komunikacja społeczna



share

Tekst może się wydawać pesymistyczny albo wręcz marudzący, ale intencją jest tchnięcie ducha realizmu. Pojedynek PO i PiS da się porównać do dwóch charakterystycznych sytuacji życiowych. Pierwsza z nich bardziej przyziemna i znana prawie każdemu, to wybór na najlepszego nauczyciela w szkole. W mojej podstawówce na zmianę wygrywała Pani od polskiego, która mniej więcej od końca marca prowadziła z nami zajęcia na dworze i omawialiśmy kolejne odcinki „Niewolnicy Izaury” i Pani od plastyki pozwalająca nam na lekcji odrabiać zadanie domowe z matematyki. Dopiero w LO wygrał Pan od fizyki, który był największą, ale sprawiedliwą „kosą” w całym liceum. Druga sytuacja odnosi się do wiecznie wylewanych żalów przez przedstawicieli kultury wyższej, cokolwiek to znaczy. Żalą się wyżsi przedstawiciele, że prosty lud woli sobie obejrzeć mecz zamiast przeczytać dzieło Mickiewicza. Nie trudno się domyślić kto i jaką rolę w tych metaforach obstawia.

Strony