Stary numer „wszyscy są winni”, ale z Hofmanem uprzedzałem, to się musiało tak skończyć!

Prześlij dalej:

Wczoraj pisałem, że Tusk musi uważać na CBA i wyciąganie tak niebezpiecznej broni na Schetynę, jak „nóż do korupcji”. Dziś Donald znalazł sobie rozwiązanie stare jak świat, gdy się robi porządki to się odwraca uwagę od konkretów i świadomie buduje chaos. Komunikat ma być prosty „ci politycy, to wszyscy kradną”. Nic nowego pod słońcem, niestety prostacki zabieg niemal zawsze działa, przynajmniej na cześć elektoratu. Tusk nie byłby sobą, gdyby nie sięgnął po takiego gotowca, ale w podobnych sprawach w ogóle nie ma litości i każdy polityk rozegrałby wpadkę konkurencji na swoją korzyść. Wielka szkoda, że Prezes nie posłuchał nie tylko mnie, bo przecież wielu mówiło i krzyczało: „Prezesie do trzeciego szeregu z Hofmanem”. Kaczor tradycyjnie wie swoje, z jednej strony jest to cecha, która stanowi o Jego sile, z drugiej nie pierwszy raz gubi Prezesa. Jedno jest pewne ponad wszelką wątpliwość, Kaczorowi natychmiast należy odebrać funkcję kadrowego. Rozumiem raz, dwa, trzy, no, 8 razy, ale setny raz się pomylić w doborze ludzi, to nie jest przypadek. Kłamać nie będę, cały dzień byłem w rozjazdach i miałem milion zajęć, nie wiem dokładnie o co poszło z Hofmanem, dowiedziałem się tyle, że chodzi o sprawozdania finansowe, jakiś podatek od pożyczki, czy coś podobnego. Nieważne o co poszło, najważniejsze, że Prezes wywalił Hofmana ze stanowiska w warunkach, które podyktował mu Tusk, a nie w takich okolicznościach, w jakich miał to zrobić. Głupia sprawa, kompletnie niepotrzebna strata wizerunkowa i szczególny ból zadka, że sprawa się posypała tu i teraz, w fatalnym momencie. Trzeba Prezesowi przydzielić kadrowego, który nie pozwoliłby dotknąć partyjnej listy, zwłaszcza tej na górze. Zalecenie wydaje się absurdalne i paraliżujące wszelkie polityczne ruchy, niemniej Kaczor powinien słuchać ludzi, a nie samodzielnie podejmować decyzje w kwestiach personalnych, bo się zwyczajnie do tej roboty nie nadaje. Można niemal w ciemno obstawiać, że człowiek wyznaczony przez Kaczyńskiego na pierwszego po Bogu, wcześniej niż później okaże, się Kaczmarkiem, Dornem, Ziobro, Kluzik-Rostowską, Kamińskim.
Z faktami nie ma co dyskutować, takie rozmowy kończą się tyko i wyłącznie większymi awanturami.

Tyle słusznej krytyki, ale sytuacja znów nie jest tak fatalna, żeby się z niej nie dało wyjść, co więcej wyjść z twarzą i dodatkowo przycisnąć Tuska. Natychmiastowe działania dają natychmiastowy efekt, dobrze się stało, że Hofman stracił stanowisko i został zwieszony w PiS, lepiej się nie da. I teraz pora na kolejny ruch, żadnego samobiczowania, ale prosty komunikat do Tuska – czekamy na identyczne, ostre reakcje w sprawie korupcji tysiąclecia. Z tej porażki trzeba w sekund pięć wyprowadzić cios, może nie nokautujący, ale taki, żeby się ciemno w oczach Tuskowi razem ze złodziejami zrobiło. Standardem w sprawach korupcyjnych jest niezwłoczne wyciąganie konsekwencji politycznych, zanim cokolwiek ustali prokuratora, że o sądach nie ma sensu wspominać. Takich wyzwań Donald się boi, jak Michnik święconej wody, nie znaczy to, że ze strachu zacznie działać, ale brak działania prowadzi korupcję na właściwe tory, bez żadnych „wszyscy są winni”, winny jest ten, kto się chowa za partyjnym stołkiem. Co do nowego rzecznika i frontmana PiS widziałbym dawno polecanego Bielana, z tym, że nie tak szybko i nie tak łatwo. Gdy się popełnia najcięższe z politycznych przestępstw, jakim jest zdrada, tuż przed wyborami, to się powinno zapłacić wyborami. Żadnego miejsca na liście do PE i słodkiego życia za gruby szmal liczony w euro.

