dziki



share

Napisałbym, że szczyt obłędu został osiągnięty, ale żywotność podobnego stwierdzenia zmieściłaby się w dwóch machnięciach skrzydełek motyla. Nie ma granicy obłędu, której lewaccy ideolodzy nie przekroczą, bo oni z paranoi po prostu żyją. Przechodząc do konkretnego obłędu, z jakim mamy do czynienia mniej więcej od trzech dni, na starcie można sobie darować pisanie i mówienie, że w Niemczech zastrzelono blisko milion dzików, w absolutnej ciszy, zgodnie z konstytucją i wartościami europejskimi.