie bankierów, celebrytów czy, w planie ogólnym, nieumiejącą przegrywać patologiczną sektę Świadków Donalda o mentalności czterolatków, którym zabrano zabawki. Nie ma żadnego przymusu wypełniania zobowiązań poprzedniej ekipy, zresztą dał nam przykład sam premier Tusk w 2007 r., jak anulować plany poprzednika mamy. Waszczykowski ma myśleć, do cholery, wyciągać wnioski z obserwacji i unikać nieodwracalnych błędów, a nie powtarzać jak papuga i to jeszcze za ewidentną targowicą. 

    Jedyna nadzieja w tym, że żaden leniwy dzikus w Polsce i tak nie zostanie i na dobrą sprawę jako startowy pakiet socjalny można by im od razu dawać kompas i mapę z czytelnie zaznaczoną najkrótszą drogą do Niemiec, adresami pani Merkel i pana Gabriela, żeby przygarnęli sobie te swoje pieszczochy najlepiej pod własny dach. Ale jeżeli PiS skapituluje, to będzie koniec wszystkiego.

  5. I to naprawdę nie jest problem. Będą w ośrodkach do czasu aż nie zapragną wrócić do Niemiec. Przyjeliśmy 80 000 czeczenów ( którzy już w większości wyjechali na zachód) i nie było większego problemu społecznego
    Problemem są teroryści na ŚDM. Problemem są otwarte granice z Niemcami.

  6. i nawet dziś jeszcze MK o tym wspomniał. Oczywiście! - ja też nie wierzę, że chmary arabstwa naprawdę zostaną w Polsce, na naszym nędznym socjalu i przy naszym błogosławionym rasiźmie, zwłaszcza mając niemiecki raj tuż za drzwiami. Ale martwić się trzeba o naszą świeżo upieczoną Niepodległość. Nic, powtarzam, nic nie powstrzyma KODowów i innych sprzedajnych i sterowalnych dziwolągów przed wyjściem na ulicę tym razem pod hasłem "Widzicie? PiS was oszukał, miało nie być imigrantów". I tym razem, wątpię, czy większość szarych Kowalskich znowu wzruszy ramionami i machnie na to ręką. Bardzo wątpię. 

  7. jakie chmary kodowców? przecież to ruchy  mimikry są. 20 000 to członków ma PO i też im sie nie chciało wszystkim dupy ruszyć. Yarek szybko załatwia tematy i za kilka tygodni będzie po emocjonalnym wzmożeniu. Proszę nie panikować bo szkoda czasu na zbędne emocje.

  8. - nie chmary KODowów, tylko miliony normalnych obywateli, którzy mogą dać się zmanipulować i przy najbliższej okazji znów zaprzedać Polskę jakiemuś PO po przepoczwarzeniu, czy innym usłużnym kelnerom Ruskich oraz UE.

  9. NIC NIE MUSI...najwyżej będa konsekwencje m.in. finansowe.
    Ciekawym polecam odnalezienie zapisu z komisji ds UE (26 listopad 2015), na ktorym odrzucono projekt ustawy Kukiz15 dotyczącą właśnie nielegalnych imigrantów. Dyskusja była dosyć merytrczna i padło tam wiele konkretów.
    Na pewno jednym z warunków przyjęcia tej puli nielegalnych imgrantów jest też ich własna zgoda na to + weryfikacja, w której pozytywne efekty specjalnie nie wierzę.Witold Gadowski wypowiadał się o tym szerzej. Choć istnieje masa prostych sposobów na weryfikację czy dana osoba kłamie - w kontekście całej akcji z wyrzucaniem dokumentów i lewych paszportów syryjskich.
    Mimo wszystko jestem w tej kwesti spokojny, bo nawej jak te 7 tys.się uzbiera, to migiem stąd uciekną. A jak nie będą chcieli dobrowolnie, to im pomożemy podjąć właściwą decyzję :)

    https://ruchnar...

  10. Muszą przyjąć trochę uchodźców z wielu powodów. Ważne jak to zrobią.

  11. 1. Cale rodziny - najlepiej chrzescijanskie.

    2. Tylko Syryjczykow (a nie pol Afryki i kto tam po drodze dolaczyl).

    3. Jezeli nie rodziny to po rowno mezczyzn i kobiet z dziecmi (liczbe mezczyzn zmniejszamy o liczbe dzieci).

    4. Rozne grupy wiekowe.

    5. Wczesniejsze dostarczenie listy gosci do wgladu oraz kompletu papierow. Braki w papierach, watpliwosci - nie przyjmujemy (skreslamy z listy i prosimy o nowego kandydata).

    Inaczej tego nie widze.

  12. Przed wjazdem, każdy z nich jest "Syryjczykiem", ojcem dzieciom, ofiarą wojny i, rzecz jasna, sami chrześcijanie. Po wjeździe zaczyna się skandowanie "tu jest państwo islamskie!" w przytułkach, atakowanie faktycznych chrześcijan oraz szlajanie się ulicami miast z transparentami "szariat zamiast demokracji".  

  13. Rząd poudaje oficjalnie, że przyjmie, ma na to 2 lata. Premier Szydło juz postawiła warunki, że tylko chrzescijanie, najlepiej wdowy z dziećmi, i tylko ci, którzy chcą przyjechac do Polski dobrowolnie, kazdy z nich musi mieć dokumenty. Na razie jest mowa o 100 osobach, ale żadne procedury nie zostały rozpoczęte.
    W Niemczech wrze, to tylko kwestia czasu, kiedy wydarzy się coś bombowego... Paradoksalnie, im gorzej u nich, tym lepiej dla nas.
    Nikt z PiSu nie chce imigrantów, a o islamie kategorycznie nie ma mowy. Sama poszłabym protestować przeciw PiSowi i islamowi. Też jestem ciut rozczarowana,  ale ufam Kaczyńskiemu, jego strategii, w tej kwestii równieź. KODowcy wyprowadzą obywateli na ulice? Wątpię. Główne twarze KODu są spalone, a dzięki netowi ludzie wiedzą więcej, i patrzą szerzej. Przecież to ukochany przez nich rząd POPSL zakontraktował 7 tys islamistów- na początek. Kopacz zadeklarowała podobno 100tys, i kolejne kwoty, wedle zapotrzebowania Merkel.

  14. jdf21

    Musimy przyjąć imigrantów? Wymień chociaż kilka z tych "wielu powodów".

    Przyjęcie imigrantów na zasadzie obozu i zapewnienia bytu przez państwo rodzi poważne zobowiązania na kilka pokoleń.

  15. avatar

    polskie warunki - tzn. polską kontrolę, dobrowlność itd. to nie ma się co przejmować - to znaczy, że z tych 7 tysi rzeczywiści do polski wjedzie maks 1/3 ;) ważniejsze jest, żeby sprawę z wpuszczeniem kogokolwiek przeciagnąć poza termin dni młodych w karkowie, bo chodzą słuchy, że coś się kroi, a przy dzisiejszym stanie polskich służb specjalnych, nawet w tej 1/3 wjechało by do nas co najmniej paru z plastikiem zamiast paska ;)

  16. avatar

    Frau Kanzlerin i za to wpieprzanie się w nasze wewnętrzne sprawy bezczelnie rozlokować ich jak najbliżej niemieckiej granicy, a problem bardzo szybko sam się rozwiąże. Przecież to nie nasza wina, że "uchodźcy" chcą żyć w Niemczech, nikogo nie można więzić wbrew jego woli w Polsce, w końcu to pani Merkel ich tu zaprosiła i to jej problem!

  17. Tyle, że sprytni Niemcy pobiorą od nich odciski palców, DNA[1], wprowadzą do bazy danych i będą siłą odstawiać do "kraju relokacji", nie dawać azylu, etc.

    [1]Technika poszła do przodu, kiedyś tatułowali numery na przedramieniu. Taki "uchodźca" (z obozu) był jednocześnie "bazą danych" (w wersji rozproszonej), operacje na nim miały natychmiastowe odzwierdziedlenie w bazie danych (złaszcza kasowanie rekordu).