Powrót syna marnotrawnego do kraju i ciężka dwuletnia orka, za którą, w zależności od wyników, dopiero można zaproponować miejsce na liście, ale do naszego, polskiego parlamentu. Wcześniej publiczne ukorzenie, co zdaje się już nastąpiło. Żadne inne warunki nie wchodzą w grę. Drugim kandydatem na medialnego lidera byłby Gliński, PiS w tej chwili nie ma nikogo lepszego, ale Glińskiego niestety Kaczor spalił odsyłaniem do setki wirtualnych awansów i dla Niego taka funkcja byłaby po prostu degradacją, poza wszystkim wiąże się to ze wstąpieniem do PiS. Gliński jest mocnym elementem wspierającym PiS, ale paradoksalnie jego siła polega na bezpartyjności i tego kapitału, póki co, nie ma sensu ruszać. Dobrą alternatywą dla Bielana jest Waszczykowski, radzi sobie w mediach, ma spokój, niezłym może się okazać Szczerski, właściwie znalazłoby się jeszcze kilku, byleby Prezes się w to nie angażował. W sumie dobrze się stało, szkoda, że na warunkach Tuska, ale lepiej teraz niż na parę miesięcy przed wyborami, dla mnie Hofman to była tykająca bomba z opóźnionym zapłonem. Żona w KGHM, pożyczki, włażenie w tyłek Kaczorowi, furgonetka 4x4 do przedłużania siusiaka – nędzny obraz.

6
13638 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

26 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    "(...) Zapewnił jednak, że jeśli Hofman zostanie oczyszczony z zarzutów, to będzie mógł wrócić do partii. - Jeśli się wyjaśni po myśli, to dlaczego niewinnego mielibyśmy karać? - pytał Kaczyński. 



    Lider PiS dodał, że chciałby, aby standardy panującego w jego partii, obowiązywały także w innych ugrupowaniach. Odniósł się w ten sposób do sprawy b. ministra transportu Sławomira Nowaka, który mimo dymisji, wciąż jest szefem regionu."

  2. Krzysztof Szczerski albo Izabela Kloc - to są od razu w pierwszej setnej sekundy osoby przychodzące na myśl. Po akcji Hofmana sprzed 2 miesięcy, prezes powiedział, że chce mieć wojsko bitne i sprawdzone. Brak Hofmana jest prezentem od Wojtunika. Tak jak Hofmana koniecznie należy schować posłankę Pawłowicz, której nie da się słuchać w obronie niektórych księży. W łeb powinien też dostać mecenas Kownacki (jego głupota nie została wykorzystana na szczęście).
    Bielan niech siedzi na zapleczu i prowadzi dobrą kampanię do europarlamentu. Gdyby wychodził na konferencje to non stop byłby pytany czy znowu zdradzi, itp.

  3. Fajnie piszesz, jeszcze lepiej rozkminiasz, ale akurat z Bielanem walisz kulą w płot. Pisałem wcześniej: przeczytaj cały wywiad z Kaczorem. Powrót Bielana jest nieaktualny.
    Nie lubiłeś Hofmana, OK. Ale zaczynasz przyjmować perspektywę Tuska i jego komandy. Na Hofmana CBA zbierało kwity od 2007 roku. Kumasz?
    RÓŻNICA
    Kwity na Hofmana to nie jest K O R U P C J A!
    Reakcja Kaczora była przewidywalna. TNIEMY.
    I co z tego wynika? Że Bielan jest czystszy? Trzepią zeznania aż miło, na Bielana też coś się znajdzie.

  4. avatar

    Ale po co MNIE to tłumaczysz? Wytłumacz widzom przed telewizorami. Mówimy o efekcie medialnym i wytworzeniu odpowiedniego klimatu "wszyscy biorą", a Ty mi tu Amerykę odkrywasz, że to inna sprawa i nie KORUPCJA. Nie ma co się ekscytować wśród swoich, bo tu takich rzeczy niekomu nie trzeba tłumaczyć. Co do Bielana, to ma jedną wadę - zdradził, natomiast PR-owo i medialnie to jest I liga, "miszcz" przy Błasczaku na przykład, natomiast Hofman to był i zawsze pozostanie trampkarz.

