Lidia Niedźwiedzka-Owsiak



share

Od wielu tygodni zapowiadałem, że ujawnię pełen mechanizm wyprowadzania kasy z WOŚP do prywatnej kieszeni Jerzego Owsiaka i jego najbliższej rodziny. Przyszedł czas, aby spełnić obietnicę. Materiał, który zgromadziłem jest tak obszerny, że nie sposób wszystkiego napisać w jednym artykule, dlatego dziś tylko schemat i podstawowe informacje, w najbliższej przyszłości pojawią się rozbudowane publikacje naszpikowane dokumentami. Przed sądami dwóch instancji udowodniłem, że WOŚP jest finansowana nie tylko przez donatorów, ale przez budżet lokalny i centralny, co w najlepszym razie bilansuje się na 0. Ze społecznego i ekonomicznego punktu widzenia funkcjonowanie WOŚP jest absolutnym absurdem, modelową beczką bez dna, ale dla Owsiaka i jego rodziny to prawdziwy róg obfitości. Podstawową strukturę przepływów finansowych pokazywałem wiele razy: Dojna krowa WOŚP => Słup „Złoty Melon” => Firma krzak „Mrówka Cała”.



share

Bardzo się cieszę, że media publikują dokumenty, które zamieszczałem na portalu kontrowersje.net kilka miesięcy temu. Skoro jeden wątek dużo większego molarnego oszustwa Państwa Owsiaków robi taką karierę, to opublikuje jeszcze ciekawsze dokumenty. O tym, że Jerzy Owsiak zatrudnił swoją żonę na stanowisku dyrektora medycznego, żeby było śmieszniej, już wiemy. Precyzyjnie rzecz ujmując Lidia Niedźwiedzka-Owsiak powstrzymała się od głosu przy podejmowaniu decyzji o swoim zatrudnieniu, ale uchwałę podpisała. Wypłaty dla „Dzidzi” dawno się zdezaktualizowały, w ostatnim dostępnym sprawozdaniu merytorycznym pensja dyrektor medycznej zawiera się w widełkach 14 do 19 tysięcy. Jednak to nawet nie jest czubek góry lodowej, jeśli chodzi o podpisywanie umów i wypłatę środków w układzie Owsiak płaci żonie, żona płaci Owsiakowi, Owsiakowie płacą Owsiakom.



share

Dziś bardzo krótki tekst, żeby każdy Czytelnik mógł zachować odpowiednią świeżość umysłu, która pozwoli rozwiązać konkurs. Do Sądu Rejonowego w Złotoryi przyszły kolejne „rozrachunki”, pod którymi podpisała się główna księgowa „Złotego Melona” i fundacji WOŚP, Dorota Pilarska. Póki co skupię się na jednej perełce radosnej księgowości, bo prezes Owsiak zgodnie z przewidywaniami i po mimo zarządzenia nie przysłał do sądu wydruków z ksiąg rachunkowych i co mu zrobisz? On jest prezes „Jurek”, jego tata jest stary Owsiak i sąd prezesowi „to se może”. Trzeba jednak wierzyć w ludzi i nawet w prezesa, może się zapomniało spakować, może poszło pocztą lotniczą, może mecenas Zagajewski odwołał się do Dumy. Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem, dlatego podrzucam robotę innym, bardzo mile widziani fachowcy z WOŚP, którzy tu koczują 24h na dobę. Zagadka jest następująca.