globaliści



share

W wielkiej światowej polityce brak nudy, a to głównie za sprawą POTUS-a Trumpa, który co chwila zaskakuje świat tak swoimi niekonwencjonalnymi manierami jak i odwagą w konfrontowaniu narosłych w ostatnich dekadach problemów. Trump jawi się liderem na miarę wyzwań czasu w którym żyjemy. Taki bogaty Robin Hood, który zabiera moc globalistom, a rozdaje nadzieję okradanym z tożsamości państwom narodowym. Po 7-u dekadach od II wojny światowej stworzony PAX AMERICANA od pewnego czasu już nie jest aktualny, nie oddaje nowej rzeczywistości. Najpierw upadł Związek Sowiecki, następnie swój rozkwit przeżywała dziś uwikłana w wiele sprzeczności będąca globalistycznym eksperymentem Unia Europejska, którą dziś wstrząsają kryzysy zagrażające jej dalszej egzystencji.



share

“Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma…” śpiewała Maryla Rodowicz mimo, że wokół życie temu zaprzeczało, a ona sama przyjaźniła się z ówczesnymi oszustami,  politykami. Obecnie mamy podobnie tyle, że pewnie dla utrudnienia, przeniesiono im centralę ze wschodu na zachód tak, żeby jeszcze mocniej skołować poddanych.  Bardziej prawdziwy natomiast wydaje się inny zwrot piosenki: “Tylko koni, tylko koni… żal…”. A szczególnie tego biednego kucyka z Niemiec, zgwałconego przez jakże specjalnego gościa Angeli Merkel. Nasuwa się myśl, że niemiecka perwersja ekstremalnie uosabia się w zabijaniu, że wspomnę tylko polskiego żubra, naiwnie dążącego do centrum UE (pewnie uwierzył ekologom w Puszczy Białowieskiej)...



share

Ronald Reagan powiedział, że celem Ameryki nie jest aby wszyscy ludzie byli tacy sami, ale aby byli wolni w wykorzystywaniu swoich zdolności i pracy w drodze do wypełnienia swoich marzeń.  Kiedy obserwujemy zmiany zachodzące na wielu płaszczyznach w kraju Waszyngtona nasuwa nam się wiele pytań. Czy tradycyjna “milcząca większość”, która w ostatnich wyborach prezydenckich nieoczekiwanie udzieliła poparcia Donaldowi J. Trumpowi, człowiekowi spoza polityki, ma szanse na zablokowanie socjalistów demolujących i  “ubogacających”  tradycyjną Amerykę? Problem jest oczywiście bardziej złożony. Tak naprawdę mamy do czynienia z ukształtowanym przez dekady establishmentem obydwu partii dobrze spenetrowanym, opłacanym, wykorzystywanym i kierowanym przez banksterów, czyli globalnych bankierów.

Strony