  5. rzecznika prasowego bielana, zamiast dawać mu od razu wiceprezesa partii? taki fachowiec do wynajęcie na umowę zlecenia. A z tą zdradzą to ja bym nie przesadzał, po prostu próbował sił na własnym interesie, noża w plecy nikomu nie wsadził. Co więcej, zdaje sobie sprawę że tylko pracując dla Kaczyńskiego może sięzrealizować. Świetny nabytek na pracownika. Natomiast zgadzam się Kurką, że przejście Bielana od spin doktora do wiru życia politycznego w PiS zakończyło sięfatalnie dla jego rozwoju zawdowego.

  6. To detal bez znaczenia. Pis nic już nie jest w stanie zepsuć. Platforma się pruje i rozłazi w rękach.. ostatnie chwile żeby się dorwać do koryta i rżnąć na rympał. tu nie ma logiki i już nie będzie, nikt nad tym nie zapanuje. POpłynęli. Wszyscy....

  7. avatar

    Nie przeczę i dlatego też tragedii nie widzę, ale nie lubię na szpicy wystawiać lebiegi, bo to się zawsze źle kończy.

  8. Bo ci internetowy CBOS pokaże spadek notowań. Wszak niektórym wystarcza, że numer z Hofmanem ma niczym wir w rzece wciągnąć PiS do szamba. Twierdzenie, że ów pan powinien być posunięty już dawno za „wyjątkowe” zdolności medialne może być odebrane jako odchylenie lewicowo-kosmopolityczne. Pamiętam gdym szczenięciem był piekliśmy, my chłopcy z Gdańska-Oliwy przy ognisku kiełbaski (nie swoje gwoli ścisłości). Wszyscy jak jeden mąż na patyku mielim nadzianą toruńską o długości circa 20 cm. Oprócz jednego odchyleniowca, któren sobie wystrugał kijek w „V-ałką” na końcu. Odszczepieniec na jednym końcu nadział chleb, a na drugim kiełbaskę. Czy muszę dodawać, że jego kiełbaska i chleb zakończyły żywot w ognisku? I znowu mi się kojarzy: „Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam” Ale, ale…skoro mi się kojarzy, to po wczorajszym artykule twem (skoro już lewicowe pisma nieśmiało przebąkują [cytują MK?] o czystce w PO), więc mnie się skojarzyło, tak jak się zwykle kojarzy prof. Krzemińskiemu w TVN. Czystka w szeregach, to mnie się od razu kojarzy: Hitler vs Rohm (o kurwa! toć to gej był, więc jest podwójnie silne skojarzenie) i Stalin vs Zinowiew und Kamieniew. To ja się pytam herr Profesor KRZEMIŃSKI, czy czeka nas zagłada, gułagi i holokaust czy Pan pójdzie w pizdu, czyli na emeryturę?

  9. "Hofman to taki typ, że równie dobrze mógłby być w Platformie - ręka od tego by mu nie uschła" - tak +/- powiedział Marian Kowalski (RN/ONR) na spotkaniu w Klubie GaPola w Lublinie - BTW warto posłuchać całego zapisu spotkania, bo się można dużo i niestety niezbyt dobrego dowiedzieć, jak działa i jakich ludzi ma PiS i dostał za to brawa - polecam http://www.yout...

    Co do nowego rzecznika PiS - IMO to musi być poseł, żeby mógłbyć zawsze obecny na sali sejmu. Do tego stawiałbym bardziej na obytego w mediach "fajtera" niż na kulturalnego i przez to delikatnego inteligenta - obstawiałbym kogoś typu Joachima Brudzińskiego.

    Zgadzam się z opiniami, że Tusk/Wojtunik zrobili prezent Kaczyńskiemu, czyszcząc mu otoczenie z kłopotliwego człowieka. Od Kaczora zależy, jak ten prezent wykorzysta.

  10. avatar

    Hofman i tak był już naruszony, poza tym jest wysoce prawdopodobne ,że wyjdzie z tego, do dzisiaj Tusk może się co najwyżej wytarzać w dorszu Pitery.

  11. MK napisze o co chodzi w tym, co sie stało na konwencji PO i bedę wiedział, co myślec
    Dzisiejszy Hofman będzie ooooooooooooodległą przeszłością.
    A prokuratura działa już pod nowe rozdanie....mniejsza, kto ją szczuje. Może w końcu nauczy się niezależności. Taaaaak. Nauczy się.
    Może byłoby lepiej, gdyby ze 2 lata była prokaczorodyspozycyjna?