  18. avatar

    dzielnicach, jak wszy po Icku i tyle ich będzie Polizei widziała, bo tam raczej się nie zapuszczają. I moim zdaniem powinniśmy te narzucone nam 7 tys. przyjąć jak najszybciej, póki nie ma jeszcze ustanowionych procedur, tym szybciej pozbędziemy się tego balastu, bo potem faktycznie może być trudniej, zwłaszcza jak Niemcy zamkną granice.  

  19. Orban ma spokój z mediami, bo je wyczyścił szybko i dokładnie, ma spokój ze społeczeństwem, bo każdy Węgier widzi że z miesiąca na miesiąc coś tanieje i żyje się mu coraz łatwiej. Mógłby Kaczyński spytać skąd na to forsa?
    Orbanowi udało się trochę opodatkować banki i dowalić podatek hipermarketom. Wszystkich sędziów po pięćdziesiątce wysłał na renty.
    Dzięki układaniu się z Putinem wstąpił do zachodnioeuropejskiej rodziny antyamerykańskiej, i pozwala mu się na więcej.

  20. Dla Yaro, Trybunał, media czu UE to nie są problemy. Od dawna piszę że to emocjonalne wzmożenie zaraz minie a za 4 lata nikt nie bedzie pamiętał kto to był Rzepliński. Tak czy siak szybko te tematy Pan Jarosław zamknie. Prawdziwe schody dopiero do pokonania- Dług zewnętrzny i jego obsługa, NIemcy i ich kapitał w Polsce (i w tym kontekście repolonizacja mediów), wykup polskiej ziemi na słupy i niestety coraz bardziej prawdopodobny Brexit. Rosja powoli przestaje być problemem bo Putin dostał zadyszki a zapaść Rosji zbliża się dużymy krokami. Wszystkie te sprawy (poza Putinem) łączą Polskę i Orbana. Mam nadzieję że Panowie uzgodnili wspólną strategię i taktykę działań.

  21. To czego najbardziej się boją nasi zakulisowi władcy to jest to, że jeśli PiS-owi uda się porządzić pełną kadencję to ludzie będą mogli pierwszy raz w życiu zobaczyć efekty rządzenia polskiego rządu i porównać je z efektami dotychczasowych polskojęzycznych rządów i różnice będą tak przepastne, że najprostsi ludzie to zobaczą i nie dadzą się zmanipulować więcej, że wszyscy politycy są tacy sami.

  22. Na jaki uklad poszedl Orban z Putinem , tego nawet nie probuje rozwazac . Natomiast bezdyskusyjnym owocem tej " wspolpracy " jest to , ze eurokolchoz odpierdolil sie ( przynajmniej chwilowo ) od Wegrow , czego i Polsce zycze !!!

  23. Główny deal Orbana z Putinem dotyczy enregii (ruskie elektrownie jądrowe na Węgrzech). Orban słusznie skalkulował żę za politykę ekoterorystów z brukseli taniej będzie płacić haracz putinowi niż niemcom.
    UE odpierdolił się od HU z dwóch powodów: Jeden - nie wiele mogą poza wyciśnięciem kasy a tu ich Orban koncertowo rozjechał po drugie węgry to jednak mały kraj i rubieże..
    Z Polską inny temat.Mimo że UE formalnie NIC nie może to jednak Kaczor jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Za dużo tu kasy niemcy zainwestowały żeby odpuścić swoje kondominium, a po drugie Polska to duży kraj a skuteczna realizacja planów Jarosława to suwerennośc całego regionu..
    Będzie bardzo ciekwie a najmocniejszym aktywem Jarosłąwa jest coraz słabsza pozycja Niemiec.

  24. w pensjonacie "Zielona owieczka". "Zielona owieczka" na 100% lepiej się kojarzy, niż "Pędzący królik". To nie mogły być same rozmowy, to musiało być coś więcej. Tak czy siak tradycyjnie, jak "U Wierzynka", ucztowali i zawiązywali sojusze:-)

  25. Interesująca będzie reakcja polskojęzycznych szczujni meialnych na to prawie 6 godzinne spotkanie. Walnę, jeśli można, "klasykiem"' - Będzie się działo, oj będzie się działo. Od jutra. Albo już się dzieje. Ale ja nie mam telewizji więc nie wiem czy już "się dzieje".

