niemoc



share

Przyznaję, że w ten mit sam bardzo długu wierzyłem i uznawałem za prawdę objawioną, ale przeszło mi po weryfikacji, jakiej dokonało życie, a jest ich klika. Po pierwsze i najważniejsze, przekonanie, że wraz z uciszeniem TVN i GW zostaną uciszone przekonania widzów i czytelników jest czymś więcej niż głupotą, to zbrodnia. Ludzie nie zmieniają się jak śpiące królewny, czy rycerze zaklęci w słup soli, od jednego pocałunku albo magicznego zaklęcia.Z uporem maniaka powtarzam wszystkim zwolennikom cudownych rozwiązań, że przed 2015 roku PiS nie miało żadnych mediów, prócz niszowej prasy, TV Trwam i paru portali działających niemal w podziemiu i pomimo tego wybory wygrało podwójnie.



share

Dwa smrodki, radomski układ i taśma Morawieckiego, puszczone na trzy tygodnie przed wyborami, pokazują jak bardzo zużyte jest to całe towarzystwo. Modne słowo „frustracja” pasuje do śmiesznej opozycji i medialnego zaplecza idealnie. Gdy człowiekowi nic nie idzie, to siłą rzeczy wpada we wściekłość i bezsilność, tak się właśnie dzieje w obozie niegdysiejszych władców. Najbardziej musi boleć poczucie utraty wpływów. Kiedyś Gazeta Wyborcza, czy TVN potrafiły zdecydować o losach wyborów i poprowadzić debatę publiczną w dowolnym kierunku. Dziś większość tej mocy została zniwelowana przez Internet i toporną, bo toporną, ale jednak w pewnym wymiarze skuteczną Telewizję Publiczną.



share

Za każdym razem gdy się biorę za pisanie o opozycji mam wyrzuty sumienia i spore obawy. W obszarze wyrzutów sumienia chodzi o to, że ktoś to będzie musiał czytać, a na odcinku sporych obaw, że nikt tego nie przeczyta. Biorąc jednak pod uwagę, że istnieją takie tematy, które przerabiamy każdego dnia, na przykład prognoza pogody albo kłótnię o to, kto pierwszy rano wchodzi do łazienki, trzeba się nauczyć żyć z tą opozycją, bo innej długo mieć nie będziemy. Ostatnie zdanie nie było złośliwością, ale życzeniem, aby stan aktualny trwał wiecznie z uwagi na niebywałe zalety opozycji.

Strony