Prześlij dalej:

Rządy skrępowane są gorsetem dyplomacji, układów i zależności. Nie mogą zatem powiedzieć tego, co naprawdą myślą, ale… do tego celu mają swoich specjalnych wysłanników. Niewątpliwie takim człowiekiem jest p. Song Hongbing - szara eminencja pekińskiego rządu. Gościł on niedawno w Polsce i (z tego, co się orientuję) nie spotkał się z nim nikt z otoczenia premier i prezydenta (bo ponoć to antysemita i podobne bzdury). Olbrzymi błąd ale ja nie o tym.

Pan Hongbing nie musiał bawić się w dyplomatyczne ogólniki i przedstawił nam kawa na ławę to, co naprawdę myśli Pekin. Polecam wysłuchać (sa na YouTube) ale w skrócie: globalizacja oparta na anglosaskich warunkach już się przeżyła, dolar kończy swoją supremację jako walutę rezerwową, projekt tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku to alternatywa dla TTIP a Jankesów czeka bankructwo gdy tylko skończą się transakcje ropy w dolarach. I taki właśnie jest chiński plan na najbliższe lata i będą starali się go zrealizować na wszelkie możliwe sposoby.   

Oznacza to jedno - konflikt zdaje się być nieunikniony. I to w dodatku zbrojny. Odsyłam wszystkich zainteresowanych do publikacji i wywiadów Jacka Bartosiaka, który jest moim największym ekspertem w tym temacie nad Wisłą. Co ciekawe opinie J. Bartosiaka w żaden sposób nie są sprzeczne z wypowiedziami S. Hongbinga ale to już tylko dygresja.

Po tym nieco dłuższym wstępie wracam do naszego kraju aby pokazać jaka może być w tym wszystkim rola Polski. Cóż zatem nas może czekać? Używając terminologii szachowej - los pionka poświęconego na globalnej szachownicy w celu zdobycia wieży. Opiszę teraz najczarniejszy scenariusz jaki może nas spotkać. Nie po to by straszyć ale by przestrzec. Nie jest on całkowicie mój, zainspirowany zostałem wypowiedziami panów Michalkiewicza i Brauna. Wiem, że to wszystko tylko dywagacje, ale kto przewidział w 1932 roku, że już za siedem lat zacznie się największa katastrofa Polaków w dziejach? Ba, latem 39 roku każdy kto mówił o możliwej agresji ze wschodu był traktowany jak klasyczny wariat. Historia II Wojny Światowej pokazuje nam ważną rzecz, skwapliwie pomijaną przy każdej okazjia mianowicie, że Polka była cynicznie wykorzystywana przez “sojuszników” od samego początku wojny a oni nawet nie skrzywili się z tego powodu. Zasypiali spokojnie i z całą pewnością nie będa mieli wątpliwości czy zrobić to ponownie. Aby było śmiesznie to w dalszym ciągu nie możemy mieć żadnej pewności, że ktokolwiek nam przyjdzie z pomocą w razie czego. Hasło “Nie będziemy umierać za Gdańsk” zdaje się obowiązywać do tej pory.

Oto co się może wydarzyć. Jankesi chcą ruszyć na Pekin i zaczynają zbierać sojuszników ale Moskwa kręci nosem i nie spieszy się iść na wojaczkę. Zatem Stany postanawiają dać prztyczka w nos Rosji aby pokazać, że jak nie pójdziecie, to możemy Wam zrobić kuku. Duże kuku. W tym celu wywołują prowokację w okolicy tzw. “przesmyku suwalskiego” (w okolicy stacjonować mają wojska NATO, więc w czym problem). Polska zostaje, chcąc nie chcąc, wkręcona w wojenną zawieruchę. I obrywa na całego od przeważających rosyjskich sił. Warszawa wzywa wzywa więc na pomoc “zaprzyjaźnione” armie NATO. Odpowiadają jedynie Niemcy, a Wehrma… to znaczy oczywiście Bundeswehra idąc na wschód przy okazji zajmuje zachodnie tereny Polski, tzw. “ziemie odzyskane” przyłączając je do Berlina. Aby było weselej to nasi “sojusznicy” Ukraińcy wykorzystująca zamieszanie (Ukraińcy lubią przecież  gdy Polska jest w stanie wojny albo gdy jest okupowana, prawda? ) wkraczają ze swoją armią zajmując Chełm, Zamość a i Rzeszów z rozpędu.

Wesoło? A może być jeszcze ciekawiej. Przy pomocy Jankesów (lądują w końcu) udaje się odepchnąć Rosjan od granic Polski ale tak nie za bardzo. Dlaczego? Bo dzięki amerykańskiej dyplomacji udaje się “przekonać” Rosję aby jednak dołączyła do ich krucjaty idącej na Pekin. A żeby nie było stypy po solidnym laniu Moskwa dostanie na otarcie łez Polskę (a raczej to co z niej zostało) w kształcie i na regułach podobnych do Księstwa Warszawskiego. W końcu Moskwa musi sobie jakoś zrekompensować straty.

I jak się podoba taka właśnie wizja? Oczywiście jest to bardzo czarny scenariusz jednakże możliwy do zrealizowania. I do jego spełnienia musiałyby zaistnieć dodatkowe warunki, jak np. zamieszanie w Europie (może upadek strefy euro?). Co możemy robić by temu przeciwdziałać? O tym może innym razem.

0
4454 liczba odsłon
Obrazek użytkownika piana_pl

Autor artykułu: piana_pl

1 (liczba komentarzy)

  1. Księstwo Warszawskie https://pl.wiki... czy może raczej chodziło o Królestwo Polskie https://pl.wiki...

    A w ogóle tak sobie myślę, że wybór "ekscentrycznego miliardera" jest zagrywką Rotszydów, która ma uzasadnić całkowitą zmianę ich modus operandi, nowe etapy mądrości, które to uzasadnią, etc, etc. Proszę zwrócić uwagę, jak są pacyfikowane wszelkie próby ponownego przeliczenia głosów - wywoływane jest zagrożenie dla objęcia prezydentury przez D.Trumpa, a jak przychodzi co do czego, to wszelkie potencjalne przeszkody magicznie znikają - a to przerwanie liczenia głosów w MI przez sąd, a to ... - same podstawienie niedysponowanej fizycznie i z parszywą opinią kontrkandydatki wskazuje na ustawkę.

    Przy okazji St.Michalkiewicz popełnił b.dobry, ale przerażający tekst tłumaczący między innymi wygłup prof. Glińskiego w TVP link: Stanisław MICHALKIEWICZ - Odmrożenie globalne i europejskie