  26. Polska z Tuskiem u władzy nie była partnerem do tworzenia miedzymorza. Za czasów kocmoucha Polska zdradziła Grupę Wyszechradzką zajmując stanowisko sprzeczne z ustaleniami Grupy i sprzeczne z polskim interesem. To powoduje, że nie powinniśmy rzucać kamieniem w Orbana. Teraz jest inna sytuacja. Polska ma wiarygodne dla Wegier (a także dla innych państw Europy centralnej) władze.
    Dla Orbana - osamotnionego w walce z Brukselą - Putin był wtedy koniecznością dająca oddech Węgrom. Orban to węgierski maż stanu, a Węgry to przyjaciel Polski najlepszy na przestrzeni dziejów.
    Kaczyński nie spotkał się z Orbanem, bo zostałoby to rozegrane przeciwko PIS-owi. Nawet bez takiego spotkania wmawiano spoleczeństwu, że PIS działa na korzyść Rosji przeciwko patriotom z PO.
    Autor, moim zdaniem, myli się w ocenia Orbana "bo nigdy się węgierskiej codzienności nie przyglądał..." Nie zmienia to mojej oceny miejsca, które tu tworzy - to jedno z moich ulubionych miejsc.

  27. I to jest najpiękniejsze 

    tvny sreny  i inne gnojki nic nie wiedza
    mysleli że na zamku cos da wyniuchać a tu niespodzianka 
    mały pensjonacik  bez uszu w scianach
    drepczą nózkami w miejscu 
    i tak powinno być

  28. avatar

    to powinien być podstawowy kierunek polskiej polityki zagraniccznej - tzn. europa środkowa - to jest realny, nieegzotyczny sojusz średnich państw, który polska powinna stworzyć i mu przewodniczyć - nie zadne ameryki i chiny bo jeszcze nigdy w stosunkach międz. państwo małe nie stworzyło realnego sojuszu z mocarstwem, tak, żeby na nim w dłuższej perspektywie nie straciło

    2 - obrażanie się i odmawianie szacunku orbanowi za układy z czekistą to uleganie emocjom, na które nie ma miejsca w poważnej polityce - z rosją układają się wszyscy w ten lub inny sposób, bo takie są realia globalnego układu, który bez rosji nie istnieje - skoro obrażamy sie na orbana za interesy z rosją czemu nie obrazimy się na jankesów, którzy robią nieporównywalnie groźniejsze dla nas dile z putinem niż robi orban ;)? to, że będziemy strzelać fochy i zakrywać oczki nie sprawi, że potwór zniknie ;) lepiej kombinować z otwartymi oczami jak uniknąć paszczy potwora niż się obrażać i chować pod szafę - będziemy mieć (w sensie pis) niepowtarzlną okazję w przeciągu następnych kilku lat na sensowne wzmocnienie pozycji, bo potwór znowu popada w fazę zadyszki i niewybaczalnym błędem byłoby niewykorzystanie tej szansy przez jakieś dziecinne udawanie, że ruskich nie ma, albo, że to, że mamy ich na jedynce na liście wrogów równa się kasowaniu wszystkiego co ich dotyczy ;)

    3 - a co do zelżenia nacisków na orbana to głównym powodem są niemcy a nie interesy z rosją - raz, że orban prowadził bardzo sprytną politykę wobec niemiec praktycznie do końca nie odkrywajac się wobec makreli - dwa, że jak niemcy wsiedli na poważnie na orbana to spasował i zrobił szereg bardzo intrantych dla niemieckiego biznesu ruchów i dlatego nagonka sie skończyła - ruscy mają z tym niewiele wspólnego - w ogóle trzeba powiedzieć, ze orban poprowadził bardzo cwanie całą akcję - nigdy nie poszedł na zwarcie - grał na czas, kluczył, to pozwoliło mu na uniknięcie gwałtownych protestów - sam tk rozmontowaywał krok po kroku przez 1,5 roku - my już jesteśmy poza tyym scenariuszem, bo jarkacz zdecydował się na zderzenie i blitzkrieg - czy była to dobra taktyka czas pokaże

