ciamajdan niepełnosprawny



share

Po wyroku sądu w Złotoryi, który nie zostawił suchej nitki na Owsiaku, ale i na WOŚP, na korytarzu złapał mnie reporter z TVN24. Udzieliłem krótkiego wywiadu, dosłownie kilkadziesiąt sekund, i powiedziałem, że sąd w całości uznał za prawdziwe tezy stawiane w publikacjach, dotyczące finansowania i przepływów pieniędzy z WOŚP i Złotego Melona do firm rodzinnych Owsiaka. Z tego wywiadu nie dało się dosłownie nic wyciąć, a każde zdanie było dla Owsiaka kompromitujące. Jednak dla TVN24 nie ma rzeczy niemożliwych, wywiad w ogóle się nie ukazał w wersji wideo, za to jakiś propagandzista napisał, że „Hejter z Biskupina jest zadowolony z wyroku i nadal podtrzymuje swoje oszczerstwa”. Mniej więcej coś takiego, bo dosłownego cytatu nie chce mi się szukać.



share

Każde głębsze sięganie do faktów tak, żeby nie dać żadnemu adwokatowi szansy w sądzie, wymaga gigantycznej pracy i koncentracji. Z doświadczenia wiem, że można w 100% napisać prawdę, obronić się przed wszystkimi zarzutami, po drodze usłyszeć „pierdol się”, „będziesz miał w dupę”, „wariat ze Złotoryi”, a na końcu zostać uznanym winnym za „króla żebraków”. Odwagi, a właściwie brawury to mi nigdy w dochodzeniu do sedna sprawy nie brakowało, jednak tym razem nie mam czasu na profesjonalne obnażanie poszczególnych uczestniczek politycznej hucpy, która się odbywa z użyciem niepełnosprawnej tarczy i maczugi.