prawomocny wyrok



share

W przeciwieństwie do swojego procesowego przeciwnika nie robię cyrków z busami, pudłami i „powoływaniem biegłego”. Wcześniej uczciwie napisałem, że publikuję tylko te fragmenty wyroku, jakie były dla mnie korzystne i wygodne. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu, co zresztą zaznaczyłem w komentarzu. Poziom uzasadnienia Sądu Okręgowego w Legnicy to modelowe „owoce z zatrutego drzewa”, czyli kompletna fikcja prawna. Z drugiej strony był jeszcze bełkot, propaganda, manipulacje i nieograniczone możliwości medialne WOŚP. Stąd rozłożenie publikacji na raty. Pisałem wielokrotnie, że „im wyżej, tym gorzej” i nie pomyliłem się. Sąd II instancji wycisnął dla Owsiaka wszystko, co się dało wycisnąć z rozsądnego wyroku Sądu Rejonowego w Złotoryi (uznającego Matkę Kurkę za winnego) i uratował pana prezesa, dając mu marne pocieszenie. Uzasadnienie brzmi tak niedorzecznie, jakby je pisał pełnomocnik Owsiaka.



share

Sąd Okręgowy w Legnicy zawarł w swoim pisemnym uzasadnieniu co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście twierdzeń, które naruszają art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz „Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”. Ponadto w uzasadnieniu znajdują się oczywiste błędy w ustaleniach faktycznych i to tak rażące jak wskazanie niewłaściwego sformułowania objętego prywatnym aktem oskarżenia („hiena cmentarna na dorobku”, a nie „hiena cmentarna”), czy okresu, w którym doszło do zniewagi wzajemnej. Z tych powodów i jeszcze kilku innych z całą pewnością będzie wniesiona kasacja, ale dziś chciałbym się odnieść do tego, co od początku było istotą sporu, czyli do faktów. Sąd Okręgowy w Legnicy nie potrafił ukryć swojej stronniczości i wręcz uwielbienia dla Jerzego Owsiaka, momentami sędziowie formułując oceny zachowują się jak pełnomocnicy „pokrzywdzonych”, ale nawet w takich okolicznościach fakty się same obroniły.



share

Pomijając wszystkie propagandowe przepychanki aktywistów z WOŚP, jak również zaklinanie rzeczywistości spisane w oświadczeniu zarządu fundacji, w ramach własnego oświadczenia proponuję krótki, ale bardzo intensywny kurs prawa. Będzie to lekcja dla ambitnych, ponieważ każdy kursant samodzielnie musi odczytać trzy fragmenty pism procesowych i wyroków sądów, a następnie wyciągnąć wnioski. Zamiast wdawać się w dywagacje, mierzyć, ważyć i naciągać wygraną, tudzież skracać porażkę, zapraszam do lektury dokumentacji, która mówi wszystko i wspomniane wnioski nasuwają się same. Na wypadek, gdyby ktoś był zainteresowany moją opinią, to w kilku zdaniach napiszę, co myślę. Stanąłem przed sądem w procesie karnym z dwóch artykułów 212 i 216 kk, za publikacje zawierające treści dotyczące działalności publicznej i finansowej Jerzego Owsiaka oraz podmiotów, które on i/lub małżonka Lidia Niedźwiedzka Owsiak reprezentowali.

Strony