  12. Mam nadzieję, że się Kurka nie obrazi, ale pomału dla nas (chciałem napisać moherów) Kontrowersje to jak Wyborcza dla lemingów. Przeczytamy i wiemy co mysleć.
    Ja mam Mads to samo, co mi tam, co  pieprzą cały dzień,  Kurkę wieczorem poczytam i będę wiedział co o tym myśleć.
     A tak nawiasem mówiąc, określenie moher już zupełnie wyszło z użytku powszechnego.
    Moher zrobił swoje, moher może odejść, a ZUS i NFZ mu dopomoże.

  13. avatar

    Nie wolno tak pisać i przede wszystkim myśleć. Gdyby mi przyszło do głowy robić za guru, to mam nadzieję, że myślący samodzielnie ludzie, w łeb mi zdzielą, aby się nie ośmieszał. Nie ma gorszego pomysłu od kupowania gotowej recepty na myślenie. Nim dojdę do swoich konkluzji wysłuchuję wielu ludzi, odsiewam plewę, często Michnik i Tusk dają wiedzę, co i jak myśleć. Trzeba myśleć, to obowiązek każdego człowieka i ja bardzo lubię krytyczne, myślące, komentarze, chociaż pewnie wielu się tym stwierdzeniem ubawi. Lubię, pod warunkiem, że treść wskazuję na słabe punkty analizy albo dodaje mocne. Pieprzenia tylko nie trawię. Dzisiaj na przykład parę krytycznych uwag jest bardzo celnych. Bielan rzeczywiście nie musi być dobrym pomysłem, zdrada to jednak zdrada i tutaj Kaczor chyba ma rację, nie ma co tworzyć precedensu. Hofman ze sporymi szansami może się oczyścić i cała sprawa nie wydaje się dramatem. Tutaj też zgoda, ale co do zasady niestety mam rację, Kaczor to dupa nie kadrowy, fatalną ma rękę do ludzi, beznadziejną. Hofman to typ, który ma jakiś fałsz w sobie, nie umiem tego doprecyzować, ale ktoś tu już napisał, nie mam problemu, żeby go oczyma wyobraźni widzieć w szeregach PO, czy innego PJN, zresztą był bliski tego, jak niesie plotka.

  14. Mój wpis  jest lekkim  żartem. Czytam Twoje artykuły dlatego, że często myslę tak jak Ty. Porządkujesz jednak wiele faktów, które krążą gdzieś w medialnym szumie.
    Tzw "dziennikarze niezależni" są trochę miałcy, powielają mowę trawę, chociaż jest sporo dobrych artykułów i analiz, z którymi oczywiście się bardzo zgadzam, no bo człowiek już tak ma. Najlepiej mu się podoba to, co już wcześniej mu się podobało.
    PO ma swoich zwolenników, którzy nie chcą przyznać się do swojej porażki, postawili na złego konia, a teraz nie ma szans, żeby się z tego wycofali.  Czekająteraz  na tzw. narrację, jak i co mają myśleć o korupcji przy ustawianych przetargach. Wyborcza coś tam dla nich wysmaży.
    Już podobno napisała o symetrii między korupcją w ministerstwach   i zaniedbaniem podatkowym Hofmana. No i lemingi już wiedzą co maja myśleć, wszyscy kradną, ale nalważniejsze, żeby PIS nie doszedł do władzy, no i ten Macierewicz.

  15. Rzekł szef CBA: "CBA nie ma żadnej barwy politycznej. Wikłanie Biura w politykę jest stanowczym nadużyciem. Kontrole są prowadzone systematycznie i wynikają z rutynowych analiz oświadczeń majątkowych".
    Pardon, zesrałem się ze śmiechu więc zamiast komentrza, tylko krótkie pytanie do szefów służb PRL-bis: czy 1,8 mlm przypadków kontrolowania rozmów i bilingów to też rutyna czy robienie statystyki? Pędzę do kibla...
     

  16. Ja osobiście różnic pomiedzy działaniami Kaczora i Tuska nie widzę,  w takim samym stopniu szkodzą.  Ciągle słyszę 'my nic nie możemy zrobić ponieważ oni mają większość". 
    Macierewicz udowodnił że i z tą 'mityczną' większością sobie całkiem dobrze radzi przy aferze z katastrofą. 
    Czy aby nie jest tak, że jedni nas wpychają w coraz większą biedę a tzw opozycja mówi. Tak musi być. 

  17. Macierewicz przy okazji wyjaśniania "katastrofy" zrobił jeszcze coś ważnego - przyciągnął i przeciągnął na swoją stronę część "twardej" (czyt. technicznej) inteligencji - działania, czy też ich styl, Kaczyńskiego Marcinkiewicza, Dorna i Ziobro powodowały, że inteligencja odsuwała się od PiS.

