Środa dupa



share

Madzia Środa, znana szerzej, jako prof. Magdalena Środa, oburzyła swoimi ostatnimi naukami z fejsbukowej katedry nauk wszelakich i jakichkolwiek, liczne środowiska prawicowe.

Nie rozumiem tego oburzenia. Po pierwsze Madzia twierdzi, że należy chodzić tam, gdzie można spotkać ludzi prawdziwie wierzących w Boga:

Nic się nie zmieni dopóki nie zaczniemy bojkotować kościołów lub chodzić tylko tam, gdzie są księża wierzący w Boga…

Implicite mamy tutaj powiedziane, że jest źle, a poprawić się może, jeśli zaczniemy.. itd.

Następnie, Madzia strasznie psioczy na kulturę i elementy naszej tożsamości narodowej sięgające średniowiecza. Wszyscy wiemy, na jakim nieśrdniowiecznym poziomie jest profesura Madzi Środy. Profesura  -   czyli średniowieczny wynalazek i  nasz kulturowy, żywy do dzisiaj, fenomen intelektualny. Tutaj też by się zgadzało.