Kayah



share

Cudów nie ma, gdy tylko bezrobocie spada do 7.7% albo PKB rośnie do 4% musi o sobie przypomnieć jakiś lebiega, który chce zrobić Jarosławowi Kaczyńskiemu niechciany prezent. Jako zadeklarowany radykał jestem gorącym zwolennikiem odcięcia od koryta wszystkich przyrośniętych od lat. Mam na myśli nie tylko polityków i „biznesmenów”, ale autorytety, ekspertów i artystów. Ciąłbym bez żadnej litości i z wyraźnym sygnałem, że dobre czasy się skończyły, ale jednocześnie ciąłbym tak, żeby się samemu nie pokaleczyć, a wycinanym nie dać szansy pisnąć. Wydaje się, że taką techniką gardzi biegający na Nowogrodzką drugi i trzeci garnitur PiS, który czuje się w obowiązku dostarczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu prezenty, których On wcale nie oczekuje i jednocześnie darczyńcy ogłaszają całemu światu, jak hojne dary zostały zaniesione.