Jacek Stachera



share

Wczoraj w TVN24 Jerzy O. błądząc wzrokiem i rumieniąc się na twarzy sprzedawał swoją starą sztuczkę. Starzeje się, kiedyś te same numery wykonywał bez zmrużenia oka. Zapewniał Jerzy O., że fundacja WOŚP nie ma nic do ukrycia, że udostępnia wszystkie dokumenty i w każdej chwili zaprasza dowolne instytucje kontrolujące. Dziś odbyła się też konferencja, na której powtórzył wymienione kłamstwa i dodał parę nowych, z kłamstwem najważniejszym. „Dyrygent orkiestry” zapewniał, że organizowane przez fundację konkursy ofert to najbardziej uczciwa i przejrzysta forma wydawania środków publicznych. Dla mnie te błazeństwa nie mają już żadnej wartości, ani nie irytują, ani nie śmieszą, to po prostu rutynowe łgarstwa Jerzego O., które słyszałem setki razy i tyle razy demaskowałem.



share

Od wielu tygodni zapowiadałem, że ujawnię pełen mechanizm wyprowadzania kasy z WOŚP do prywatnej kieszeni Jerzego Owsiaka i jego najbliższej rodziny. Przyszedł czas, aby spełnić obietnicę. Materiał, który zgromadziłem jest tak obszerny, że nie sposób wszystkiego napisać w jednym artykule, dlatego dziś tylko schemat i podstawowe informacje, w najbliższej przyszłości pojawią się rozbudowane publikacje naszpikowane dokumentami. Przed sądami dwóch instancji udowodniłem, że WOŚP jest finansowana nie tylko przez donatorów, ale przez budżet lokalny i centralny, co w najlepszym razie bilansuje się na 0. Ze społecznego i ekonomicznego punktu widzenia funkcjonowanie WOŚP jest absolutnym absurdem, modelową beczką bez dna, ale dla Owsiaka i jego rodziny to prawdziwy róg obfitości. Podstawową strukturę przepływów finansowych pokazywałem wiele razy: Dojna krowa WOŚP => Słup „Złoty Melon” => Firma krzak „Mrówka Cała”.