    4 - sprytna polityka orbana nie moze przesłaniać faktu, że węgry są w bardzo trudnej sytuacji - te wiwaty polskiej prawicy jak to orban wyzwolił z kajdanów kraj i jak teraz jest to kraina wiecznej szcześliwości to bajki dla ignorantów - na plus orbana trzeba zaliczyć, że on wie, że nie ma takiej opcji, żeby urwać się z łańcucha na zawsze - realistycznie gra na przewartościowanie układu, tak, żeby węgry nie były niemieckim wasalem, ale wie, że nie ma mowy o kompletnej niezależności - węgry mają 80% zadłużenia PKB i bardzo niski wzrost - gdyby niemcy rzeczywiście chcieli ich przejechać walcem, zrobili z nich drugą grecję w pół roku - orban to wie i za to dla niego szacun - nie rzuca sie z szablą na czołgi, nie fantazjuje o międzymorzu i innym sf - właśnie tego - jak sie zachowuje taką zimną głowę - mógłby się jarkacz poduczyć od orbana jesli już mowa o jakichś podpowiedziach ;)

  29. A moze Orban jest messengerem? Poslancem Makreli do Jaroslawa. Nikogo lepszego wyslac Niemcy nie mogly: Wegry rzadzone przez prawice ale po ukladzie z Niemcami i to jakos dziala? A w miedzyczasie robia swoje czyli porzadki w domu po komunie.

  30. avatar

    nie przeszkadza poruszyć wspólnych tematów ;)

  31. Węgry uzyskały poparcie dużego kraju ze Środkowej Europy.

  32. poleca- https://www.you...

    Po spotkaniu z Panem Zenonem może zmieni a może nie zmieni zdania.

  33. KOMU W DROGE TEMU NARTY!

  34. Była jakaś umowa o przyjęciu 7 tysięcy najtrudniejszych dla Niemiec przypadków? Gdzie jest ta umowa opublikowana, widział ktoś tekst i podpisy?

  35. Miałam okazję przekonać się na własnej skórze, czym jest przychylność Węgrów wobec Polaków. Postanowiłam sprawdzić, skąd się to wzięło (a o czym w szkole nikt nam słowem nie wspomniał...).

    Oj, nazbierało się...

    Węgier, Polak dwa bratanki i do konia i do szklanki. Oba zuchy, oba żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi.

    Taka jest pierwotna wersja porzekadła.
    :)

  36. avatar

    Moje pierwsze spotkanie z Węgrami to była lektura "Trójkolorowej Kokardy", powieści historycznej dla młodzieży o Wiośnie Ludów w bratnim kraju, autorstwa Jadwigi Chamiec. Zaczytywałam się przygodami Janka Czaplica. Zafascynowała mnie postac generała Bema i hasło "Za wolność waszą i naszą". Dziecięca sympatia do kraju bratanków pozostała, chociaż moje późniejsze kontakty z Węgrami były prawie żadne. Aha, powieść J. CH. zachęciła mnie do lektury wierszy Sandora Petofiego, który czuł się Węgrem, mimo iż jego ojciec był serbskim uchodźcą, matka zaś Słowaczką.

  37. MatkoKurko?

    http://wpolityc...

  38. To tylko stare narty. Jakiś leming wyskoczy z kasy... nikt nie traci :)

  39. Jeżeli myślimy o suwerennej polityce, to musimy wziąć pod uwagę, że możliwości oddziaływaniania na naszą politykę przez MFW są znacznie większe niż możliwości KE. Myślę, że tematem rozmów mogły być doświadczenia Węgrów związane z konsekwentnym ograniczaniem wpływów MFW.

    Twierdzenie o brudnej polityce a następnie wyróżnianie Putina jako 'szubrawcy' to rażąca niekonsekwencja. Umowy między przywódcami państw z definicji obowiązują jedynie do momentu, w którym jedna ze stron uznaje, że zerwanie umowy będzie dla niej korzystne.

    Niestety sentymenty i 'romantyczne' rozważania o dobrych i złych przywódcach, zamiast analizy siły oraz interesów poszczególnych 'graczy' jest charakterystyczne dla polityków PiS.