Placzyński


  • Kategoria publikacji: Sport

share

Daleki jestem od reprezentowania TVP w roli pełnomocnika, adwokata, mecenasa, czy też zwykłego obrońcy dokonań, ale za zerwanie rozmów z polskim przedstawicielstwem Sportfive mam głębokie wyrazy szacunku. Prawdopodobną przyczyną odesłania Sportfive wcale nie były szlachetne intencje, raczej widmo bankructwa TVP, które zagląda firmie od czasów światłych rządów Donalda Tuska, mimo wszystko efekt jest zbawienny. Wśród komentarzy odnoszących się do niewątpliwego skandalu występuje spore bogactwo, co mnie akurat cieszy, bo zwykle linia podziału jest czarno-biała. Piszą ludzie, że TVP ma obowiązek transmitować mecze reprezentacji i takie zawody muszą być bezpłatnie dostępne, w końcu płacimy abonament. Bardzo słuszne stanowisko, w pełni popieram, pod warunkiem, że z jednej kieszeni obywatela nie wyjmuje się żywej gotówki, by do drugiej wrzucić ochłap w postaci zakładowego biletu do cyrku.