ludzie Kukiza



share

Dookoła padają pytania i plotki, wywołane milczeniem rewolucjonisty Pawła Kukiza, który nie potrafi odpowiedzieć z kim i co konkretnie zamierza zrobić. Mnie te pytania i milczenie wcale nie dziwią, ponieważ Polskę marzeń Pawła Kukiza i jego politycznego zaplecza mam pod nosem, niecałe 30 km od mojej wsi. Polecam uważną lekturę tekstu i kilka połączonych ze sobą lokalnych funkcji, które są symbolicznym odzwierciedleniem szczebla centralnego: prezydent miasta – szef rządu, doradcy prezydenta – gabinet polityczny, rada miasta – rada ministrów. Nim zagłosujecie na „nową” Polskę, dokładnie przyjrzyjcie się, jak wygląda stary Lubin, bo to jest Polska Kukiza w pigułce. Niewielkie dolnośląskie miasto większości Polaków kojarzy się z trzema najbardziej charakterystycznymi znakami rozpoznawczymi: siedziba KGHM, sport (Zagłębie Lubin, piłka ręczna i nożna) i tragiczne wydarzenia z czasów stanu wojennego.



share

Na początku chciałbym poprosić zwolenników Pawła Kukiza, aby nie byli tak okrutni i prześmiewczy wobec swojego lidera, jak najbardziej surowi krytycy. Po pierwszym tekście pokazującym ludzi Kukiza przeczytałem, że w PiS, PO, PSL jest tak samo i jakoś się tym nie zajmuję. To nieprawda i też nie ma znaczenia moja twórczość. Przypomnę piewcom „antysystemu”, że Kukiz ma być jedyną rybą w stawie pełnym raków. Jeśli robimy sobie jaja i przyjmujemy do wiadomości, że „antysystemowość” to taki system, w którym te same patologie są udziałem naszych „patologów”, to w zasadzie można skończyć z legendą Szewczyka Dratewki z opolskiej wsi. Dzień, w którym Kukiz powie, że on jest wodzem ciągnącym za sobą spady ze wszystkich partii, będzie dniem, w którym zamilknę, ale dopóki słyszę i widzę tanie sztuczki propagandowe bełtające ludziom w głowach, nie odpuszczę.