parawan



share

Niech mi będzie oszołom, ale w cuda nie wierzę, że dzisiejsze aresztowanie Dody R. jest przypadkowe i bez żadnego związku z wojną sejmową, która właśnie się zaczyna. Daję sobie łeb i parę innych organów uciąć, że ten „event” jest zamierzonym działaniem władzy, czym w zasadzie należałoby się martwić, ale nie w takich okolicznościach, jakie mamy. Działania z premedytacją dopatruję się wyłącznie w samym terminie aresztowania, reszta nie ma nic wspólnego z PiS i władzą wszelaką. Do tego stopnia jest to sprawa apolityczna, że ofiarę Dody, reprezentuje mecenas Romek, tak ten Romek, przezywany koniem.



share

Co w tej Polsce się wyprawia, to naprawdę! Chyba wszyscy znają to zdanie, którego się używa przy wszystkich możliwych okazjach, od tego, że pijany potrącił staruszkę na przejściu, aż po zamach na demokrację. Z każdego epizodu da się w Polsce i nie tylko w Polsce zrobić temat przewodni. Weźmy choćby te wszystkie sprawy związane z jakże fundamentalnymi kwestiami ustrojowymi. Gdy Jarosław Kaczyński kandydował na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, bardzo szybko się ujawniło, że nie wypełnia kryteriów formalnych. Chodziło o to, że Polska po wyborze Jarosława Kaczyńskiego zostałby pozbawiona pierwszej damy. Pierwszy z brzegu przykład pogrąża kanclerz Merkel, której wizyta w Polsce przeszła z takim oddźwiękiem, jak wizyta prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby podobne marnotrawstwo, przecież prosiło się o wyciągnięcie wszystkich kwestii drażliwych i dołączenie do nich słów śp. Lecha Kaczyńskiego oraz papieża Franciszka.