pytania prejudycjalne



share

Jak widzę, wielu nie dostrzega prostej zasady, obowiązującej także w sądach i w stosowaniu prawa: dlaczego ktoś tak postępuje a nie inaczej? - Bo może. Przypomnijmy sobie jak postępował prof. Rzepliński, jego składy orzekające w TK, które wg jednych były tylko opiniami przy kawie, a według drugich wyrokami podlegającymi natychmiastowemu opublikowaniu. Andrzej Rzepliński również próbował przeforsować tzw. zabezpieczenie. Pamiętamy jak to wszystko się skończyło: większość rządząca powiedziała owym sędziom TK i prezesowi Rzeplińskiemu: "możecie panu majstrowi skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować".