relatywizm



share

Zbiera się na mdłości przy lekturze, która dla wielu, głównie hipokrytów, stała się nagle wielkim i przykrym zaskoczeniem. O tym kim jest ksiądz Henryk Jankowski TW Delegat, wiedzieli dosłownie wszyscy, bez wyjątku. Wiedział Bolek Wałęsa, z tego samego sortu, wiedziała „PO”, wiedział „PiS”, wiedział Kościół i Komitet Centralny Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wiedzieli wierni i ateiści, patrioci i zdrajcy, narodowcy i komuniści, ale wszystkim dookoła gęby zamykał jeden obrazek – Jankowski w Stoczni Gdańskiej, który „tyle dobrego zrobił dla Polski”.

 

share

Choćby nie wiem jak się starać nie da się uniknąć tematu, który nie schodzi z Internetu drugi dzień. W mediach jakoś średnio się przebił, zwłaszcza tych, które potrafią wydobyć jedno zdanie Kaczyńskiego wypowiedziane w świetlicy, gdzieś na wschodniej rubieży. Poseł Trzaskowski i jego 20 groszy rzucone żebrzącej kobiecie nie stały się wydarzeniem numer jeden, jak sałatka posłanki Pawłowicz, która krążyła jako symbol „arogancji władzy” i wypełniała treścią wszystkie główne serwisy informacyjne przez tygodnie. Opisany stan rzeczy nie jest niczym nowym, to samo dzieje się ze zbydlęceniem Obywateli RP i nawet ciężko sobie wyobrazić ile autorytetów wytoczyłoby tyrady moralne, gdyby słuchacz Radia Maryja powiedział do kamery, że rozciapane ciało Tuska w błocie to przepiękny widok.

Strony