Głos Skierniewic i Okolicy



share

Jeżeli zrobię na przykład karmnik dla ptaków, to ten karmnik będzie należał do mnie, mimo że „dla ptaków” został zrobiony. Do czasu ma się rozumieć, aż nie zdecyduję inaczej. Mogę ten karmnik użytkować zgodnie z przeznaczeniem lub nie, mogę komuś go sprzedać ewentualnie podarować i wtedy moje prawo własności przechodzi na obdarowanego. Jeżeli potem obdarowany zgubi ten karmnik, albo zniszczy, albo sprzeda komuś trzeciemu, to ja nie będę miał prawa do jakichkolwiek roszczeń z tego tytułu do kogokolwiek.

Zgodnie z naszą tradycją roszczenie może mieć co najwyżej znalazca zgubionego karmnika. A konkretnie to znalazca ma prawo od właściciela domagać się tak zwanego „znaleźnego” w wysokości 10 % wartości znalezionej rzeczy.

Co zrobić jednak kiedy właściciel się nie zgłasza, albo nie daje się go ustalić?