ASP



share

Starym zwyczajem kolegów swojego taty, Jerzy O. postanowił wyprodukować „śmieszny żart”, czyli w języku resortowym prowokację. Na swoim blogu pan prezes zaprosił mnie na „Przystanek Woodstock” i do ASP, o ile dobrze kojarzę jest to jakiś tamtejszy WUML, gdzie wykładał towarzysz Balcerowicz i będzie wykładać towarzyszka Środa. Z taką lekką nieśmiałością odnoszę się do tej zgranej socjotechniki, która polega na obrzucaniu łajnem gościa, by za chwilę spytać: „stary o co ci chodzi, kochaj świat, zapraszam cię do siebie, pogadajmy, tylko nie mów, że masz jakieś obawy, nie odlatuj”. Dziecinada w wykonaniu dziadka, ale nie ma sprawy i „nie mam focha”, jeśli chodzi o formę zaproszenia, która daleko odbiega od norm akademickich. Rozumiem, że prezes trzyma poziom wieczorówki robotniczo-chłopskiej, mimo wszystko proszę o podanie dnia i godziny, kiedy miałbym dać wykład na tej uczelni, jak również proszę wziąć pod uwagę terminy obecnych i przyszłych wokand.