blagi



share

Powiadają propagandyści, że mamy do czynienia z gumkowaniem historii. Pretekstem do tego wzmożenia miała być wystawa zorganizowana w trakcie szczytu NATO. Według sanhedrynu RP III zabrakło na niej wielu bóstw i cudotwórców, którzy sprawili, że Polska znalazła się po przeciwnej stronie żelaznej kurtyny. Jednym cięgiem wymieniano zasłużonych: Kwaśniewskiego, Geremka, Nowaka-Jeziorańskiego i Wałęsę, by za chwile drwić z; Kaczyńskiego, Macierewicza, Olszewskiego. Mam ten komfort, że nie muszę sięgać do żadnych źródeł, ponieważ jestem naocznym świadkiem historii i doskonale pamiętam, jak to z NATO i z wieloma sprawami było. Nikogo nie wygumkowano, ale po raz pierwszy nie doklejono zbędnych twarzy i te fakty w końcu powinny trafić do podręczników. Na początku lat 90-tych zwolenników wejścia do NATO nazywano oszołomami i to był tylko jeden z licznych przykładów na „brak odpowiedzialności”. Pierwszy słynny dylemat z tamtego okresu to podział władzy.