    Idąc tym tropem - czy Kaczyński & Co. powinni przedstawiać kolejny "program" w którym znajdą się tak poronione pomysły jak Narodowy Program Zatrudnienia, czy raczej wymyślać jakieś pożyteczne działania-akcje, w które będą się angażowały kolejne grupy społeczne, bo będzie to w ich interesie.

  18. drogą. Kiedy PDT zaczął wykańczać Grzesia, zastanawiałem się czemu to robi. Grześjako jedyny z przeciwników, im był słaby w PO tym był silniejszy, bo przelewał się do pałacu prezydenckiego. Jedynym sposobem na pozbycie się problemu Grzesia, a właścicie jego patrona, było wyszarpanie dywanu. A do tego nie trzba usunąć 30 posłów, bo oni nie są szablami Grzesia tylko silniejszego, wystarczy usunąć Grzesia, Grupińskiego i Sikorskiego. I wtedy PDT spokojnie, we własnym mniemaniu dojedzie do końca kadecji. Inny punkt wyjścia, te same wnioski, trochę inaczej położone akcenty.

    Natomiast jeśli chodzi o przedszkolaków, to nikt nie wierzył że będą mieć "Wychowanie seksualne" czy jak to się będzie nazywać. I to jest chorągiew zakonu templariuszy, wszystko inne mogliby odpuścić ale tego nie. to jest "opium dla ludu", seks jest najważnieszą żadzą czołowieka. Doprowadzenie człowieka do stanu seksualnego zwierzecia, od jak namłodszego wieku, uniemożliwia wprowadzenie poztywynych wartości w życie ludzi. I oznacza likwidację kościoła. Juź niedługo katolicy w Europie czeka ten sam los, co chrześcijan w czasie wielkiej rzezi francuskiej, wielkiej rzezi rosyjskiej, wielkiej rzezi hitlerowskiej. Wystarczy zapronować żeby "Wychowanie seksualne " w szkole było fakultatywne, spowoduje to większy atak wściekłości niż  wszystkie inne próby obrony razem wzięte.

  19. czy pierwej ich nie wyrezają muzułmanie ...

  20. zawsze mieć z tyłu głowy taki zapis, że PiS to nie jest taka sobie zwykła partia, jak PO czy SLD. PiS był, jest i będzie zawsze na cenzurowanym miejscu. Podam przykład, bo to najlepszy sposób.
    Jeżeli jakiś wójt czy sołtys, gdzieś tam hen w głębokim Wygwizdowie przytuli parę stówek lub zatrudni kochankę, to media podadzą to w dwojaki sposób. Jeżeli będzie z PSL czy PO, to media nie napiszą o jego partyjnych konotacjach. No chyba, że to ktoś zbyt znany żeby to pominąć. Ale. Jeżeli będzie z PiS-u lub startował z list PiS-u (bo to nie zawsze to samo), to media będą to mieliły i mieliły. Radny z PiSu ukradł! Wójt z PiS-u zatrudnił kochankę poza konkursem!!
    Komuś tu nie podoba się Błaszczak. OK. Nie podoba się, bo jak przypuszczam, ten któemu się nie podoba uważa zapewne, że Błaszczak jest niemedialny. Ale poza tym Błaszczak jest LOJALNY. A dla mnie (myślę, że nie tylko dla mnie) liczy się właśnie lojalność. Bardzo sobie cenię tę cechę u facetów. U kobiet mniej, bo jak wiadomo la donna mobile:-) Ale u facetów lojalność stawiam na pierwszym miejscu. I dlatego kogoś takiego jak Koń czy Lowelas nie dopuściłbym do swojego kręgu znajomych.
    A Bielan właśnie pokazał się nielojalny. Nie stał murem przy Kaczorze. Bez względu na okoliczności. Miał taki moment, że lawirował. Szukał czegoś więcej, niż to co dawał mu Prezes. Już po paru dniach było wiadomo, że PJN nie wypalił. I wtedy Bielanowi się odmieniło. A gdyby PJN wypalił?

  21. Gadasz Łysiakiem, więć dla kontrastu przemówię Niesiołem albo Krzemińskim: „Meine Ehre heisst Treue". "Moim honorem jest wierność" - było napisane na kordach SS. Totemy i nic poza tym.

    Lojalność tak, ale nie wtedy, gdy szef wykazuje wyjątkową zdolność do otaczania się miernotami. Mierny ale wierny - pamiętasz to? Kurak od lat punktuje Kaczora z politykę personalną. Polityka to idea plus efektywna jej realizacja ( w tym polityka personalna). Przypomnij sobie REAGANA -  ostatniego efektywnego idealistę.

  22. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Oraz drugim: to nie sztuka zabić kruka, ale gołą dupą jeża.
    Ja mówię o lojalności, jak o czymś oczywistym, odwrotnie do ciebie. Jest takie stare amerykańskie powiedzenie, że jak ktoś obok ciebie trzy razy pod rząd mówi "demokracja", to ja sprawdzam czy mam nabity pistolet. Jest też podobne: jak ktoś obok ciebie trzy razy pod rząd mówi o uczciwości, to ja sprawdzam czy mam jeszcze portfel w tylnej kieszeni.
    Wniosek: między mówieniem, a czynieniem jest spora różnica. Albo, albo. Nie można być trochę lojalnym, tak jak nie można być trochę w trumnie.

  23. nie widać grymasów na twarzy mówiącego. Stąd większość - jak sądzę - nieporozumień. Fajne jest to co napisałeś, ale już to znam. Przeczytałem to u Łysiaka. Nic nowego. Co do lojalności. niejaki Weber postulował, to co dziś uznaje się w Polandii za dziwny twór - lojlność urzędnika wobec piastowanego urzędu. Nie sądzisz że od tego trzeba zacząć rozmowę o naprawie RP?

    P.S. I w ramach edycji jeszcze dodam: kto kurwista mać jest odpowiedzialny za gównojadów: Kurski, Ziobro, Kluzik-Rostkowska et tutti quanti (Łysiak)? Bo politykę Panie Gallux trzeba umieć robić! Od racji moralnych jest internet i Matka Kurka.

  24. Lojalność to cecha charakteru. To zaleta, ale często i wada. W życiu miałem wiele dowodów na cudzą nielojalność i małą na lojalność.
    Podam przykład:
    Moja ex żona oskarżyła mnie w prokuraturze, a było to w trakcie sprawy rozwodowej, że skupywałem skóry cielęce bez zezwolenia (PRL). Sama z tych skór korzystała, ale uznała że to dobry moment żeby mi dowalić. Pani prokurator, przytomna osoba, poinformowała ją że ona również osiągnęła korzyść z przestępstwa i niech lepiej skargę wycofa. Jeżeli ktoś powierza ci jakiś sekret, niech to będzie nawet przestępstwo, to ty jako osoba lojalna nie możesz tego wykorzystywać przeciw tej osobie. Pod żadnym pozorem. Ktoś ci zaufał.
    Weźmy PiS. Weźmy Lipińskiego i Dorna. Dorn, do niedawna trzeci bliźniak, dzięki Kaczorowi jest dziś w Sejmie, bo Kaczor wziął go na listy mimo tego, że Dorn nie był już członkiem PiS-u. I co ta menda zrobiła? Przy pierwszej okazji dała nogę do zyzoli. Weź teraz Adama Lipińskiego. Facet siedzi w cieniu Kaczora, doradza mu itd. i nie pcha się do kamer. Czy jest lojalny? Myślę, że tak.

  25. Ale OK. Twoje historie vs moje. Też po rozwodzie. Z byłą g-ruchamy sobie na żerdzie, jak nigdy nam się nie udało przedtem. Aż córka - nasze oczko und ubber alles - rzekła nam: "Kurwa mam dość, może byście się wreszcie pokłócili jak normalni rodzice."  Eeee tam z takim twoim przykładem.
    Gallux, ja wiem że oczekujesz, jak kania dżdżu, przyzwoitości w polityce, ale problem z Kaczorem polega na tym, że on jego śp. Brat - Prezydent RP, nie potrafili przekuć idei w czyn EFEKTYWNIE. Kurak od mniej więcej 2009 r. pisze dlaczego. 

  26. dopiero po 20 latach. Jak się nie było oskarżonym o psychiczne i fizyczne znęcanie nad nią i dzieckiem, to można sobie gruchać. Ja swoją widuję od czasu do czasu i stwierdzam (w duchu) tylko ile jej kilo przybyło:-PPPPP
    Na Kaczorów głosuję od 2005 roku. Jasne, że nie wszystko mi się podoba, ale moją rolą jest głosować lojalnie na wskazanych przez Kaczora ludzi w moim okręgu wyborczym (Sopot).