faktury



Od siebie napisałem już wszystko, co dotyczy moich sporów prawnych z Jerzym Owsiakiem i Fundacją WOŚP, a także „transparentności” tych podmiotów. Oczywiście mam na myśli stan na dzień 13 stycznia 2017 roku, bo to się jeszcze będzie bardzo dynamicznie zmieniać. Niemniej przyszedł czas, aby uporządkować ustalenia poczynione nie przez Matkę Kurkę, ale przez sądy. 25 Finał WOŚP to doskonała okazja, aby pokazać, jak to z tymi „przegranymi procesami” Matki Kurki było i przede wszystkim dlaczego fundacja i Jerzy Owsiak rozpaczliwie bronią dostępu do dokumentów finansowych.

Do rzeczy! Zaczynamy od pierwszego i najgłośniejszego procesu!

I. Sprawa IIK 358/13 Sąd Rejonowy w Złotoryi, oskarżyciele Jerzy Owsiak i Fundacja WOŚP, podstawa prawna art. 212 k.k. (zniesławienie) i art. 216 k.k. znieważenie. WOŚP przegrywa proces w całości, Piotr Wielgucki zostaje uznany winnym jedynie znieważenia Jerzego Owsiaka słowami „hiena cmentarna”.



share

Na początku chciałbym zdemontować wszystkie plotki, że jestem fachowcem od fundacji. Nie jestem, po prostu chce mi się od czasu do czasu sięgnąć do dokumentów, co jest zajęciem wybitnie nużącym, ale pozwalającym uzyskać konkretną wiedzę. Aferą wokół Kijowskiego nie zajmowałem się prawie w ogóle, bo miałem swoje sprawy na głowie, ale dziś znalazłem trochę wolnego czasu i dlatego mogę kilka spraw uporządkować. W mediach pojawiają się chaotyczne informacje, wszyscy piszą, że Kijowski coś zachachmęcił, ale nigdzie nie przeczytałem, jak to rzeczywiście wygląda od strony prawnej. Zacznijmy od podstaw.

Komitet Obrony Demokracji jako ukonstytuowany podmiot został wpisany do KRS dopiero 3 marca 2016 roku. W zarządzie KOD zasiedli:



share

Stażyści Lisa zatrudnieni na umowę zlecenie znaleźli dorsza wędzonego w rozliczeniach Andrzeja Dudy – całe 11 tysięcy złotych za przeloty samolotowe z trzech lat. Każde ściganie polityka, który sięgnie chociaż po jedną złotówkę Polaków powinno być pochwalone i objęte ponadpartyjną zasadą dogłębnej analizy. Gorzej gdy płatne pismaki władzy po wielomiesięcznej eksploracji kozaczego dołu wyjmują śmieszne papierki, które świadczą tylko i wyłącznie o głupocie i małości pismaków. Zacznijmy może od rzeczy podstawowej czyli prawa i poszczególnych artykułów, jasno definiujących stan faktyczny. Co czytamy na stronie sejmowej, która powołuje się na ustawę z dnia 9 maja 1996 r. O WYKONYWANIU MANDATU POSŁA I SENATORA? Poseł ma prawo, na terenie kraju, do bezpłatnego przejazdu środkami publicznego transportu zbiorowego oraz przelotów w krajowym przewozie lotniczym, a także do bezpłatnych przejazdów środkami publicznej komunikacji miejskiej (art.

Strony