pytania prejudycjalne



share

Wszyscy krzyczą to się w głowie nie mieści! No dobrze, ale wiecie, co się w głowie nie mieści i jak to wyglądało od początku? Daję sobie obciąć swoją zmęczoną głowę, że najmniej 95% komentujących nie ma pojęcia, czego tak naprawdę dotyczy najnowsze postanowienie Sądu Najwyższego i na jakiej podstawie zapadało. Wszyscy dookoła powtarzają jak mantrę modne słówka: „pytania prejudycjalne”, ale prawie nikt nie zna materii i stron postępowania. Zajrzałem do źródeł, czyli do pierwszego orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2018 roku, dostępnego na oficjalnej stronie SN: http://www.sn.p....



share

Jak widzę, wielu nie dostrzega prostej zasady, obowiązującej także w sądach i w stosowaniu prawa: dlaczego ktoś tak postępuje a nie inaczej? - Bo może. Przypomnijmy sobie jak postępował prof. Rzepliński, jego składy orzekające w TK, które wg jednych były tylko opiniami przy kawie, a według drugich wyrokami podlegającymi natychmiastowemu opublikowaniu. Andrzej Rzepliński również próbował przeforsować tzw. zabezpieczenie. Pamiętamy jak to wszystko się skończyło: większość rządząca powiedziała owym sędziom TK i prezesowi Rzeplińskiemu: "możecie panu majstrowi skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować".