incydent



share

Co najmniej takie tytuły powinny się pojawić we wszystkich głównych wydaniach medialnych, po śmiesznym incydencie, jaki miał miejsce w Płocku. Spotkanie z Adamem Michnikiem zostało zakłócone i przerwane, bo któryś z „sympatyków” na powitanie wrzucił do sali świece dymne, a że salka gabarytami przypominała plebanię, to się długo atmosfera nie chciała przewietrzyć. Nie był to pierwszy i jedyny incydent, wcześniej w Płocku wywieszono plakaty z listami gończymi za Aronem i Stefanem Szechterem. Pierwszego ścigano za to, co zrobił z Polską po 1989 roku, drugiego za zbrodnie stalinowskie. Wszystko razem powinny skutkować histerią na poziomie podpalenia Reichstagu, ale jakoś nie poskutkowało.



share

Jedną z najpodlejszych technik propagandowych jest budowanie generalizacji poprzez incydent. Technika przez cała lata była stosowana przez Michnika i sama w sobie jest niezawodna. Polega to na bardzo prostym, właściwie prymitywnym zabiegu, który można nazwać wyłapywaniem czarnej owcy. Tym sposobem można się bawić w nieskończoność w polowanie na antysemityzm, czy inną ksenofobię. Nie ma możliwości, aby w populacji o wielkości kilkudziesięciu milionów ludzi nie znalazł się oszust, idiota, złodziej, w końcu morderca. Statystyka nie zna litości i człowiek, który nie ukończył jednej klasy szkoły podstawowej, ale poznał trochę życia wie, że napisy na miejskich szaletach „Żydzi do gazu” będą się pojawiać zawsze.



share

Irytują mnie wszelkie quizy i głupkowate zabawy z cyklu wskaż trzy szczegóły, które odróżniają obrazki, ale tym razem nie ma wyjścia. Dla dobra nauki, czy też paranauki, zwanej socjologią, odwołuję się do konkursu. Proszę spojrzeć na powyższą fotografię i udając, że nie rozpoznajecie Państwo wioskowego znaczka na sweterkach, przypisać te jakże roześmiane twarze do konkretnego elektoratu. Dla ułatwienia podpowiedź w systemie audiotele. Czy to jest obciachowy, moherowy ciemnogród głosujący na PiS, a nawet na Rydzyka? Czy to jest wizerunek nowoczesnego, otwartego, europejskiego społeczeństwa obywatelskiego. Niestety nie będę mógł zebrać odpowiedzi, dlatego pozwolę sobie w ciemno założyć, że propaganda i przekazy podprogowe zrobiły swoje.