Andzrej Duda



share

Dla stałych Czytelników nie jest tajemnicą, że od lipca 2017 roku nie zostawiam suchej nitki na prezydencie, który dla mnie przestał być politykiem godnym szacunku, choćby sam Jarosław Kaczyński namaścił go na drugą kadencję. Stali Czytelnicy wiedzą również, że przy całej krytyce do często powtarzanego zarzutu, jakoby Andrzej Duda był drugim Komorowskim i trzymał sztamę z WSI zawsze podchodziłem sceptycznie i prawdę mówiąc nadal tak czynię, ale z dużą większym dystansem. Głównym argumentem przeciw prezydentowi ma być brak publikacji aneksu do raportu o likwidacji. WSI, co uważam za kompletny absurd.



share

Upał taki, że świętemu nie staje, jak mówił jeden z bohaterów opowiadań Marka Hłaski, to i sensu nie ma katować się poważnymi treściami. Kabarety też wychodzą bokiem, bo co nie przełączysz na Telewizję Publiczną, to jakieś powtórki z 2011 roku i śmieszne dialogi z pamięci można odtwarzać. Pozostaje zachować się humanitarnie i zaserwować Czytelnikom chłodnik. Studzę rozpalone głowy przełamanymi lodami. Dajcie sobie ludzie spokój z ogłaszaniem „Przemysłu pogardy II”, zbyt parno i duszno na takie przegrzane tematy. Nie ma żadnego przemysłu, a i pogarda zamieniła się… no nie inaczej tylko w samą frustrację. Żadną miarą nie da się porównać traktowania przez media i Internet Lecha Kaczyńskiego, z bezradnymi głupotami wypisywanymi o Andrzeju Dudzie. Czuję się szczególnie upoważniony do tak radykalnego wniosku, ponieważ w przemyśle pogardy jako polityczny idiota uczestniczyłem.



share

Dziś w Pałacu Prezydenckim odbyła się pierwsza uroczystość z udziałem nowego i długo oczekiwanego gospodarza. Prezydent Andrzej Duda wręczył nominacje pracownikom swojej kancelarii. Próżno wśród nich szukać analfabetów, agentów WSI i ludzi, którzy nie wiedzieliby, że po krzesłach się nie chodzi, gości rozsadza, nim się samemu cztery litery posadowi. Nudna impreza, nie było się czym ekscytować i tak a propos dopiszę, że na fali euforii zaobserwowałem niebezpieczną bezkrytyczność. Proszę wybaczyć, jeśli coś jest nudne to po prostu jest, jeśli coś jest zabawne to też się poważne nie stanie, z tej racji, że sympatyczny facet gra główną rolę. Andrzej Duda wyglądający na typowego chłopca z dobrego domu, co jest komplementem, przemówieniem do żołnierzy mnie rozbawił, no chłop nie brzmi jak dowódca na apelu, a tak starał się przemówić. Także, bez przesady z lukrem, bo wiadomo jak to się kończy, ale to jest chuchanie na zimne i na przyszłość.

Strony